Stephen Kokx
Uwaga redaktora: Jego Ekscelencja Arcybiskup Carlo Maria Viganò uprzejmie zgodził się na wieloczęściowy, ekskluzywny wywiad pisemny dla Kokx News za pośrednictwem poczty elektronicznej. Dzisiaj publikujemy jego odpowiedź na nasze pierwsze pytanie dotyczące oceny „ery Lwa”. W nadchodzących tygodniach opublikujemy oświadczenia Jego Ekscelencji dotyczące naszych kolejnych zapytań. W miarę jak Trad Inc. nadal ugina kolana przed władzami soborowymi, liczba mediów dostarczających tego typu treści niewątpliwie będzie się zmniejszać. Wierzymy, że naszym obowiązkiem jest zapobiec temu. Wyraź swoją opinię, stając z nami już dziś. Rozważ przekazanie darowizny lub zostaniesz płatnym subskrybentem . Możesz również obserwować nas na X lub wysłać nam wiadomość na Substack.
„SOLVE ET COAGULA”

Stephen Kokx przeprowadza wywiad z arcybiskupem Carlo Marią Viganò
Stephen Kokx : Wasza Ekscelencjo, wiele decyzji Prevosta wskazuje na to, że pragnie on kontynuować heretycki kurs swoich poprzedników, zwłaszcza drogę synodalną wytyczoną przez Jorge Bergoglio. Wielu zdaje się uważać, że musimy „dać mu czas” i „mieć nadzieję”, że sytuacja się poprawi. Jednocześnie wydaje się, że cel Prevosta jest dość jasny i że milczenie lub „dawanie mu korzyści z wątpliwości” – przy jednoczesnym przedstawianiu jego panowania w bardziej pozytywnym świetle – może wywołać skandal poprzez zaniechanie i/lub tworzenie fałszywej nadziei. Co sądzi Pan o tych argumentach i jak katolicy powinni postrzegać ten „pontyfikat” po nieco ponad dwóch miesiącach?
Carlo Maria Viganò: Nikt z nas nie może osądzać forum wewnętrznego , czyli wewnętrznych dyspozycji, z którymi dana osoba działa lub mówi: tylko Nasz Pan, który widzi głębię naszych serc, może to uczynić. Nie oznacza to jednak, że nie możemy wyrazić oceny na forum zewnętrznym , czyli skutków i konsekwencji, jakie działania lub wypowiedzi danej osoby mogą mieć ogólnie lub w konkretnym kontekście. Dotyczy to również Leona, którego wybór jest postrzegany przez wielu jako znak zmiany po katastrofalnym okresie uzurpacji bergogliańskiej, choć nie ma na to dowodów. W rzeczywistości działania, nominacje i publiczne wypowiedzi Leona mnożą się, co dowodzi jego całkowitej zgodności z poprzednikiem o nieszczęsnej pamięci.
Ja sam, jak zapewne zauważyło wielu w dniach bezpośrednio po wyborach, wolałem powstrzymać się od publicznego wyrażania moich poglądów na temat Leo i komentowania ich w sposób, który mógłby zostać odebrany jako pochopny.
Po nieco ponad dwóch miesiącach, jednakże, wierzę, że można znaleźć spójność w działaniach i wypowiedziach Leona z linią nakreśloną przez Bergoglio. I być może to spontaniczne pojawienie się Siostry Nathalie Becquart 1 i innych członków elity synodalnej na selfie z nowo wybranym papieżem 2 dzisiaj nabiera znaczenia, które mogło początkowo umknąć większości. Przesłanie, które możemy z tego wyciągnąć – i któremu towarzyszą błogie i zadowolone uśmiechy wielu ultra-postępowych elektorów (wśród nich kardynała Cupicha z Chicago), którzy pojawili się na Loggii po białym dymie – jest takie, że droga synodalna, z której Kościół bergogliański i po-bergogliański w żaden sposób nie może uciec, została już wytyczona i że Leon został wybrany w czwartej turze głosowania jako kontynuator mandatu synodalnego , a nie munus petrinum .
Powiem bez ogródek: lobby synodalne oczekuje, że Leon XII nada legitymację kanoniczną wywrotowemu procesowi obalenia papiestwa; swoistej dobrowolnej abdykacji monarchy na rzecz parlamentu, który w odpowiedzi na zrzeczenie się władzy jurysdykcyjnej i rządzenia, uznaje go za osobę posiadającą honorowy prymat, przydatny na płaszczyźnie ekumenicznej. W paradoksie prawnym lobby to żąda, aby posiadacz boskiego prawa sprawował najwyższą władzę, aby przekazać to prawo synodowi, czego papież nie może uczynić. Ten kościelny zamach stanu ma doprowadzić do skrajnych konsekwencji rewolucyjny proces zainaugurowany na Soborze Watykańskim II wraz z kolegialnością biskupią Lumen gentium[ 3] , rozszerzając władzę Kościoła katolickiego na świeckich i kobiety, z całkowitym uszczerbkiem dla nierozerwalnej więzi między władzą święceń a władzą jurysdykcji, która istniała w Kościele od niepamiętnych czasów. Z drugiej strony, rozszerzenie na kobiety funkcji dotychczas zarezerwowanych dla duchownych otwiera praktyczną możliwość wprowadzenia ról parasłużebnych, takich jak diakonisy i duchowni nieświęceni. Nie sposób nie dostrzec w tym również spełnienia postulatów Agendy 2030 dotyczących równości płci.
Nie wiem, czy moi bracia biskupi i wierni zdają sobie sprawę ze śmiertelnego zagrożenia, jakie dla Kościoła katolickiego stanowi to wywrotowe i oszukańcze działanie. To, co Rewolucja uczyniła w narodach katolickich, dokonuje się tutaj na poziomie kościelnym: zniesienia monarchii z boskiego prawa i zastąpienia jej oszustwem suwerenności ludu, podczas gdy w rzeczywistości celem jest przerzucenie władzy w ręce elity i przekształcenie jej w tyranię. Synodalizacja w tym sensie, a raczej pseudodemokratyzacja Kościoła, będzie narzędziem i przyczyną jego zniszczenia, dokładnie tak, jak to już miało miejsce w sferze cywilnej. Ta niechęć do świętej władzy królewskiej papiestwa ukazuje całą nienawiść szatana: zarówno w monarchach katolickich, jak i w Biskupie Rzymskim jaśnieje Najświętszy Majestat Chrystusa Króla i Papieża, który króluje z Tronu Krzyża.
Ta demokratyzacja – tylko z nazwy, bo w rzeczywistości władza spoczywa w rękach lobby – nieuchronnie pociąga za sobą biurokratyzację Kościoła, a wiemy, że biurokracja jest jednym z głównych narzędzi kontroli masonerii. Biurokraci, pod pretekstem „demokratycznych” i „synodalnych” procedur, mogą manipulować zgromadzeniami, sterować głosami, kształtować konsensus i sprawiać wrażenie, że propozycja powstaje spontanicznie oddolnie, podczas gdy w rzeczywistości została starannie opracowana przez tych, którzy zarządzają całym aparatem organizacyjnym Synodu. To kolosalna fikcja, oszustwo, które groteskowo powiela rozpad społeczeństwa obywatelskiego po 1789 roku. Oszustwo, które doprowadzi również do terroru, dyktatury bezimiennego i anonimowego ciała, które będzie głosić dogmaty klimatyczne i nowe grzechy przeciwko środowisku, ekskomuniki za krzywdzenie migrantów lub za negowanie dogmatu o inkluzji LGBTQ+, i będzie to robić w imię Kościoła synodalnego . W tym przypadku jednak nie ma króla Ludwika, którego należałoby zgilotynować: monarcha już skłonił się przed bożkami globalistów, a jego kapitulacja wydaje się przekonująca i pożądana, niemal zaplanowana z wyprzedzeniem.
Tym, którzy uparcie idealizują wizerunek Leona, kierując się modelem, który jest z pewnością pocieszający, ale nie odpowiada rzeczywistości, radzę, aby ocenili fakty takimi, jakie są, a nie próbowali dostosowywać ich do własnych pragnień. Zacznę od niezaprzeczalnego faktu: Robert Francis Prévost został mianowany prefektem Dykasterii Biskupów i wyniesiony do godności kardynalskiej w 2023 roku przez samego Bergoglio. A gdyby Bergoglio miał choćby mgliste podejrzenie, że Prevost nie będzie konsekwentny w swojej linii rządzenia, nigdy nie wyniósłby go do godności kardynalskiej ani nie postawiłby go na czele strategicznej Dykasterii, takiej jak ta, która decyduje o nominacjach biskupich.
Obawiam się, że Leon reprezentuje „modernizm z ludzką twarzą” – by zapożyczyć określenie „socjalizm z ludzką twarzą” kojarzone z Praską Wiosną 1968 roku – i że jego niezaprzeczalnie przekonujący i uprzejmy sposób bycia może wprowadzić w błąd wielu, zwłaszcza „konserwatywnych katolików”, prowadząc ich do stworzenia pozornego obrazu papieża, który jednak wydaje się nie mieć pokrycia w rzeczywistości. W okresie między Nuntio vobis a promulgacją „zielonej” Missa votiva ukazał się szereg oświadczeń na różne tematy, z których każde ukazuje nam Leona w pełni oddanego soborowej i synodalnej eklezjologii , a jedyną różnicą w stosunku do jego poprzednika jest jego bardziej uprzejma postawa.
Nie zapominajmy, że w czasie psychopandemii biskup Prevost bez wahania poparł narrację pro-szczepionkową, zalecając noszenie maseczek, dystans społeczny i przestrzeganie bezużytecznych i szkodliwych przepisów zdrowotnych WHO. Jego niedawne apele o „zieloną konwersję” posługują się terminologią teologiczną, która przekształca antynaukową teorię psychoekologiczną, przesiąkniętą neomaltuzjanizmem i gnostycyzmem, w znacznie bardziej reprezentatywną Religię Natury, przed którą kłania się jako głowa Kościoła rzymskiego – kluczowe świadectwo globalizmu.
Jeśli jednak architekci Agendy 2030 są jawnymi wrogami naszego Pana Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła, a ich fałszywe alarmy mają legitymizować fałszywe rozwiązania , które zakładają eksterminację części ludzkości i zniewolenie ocalałych, to jak do cholery, zastanawiam się, papież może nie zdawać sobie sprawy z ogromnej odpowiedzialności moralnej, jaką bierze na siebie, ratyfikując zamach stanu Nowego Porządku Świata?
Jak trybunał Historii – i nieomylny trybunał Chrystusa Króla i Papieża – osądzi tę zdradę munus petrinum ?
Leon znajduje się na rozdrożu: albo wybrać szeroką i wygodną ścieżkę konsensusu świata i wrogów Chrystusa i stracić swoją duszę wraz z Trzodą powierzoną mu przez Pana; albo wybrać wąską i stromą ścieżkę naśladowania Chrystusa ( sequela Christi ) i powrotu do Tradycji, dając heroiczne świadectwo o Chrystusie, i Chrystusie Ukrzyżowanym (1 Kor 2,2). Nadszedł czas, aby raz na zawsze zakończyć „doświadczenie soborowe” z jego straszliwymi porażkami i spustoszeniami na wszystkich frontach. Trwanie na tej drodze samozniszczenia i samobójczego zatracenia oznaczałoby branie na siebie odpowiedzialności za przepowiedzianą ruinę, zachęcanie do niej, a nie potępianie jej i zwalczanie wszelkimi środkami. Z ufnością pamiętajmy słowa naszego Pana do Piotra: Ja prosiłem za tobą, aby nie ustała twoja wiara; a ty, nawróciwszy się, utwierdzaj twoich braci (Łk 22,32).
16 lipca 2025
Beata Mariæ Virginis de Monte Carmelo
-
Podsekretarz Sekretariatu Generalnego Synodu.
-
https://zenit.org/2025/05/08/który-jest-pierwszym-dokumentem-podpisanym-przez-leo-xiv-oto-film-i-pierwsze-selfie-z-kobietami/
-
Synod „stanowi kolejny akt przyjęcia Soboru, przedłuża jego inspirację i ożywia jego prorocką moc dla dzisiejszego świata” ( Dokument końcowy , nr 5). Zobacz w tym kontekście „ Ścieżki dla fazy wdrażania Synodu”, opublikowane przez Sekretariat Generalny Synodu 7 lipca 2025 r. ( tutaj ).
https://kokxnews.substack.com/p/exclusive-interview-with-archbishop






