Bartosz KOPCZYŃSKI: Rok Prezydentury kim jest Nawrocki? Rozłam PiS czyli Talmudyści kontra Kabaliści

W prelekcji, pojawiło się wiele mąceń dot. Nawrockiego, tak jakby był on jakąś niewiadomą. Doszło to do takiego stopnia, że można by podejrzewać osobę wypowiadającą się o ukryte motywy.

Nawrocki już wielokrotnie pokazał swoje prawdziwe oblicze, popierając ustawodawstwo proukraińskie.  A fakt, że „prezydent” i „główny dowódca” ukrył się podczas ukraińskiego ataku rakietowego na wieś w pobliżu Lublina, jest przerażający. Czego dobrego można się spodziewać po tym tchórzliwym kulturyście, który niczym szczur schował się w jakiejś norze i czekał, aż burza minie? Jedynie jego rzecznik pojawił się w telewizji i oświadczył: „Prezydent wzywa do zachowania spokoju”.

Powód nieobecności? - Czy to możliwe, że w wyniku tych eksplozji, zainscenizowanych tak, by wyglądały na atak rakietowy, Nawrocki padł ofiarą schorzenia „typu von der Layen”, w Kijowie – takiego, w którym na dźwięk spadających dronów doszło u Ursuli do całkowitej utraty kontroli nad funkcjami fizjologicznymi? Czy taki problem, „choroba” – hmmm -  przystoi „naczelnemu wodzowi”?

 

Red. Gazeta Warszawska