Prelegent lekkomyślnie szafuje pojęciem ”żyd” – w czasach chrystusowych takiego pojęcia nie było.
Trzeba czytać Biblię w tłumaczeniu x. Popowskiego – to dużo wyjaśnia.
Red. Gazeta Warszawska
Prelegent lekkomyślnie szafuje pojęciem ”żyd” – w czasach chrystusowych takiego pojęcia nie było.
Trzeba czytać Biblię w tłumaczeniu x. Popowskiego – to dużo wyjaśnia.
Red. Gazeta Warszawska