Trump: Szpieg, który zdradził amerykańskie sekrety i może swobodnie wyjechać do Izraela

Szpieg, który zdradził amerykańskie sekrety i mógł swobodnie wyjechać do Izraela

Jonathan Pollard odbył karę trzydziestu lat pozbawienia wolności i został zwolniony warunkowo w 2015 r. Po zniesieniu przez administrację Trumpa ograniczeń, izraelski agent może wyjechać do Stanów Zjednoczonych.

66-letni mężczyzna będący w centrum jednej z najbardziej kontrowersyjnych spraw szpiegowskich w historii Stanów Zjednoczonych zostanie dopuszczony do wyjazdu z kraju do Izraela po tym, jak administracja Trumpa zdecydowała się pozwolić na wygaśnięcie jego warunkowego zwolnienia.

Były analityk Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, Jonathan Pollard, przekazał Izraelowi tajne informacje w latach 80. w rzadkim znanym przypadku szpiegowania między bliskimi sojusznikami .

Setki dokumentów, w tym informacje na temat broni arabskiej i radzieckiej oraz zdjęcia satelitarne, zostały przekazane agentom izraelskiego wywiadu.

Pollard został oskarżony o półtora roku, kiedy ujawnił Izraelowi tajemnice Stanów Zjednoczonych i został złapany podczas próby ubiegania się o azyl w izraelskiej ambasadzie w Waszyngtonie.

Szpieg przyznał się do winy przed rozprawą, a następnie odbył 30 lat więzienia, a w 2015 r. Zwolniono go warunkowo.

Agenci wywiadu i urzędnicy Departamentu Obrony utrzymywali, że Pollard utrudniał Waszyngtonowi zbieranie informacji wywiadowczych i wnosił sprzeciw wobec złagodzenia kary.

Wyżsi urzędnicy amerykańscy, w tym były dyrektor CIA George Tenet i sekretarz obrony Donald Rumsfeld, obaj proizraelskie jastrzębie, sprzeciwiali się jakiemukolwiek złagodzeniu wyroku Pollarda, gdy byli u władzy.

Joseph E diGenova, adwokat, który oskarżył Pollarda, powiedział, że sprawa była jedną z dziesięciu najpoważniejszych przypadków szpiegostwa w historii Stanów Zjednoczonych i osobiście życzył sobie, aby Pollard służył dłużej niż 30 lat spędzonych za kratami.

Zezwolenie na wygaśnięcie zwolnienia warunkowego Pollarda, a tym samym umożliwienie mu przeniesienia się do Izraela, jest zatem postrzegane jako kolejny prezent pożegnalny administracji Trumpa wobec Izraela.

Cytowany w New York Times, prawnik Alan Dershowitz powiedział, że Pollard, który uzyskał obywatelstwo Izraela w 1995 roku, chce być pochowany w Izraelu.

Trump, żarliwie proizraelski nawet jak na standardy amerykańskie, wcześniej przeniósł ambasadę USA w Tel Awiwie do Jerozolimy, odciął fundusze dla Autonomii Palestyńskiej i pośredniczył w sojuszach między Izraelem a wieloma państwami arabskimi.

Zagrożenie szpiegowskie

Sprawa Pollarda to tylko jedno małe spojrzenie na skomplikowany świat wywiadu USA i jego relacji z sojusznikami, takimi jak Izrael.

Uważa się, że agencje wywiadowcze USA i Izraela współpracowały przy wielu głośnych operacjach, takich jak zabójstwo dowódcy Hezbollahu Imada Mughniyaha w 2008 roku i cyberatak na irańskie obiekty nuklearne przy użyciu wirusa Stuxnet.

Niemniej jednak Amerykanie wciąż nie mają zaufania do tego, gdzie kończy się zasięg wywiadu Izraela.

Dokumenty upublicznione przez demaskatora NSA Edwarda Snowdena w 2007 roku ujawniły, że urzędnicy wywiadu w USA uważają Izrael za główne zagrożenie w zakresie działalności szpiegowskiej.

Jeden z dokumentów mówi, że Izrael był zaangażowany w „operacje szpiegowskie / wywiadowcze oraz operacje manipulacyjne / wywierania wpływu” przeciwko interesom Stanów Zjednoczonych.

Jak podkreśla Newsweek, termin „operacje manipulacji / wywierania wpływu” odnosi się do izraelskiego programu, który ma na celu przekonanie amerykańskiej opinii publicznej na swoją korzyść.

Inny dokument określa Izrael jako trzecie największe zagrożenie wywiadowcze dla USA po Rosji i Chinach.

Jedną z możliwych demonstracji tego, jak takie operacje mogą działać, została zademonstrowana w dokumencie Al Jazeera „The Lobby”. Dochodzenie wykazało, jak izraelski dyplomata Shai Masot ściśle współpracował z proizraelskimi grupami interesów w partiach politycznych i na uniwersytetach, aby promować proizraelski program i przeciwdziałać aktywizmowi na rzecz Palestyńczyków.

W 2019 r. Politico poinformowało, że byli urzędnicy USA uważają, że Izrael był odpowiedzialny za umieszczanie urządzeń podsłuchowych w Białym Domu i innych ważnych obszarach w Waszyngtonie .

Urządzenia znane jako „płaszczki” działają poprzez przechwytywanie sygnałów telefonów komórkowych i uważa się, że celem ich inwigilacji był prezydent Donald Trump.

Ambasada Izraela zaprzeczyła oskarżeniom, a Trump powiedział, że nie wierzy doniesieniom.

Nie podjęto żadnych dalszych działań.

 

https://www.trtworld.com/magazine/spy-who-who-gave-up-us-secrets-free-to-go-to-israel-41728