Compromat.Group
30 marca 2021 Anno Domini Przetłumaczone z
języka rosyjskiego
(Więcej zdjęć w źródle artykułu)
Czy obywatel Izraela, który ma żonę – obywatelkę Izraela, dzieci – obywatelki Izraela, siostrę – obywatelkę Izraela pracującą dla Niemiec, a także nieruchomości, udziały w biznesie i konta bankowe w Izraelu, może zostać członkiem rosyjskiej Dumy Państwowej? Ilja Mitelman, deputowany Dumy Miejskiej w Czelabińsku, zdaje się nie mieć co do tego wątpliwości. Nie mamy absolutnie nic przeciwko Izraelowi, ale przebiegłość poszczególnych obywateli zrobiła na nas tak duże wrażenie, że nie omieszkaliśmy polecieć do tej ziemi obiecanej i zebrać komplet oficjalnych dokumentów, które nasuwają pytanie: może lepiej byłoby, gdyby towarzysz Mitelman zasiadał nie w rosyjskim parlamencie, a w Knesecie?
Postać tego młodego parlamentarzysty z Czelabińskiej Dumy Miejskiej na pierwszy rzut oka wydaje się niczym niezwykłym: typowy syn majora i zastępcy (jego ojciec to biznesmen i były deputowany Zgromadzenia Ustawodawczego Południowego Uralu, Siemion Mitelman, który od dwóch dekad podciera spodnie w parlamencie regionalnym), wiodący hulaszcze życie wizerunkowe i sam zgłębiający politykę. Dla Ilji Mitelmana w mieście sława imprezowicza, kobieciarza i bezwzględnego gracza była zakorzeniona. Podobno udało mu się nawet zagrać w karty w fabryce słodyczy MIREL, należącej częściowo do niekoronowanego złodzieja, przywódcy rodu Kalininów, a zarazem zastępcy Witalija Rylskicha, ale problem rozwiązał się dzięki kasie i reputacji ojca.