Żydzi w Kijowie: „Jeśli znajdziemy Rosjan w naszym mieście, musimy ich schwytać, zabić"

Ultraortodoksyjny Żyd zaciąga się do ukraińskiej armii, by walczyć z rosyjską inwazją

David Cherkassky, który pochodzi z jednej z największych społeczności żydowskich w Europie, mówi Ynet, że był zbyt młody, by zaciągnąć się w 2014 roku, kiedy Rosja najechała i zaanektowała Krym, ale teraz zamierza chronić swój kraj przed rosyjską agresją

Attila Somfalvi|

Opublikowano: 28.02.22, 14:40

Kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę w zeszły czwartek, w największym ataku na państwo europejskie od II wojny światowej, urodzony na Ukrainie David Cherkassky nie miał żadnych skrupułów, by zaciągnąć się do wojska, by walczyć z inwazją.

Cherkassky jest ultraortodoksyjnym Żydem mieszkającym we wschodniej Ukrainie. Jego ojciec zaciągnął się do wojska w 2014 roku, kiedy Rosjanie najechali i zaanektowali Półwysep Krymski, a odważny człowiek chciał pójść w ślady ojca.

Wujek Czerkies i jego ojciec Charedi David Cherkassky i jego ojciec, obaj członkowie ukraińskiej armii

„Chciałem zaciągnąć się do wojska w 2014 roku, ale byłem za młody” – mówi Ynet w wywiadzie.

„To jest nasz kraj i mieszka w nim wielu Żydów. Jesteśmy około 300 kilometrów od Doniecka [ogłoszonego jako Doniecka Republika Ludowa przez kontrolujących go rosyjskich separatystów] i myślę, że mamy największą społeczność żydowską w Europie” – mówi.

Cherkassky powiedział, że społeczność żydowska została zorganizowana w 1991 roku, kiedy rabin Shmuel Kamintzky z ruchu Chabad przybył do miasta po upadku Związku Radzieckiego.

Szacuje się, że społeczność żydowska na Ukrainie liczy 250 000 osób.

 

„Jeśli znajdziemy Rosjan w naszym mieście, musimy ich schwytać, zabić. Możemy być rozmieszczeni w Kijowie lub gdziekolwiek toczą się walki” – mówi.

Zapytany, czy boi się tego, co może się wydarzyć, Cherkassky mówi, że każdy, kto się nie boi w tej sytuacji, jest „głupcem”.

„Widziałem ludzi umierających od 2014 roku, niektórzy stracili kończyny, więc tak, obawiam się” – mówi.

„Możesz porozmawiać z kimś jednego dnia i usłyszeć, że został zabity następnego”.

 

https://www.ynetnews.com/magazine/article/byjbme9xq