M. Przydacz: Program SAFE to pożyczka. Prezydent chce wiedzieć, na co zostaną spożytkowane pieniądze. To będzie KPO-BIS

04 lutego 2026

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej był gościem programu „Graffiti” w Polsat News. Redaktor Marcin Fijołek rozpoczął rozmowę od pytania o zwołaną przez Prezydenta Radę Bezpieczeństwa Narodowego i jedno z planowanych podczas posiedzenia zagadnień, jakim ma być program SAFE.

– To jest bardzo ważny program, ale jednocześnie jest to pożyczka i powinna być dobrze spożytkowana. To jest ponad 40 miliardów euro i chodzi o to, żeby przedstawić nie tylko Panu Prezydentowi, ale też w szerszym gronie, jaki jest pomysł rządu na spożytkowanie tych pieniędzy pod kątem zdolności produkcyjnych i zakupowych w Polsce – mówił Marcin Przydacz.

Prezydencki minister dodał, że celem zasadniczym programu SAFE jest zwiększenie produkcyjności w Europie, ale należy uwzględnić, że polska armia w dużej mierze ma sprzęt amerykański i w planowaniu założeń programu SAFE ważna jest kwestia kompatybilności.

– Sytuacja wojny na Ukrainie pokazała, że pojechało tam mnóstwo sprzętu różnorakiego. Ukraińcy sobie z tym doskonale radzili, ale było wiele problemów, że jeden sprzęt nie współdziałał z drugim. Amunicja, mimo, że powinna deklaratywnie pasować do danego sprzętu, nie zawsze pasowała. My nie możemy sobie pozwolić na tego typu problemy. I o tym Pan Prezydent będzie chciał rozmawiać, ile tych pieniędzy zostanie w Polsce i jaki jest czas wykorzystania tych pieniędzy. Od tego jest Rada Bezpieczeństwa Narodowego, żeby móc realnie o tym porozmawiać. Prezydent nie mówi nie. Jeżeli pieniądze trafią do polskiego przemysłu, to będzie to bardzo dobra informacja – wyjaśnił. 

Pytany o kwestię wejścia do Rady Pokoju, do której Polskę zaprosił Donald Trump, stwierdził, że na ten temat jeszcze nie wypowiedział się rząd.

– Mijają kolejne tygodnie i nie wiemy, czy rząd uważa, że powinniśmy zacząć procedurę wchodzenia do tej rady, czy też nie. Wszyscy wiemy, że żadnego miliarda dolarów nie trzeba tam wpłacać, trzeba to przeciąć, nie ma tam obowiązku wpłaty – powiedział. 

Minister podkreślił, że został złożony wniosek do MSZ z prośbą o opinię, jednak z odpowiedzi nic nie wynika.

Wystąpiliśmy z nowym wnioskiem (...) i wie Pan, jaka była odpowiedź? Żadna. Nie ma odpowiedzi. Nie przysłali żadnego projektu listu. Tak to wygląda we współpracy z MSZ – zaznaczył. 

Jak dodał szef BPM, jego zdaniem należałoby rozpocząć prace przygotowawcze do wejścia do Rady Pokoju, jednak do tego potrzebna jest uchwała Rady Ministrów, a także specjalna ustawa w tej sprawie. Potwierdził, że ten temat również będzie poruszany podczas posiedzenia RBN.

W rozmowie odniósł się także do kwestii „wschodnich kontaktów Marszałka Włodzimierza Czarzastego”.

– Na Radzie Bezpieczeństwa Prezydent będzie pytał rząd, czy organy państwa badały tę sprawę i co ustaliły.(…) W mediach ukazuje się wiele niepokojących informacji, że pan Włodzimierz Czarzasty ma kontakty z Panią Swietłaną Czestnych, która jest powiązana z ośrodkami decyzyjnymi w Rosji. I co najgorsze, Pan Czarzasty w ogóle się do tego tematu nie chce odnosić. Nie mówi nic i nie poddał się procedurze weryfikacyjnej – punktował Minister Przydacz. 

Szef BPM podkreślił, że każdy urzędnik składa obszerną ankietę bezpieczeństwa osobowego, po to, aby otrzymać poświadczenie bezpieczeństwa, a obecny Marszałek Sejmu nigdy tego nie zrobił.

– Czego się wstydzi Pan Marszałek? Co chce ukryć przed opinią publiczną? – pytał Marcin Przydacz, dodając, że Prezydent jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych i gwarant stabilności ustroju musi wiedzieć, co się kryje za takimi znakami zapytania w życiorysie drugiej osoby w państwie.

________________________________________

Minister Marcin Przydacz w wieczornym programie „Przekaz Dnia” w Kanale Zero podkreślał, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest organem doradczym Prezydenta i to Prezydent decyduje, kiedy zwołuje Radę oraz jaka jest jej agenda.

Zwrócił uwagę, że są trzy tematy RBN: pożyczka zaciągnięta przez rząd na realizację Programu SAFE, zaproszenie Polski do Rady Pokoju oraz podjęte przez organy państwa działania, mające na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko–biznesowych Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.

– Prezydent chce usłyszeć, jakie działania organy państwa podjęły w tej sprawie. Być może na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego wszyscy będziemy uspokojeni, że służby absolutnie prześwietliły pana Marszałka Czarzastego – mówił. – Może się tego dowiemy – dodał. Jak podkreślił, Prezydent uważa, że druga osoba w państwie musi być tutaj prześwietlona.

Minister zauważył, że Marszałek Sejmu z mocy ustawy, a nie na podstawie zbadania jego życiorysu, ma dostęp do najbardziej istotnych informacji.

Musimy w Polsce mieć pewność, że najwyżsi urzędnicy państwowi mają „czyste karty” – ocenił.

Minister uważa, że zastanawiające jest to, dlaczego Włodzimierz Czarzasty nie chce przejść procedury sprawdzającej. – Jeśli Marszałek Czarzasty przyjdzie [na posiedzenie Rady] – a powinien – to może niech powie publicznie dlaczego tej ankiety nie składał – dodał szef BPM.

Zaznaczył, że dla niego najważniejsze jest bezpieczeństwo w dostępie do informacji niejawnych, dlatego życzyłby sobie, żeby druga osoba w państwie miała poświadczenia wynikające z ankiety bezpieczeństwa.

 

https://www.prezydent.pl/kancelaria/aktywnosc-ministrow/marcin-przydacz-program-safe-to-pozyczka-prezydent-chce-wiedziec-na-co-zostana-spozytkowane-te-pieniadze,114369