Pani Rzecznik sprzeniewierzyła się ślubowaniu, które w obecności Sejmu kilkanaście miesięcy temu wygłosiła. Pani Monika Horna-Cieślak nie powinna nigdy piastować tej funkcji. Sprzeniewierzyła się przede wszystkim dobru dziecka, bo nie zbadała sytuacji. Jej ambicje czy wykorzystywanie pozycji sprawiło, że dzieci trafiły na pewien czas do domu dziecka wbrew decyzji i nawet działaniom policji – mówił Michał Kowalski, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w środowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Prokuratura Krajowa poinformowała w piątek, że otrzymała zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, m.in. przekroczenia uprawnień, przez Rzecznik Praw Dziecka, Monikę Horną-Cieślak.
Informację o zawiadomieniu PK opublikowała w serwisie X.
Chodzi o podejrzenie popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień i fałszywego oskarżenia.
Zawiadomienie ma zostać rozpoznane przez Prokuraturę Okręgową w Szczecinie. Ma ono związek z interwencją dotyczącą rodziny z warszawskiej Białołęki, opisaną w środę przez portal Zero.pl.
Według artykułu Monika Horna-Cieślak – będąc świadkiem ulicznego incydentu z udziałem dziecka – podjęła działania, które doprowadziły do przymusowego odebrania biologicznym rodzicom dwojga dzieci.