Straszne!

Pomyśleć, nie ma na świecie takiego narodu, który miałby wśród swojej inteligencji tylu zdrajców, a i bezwstydników.

Red. Gazeta Warszawska

 

+

 

Do Wszystkich Ludzi Dobrej Woli,

my, niżej podpisani, nie chcemy milczeć w obliczu zła – milczenie jest cichym na nie przyzwoleniem. W Ukrainie trwa pełnoskalowa wojna wywołana agresją rosyjską. Choć nagłówki gazet się zmieniają, a uwaga świata dryfuje ku nowym tematom, w swoich domach giną dzieci, matki, ojcowie, niewinni ludzie – ich czas został zatrzymany przez zło. Nie pozwólmy, by nasze serca znieczuliły się na tę codzienność, która nigdy nie powinna zostać znormalizowana. Nie pozwólmy, aby okrucieństwo osłoniło się milczeniem.

Read more ...
  1.   2 Comment
  2.   388 Views
  Guest — Konrad Rękas o walce z podziemiem UPA przez wiele lat po zakończeniu II wś. https://www.youtube.com/watch?v=wYjb_FleToE...
  Annimars — LISTA HAŃBY https://x.com/PUsiadek/status/2069756424058511503...

"W całym tym nieszczęśliwym kraju nastał „dzień gniewu i klęski“. Tysiąc już piór krwią pisząc, opowiedziało te straszliwe epizody dreszcz budzące. Sine, z rozpłataną piersią widma, krążą w mrocznem wspomnieniu, tak, że się myśleć o tem nie chce, dusza się bowiem wzdryga. Ze wszystkich zakątków, ze wszystkich dróg i gościńców waliły się rozkrzyczane wieści bieżały rozełkane echa, gonił płacz i krwią napęczniały jęk: ukraińska dzicz morduje cywilizację. Niepodobne to było do wiary, żeby to się działo w takim stopniu, w jakim się działo istotnie, z opowieści tych bowiem wynikało, że Atylla to był baranek, Tymur Kulawy miał duszę anielską.

Nad tą ziemią bogatą i śliczną, zapanował zwierz, nietylko morderczy, lecz złośliwy, ohydnie złośliwy, dla którego na ziemiach cywilizowanych miejsca być nie powinno. [ 90 ]Straszliwy rezun, wnuk Gonty i Żeleźniaka, a krewny paryskich „dyplomatów“, mordował szlachcica, bo uważał to za przykazanie swoje główne, mordował jego żonę, bo ta urządziła mu szpital, a kiedy dziki zwierz ukraiński skaleczył się w lesie przy kradzieży drzewa, opatrywała mu dobremi rękoma ranę; rozcinał brzuchy panienkom ze dworu, bo uczyły czytania młodych rezunów i głaskały je po wszawych głowach. Kiedy wymordował wszystkich, wtedy rabował dom wedle swojej metody; nie wiedział, co uczynić z jakimkolwiek sprzętem, więc go rozbijał siekierą; plądrował wśród bezcennych pamiątek, podpaliwszy starą bibliotekę, aby mu było widno wśród walpurgicznej nocy; z pasją tłukł zwierciadła, darł obrazy, wyrywał posadzki, tłukł marmury. Jednakże niczego z taką nie palił lubością, jak książki. Ta krwawa imitacja człowieka miała przed zbiorem książek jakiś niesamowity, niepojęty lęk; mówił sobie ukraiński Hotentot — (tylko z braku lepszego porównania śmiem obrazić poczciwych Hotentotów,) — że ktoby te wszystkie książki przeczytał, ten byłby mędrszym, niż sam ...Kiereński, trzeba je tedy spalić. Tak oto przez setki lat gromadzone pomniki kultury zmieniły się w kupę popiołu, zalanego [ 91 ]krwią. w czasie kilku nocy, których Bóg się pewnie przeraził, w męczeńskim ogniu umarła dusza tego kraju. Ludzie umierali, jak bohaterowie, jak męczeńscy misjonarze wśród dzikich, kobiety umierały, wystrzeliwszy wszystkie ładunki po obronie rozpaczliwej i strasznej. W epidemji zbrodni, te były najohydniejsze, których nikt pojąć nie zdoła. Zdarzyło się, że do rodzącej czarownicy, trzeba było wezwać lekarza. Pojechał do niego rezun i całował po rękach prosząc, by się udał z pomocą. Lekarza tego uważano za świętego człowieka, szedł naprzeciwko tyfusowej śmierci bez wahania do najbiedniejszego, w tej chwili tedy udał się z pomocą do rezunów. Kiedy czynność swoją spełnił, zamordowano go ohydnie, potem zamordowano jego córkę. Jest coś w tych opowieściach, czego dobry Bóg chrześcijański w nieskończonym swym rozumie nie pojmie nigdy. Ludzkość została sponiewieraną po tysiącu lat chrześcijaństwa w tym kraju.

Zdumiałby się członek paryskiego towarzystwa geograficznego, który ze zgrozą wspomina o tem, jak w czternastym wieku Nowo-Zelandczycy powiesili misjonarza, kobiety wyłupiły mu oczy i zjadły mózg, zdumiałby się i nie jechałby już po opowieści z czternastego [ 92 ]wieku na wyspach Eioji, albo w cieśninie Torrés. Rzeczy okropniejsze działy się w środku Europy w 1918 roku. Popełniał je człowiek napół cywilizowany, po namyśle, po przygotowaniach, z lubością i rozkoszą, chytry i czający się za węgłem, lecz ohydny w swojej psiej pokorze, jeśli został rozbrojony; wtedy pada na kolana i całuje nogi i Boga woła na świadectwo, że jest niewinny. Taka jest dziwna plugawa podłość w tym strasznym rezunie, że zbrodniarz, schwytany, lecz hardo idący na szubienicę, jest wobec niego, jak bohater wobec wściekłego psa.

Ostatecznie pojąć można szał zniszczenia u człowieka, dotkniętego zbrodniczym obłędem, któremu widok pożaru pałacu sprawia sadystyczną rozkosz. Uważał pana za swojego wroga i spalił jego dom, hajdamackie zaś czarownice, półnagie, pijane i straszne, zarażone syfilisem przez żołdactwo, z frontu uciekające, tańczą dokoła pożaru. Jest to rodzajowy obraz wiosennej, ślicznej nocy ukraińskiej. Wtedy jednak zaczynają się znów rzeczy niepojęte; ludzi już wymordowano, morderczy zaś szał woła o ofiarę. Wtedy ten syn ziemi, którego po strasznej śmierci ziemia w siebie przyjąć nie zechce, rozwija całą łotrowską pomysłowość i z dworskiej stajni wyprowadza krowę. [ 93 ]Nieszczęsne zwierzę zawieszono na drzewie, pod niem zaś rozpalono ognisko i „pańska“ krowa, oszalała z bólu, pieczona żywcem, wydaje z siebie rzężenia i jęki potworne ku obłąkanej radości tych ludzi, którzy w „spokojnem“ życiu codziennem uważają za obowiązek kopnięcia przy każdem spotkaniu najprzyjaźniejszego psa, pewnie z głuchej wściekłości, że nieszczęsny, ukraiński pies uczciwszą ma duszę."

Read more ...
  1.   2 Comment
  2.   383 Views
  Annimars — Ogromny pożar w Chorzowie. Kłęby dymu nad miastem https://tysol.pl/wiadomosci/ogromny-pozar-w-chorzowie-kleby-dymu-nad-miastem,181115...
  Guest — Bartosz Kopczyński o banderyzmie https://wtowarzystwie.pl/popis-banderyzmu/...

 

To nie jest żaden "polski sąd", ale żydowski.

To trzeba zrozumieć, aby móc funkcjonować w Polsce i świecie.

Polskę trzeba wyzwolić od żydowskiego terroru, to jest conditio sine qua non do odbudowy, ratowania Polski.

 

 Red. Gazeta Warszawska

+

 

„Czy polski sąd czeka na moją śmierć?” – pyta 100-letni b. więzień Auschwitz

„Czy polski sąd czeka na moją śmierć?” – pyta 100-letni Stanisław Zalewski. – Mój poprzednik, 98-letni Karol Tendera nie doczekał końca swojej walki.

– Coraz częściej mam wrażenie, że polski sąd, rozstrzygający sprawy „polskich obozów” po prostu czeka na moją śmierć. Wiedząc, że mam już ponad 100 lat, nie przyspiesza rozpraw. A wtedy ten problem rozwiąże się sam – mówi Stanisław Zalewski, były więzień niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz oraz systemu obozów Mauthausen Gusen. Prezes Polskiego Związku Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych.

To zdanie brzmi dramatycznie. Ale historia pokazuje, że podobny scenariusz już się wydarzył.

Read more ...

To nie jest „niepokojące” to jest zbrodnia, to kolaboracja z okupantem hitlerowskim i to za plecami Polaków.

Podpisywanie tajnych umów z państwem hitlerowskim jest ciężkim przestępstwem i sprawcy tej zbrodni powinni być postawieni przed sądem polowym.

 

Red. Gazeta Warszawska

 

+

 
Barbara MikulskaPortal wm.pl
18/06/2026 12:17 

Spis treści

  1. BBN: Polska może brać na siebie więcej niż Niemcy
  2. Kontrowersje wokół artykułu 7. „To kompetencje prezydenta”
  3. Kolejny spór między rządem a Pałacem Prezydenckim

Szef BBN Bartosz Grodecki ocenił, że podpisana w środę polsko-niemiecka umowa jest „dosyć niesymetryczna”. Wskazał, że jeden z artykułów „budzi nieco wątpliwości”, bo - w jego ocenie - wykracza poza kompetencje MON. „To są kompetencje prezydenta” - dodał. Według niego BBN otrzymało treść umowy we wtorek.

BBN: Polska może brać na siebie więcej niż Niemcy

Umowę podpisali w środę w Warszawie minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz jego niemiecki odpowiednik Boris Pistorius. Według Ministerstwa Obrony Narodowej dokument ma wyznaczyć nowe ramy współpracy wojskowej między oboma krajami i dostosować ją do współczesnych wyzwań bezpieczeństwa.

Inaczej na sprawę patrzy jednak kierownictwo BBN. Bartosz Grodecki ujawnił, że Biuro Bezpieczeństwa Narodowego otrzymało treść porozumienia dopiero dzień przed jego podpisaniem. Jak podkreślił, czasu na szczegółową analizę było niewiele, jednak już wstępna ocena wzbudziła zastrzeżenia.

 

Zdaniem szefa BBN dokument jest „dosyć niesymetryczny”, ponieważ część zobowiązań ma obciążać Polskę w sposób nieproporcjonalny do zobowiązań strony niemieckiej. Grodecki nie przedstawił pełnej listy uwag, ale zaznaczył, że niektóre zapisy wymagają dokładnego wyjaśnienia.

Kontrowersje wokół artykułu 7. „To kompetencje prezydenta”

Najwięcej zastrzeżeń w ocenie BBN budzi artykuł 7 umowy. Dotyczy on wspólnych operacji oraz realizacji zadań międzynarodowych. Według Grodeckiego zakres tych zapisów może wykraczać poza kompetencje Ministerstwa Obrony Narodowej.

Reklama
 

Szef BBN zwrócił uwagę, że kwestie związane z użyciem sił zbrojnych oraz uczestnictwem w operacjach międzynarodowych należą do prerogatyw głowy państwa. W jego opinii dokument powinien zostać wcześniej przedstawiony prezydentowi i poddany szerszym konsultacjom.

Grodecki podkreślił również, że już wcześniej zwracał się do resortu obrony o przekazanie projektu umowy. Ostatecznie dokument trafił do BBN dopiero na kilkanaście godzin przed oficjalnym podpisaniem.

Kolejny spór między rządem a Pałacem Prezydenckim

To nie pierwszy przypadek, gdy przedstawiciele prezydenta zarzucają rządowi pomijanie Pałacu Prezydenckiego przy ważnych inicjatywach dotyczących polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Szef BBN porównał obecną sytuację do wcześniejszych kontrowersji związanych z polsko-brytyjskim traktatem podpisanym pod koniec maja przez Donalda Tuska i premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera.

Wówczas również pojawiły się zarzuty, że prezydent nie został odpowiednio wcześnie poinformowany o szczegółach negocjacji. Rząd odpierał te oskarżenia, przekonując, że Kancelaria Prezydenta była na bieżąco informowana o postępach rozmów.

Tymczasem MON przekonuje, że nowa umowa z Niemcami nie zawiera żadnych dodatkowych gwarancji bezpieczeństwa wykraczających poza zobowiązania wynikające z członkostwa w NATO i Unii Europejskiej. Resort podkreśla również, że dokument nie przewiduje stałej obecności wojsk niemieckich na terytorium Polski.

 

Nowe regulacje mają dotyczyć przede wszystkim współpracy w zakresie mobilności wojskowej, logistyki, bezpieczeństwa na Morzu Bałtyckim, cyberbezpieczeństwa oraz działań w przestrzeni kosmicznej. Porozumienie ma także otworzyć drogę do wspólnych zakupów uzbrojenia i rozwijania projektów obronnych realizowanych przez oba państwa.

Mimo tych zapewnień krytyczne uwagi płynące z Biura Bezpieczeństwa Narodowego sprawiają, że wokół podpisanej umowy już na starcie pojawiają się polityczne kontrowersje. Niewykluczone, że w najbliższych dniach rząd będzie musiał szczegółowo odpowiedzieć na pytania dotyczące zapisów dokumentu oraz powodów ograniczenia konsultacji z prezydentem.

Źródło: wpolityce.pl
 
https://wm.pl/artykul/co-podpisano-z-niemcami-n2385301

Warszawa,  24 lutego 2022 r.

DSW-WKS.8311.19.2022.GS

Rektorzy

uczelni nadzorowanych

przez Ministra Edukacji i Nauki              

Szanowni Państwo Rektorzy,

mając na względzie działania podejmowane przez Federację Rosyjską wobec Ukrainy,
eskalację konfliktu i destabilizację sytuacji w regionie, należy poważnie liczyć się z sytuacją, w której polski system szkolnictwa wyższego i nauki stanie przed wyzwaniem polegającym na konieczności wsparcia osób kształcących się obecnie na terytorium Ukrainy, które w znacznie większym zakresie niż dotychczas będą poszukiwać na polskich uczelniach możliwości podejmowania lub kontynuowania nauki.

Read more ...