Parlament Kanady oficjalnie uchwalił ustawę C-9 o „zakazach Biblii”

Izba Reprezentantów Kanady odrzuciła ostatnią próbę zatrzymania projektu ustawy C-9, który grozi kryminalizacją cytowania Biblii, w tym w kontekście homoseksualizmu.

OTTAWA, Ontario ( LifeSiteNews ) — Ostatnia próba zatrzymania projektu ustawy C-9 zakończyła się niepowodzeniem, co oznacza, że ​​ustawa, która grozi kryminalizacją cytowania fragmentów Biblii, w tym dotyczących homoseksualizmu, została oficjalnie uchwalona przez parlament Kanady i wkrótce wejdzie w życie.

W środę 17 czerwca większość parlamentarzystów odrzuciła próbę konserwatywnego posła Andrew Lawtona, mającą na celu „raz na zawsze” zablokowanie projektu ustawy C-9.

„Liberałowie i Blok Quebecu odrzucili mój wniosek o wycofanie kontrowersyjnego i toksycznego projektu ustawy C-9, mającego na celu ochronę wolności słowa i wolności wyznania” – napisał Lawton w poście X.

Lawton podziękował posłom Partii Zielonych i Nowej Demokratycznej Partii za głosowanie przeciwko projektowi ustawy C-9 , zauważając, że „sprzeciw wobec tego projektu ustawy wyraziła lewica i prawica, grupy walczące o prawa obywatelskie i szereg organizacji wyznaniowych”.

„Dzięki przyjęciu przez Senat poprawki kryminalizującej pętlę jako symbol nienawiści, projekt ustawy C-9 wkrótce otrzyma sankcję królewską i stanie się prawem”.

Jak  podaje  serwis LifeSiteNews, kanadyjscy senatorowie niedawno zagłosowali za przyjęciem projektu ustawy C-9 autorstwa liberałów, czyli „Ustawy o zmianie Kodeksu karnego (propaganda nienawiści, przestępstwa z nienawiści i dostęp do miejsc kultu religijnego lub kultury)”.

Ponieważ jednak w ostatniej chwili wprowadzono poprawkę dodającą pętlę, projekt ustawy musiał wrócić do Izby Gmin, zanim został przesłany do Gubernatora Generalnego w celu uzyskania zgody królewskiej, aby mógł wejść w życie.

Jak  podaje serwis LifeSiteNews, kanadyjscy senatorowie odrzucili w zeszłym tygodniu proponowaną poprawkę do ustawy C-9, która miałaby kryminalizować „negowanie istnienia szkół rezydencjalnych”. 

„Ciemny dzień” dla chrześcijan

Jeden z konserwatywnych parlamentarzystów, Brad Redekopp, nazwał oficjalne uchwalenie ustawy C-9 „czarnym dniem” dla Kanady i wolności religijnej, a także „atakiem” na wiarę.

„Izba Reprezentantów uchwaliła projekt ustawy C-9 – atak na wolność religijną, który usuwa wieloletnią ochronę Kanadyjczyków wyrażających swoje szczere przekonania. Konserwatyści walczyli z tym projektem na każdym kroku – i będziemy walczyć dalej, dopóki wolność religijna nie zostanie przywrócona”.

Kanadyjskie organizacje pro-life i religijne, a także kardynał katolicki, podniosły alarm w sprawie tej ustawy. W niedawnym liście do  kanadyjskich senatorów kardynał Frank Leo, metropolita Toronto,  stwierdził, że  chociaż Kościół katolicki uznaje „wagę walki z nienawiścią i ochrony jednostek i społeczności przed przemocą”, konieczne są zmiany w ustawie.

Eksperci konstytucyjni skrytykowali projekt ustawy, twierdząc, że umożliwi on policji i rządowi ściganie osób  , które naruszyły czyjeś „uczucia” w sposób „nienawistny”. Projekt ustawy został przedstawiony w zeszłym roku przez ministra sprawiedliwości Seana Frasera.

Dokładniej rzecz ujmując, projekt ustawy C-9 ma na celu usunięcie artykułu 319(3)(b) Kodeksu karnego Kanady.

Ten paragraf chroni wyrażanie w dobrej wierze poglądów religijnych danej osoby w oparciu o teksty religijne, takie jak Pismo Święte.

Koalicja Campaign Life Coalition (CLC) wcześniej ostro skrytykowała uchwalenie ustawy C-9 w Senacie, stwierdzając, że „Bóg nie da się wyśmiewać”.

„To czarny dzień dla wolności religijnej i wolności słowa w Kanadzie” – powiedział Jeff Gunnarson, krajowy prezes CLC.