Obserwator Zachodni. O wspólnej podstawie modeli AI i kapitalizmu. Dlaczego patrioci kapitalizm XXI-wieczny nazywają kapitalizmem XIX-wiecznym? Cz. III

O wspólnej podstawie modeli AI i kapitalizmu

Depopulacja jako skutek randomizujących modeli przygodnościowych

Dekada popiełuszkizmu kontra esbecjonizm jako forma demokracji bezpośredniej

Materializm systemu z chaosu porządek, PKB, depopulacja, PTSD

Dlaczego patrioci kapitalizm XXI-wieczny nazywają kapitalizmem XIX-wiecznym? Cz. III

Zabierowski, M. Kamiński [1][1]

Streszczenie: Przedstawiamy analizę kapitalizmu, sztucznej inteligencji oraz przemian społeczno-ekonomicznych po 1989 roku. Istnieje związek rozwoju AI z mechanizmami kapitalizmu - oba systemy opierają się na statystycznym porządkowaniu rzeczywistości, na parametryzowaniu człowieka i podporządkowywaniu działań logice zysku.

Rozwój sztucznej inteligencji musi (a nie może) doprowadzić do coraz większej koncentracji majątku i władzy. Badamy konsekwencje AI w kontekście przyszłości świata. Modelem przyszłości świata jest dominacja magnaterii w Rzeczypospolitej, lecz teraz w skali globalnej. Twierdzimy, że autonomiczne systemy AI mogą podejmować działania niezgodne z interesem ludzkości i duchowości człowieka, ponieważ będą realizowały zaprogramowane cele, takie jak maksymalizacja zysku.

Ważnym wątkiem jest ocena sytuacji Polski przed i po 1989 roku. Dekadę popiełuszkizmu 1980 - 1989 opisujemy jako „system społ.-ekon. JPII/JPS kontra esbecjonizm”, kiedy to robotnicy milionami przychodzili słuchać polskich homilii, w tym bł. J. Popiełuszki (JP), kapelana S, a komunistyczną bezpiekę pedagogizowali, nakierowywali na właściwe zarządzanie. Robotnicy stworzyli wówczas formę demokracji bezpośredniej, w której pracownicy mieli wpływ na zarządzanie zakładami pracy, a podstawowym celem gospodarki było zaspokajanie rzeczywistych potrzeb wynikających z etosu rodzinności. Po 1989 roku ten model został stopniowo zlikwidowany, a zastąpił go kapitalizm oparty na konkurencji, prywatyzacji i dążeniu do zysku. Doprowadziło to do zarządzania przez obce kondensaty kapitału, osłabienia społecznej kontroli nad gospodarką oraz powstania zbiorowej traumy związanej z przemianami gospodarczymi. Apelujemy o powołanie nowych dyscyplin w ramach analizy morfologicznej trzylatek, pięciolatek i dekad przed i po r. 1989.

Popiełuszkizm przedstawiamy jako system, w którym zarządzanie państwem i gospodarką powinno być podporządkowane życiu człowieka, rodzinie, produkcji i rzeczywistym potrzebom społecznym, w przeciwieństwie do systemu „z chaosu porządek”, który prowadzi do izolowania i statystycznego traktowania jednostek.

Istotnym elementem argumentacji jest przekonanie o podobieństwie kapitalizmu i AI. Zarówno kapitalizm, jak i sztuczna inteligencja wykorzystują mechanizmy statystyczne i „randomizację”, przez co człowiek z zasady jest sprowadzony do zestawu parametrów. Oznacza to utratę znaczenia takich pojęć jak człowiecza godność, człowieczy los, wspólnota, życie, duchowość i godzi to w katolickie wychowanie dekady popiełuszkizmu. AI dodatkowo wzmocni procesy degeneracji społecznej i przyczyni się do dalszej koncentracji majątku, zatem i władzy.

Wyjaśniamy kwestię demografii. Tak skokowa nagła depopulacja jest konsekwencją presji przemian ekonomicznych po 1989 roku, redukcją adekwatnie rozumianego PKB Polski, a nie wyłącznie zmian kulturowych czy indywidualnych decyzji kobiet.

Dotychczasowe przedstawienia interpretacji przemian Polski po 1989 roku były narzucone w interesie parametryzowania i kapitałowego wykorzystania człowieczej godności. Przeciwstawiamy dwa modele: z jednej strony kapitalizm i AI, oparte na konkurencji, statystyce, parametryzacji i konkurencji i zysk, a z drugiej ‘popiełuszkizm’, czyli demokrację bezpośrednią, rodzinność i podporządkowanie gospodarki ontologii realistycznej, która jest wrogiem instrumentalizmu i bazuje na korespondencji i kumulacji. Analiza pod kątem realizmu życia i potrzeb człowieka, prowadzi do ważnego ostrzeżenia, owej prognozy, że sztuczna inteligencja AI doprowadzi do niespotykanej koncentracji majątku, ograniczenia znaczenia ludzkiej godności oraz globalnej dominacji finansowej magnaterii, a studiowanie zarządzania przez magnaterię w Rzeczpospolitej nie jest tu irrelewantne.

 

I)

1) W latach 80., zespół metodologii nauki/filozofii nauki[2][2], który krytykował prace LSE (&P), oceniał, że Popper nie docenia depersonalizacji (parametryzacji człowieka) w systemie z chaosu porządek, znaczenia ustatystycznienia, które jest cechą AI; jeżeli oddamy sztucznej inteligencji zarządzanie bankami, fabrykami, produkcją, energetyką, całym życiem, to te modele, będą działać na rzecz wzmożenia kondensatów majątkowych, utworzenia w XXI wieku czegoś na kształt dominacji Radziwiłłów, Lubomirskich itp. w I Rzeczpospolitej, ale już w skali światowej. - Argumentowano, że z wielu powodów modele AI, nazywane wtedy sztuczną inteligencją (Si), robotami radiowej komunikacji, mogą w jakimś momencie same uruchomić decyzje (mikroroboty itp.) uśmiercające innych, aby zarezerwować komuś miejsce w hotelu, albo zrealizować projekt poprawienia zaopatrzenia w eko-żywność, czy projekt poprawienia systemów finansowych albo na rzecz realizacji innych planów, zamierzeń, potrzeb.

2) Argumentowano, że Si w skali setek lat wręcz musi się nieustannie wymykać spod kontroli, aż implementowane tam rozumowanie działania na rzecz zysku doprowadzi do hiper-totalitaryzmu, na skutek powstania kondensatów majątkowych oraz wadliwej heurystyki generowania oprogramowania, nakierowanego na logikę uzyskiwania korzyści. I że działania sztucznej inteligencji, w ramach heurystyki języka korzystania, mają cechy katastrof Rene Thome’a, mogą to być nieodwracalne decyzje zniszczenia narodu, ponieważ wyścig firm kapitalistycznych (miliardowe nakłady), związanych ze sztuczną inteligencją, musi ukrywać swe deep-programy pod przykrywką innych; i nikt nie zorientuje się gdzie tkwi właściwy sub-program, zwłaszcza w razie zaginięcia tamecznego chorążego Zielonki.

3) Sam taki chorąży Zielonka będzie trzymał u siebie wejście jeszcze głębsze, jako polisa ubezpieczeniowa, aż go nakryje Zielonka 2, który zbuduje głębszy sub-program. Jest to nieuchronne w systemie z chaosu porządek, który działa na zasadzie nieliniowego sprzężenia dodatniego. [3][3]

W ten sposób owa zmiana, ewolucja bankomistyczna (utrzymana w heurystyce języka zyskiwania)  maksymalizuje zysk, generuje koncentraty na miarę zarządzania przez szlachtę w I RP, ale w XXI wieku już przeskalowanego na cały świat. I Rzeczpospolitą zgubiło zarządzanie przez magnaterię, najpierw przez szlachtę, ale tę wyeliminowała z zarządzania szlachta bogatsza i w końcu ostała się w zarzadzaniu tylko magnateria. Zarządzanie przez szlachtę służyło wolności, ale stopniowo do głosu doszły wpływy z Zachodu i żądza zysku; w końcu to systematycznie każone zarządzanie doprowadziło do rozbiorów, do korupcji w prawie na rzecz szlachty, aż w końcu tylko na rzecz tej szlachty najbogatszej, w drodze zjadania tej słabszej, biedniejszej przez grubsze ryby. Jest symtomatyczne, że ludzie od r. 1989 uważają, że proces wchłaniania słabszych przez silniejszych jest to normalne.

4) W systemie z chaosu porządek, firmy konkurują, zderzają się, są w istocie przedmiotami, a nie żadnymi podmiotami; w ramach zderzeń z innymi, a każda z nich zwycięska, składa się ze zderzeń innych, z których każda się składa ze zderzeń innych. Gdyby reprezentowała to linia (trajektoria), to jej wymiar byłby zatem większy od 1. [4][4] Dochodzimy do roli innych…

5) Inni będą hakować via arytmetyczne operacje (niezupełne), na trajektoriach dodawania układów obliczeniowych, via podłączanie centrów danych, na orbitach konserwowania dróg serwowania energii, na torze energetycznym układu autonomicznego, zdolnego do sterowania się [5][5] i implementowania modeli, ograniczania (chronienia) licencji, a przede wszystkim rozwiązywania realnych problemów kapitałowych, kapitalistycznych, biznesowych.

6) Bardzo często programiści już nie potrzebują chrześcijaństwa, wierzą w materię, w AI, w zhakowanie mózgu. Programiści wierzą w AI + zysk, dlatego udostępnianie najpotężniejszych modeli nie ma tu znaczenia; zysk + AI wygra z dobrem, z prawdą, z pięknem, a każdy merkantylizm, każde menadżerstwo, każdy marketing, zostanie złamany właśnie przez merkantylizm, menadżerstwo, marketing. Każda AI-firma („agent”), rozbije AI-firmę, w tym państwa.

 

II)

1) W dekadzie 1980 – 89 panował całkowicie odmienny system, niż ten tu opisywany, z chaosu porządek. W dekadzie 1980-89, w „systemie społ.ekon. JPII/JPS kontra esbecjonizm” pracownicy milionami przychodzili – pomimo ograniczeń prze esbecjonizm - słuchać trudnych, szczególnie z punktu widzenia dekad kapitalizmu, polskich homilii, w tym J. Popiełuszki (JP), kapelana Solidarności 1980-89, Solidarności (S) bez cudzysłowu. Sami z siebie słuchali. Powstał pewien narodowy aparat poznawczy i tym bardziej nastał szok po r. 1989, po zanegowaniu, zwłaszcza w telewizji, w mediach i w nowym systemie tegoż aparatu poznawczego.

2) Po r. 1989 nastała „Solidarność” w cudzysłowie. Dekada popiełuszkizmu (1980 – 89/90) wynalazła i z wielkim powodzeniem praktykowała demokrację bezpośrednią (DB). [6][6] W dekadzie „systemu społ.ekon. JPII/JPS kontra esbecjonizm” (1980-89) twórcze intencje robotników rozumiał nawet aparat SB. [7][7] Po latach sow.gen. Cz. Kiszczak przyznał w telewizji, że robotnicy chcieli tak ulepszać system, aby zachować zdobycze socjalizmu, ale kapitalizm do tego nie dopuścił.

3) System społeczno-ekonomiczny popiełuszkizmu, JPII/JPS, został wynaleziony samodzielnie przez robotników i pracował od r. 1980 do jego odwołania. – „Do jego odwołania”, to znaczy do jego systematycznej dezaktualizacji, dezaktualizacji w kapitalizmie, z powodu a) likwidacji miejsc do zarządzania (fabryk) w ramach demokracji bezpośredniej (DB), ogólnie zakładów pracy oraz b) na skutek traumy społecznej od r. 1989, wielomilionowej, ogólno-narodowej, ogólno-pracowniczej. Chodziło o zysk, ale tak działa kapitalizm. Mniej chodziło o uczelnie, bo tu zysk był mniejszy niż ze zniszczenia fabryki lokomotyw, komputerów, RTV, AGD.

4) Należy mówić o masowym umyśle, masowej psychice, masowych emocjach. O wywoływaniu masowej hipnozy. Po usunięciu popiełuszkizmu, 1980 – 89, „systemu społ.ekon. JPII/JPS kontra esbecjonizm”, światową potęgę produkcyjną zamieniono w trauma-land; sprzedawano fabryki w latach 90., a następnie (w XXI wieku) w wielką traumę a) epigenetyczną, b) dziedziczną. Przez 3,5,6,10,15,20,25,30, 35, 37 lat od narzucenia kapitalizmu (6 II 89), ludzie wierzyli i wierzą w kapitalizm, w niewidzialną rękę rynku, dlatego jakiekolwiek analizowanie kapitalizmu na tle PRL nie było możliwe; potęgą gospodarczą próbowano zamilczeć. Ludzie z niej żyli, wykorzystywali wszystko, co postało do r. 1989, ale analiza kapitalizmu wywoływała oburzenie. Do tego stopnia zahipnotyzowano naród polski.

5) To niewiarygodne, ale dopiero w r. 2026, w 38 roku kapitalizmu, naród polski wydał skromne, limitowane pozwolenie na porównywanie realnego (w sensie eonu prymasa Wyszyńskiego) PKB przed i po r. 1989, w dowolnych trzylatkach, pięciolatkach, sześciolatka, dekadach - przed i po r. 1989.

 

III)

1) Można i nawet trzeba powiedzieć, że zamach stanu dokonany przez Tymińskiego, a właściwie mazurowców (LND)[8][8], to jeszcze działanie etosu, właśnie dekady demokracji bezpośredniej (DB), popiełuszkizmu, wizji pracowników w „systemie społ.ekon. JPII/JPS kontra esbecjonizm”.[9][9] Powiemy, że system popiełuszkizmu, etos tej dekady (1980-89) trwał w narodzie, a nawet budził się jeszcze do życia w okresie rządów socjalisty Jana Olszewskiego, po antynarodowym zarządzaniu przez premiera Bieleckiego, a potem po zamachu stanu 4 VI 1992, tzw. lewy czerwcowy, utracił on (ten system popiełuszkizmu) swą historyczną (chronologiczną) oraz społeczną ciągłość i nabrał cech – pod ciosami propagandy - topologii wyspowej. Zjawiał się i obumierał w latach 90., potem w pierwszej dekadzie XXI wieku.

2) Popiełuszkizm jako system społeczno-ekonomiczny, stopniowo, w latach 90., nabrał cech wyspowego zasiedlania historii społeczeństwa – chodziłoby w tej wyspowości np. o poparcie do 25% ROP i o bunty Samoobrony, aż do wystąpień wicepremiera Leppera w Sejmie, w którym ukazał on skrywaną naturę kapitalizmu. To wtedy marszałek Sejmu Marek Borowski uprzedzał wicepremiera, czy naprawdę chce ujawniać korupcyjną stronę systemu kapitalistycznego, ewolucyjnego: z chaosu porządek (rynek jest modelem chaosu). Pod wpływem mediów, ogół ludności, głównie studenci, młodzi już wtedy mieli wicepremiera za spiskowca, który nie chce niewidzialnej ręki rynku i się z tego wyśmiewali: ludziom spodobał się język celebrytów, telewizyjny, ponieważ był krótki i węzłowaty.

3) Dekada popiełuszkizmu (1980 – 89) wynalazła demokrację załogową i polegała ta demokracja na sterowaniu krajem całkowicie podporządkowanym życiu, wyłącznie potrzebom życiowym. Ta demokracja załogowa była filtrem w stosunku do realizacji potrzeb fikcyjnych, znanych z kapitalizmu w tym aberracji optycznych tęczowizmowych, generowania rynków zmiany płci (kliniki chirurgiczne, oddziały formonalne, firmy farmakologiczne) itd.

4) „Wyłącznie potrzebom życiowym”, to znaczy: nie sztucznym, wymyślonym dla zapchania przestrzeni publicznej, aby sterować, ukryć straty, jak po r. 1989. Nagle, od r. 1989, wypowiadano w mediach takie głupstwa, że ChRL upadnie (celował w tym w telewizji niezbyt zdolny Karol Modzelewski), że rakiety ZSRR były makietami, że ludzie (o zdrowiu lepszym niż w kapitalizmie) żyli w głodzie, żywili się octem, że w PRL niczego nie produkowano innego niż ocet, że celem kapitalizmu jest a) wzmożenie produkcji wszelkich dóbr i b) usunięcie bezpieki itd. W dekadzie popieluszkizmu, w latach 1980-89, w „systemie społ.ekon. JPII/JPS kontra esbecjonizm” kierowano się potrzebami życiowymi, a więc naturalnymi, można powiedzieć bardziej kobiecymi, co jest bardzo istotne i o czym jeszcze więcej powiemy.

5) Można powiedzieć, że z punktu widzenia popiełuszkizmu, człowieczy los, człowiecza godność, człowiek, życie, nie podlegają parametryzowaniu, czyli izolowaniu, oderwaniu od wspólnoty, narodu, adekwatnie rozumianego PKB; nie podlegają pozbawianiu wielkokorelatywności godnościowej.

„Trudne” – mówią w 38 r. kapitalizmu. To zagadnienie teologiczne, metafizyki ogólnej i metafizyki szczegółowej życia, a te atrybuty, w systemie z chaosu porządek, odłożone do lamusa.

6) Parametryzowanie człowieczego losu jest typowe dla 1) kapitalizmu jako ustatystycznienia (korzystania z chaosu) i dla 2) inteligencji sztucznej Si, Ai - także jako tegoż ustatystycznienia.

7) Agenci Ai, modele, sztuczna inteligencja AI, realizuje przesłanie kapitalizmu, materializmu, przesłanie rozrywania korelacji dalekiego zasięgu, a potem ponownego składania elementów wg zasad statystycznego podobieństwa. – Z chaosu porządek - z chaosu, czyli z całkowicie odizolowanych oderwanych pojęć, sprowadzonych do znaków, słów. A potem, na polecenie łączenia, powstaje sklejane zdanie na zasadach randomizacyjnych.

7.1) Jakie to wielkie udogodnienie, agent ci zamówi miejsce w siłowni w Konstancinie, ale agent rozpozna miejsca zamieszkania twej konkurencji i uruchomi mini-atomówkę w Warszawie, aby stworzyć miejsce dla ciebie, bo przecież chcesz poćwiczyć. W jakiś innym celu agent opanuje sektor wojskowy bez twojej wiedzy. Bo tak działa AI. To tu, to tam miniatomówka. Jak 11/9, którą zarejestrowały stacje sejsmologiczne.

 

IV)

1) W dekadzie 1980-89, w „systemie społ.ekon. JPII/JPS kontra esbecjonizm” ludzie szukali rozwiązania – zarządzania wielkimi zakładami pracy, a nie ich niszczenia, sprzedawania. To dopiero Lech Walęsa podsunął myśli, że wszyscy zginą, z wyjątkiem tych, którzy wezmą udział w rozkradaniu niczyjego, jak majątek narodowy tysiące razy nazywał Stanisław Michalkiewicz. Dekada popiełuszkizmu 1980-89 wynalazła demokrację bezpośrednią (DB) i polegała ona przede wszystkim na zarządzaniu przez wpływ na esbecjonizm, na sterowaniu podporządkowanym produkcji [10][10], jako realizacji potrzeb rodzin – powiemy: rodzinnościowości. Rodziny są formą umiejętności społecznych. - Bez produkcji nie ma rodzin. Tak jak bez fabryk nie ma umiejętności. W dekadzie 1980-89, w „systemie społ.ekon. JPII/JPS kontra esbecjonizm” panowała inna metafizyka szczegółowa życia i pracy w zakładach pracy. Nikt by się nie ośmielił powiedzieć, że ludzi jest za dużo i trzeba ich utylizować – w systemie z chaosu porządek taka fraza funkcjonuje i całkowicie zmienia wyobrażenie o człowieczej godności. [11][11] 

2) W porównaniu do elgiebetyzmów, znanych ze strefy konkurowania, ergo z lat kapitalizmu, który przecież bazuje na randomizacji („z chaosu porządek”), należy w popiełuszkizmie mówić o wielkim etosie rodzinnościowości. Wszystko, co można zaobserwować w epoce z lat 1980-89, każdy szczególik, służyło rodzinie, Sprawiedliwości i Prawu, niewielkim różnicom zarobków: wyjaśniano, że biologia jest jedna, wszyscy mają prawo do zakładania rodziny. Społeczeństwo żądało wysokich kar, nawet kary śmierci, dla wielkich łapowników, nikt nie walczył o nazwijmy to Wawrzeckich z PRL, czy o Radziwiłłów, Lubomirskich z I RP. Nikt ich nie chciał.

3) W etosie społecznie nakierowanym na życie, do głowy nikomu by nie przyszło, aby obalać Witelona teorię tęczy, uczyć dzieci tak, aby świat ogarnęła siła kopiowania etapów filogenetycznych w programie rozwoju (narzucania) panseksualizmu. Takie cofanie się do etapów filogenetycznych wywołuje zapytanie organizmu: To po co mózg? - W efekcie następuje redukcja puszki mózgowej. Wiemy o tym z badań nad stosowaniem środków audiowizualnych, gdzie zamiast tablicy, kredy, słuchania i notowania stosujemy już gapienie się, wyświetlanie. Z jakichś powodów antropizacja szła przez pisanie i oczywiście, postawę wyprostowaną, toteż to powszechne eksponowanie się przez celebrytki nabija kasę na koncertach, ale redukuje masę mózgu, obniża jakość nasienia. [12][12]

4) Istnieje wspólna myślowa intelektualna ontyczna podstawa tworzenia (działania) modeli AI i kapitalizmu. Oba modele (AI oraz kapitalizm) mają za nic człowieczą godność, człowieczy los. - Anna German [13][13] w „Człowieczy los” nakierowuje nas na realizm. Jego przeciwieństwem jest instrumentalizm. Człowieczy los, nie jest bajką ani snem. Człowieczy los jest zwyczajnym dniem, trudem pracy, lecz należy dążyć do jej uszlachetnienia (Laborem exercens). Cechą człowieczego losu są dalekie korelacje, a nie sztuczno-inteligenckie ustatystycznienie, czyli segregacja. Nie segmentowanie, jak w statystyce; nie odkorelowanie jak w statystyce. „Człowieczy los” to wezwanie do życia naturalnego, a nie cywilizacji śmierci. „Na dzień szczęśliwy nie czekaj”, naprawiaj co można.

5) Oba modele – kapitalizm oraz AI – statystycznieją, narzucają ustatystycznienie, parametryzują człowieczą godność. Tą wspólną podstawą kapitalizmu i sztucznej inteligencji jest randomizacja wszystkiego, co system uchwyci, a w tym randomizacja – na siłę, niepotrzebnie, ale na tym polega kapitalizm - całego ludzkiego losu, czyli parametryzacja człowieczego losu, człowieczej godności. Depopulację traktujemy odmiennie, aniżeli posłowie, patrioci po r. 1989. W przeciwieństwie do mantr powtarzanych od r. 1989, że „kobiety zwariowały”, depopulację należy uchwycić, nie jako skutek zmian kulturowych, bo te są wtórne, ale redukcji PKB Polski, którą ludzie nazywają wzrostem, bo tak są zaślepieni. Stopa życiowa tych, którzy przetrwają może wzrastać, ale inaczej jest gdy uwzględnimy, zwykle nierozumiane przez ludzi, oświadczenie Korwina-Mikkego, że „w kapitalizmie milion musi zginąć, aby jeden przetrwał”. W „systemie społ.ekon. JPII/JPS kontra esbecjonizm” ten rodzaj myślenia był wykluczony.

6) Depopulację traktujemy jako skutek randomizujących parametryzujących godność człowieka modeli ekonomicznych stricte przygodnościowych, to znaczy: depopulacja to wyłącznie skutek redukcji adekwatnie rozumianego PKB Polski (od roku 1989), skutek kapitalizmu, a więc jako skutek nacisku psychiczno-fizjologiczno-emocjonalnego na intuicyjną sferę kobiecą wielkich kondensatów finansów. Twierdzimy, że sztuczna inteligencja (AI) jako ontyczny brat kapitalizmu (z chaosu porządek) tylko wzmocni tworzenie takiego systemu jak w Rzeczpospolitej Radziwiłłów/Lubomirskich, w skali świata, radziwiłłowych kondensatów majątkowych w świecie, a więc depopulację, przez wytrucie nadmiarowej – zdaniem wielkich kondensatów, magnaterii majątkowej – ilości ludzi. Szlachta zawsze traktowała chłopów jak rzeczy, zmuszała do ciężkiej pracy, kobiety rodziły w polu, a noworodka owijały słomą. Złapanym uciekinierom podcinano ścięgna, aby nie uciekli.

7) Sama tendencja powstania na świecie światowych analogonów polskich Radziwiłłowych szlacheckich trybów nieliczenia się z człowieczą godnością [14][14], liczne pragnienia wytrucia miliardów ludzi przez kondensaty majątkowe, nie przeszkadza światowej magnaterii zbudowania sztucznych macic.

8) Nie ma od r. 1989 tych, którzy depopulację widzą w kategoriach potrzeby ujawniania corocznej (1989-2026) redukcji adekwatnie rozumianego PKB Polski do poziomu lat 40.; wszyscy wskazują na charakter kobiet, na wielkie znaczenie kobiecego subiektywizmu dla depopulacji, ale nie rozumieją, że depopulacja to skutek redukcji PKB, skutek redukcji ekonomicznych potrzeb kobiet. Skutek zawężania, ulosowiania ekonomicznych potrzeb kobiet, które to ulosowianie rozpoznają intuicją. Zwykle, średnio, na ogół, kobieca biologia dąży do pewności, do stabilności, do pieniędzy. Pewnie, że nie zawsze.

9) Przejawy kobiecej emocjonalności są tu skutkiem redukcji PKB, a nie przyczyną depopulacji. W sierpniu 2026 emocjonalnie, zacięcie, skrajnie subiektywnie, interweniowała Rzeczniczka Praw Dziecka (RPD), aby odebrać dwójkę małych dzieci rodzicom - mimo okazanego jej sprzeciwu policji i sądu. Monika Horna-Cieślak w końcu doprowadziła do odebrania rodzicom dwójki małych dzieci, bo matka krzyknęła na niesforną córkę, a rzeczniczce odpowiedziała „od… się chamko”. Monika Horna-Cieślak poczuła się dotknięta i się zemściła na matce, co, owszem, wskazuje na wysoką emocjonalność i niezrównoważoność, ale ta emocjonalność nie tłumi ekonomicznych podstaw depopulacji i nie tłumaczy depopulacji tak, jak chcą posłowie „bo kobietom się w głowach przewróciło”, rzekomo od dobrobytu. Policja odmówiła odebrania rodzicom dzieci, więc Horna-Cieślak mści się formułując tezę o „konieczności odebrania dzieci”, ale umysłowo ograniczonej Rzeczniczce (RPD) odmówiły policja, sąd, kurator; teraz Horna-Cieślak osobiście terroryzuje policję, która w końcu izoluje dzieci od rodziców. Sędzia wyśmiewa Horną-Cieślak, gdyż ta nie odróżnia subiektywnego, osobistego obrażenia się od tego, co obiektywne, nie ma kwalifikacji do piastowania tak wysokiego stanowiska w państwie. Sędzia [15][15] wydaje wyrok: proces wywołany przez Horną-Cieślak ma „znamiona przemocy instytucjonalnej”, „rodzice są dla dzieci wszechświatem”. Horna-Cieślak wykazała, że nie ma najmniejszych kwalifikacji do zarządzania tak ważną instytucją (RPD), ale ma dobre słuszne i sprawiedliwe usprawiedliwienie takie, że nie została wysłana na studia astrofizyczne, które uczą odróżniania subiektywnego od obiektywnego oraz instrumentalizmu od realizmu.

10) Materializm systemu z chaosu porządek po 1989 roku, redukcja PKB i depopulacja. PTSD. – To problematyka spod znaku dlaczego patrioci [16][16] kapitalizm XXI-wieczny nazywają kapitalizmem XIX-wiecznym? Łatwo zauważyć, że w rządzie, od r. 1989, wszyscy są nastawieni na rabunek majątku narodowego, więc nie ma mowy, aby byli w stanie zaakceptować dobro wspólne, to co jest podstawą życia w „systemie społ.ekon. JPII/JPS kontra esbecjonizm”  (1980-89). Nie da się tego zrozumieć, bez studiowania polskich encyklik i tysięcy polskich homilii, w tym bł. S. Wyszyńskiego, abp. Kominka, bł. J. Popiełuszki. To jest literatura trudna dla młodzieży wychowanej na środkach i co najwyżej jest w stanie zrozumieć Ministra Radka Sikorskiego: „błogosławiona jest młodzież, albowiem ona odziedziczy dług narodowy” [17][17], co młodzież absolutnie jednoznacznie rozbawiło i zareagowała na to rechotem i wielkimi brawami. „Jest w stanie zrozumieć”, to widać, a nawet nie zrozumieć, a to jeszcze bardzie widać.

[1][1] Starszy inspektor AI.

[2][2] Który doczekał się procesów w r. 1982 i 1983.

[3][3] Dziękuję za opinię dyr. J. Z.

[4][4] Model ten bardzo się podobał krakowskiemu rewolucjoniście, Andrzejowi Ziębie. Nazywaliśmy go modelem bootstrapem. Głupstwa napisał prof. AG (PZPR), że wybitny uczony S. Zięba był kontrowersyjny i że chodzi o opowiastkę o baronie Münchhausenie, który wyciągnął się z bagna za włosy, stąd opowiastka o wyciąganiu się za sznurówki. To zasznurowanie dotyczy światów zewnętrznych.

[5][5] M. Mazur, podstawy układów autonomicznych, „Cybernetyka i charakter”. Liczne wydania.

[6][6] Wypracowano taki system, że pracownicy czuli się odpowiedzialni za produkcję, taki system pracownicy – zarząd, że władze zanim podjęły jakąś decyzję to się konsultowały z załogą, a skala złodziejstwa byłaby grube miliony razy mniejsza niż po r. 1989.

[7][7] Chyba to miał na myśli T.W. Bolek, gdy opowiadał, że brał pieniądze od SB, aż Stokrotka przecierała oczy ze zdziwienia, co on jej relacjonuje.

[8][8] Znawców publikacji M. Mazura, w tym rozdziału X pt. „Psychika” w „Cybernetyka i charakter”. Książka najczęściej cytowana w świecie. W Politechnice Wr. zakład psychologii na bazie nauk radiowych od lat w l.70.

[9][9] Ma rację Paweł Kowalski, gdy ten zamach zalicza do największych zagadek ewolucji po okrągłym stole (6 II 1989), po zdradzie w Magdalence, gdzie – jak wskazał W. Kieżun - komuniści zamienili komunizm na kapitalizm.

[10][10] Niedowierza czytelnik Maciej Ch.

[11][11] Część DOA się dostosowała do systemu i już nie walczy o żadną człowieczą godność.

[12][12] Nie będziemy tu szerzej rozwijać teologię panseksualizmu.

[13][13] Podrzuca mi temat Ania W.-B.

[14][14] Wystarczy odnieść się do dzieła światowej magnaterii zniszczenia państwa polskiego od r. 1989, przeciwko czemu protestowali tylko kręgi typu NNDOA, a od r. 2004 państwa ukraińskiego czy innych państw poddanych rewolucjom kolorowym.

[15][15] https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/rodzicom-odebrano-dzieci-wszystko-po-interwencji-rzeczniczki-praw-dziecka/sj3s91k,79cfc278

[16][16] Nawet posłowie.

[17][17] 24 IV 2026. „Sikorski: Błogosławiona jest młodzież, albowiem ona odziedziczy dług narodowy”. - Rechot, długie brawa, nie świadczą o braku wiedzy, lecz o nowych formach jednostki zidiocenia.   https://dorzeczy.pl/opinie/sikorski-blogoslawiona-mlodziez-odziedziczy-dlug-narodowy.html