Leon XIV odsłania swoją prawdziwą twarz. Coraz więcej wiemy.

Czy menora jest widoczna?

Kto nie widzi, niech pierwszy zamknie oczy.

Kolejny antychryst.

 

Red. Gazeta Warszawska

 

Po 12 latach papiestwa pontyfikatu Franciszka tak naprawdę wszystko będzie lepsze. Będzie się wydawało dużo bardziej katolickie, dużo bardziej tradycyjne i konserwatywne.

Cokolwiek by nie zrobił nowy papież Leon XV, będzie to dobrze odbierane. nawet najmniejsze okruchy, najmniejsze oznaki katolickości, które widzimy zresztą w zachowaniu Leona XIV w jego sposobie modlitwy, w łacinie, którą stosuje podczas błogosławieństwa, podczas reginac na przykład w jego kazaniach, w jego ubiorze, stroju, tak naprawdę wszystko, nawet te czarne buty, które nosi, one i tak przy stroju ogólnie i zachowaniu bardziej takim godnym, poważnym, dostojnym zawsze będą lepiej odbierane. Więc mieliśmy 12 lat bez królewia i też nie przesadzam tutaj mówiąc o tym bezkrólewiu, dlatego że sam przecież Franciszek mieszkał w domu Świętej Marty, a to tak naprawdę jest hotel dla kardynałów, dla przyjeznych, dla purpuratów, dla odwiedzających gości duchownych.

Zrezygnował z mieszkania w apartamentach papieskich. można powiedzieć wyrzucił na śmietnik historii do annałów papieskich, do rocznika papieskiego tytuł namiestnika Chrystusa jako tytuł historyczny i uczyni już z niego tytuł historyczny, przynajmniej za swojego pontyfikatu, twierdząc też samemu, że jest tylko biskupem Rzymu. Tak się podpisywał. Widzimy to też zresztą na grobie. Jest tylko napis Franciscus. nie ma tego jakby symbolu tego akronimu PP, co oznacza pasterz pasterzy, ponyfikus. Zrezygnował po prostu z bycia w sposób dosłowny, niedosłowny, alegoryczny, metaforyczny i literalny z bycia papieżem. Oddał też większość swojej władzy episkopatom, stworzył kościół i rozpoczął drogę synodalną. bardzo był chaotyczny w swoich wypowiedziach, w swoich rządach.

Bardzo, można powiedzieć absurdalnie zachowywał się i mówił, dlatego że sam sobie przeczył.
poprawiany gdzieś tam przez biskupów, arcybiskupów i pytany, dlaczego takie, a nie inne słowa w Abu dokumencie podpisanym z imamem Alazarem tłumaczył się, że wcale mu nie chodziło o to, co tam jest w sumie powiedziane de facto.
Więc mam wrażenie, że kościół jest po prostu głodny papieża, który ma wiarę.
Głodny papieża, który realizuje swoje pierwsze, tak naprawdę najważniejsze obligatoryjne zadanie. Święte zadanie utwierdzania braci w wierze. To powiedział w sposób bardzo jasny.
Zarządził bardzo radykalnie i bardzo bezpośrednio i wprost i klarownie Chrystus świętemu Piotrowi mówiąc, żeby utwierdzał braci w wierze, żeby prowadził kościół, strzegł doktryny, nauczał, uświęcał. I to jest właśnie pierwsze zadanie papieża.

No i mam nadzieję, że tutaj te nadzieje związane z Leonem XV gdzieś tam nie będą zawiedzione. Pierwsze emocje już minęły.
Mamy już pierwsze dni pontyfikatu za sobą. I cóż mogłabym powiedzieć?
Znalazłam bardzo ciekawą informację w można powiedzieć homilii, tak przemówieniu ojca Świętego Lona XV do Kolegium Kardynalskiego z 10 maja. Jest tutaj jeden taki mały szkopuł. Można to interpretować różnie.
Zobaczymy co będzie dalej. Jakie powstaną pierwsze encykliki i co rzeczywiście będzie nauczał, jakiej doktrynie będzie wierny, jakiej doktrynie będzie wierny papież.
Natomiast Leon X podczas właśnie tej pierwszej homilii powiedział bardzo ciekawe słowa i to na pewno wyznacza kierunek jego papiestwa. Wydaje mi się, że na razie, zanim wam jeszcze przeczytam ten cytat, na razie Leon XV, może to jest zła diagnoza, ale wydaje się, że chcę łączyć tak jak Benedykt całą swoją osobą, również tą stroną powierzchowną, estetyczną, zewnętrzną typowo. Chcę łączyć, można powiedzieć, tezę z antytezą przedsoborowie z posoborowiem, konserwatyzm z postępowością. I to widać nawet w tym nieszczęsnym ubraniu, o którym tyle ludzie dookoła i komentatorzy mówią i komentują. Otóż muet, tak? Sutanna papieska biała piuska. Wspaniale czarne buty. Więc jakby papież stara się, wydaje mi się, w sposób zewnętrzny, tak powierzchowny właśnie pokazać swoje przywiązanie do tradycji. Stąd łacina w bardzo wielu momentach kluczowych y podczas też przemówienia do dziennikarzy w auli Pawła VI też modlił się po łacinie. Regina Celi oczywiście było pięknie wyśpiewane po łacinie. Strój częściowo jest tradycyjny. Te buty są czarne. To są i tak rzeczy drugorzędne, ale co chcę powiedzieć, tutaj już widać, że jakby od strony tej typowo wizualnej papież będzie chciał zadowolić konserwatystów, tradycyjnych wyznawców kościoła i całą tą grupę i środowisko wiernych tradycji w kościele, które jest niemałe, jest liczebne, rośnie i rozwija się najbardziej radykalnie i dynamicznie tak naprawdę przez ostatnie powiedzmy 20 lat od momentu, kiedy po 2000 roku Benedykt XV troszeczkę zwrócił się ku tradycji, tak? Przede wszystkim uwolnił poprzez sumorum pondliwikum mszę trydencką. I tak mi się wydaje, że papież Leon XV będzie się starał właśnie dogodzić jednym i drugim i poprzez być może yyy te zewnętrzne znaki na razie jak widzimy tylko zewnętrzne, bo w jego słowach nie ma nic takiego konkretnego, y, tak bardzo stricte gorszącego dla dzisiejszego świata, dla tego lobby LGBTowskiego, dla wszystkich środowisk, które zdecydowanie wywierają ogromną presję i nacisk na papiestwo, na Watykan, na Rzym, na kościół, żeby Kościół zrezygnował ze swojej misji, ze swojej istotowości, bycia mistycznym ciałem Chrystusa i głoszenia nauki chrystusowej, zrezygnowania z Ewangelii na rzecz głoszenia nowej Ewangelii, ewangelii świata, Ewangelii sukcesu, ewangelii niekatolickiej. Chcą sprowadzić kościół tylko do wydmuszki pustej, zewnętrznie, administracyjnie pięknej, za fasadą wszystkich instytucji, które pozostaną, ale ona ma być opróżniona, wydestylowana, rozcieńczona w swojej nauce i całkowicie pozbawiona tej istoty i sensu, jaki kościół ma od 2000 lat dzierży. Czyli istotą jest zbawienie, misja zbawienia dusz i nauczanie bardzo radykalne i w kwestii moralnej, i w kwestii typowo teologicznej, tak, tej naszej właśnie doktryny, która od tak naprawdę fundamentów, czyli od ustanowienia dwóch płci, pobłogosławienia mężczyzny, kobiety już w raju przez Pana Boga rozpoczyna historię zbawienia. Ich Pan Bóg prowadzi człowieka przez Stary Testament i Nowy Testament, przez stare przymierze i nowe przymierze dokonane na krzyżu do pełni człowieczeństwa i udoskonala stare prawo poprzez właśnie prawo miłości Boga i bliźniego.

Cały Deep State i Deep Church próbuje napierać nieprawdopodobnymi siłami na tą małą łajbę, która gdzieś tam się chwieje na morzu, na sztormie, bo przeżywa sztorm. My jesteśmy w tej chwili, jak mówi biskup Strikland, cały czas tak naprawdę w ogrodzie Getsemanii wraz z Chrystusem.


Kościół jako mistyczne ciało Chrystusa powtarza mękę Chrystusa. Nie weszliśmy jeszcze w okres pasji i krwawych prześladowań, chociaż one są już obecne na Bliskim Wschodzie, w krajach Afryki, w Chinach, zwłaszcza za czasów tego porozumienia tej umowy tajnej, która posiada wiele klauzul niejasnych, niejawnych podpisanych przez kardynała Parolina za czasów Franciszka z rządem chińskim. I przez to bardzo Kościół katolicki tam cierpi. Całe te siły zła to nawet nie można powiedzieć środowisko. To jest po prostu piekielne moce, które coraz bardziej wchodzą do kościoła, napierają na ten kościół i chcą uczynić sobie z kościoła swoją odnogę, swoje odgałęzienie, swoją agendę, która będzie służalczo wykonywać rozkazy nowego globalistycznego świata.
będzie tylko jednym z wielu, można powiedzieć jedną z wielu alternatyw dla człowieka. Będzie tym tą częścią elementem konglomeratu globalnej religii, światowej religii. Będzie zmieszana z wszystkimi wyznaniami, bo to już ten indyferentyzm właśnie do tego dąży, do całkowitego ateizmu i pozbawienia nas wiary i Pana Boga. I kościół katolicki ma być całkowicie pozbawiony Chrystusa, swojej czystej doktryny, ortodoksji. Więc Leon XV, my mamy ogromne nadzieje z nim związane.
Zaglądam do źródeł, do dokumentów, czyli do tego, co sam papież powiedział. Cóż on powiedział właśnie do kardynałów. I w tym kontekście chciałbym, abyśmy wspólnie dzisiaj odnowili nasze pełne przylgnięcie do tej drogi, którą już od dzięcioleci podąża Kościół Powszechny w ślad za soborem watykańskim iugim. Czyli tutaj jest pełna deklaratywna jasność, chęć, pragnienie podążania za soborem watykańskim iugim. Czy to jest tylko i wyłącznie w warstwie deklaratywnej taka pusta obietnica? Czy to jest świadome działanie, żeby się przypodobać tylko progresistom, a iść inną drogą. tego nie wiemy jakie są intencje. Czy to jest naprawdę szczera wierność po soborowej nauce, która jakby nie patrzeć była zmieniona. Można to porównać sobie z encyklikami. Czytajcie encykliki przedsoborowe. Porównajcie sobie nauczanie przed i po soborze. Zobaczcie co jest stworzone, napisane po soborze.
Jakie są encykliki po soborze. Zwłaszcza w tych kwestiach relacji z Żydami, z inowiercami, z wolnością religijną, jak zmieniono samą definicję kościoła i tak dalej. Yyy, porównajcie to z Mortalium Animos, immortalei, z Satis Kognitum, yyy, z dominici pasendy Gregis, z po prostu najbardziej znanymi yyy encyklikami przedsoborowymi i wyciągnijcie sobie wnioski. Więc albo to jest rzeczywiście chęć podążania za soborem watykańskim ze strony Leona XIV, albo na razie tylko będzie wyłapywał Leon XV to, co jest najbardziej takie katolickie w tym nauczaniu posoborowym.
Tak, być może tak będzie. I dalej co mówi w homilii papież Franciszek magistralnie przywołał i uaktualnił treść soboru w adhortacji ewangelii Gaudium, z której pragnę podkreślić kilka fundamentalnych postulatów i to jest tak: powrót do prymatu Chrystusa, misyjne nawrócenie wspólnoty chrześcijańskiej, wzrost snodalności, kolegialności. Tu się obawiamy, co to będzie, jak to będzie rozumiane przez Leona XIV. Zobaczymy.
Może wyciągnie z tego najbardziej katolickie elementy i będzie to rozwijał. Daj Boże, żeby tak było. Uwaga na sensus fidei, czyli na zmysł wiary, tak u wiernych w kościele. Na sensus fidei, sensum fidelium, zmysłu wiary uratował w II, c wieku kościół od herezji ariańskiej właśnie dzięki tej wierze wierzących, dzięki tej czystości doktrynalnej i sensus w idei właśnie wiernych. Święte Atana wraz z zwyczajnymi ludźmi świeckimi. Tak naprawdę oni uratowali kościół, zwłaszcza też tutaj zwraca uwagę Leon XV na pobożność ludową. Chcę się zająć nawołując też właśnie do Ewangelii Gaudium pełną miłość troską o ostatnich i odrzuconych. Czyli też znowu będzie skupienie się kościoła na tym marginesie społecznym, na tych ludziach odrzuconych. Zobaczymy dokładnie na kim, bo tradycja jest odrzucona, msza trydencka jest zmarginalizowana. Więc my też należymy do tych ostatnich i odrzuconych. My mamy yyy tak naprawdę prawo do jednej mszy w jakimś powiedzmy jednym regionie. W jednym województwie zdarza się, że jest jedna msza, a nawet nie ma w Polsce często w całym województwie nawet jednej mszy. Więc mamy bardzo ograniczony dostęp i to też jest właśnie to odrzucenie, marginalizacja i tak się czujemy i takie są fakty. Msza Nowusordo jest wszędzie, jest dostępna bezpośrednio dla wszystkich. Natomiast o mszę trydencką trzeba się starać, zabiegać, prosić.
samego papieża na samej górze, na samym szczycie, przynajmniej wedle tradycjones Franciszka z 21 roku. I ostatnia rzecz, którą chce rozwijać Leon X opierając się na franciszkowej Ewangelii Gaudium adhortacji, on mówi, mówi o odważnym ufnym dialogu ze współczesnym światem.
Więc Leon XV widzę, że on stara się być naprawdę takim ojcem, przynajmniej już na teraz widać to, takim ojcem dla wszystkich, zadowolić wszystkich, spodobać się tak wszystkim środowiskom, żeby przynajmniej je przyciągnąć, dać nadzieję, żeby pokazać, że on będzie naprawdę roztaczał ojcowską opiekę, czułość, tak, troskę nad wszystkimi. Na razie tak to odbieram, ale tak mi się wydaje, że ta zewnętrzna strona będzie bardziej konserwatywna, te rzeczy może drugorzędne będą bardziej tradycyjne, natomiast cała treść, istota może być bardziej liberalna, chociaż mogę się naprawdę mylić. I dalej Leon XV mówi tak: "Czując się powołany do kontynuowania tej drogi, czyli posoborowej właśnie od soboru, postanowiłem przyjąć imię Leon XIV i powody jakie są tutaj są różne" powiedział, ale przede wszystkim dlatego, że papież Leon XIV w historycznej encyklice Ererum Novarum, o której mówiliśmy, była to encyklika mówiąca o przemianach, przewrocie, o rewolucji przemysłowej, o godnej pracy, warunkach płacy, warunkach życia robotników, o prawach robotniczych i tę kwestię właśnie społeczną tutaj poruszył w tej encyklice Leon X i w kontekście tej pierwszej rewolucji przemysłowej dziś Kościół dzieli się z wszystkimi swoim dziedzictwem nauki społecznej aby odpowiedzieć na kolejną rewolucję przemysłową i rozwój sztucznej inteligencji które stawiają nowe wyzwania w zakresie obrony godności ludzkiej sprawiedliwości i pracy i tutaj na końcu się opiera na cytacie Pawła VI.
Paweł VI był tak naprawdę papieżem, który pierwszy przyznał w historii, na razie chyba jako jedyny, a on jest twórcą, pamiętajmy, nowej mszy.
Architektem był Bunini, podejrzany o przynależności członkostwo do masonerii.
Powiedział, że przez jakąś szczelinę wdarł się szatan do kościoła. Pytanie, co jest właśnie tą szczeliną? Czy sam sobór, czy zmiana liturgii? No bo jak pamiętacie Pius 12 yyy zapowiedział samobójstwo kościoła. Poprzez zmianę liturgii, poprzez odejście od tradycji.
Wykopie sobie sam kościół grób. Poprzez zmianę doktryny, poprzez poczucie wstydu i takiej hańby, zawstydzenia, nieśmiałości z powodu własnej historii, która jest wielka, piękna, owszem, z jednej strony bardzo grzeszna, trudna, skomplikowana, ale któż z nas jest bez grzechu, bez winy? My tworzymy kościół, jesteśmy żywymi cegłami i tak samo i papieże w niewoli Awijońskiej i tak dalej. Natomiast sam Kościół w sobie jest święty świętością Chrystusa. Jeśli chodzi o samą Ewangelię Gaudium i te właśnie odniesienia, te refleksje yyy i rozważania tutaj papieża, który chce podkreślić konkretnie to, co jest dobre w tej adhortacji, bo to co tutaj rzeczywiście wymienił Leon X wcale nie jest niekatolickie, nie odbiega znacząco od tradycji i nauki katolickiej. Tak, te wszystkie cytaty, które wam tutaj przeczytałam i te wszystkie ścieżki, którymi chce podążać Leon XV.

Natomiast posłuchajcie, co Ewangelii Gaudium ogólnie zawiera i czym szokuje, co jest skandaliczne.

W jednym z artykułów jest zapis, że Pan Bóg cytuje nadal działa w narodzie starego przymierza. Dlatego kościół ubogaca się, uwaga, gdy przyjmuje wartości judaizmu.
Rozwalenie nauki katolickiej tak naprawdę młotem nauryś nie ma prawa organizować dni judaizmu, skoro takie słowa y pisze Franciszek w swojej adhortacji. Przecież wtedy on zgodnie z nauczaniem kościoła powołując się na to organizuje dni judaizmu i się wzajemnie ubogaca.

Jak można ubogacić się religią, która została zniesiona, której przymierze zostało zniesione?


Żydzi są uznani za wiarołomnych przez Kościół katolicki i takimi byli uznanymi już przez świętego Piotra, który napisał: "Zabiliście Chrystusa,

świętego Pawła, który mówił, że ich przymierze się skończyło wraz z nowym przymierzem, gdy nie uznali w Chrystusie Mesjasza."

I o tym mówi święty Paweł.

A tutaj powinniśmy przyjmować wartości judaizmu.
Jakie wartości, których my nie mamy, a które wprowadził sam Chrystus, a którego Żydzi nie uznali, możemy uznać w Starym Przymierzu?

No i tutaj mamy wspaniały wstęp oczywiście do globalistycznej religii. Wspaniałe przygotowanie poprzez nowus ordomisse, poprzez nową mszę i wspaniałe przygotowanie również bardzo takie cwane, podstępne bym powiedziała do tworzenia właśnie tej światowej jednej religii, do tego super państwa i super religii poprzez tak zwany dialog międzyreligijny, o którym tutaj Franciszek pisze, że stanowi on konieczny warunek pokoju na świecie i dlatego jest obowiązkiem chrześcijan.


Dialog, bo to jest rozmowa o ludzkim życiu.

Z tego co wiem to Chrystus nie dialogował sobie o życiu, tylko po prostu nawracał i nawracał albo karcił,  karcił grzeszników za grzech albo okazywał im najpierw miłosierdzie jak na przykład Marii Magdalenia.

kanńską kobietę potraktował zdaje zdaje się przynajmniej tak zewnętrznie dość oschło oficjalnie urzędowo i nieludzko nie humanitarnie jak to powiedział ojciec Antoni Spadaro i musiał być nawrócony przez nią wręcz, bo Pan Jezus przecież był nacjonalistą i był sztywnym teologiem więc musiała go nawrócić poganka i to kobieta którą on stworzył wyobrażacie sobie ten absurd w ogóle tych słów i to był przyjaciel Franciszka

i kolejny skandaliczny zupełnie cytat z tej właśnie Ewangelii Gaudium muzułmanie bowiem wyznając iż zachowują wiarę Abrahama czczą wraz z nami jedynego i miłosiernego Boga, który będzie sądził ludzi w dniu ostatecznym.

Pisma Święte islamu zachowują część nauczania chrześcijańskiego. Jezus Chrystus i Maryja są przedmiotem głębokiej czci. My chrześcijanie powinniśmy serdecznie przyjąć i z szacunkiem islamskich migrantów przybywających do naszych krajów.

Więc zobaczcie te siły zła, te siły tej agendy 2030, tego zrównoważonego rozwoju, tych globalistów, tych szwabów, tych wszystkich agent paskudnych, tych ludzi ogólnie służalców, yyy, epigonów, tych szatańskich idei masońskich.

Jak potężne siły napierają na kościół i co Franciszek swoimi ustami mówi i pisze w dokumentach.
Przecież to trąci herezją i jest heretyckie, więc daj Boże, żeby do tych dokładnie paragrafów nie odnosił się Leon XiV, bo wymienił konkretnie do czego.

Mam nadzieję, że nie chodzi mu tutaj o te punkty.

Jeżeli muzułmanie wyznają i czczą, a sami o nas mówią, że my jesteśmy politeistami, że wyznajemy trójcę, czyli trzech bogów, bo oni tego nie rozumieją.

Zresztą my też tej tajemnicy nie rozumiemy Trójcy Przenajświętszej, ale oni nas mają za pogan, za bluźnierców sami o tym mówiąc.
Y i niby oni mają czcić Chrystusa i Maryję, to trudno mi to skomentować. Po prostu naprawdę aż trudno mi to skomentować.

Skomentujcie to sami na dole w sekcji komentarzy.
Oczywiście subskrybujcie nasz kanał.
Koniecznie zróbcie na dole tutaj taki mały prezent. Wystarczy jedno kliknięcie. 30% z was słucha nas. Ale jeszcze nas nie subskrybowało. Zobaczmy, policzmy się, zobaczmy ile nas jest.

 

I kolejne. 255. Ojcowie synodalni przypomnieli doniosłość poszanowania wolności religijnej uważanej za podstawowe prawo człowieka. Obejmuje ona swobodę wyboru religii, którą uważa się za prawdziwą i publiczne wyrażanie zdrowej wiary, swojej własnej wiary.
Przepraszam. Zdrowy pluralizm, naprawdę szanujący innych oraz wartości jako takie, nie oznacza prywatyzacji religii z zamiarem sprowadzenia ich do milczenia. No i tutaj przychodzi z pomocą i w kontrze  kognitum tego, które mówi coś absolutnie porażającego.


W tym momencie Leon XV jest młotem na herezję Franciszka. Tutaj zawarte, bo mówi dokładnie odwrotnie.

Człowiek jest zobligowany, zmuszony do tego, żeby szukać prawdy i powinien przyjąć, przylgnąć do jednej prawdy, jej szukać.


My jesteśmy do tego zobligowani. To jest nasze zadanie. Poznać Chrystusa, jeżeli nie ma jakby nieprzezwyciężonych, nieprzwyciężonej niewiedzy czy różnego rodzaju warunków, w których się wychowaliśmy. Jeżeli jest możliwość, to trzeba poznać Chrystusa.
Wtedy jesteśmy w stanie go pokochać i mu służyć. To jest cel naszego życia. O tym mówił święty Jan Bosko i tak naprawdę cały zastęp świętych.

I to jest cel życia człowieka. poznać, pokochać i służyć Panu Bogu. I w tym momencie nie ma takiej możliwości, żeby mieć swobodę sobie wyboru religii i opierać się na swoim arbitrze, jakim jest nasze sumienie.

To jest herezja, to nie jest katolickie. My powinniśmy przylgnąć do prawdy, szukać prawdy, a prawdą jedyną jest Chrystus i jego nauczanie, czyli Kościół katolicki, bo to jest jedyna prawdziwa religia. I to jest potwierdzone i w Piśmie Świętym, i świadectwie męczenników, milionów męczenników, począwszy od świętych apostołów.

Tylko Kościół katolicki ma wszystkie znamiona kościoła opisanego w Piśmie Świętym, począwszy właśnie od Cezarei, od Kafarnaum, od świętego Piotra, od głowy kościoła po wszystkie inne urządzenia kościelne.

No i niechrześcijanie dzięki darmowej inicjatywie Boga, wierni swojemu sumieniu, mogą żyć usprawiedliwieni przez łaskę bożą i w ten sposób zostać złączeni z misterium paschalnym Chrystusa.

No czyli okazuje się, że nie muszą wierzyć, nie muszą przystępować do sakramentów, nie muszą być katolikami i tych wszystkich brać na siebie wymagań tego brzemienia odpowiedzialności, wymagań tych trudów, jakie podejmują katolicy na przestrzeni wieków, łącznie z przelaniem krwi za Chrystusa. I tak będą należali do ciała, do mistycznego ciała Chrystusa, do kościoła i tak mogą być usprawiedliwieni przez łaskę.

No nauczanie typowo luterańskie, to w tym momencie po co się męczyć, po co cierpieć całe życie? Po co być męczennikiem białym, a już nie mówię o męczennikiem krwi, jeżeli można po prostu być poza kościołem i również dostąpić łaski zbawienia.

Z powodu łaski uświęcającej działanie boże w niechrześcijanach zmierza do stworzenia znaków, obrzędów, świętych form, wyrazu, które zbliżają niechrześcijan do doświadczenia drogi prowadzącej do Boga.


I one mogą być kanałami, które duch stwarza, aby wyzwolić niechrześcijan od ateistycznego immanentyzmu lub od czysto indywidualnych doświadczeń religijnych.


No przecież tym jest właśnie protestantyzm. Immanencją, imentnym doświadczaniem jakiś fenomenów emocjonalnych, duchowych, przynajmniej gdzieś tam mylonych z duchowymi czy utożsamianych z doświadczeniami religijnymi.

A to wszystko tak naprawdę jest i tak oparte na socjologii, na socjotechnice, na emocjach. Wiara nie ma nic wspólnego z emocjami. Jej towarzyszą ewentualnie emocje, ale one są zawsze wyciszane przez rozum, bo najwyższe dwie wole najwyższe dwie władze duszy to wola i rozum.

I teraz mamy inne encykliki, do których na razie się nie odnosił Leon XIV. daj Boże, żeby się jeszcze odniósł do humanenus, która absolutnie potępiła w chórze wszystkich papieży potępiających chór wspólnie gremialnie masonerię. Leon Xiii również potępił, bo miał wizję, rozmowę, widział Chrystusa z demonem, który cały XX wiek zawładnął dla siebie i rządził w nim i doprowadził do dwóch największych hekatomb, ludobójstw i powstania najgorszych dwóch satanistycznych ideologii, które są tak naprawdę skłóconymi braćmi. Mówimy o nazizmie, o socjal socjalistycznym, socjalistycznej tak naprawdę demokracji, socjaldemokracji i o komunizmie. sklóceni bracia, ale źródło jest to samo w rewolucji francuskiej, w masońskich ideach.

Jest też encyklika Immortal Dei o państwie chrześcijańskim, Libertas, yyy, o, yyy, właściwie pojętej wolności, czyli właśnie człowiek jest zobligowany do przylgnięcia do prawdy.
Immortal Dei mówi o tym, że państwo powinno dbać o to, by kościół w sposób bezpieczny, spokojny, harmonijny współpracował z państwem, a państwo powinno zapewnić rozwój kościołowi, dbanie o duszę i wypełnianie swojej misji duchowej, transcendentnej, która jest zdecydowanie bardziej wzniosła, dużo bardziej wzmoślejsza niż misja państw i władzy świeckiej.

Dlatego was bardzo, bardzo serdecznie zapraszam do przeczytania. Zobaczcie jakich króciutkich książeczek encyklik Leona Xiii. Myślę, że ten pontyfikat powinien być wręcz inspiracją do tego, żeby zgłębiać nauczanie przedsoborowe Leona Xiii i wcześniejszych papieża, a także późniejszych, żeby sobie porównać co mówiono, co głoszono wcześniej, a jaki wilk, jaki można powiedzieć wróg zaatakował owczarnię katolicką już na soborze i po soborze. Jak zmieniło się nauczanie, jak bardzo drastyczne i kontrastujące jest ono wobec nauczania przedsoborowego.

Tutaj na naszej stronie macie dostępną encyklikę Humanum. Genus właśnie o masonerii, która jest tutaj całkowicie potępiona, obnażona. Genialna encyklika. Będziecie bardzo dużo wiedzieli, co robił Franciszek. I tak naprawdę tutaj jest opisany Franciszek i jego działanie i jest on potępiony jego działania, bo Franciszek zdjął papiestwo z tronu, zdetronizował papiestwo swoim działaniem i cały autorytet papieski odebrał sam sobie już na dzień dobry właśnie wyrzucając do śmietnika tytuł przede wszystkim namiestnika.

I to było bardzo y symboliczne.

Y i odebrał ten autorytet sam sobie jako papieża i oddał władzę. Podzielił się swoją władzą i już nie było czegoś takiego jak głowa kościoła za Franciszka. Nie było primum interpares najważniejszy wśród równych, prawda?

Immortale dei o państwie chrześcijańskim właśnie o relacjach prawdziwych państwo kościół. o tym, że one powinny harmonijnie współistnieć, współpracować ze sobą, powinny ze sobą działać niezależnie, istnieć niezależnie, ale współdziałać dla dobra, dla wspólnego.

I SAT jest kognitum właśnie o jedności kościoła.

Tutaj są tak rewolucyjne dla dzisiejszych posoborowców tezy i takie nauczanie i doktryna ortodoksyjna, która będzie skandalizująca i skandaliczna zupełnie dla całego Posoborowia. To dopiero będzie skandal głosić to lonowi XiV. Życzę mu, żeby wrócił, żebyśmy mieli papieża, który rzeczywiście wróci do tego nauczania, zainspiruje się źródłami i ortodoksją kościoła.

My jesteśmy na etapie, tak jak mówi biskup Strikland, modlitwy w Ogrójcu, tej agonii powolnej kościoła. Kościół zdecydowanie umiera i to widać właśnie w braku wierności i posłuszeństwie wobec poprzedników, wobec świętego Piotra i wobec nauczania niezmiennego, bo tu macie 2000 lat niezmiennego nauczania.

Wcześniej to mówili innocenty, Grzegorz Wielki, Leon i święci Piotr i Paweł Apostołowie o tym mówią także w Piśmie Świętym. Innymi słowami to wszystko wynika z nauczania świętej tradycji i Pisma Świętego, które są komplementarne, się uzupełniają.
Czego nie masz w Piśmie Świętym, masz w niepisanym Słowie Bożym, w świętej tradycji, odwrotnie.

Również mam wielką nadzieję, że Leon XIV uzyska od Pana Boga wielką łaskę stanu, która przemienia serca i pozwoli mu naprawdę stanąć sam jeden jak święty Atanazy  przeciwko całemu światu.

Mam nadzieję, że nie będzie szedł drogą troski duszpasterskiej, kompromisu, że nie będzie szedł drogą przypodobania całemu światu kosztem prawdy, doktryny czystej, ortodoksji.

Mam nadzieję, że nie poświęci prawdy i dobra, żeby się przypodobać, żeby zaszedł jakiś kompromis, żeby pogodzić zwaśnione grupy i środowiska w kościele.

 

To wszystko w dzisiejszym odcinku. Oczywiście proszę o subskrypcję. Bardzo dziękuję naszym patronom i wspierającym kanał za waszą pomoc. Istniejemy tak naprawdę dzięki wam, bo cenzura jest jaka jest na YouTubie i nie wiemy, który odcinek będzie odłączony od monetyzacji. Więc tutaj tak naprawdę cała nadzieja w was i waszym waszej pomocy, żebyście wspierali niezależne dziennikarstwo, które uwielbiamy uprawiać, które jest już tak naprawdę naszą pracą, pasją i na które jesteśmy skazani. Pomagajcie nam, wspierajcie nas. Naprawdę bardzo, bardzo was prosimy. Profil Trudno być katolikiem patronite lub po prostu wsparcie na YouTubie na stronie YouTubea. Bóg zapłać. Z Panem Bogiem. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Zajrzyj do poprzednich odcinków, bo tam odkrywamy kulisy kościoła, tajemnice Watykanu, proroctwa, skandale i duchową walkę o prawdę. Zasubskrybuj, żeby nic nie przegapić, bo tu mówi się prosto, szczerze i bez cenzury.


Comments (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location