Popis banderyzmu
Ukraińcy nie są narodem, ale nomadami, to podobnie jak niemcy, czy żydzi. Rzuca się w oczy wspólna mentalność rasistowska, usprawiedliwiająca wszelkie zbrodnie wobec najechanych narodów.
Istotnie bez brutalnej polskiej siły, która odbierze władze okupantom, nikt Polski nie uratuje. Mamy Konstytucję Kwietniową, z niej trzeba korzystać: PREZYDENT wyda dekret o pozbawienia prawa wyborczego biernego uczynnego wszystkie mniejszości narodowe w Polsce oraz taka samo potraktuje „Polaków”, którzy przyjechali do Polski po 1 Września 1939 roku. To trudne, ale tylko śmierć jest łatwa, ona właśnie zagląda nam w oczy.
Red. Gazeta Warszawska
+
No i stało się. Banderyzm wybił niczym szambo, a przyczynkiem było odebranie przez prezydenta Nawrockiego orderu Orła Białego, przyznanego Żeleńskiemu, w reakcji na nadanie przez Żeleńskiego imienia bohaterów upa jednej z jednostek wojskowych.
Na razie wybiło to z ust najwyższych przedstawicieli reżimu kijowskiego, ale jest tylko kwestią czasu, gdy zwykli Polacy, żyjący sobie dotąd spokojnie, nieświadomi postępującej podmiany ludności przekonają się, jak objawia się ta cecha charakteru w codziennym obyciu. Bo banderyzm to stan umysłu, nikt się co prawda takim nie rodzi, ale niektórzy się takimi stają. Dotąd myśleliśmy, że co prawda nie każdy Ukrainiec jest banderowcem, ale za to każdy banderowiec jest Ukraińcem. Trzeba zweryfikować to mniemanie. Skąd bowiem tak wielu sympatyków banderowskiej Ukrainy w rządzie III RP i wśród tzw. elit naszego kraju? Skąd wzięło się tyle ukraińskich flag, wiszących na publicznych budynkach w Polsce? Kto je tam wiesza? Czemu cieszą się szczególną ochroną władz? kto nadaje te wszystkie polskie ordery tuzom Nowej Chazarii? Musimy sobie odpowiedzieć na dwa zasadnicze pytania: o relację ukraińskości do banderyzmu, i relację osób w Polsce do interesów ukraińskich.