Debanderyzację czas zacząć
Deukrainizację, a nie debanderyzację.
Ukraina jest tworem niemieckim, a zatem żydowskim, ponieważ nie ma czegoś takiego jak niemcy, ale jest rzesza, czyli żydowski nomadyzm w języku Deutsch, na plecach zgermanizowanych plemion, w tym słowiańskich.
To ukraińcy; ukraina jest zła i należy ją całkowicie zniszczyć. To nie banderowcy nabijali nasze polskie dzieci na widły, lecz „dobrzy” ukraińcy z sąsiedztwa, teraz płacimy ich wnukom 800+.
Nie poradzimy sobie z tym ludożerczymi szumowinami sami, więc musimy wspierać Rosję: ROSJA WALCZY ZA NAS!
Red. Gazeta Warszawska
+
Bartosz Kopczyński 1 lipca 2026
To, co się stało w stosunkach ukraińsko – polskich ma wymiar symbolu i staje się przełomem. Symboliczny wymiar zachowań władz Nowej Chazarii z końca wiosny 2026 r. polega na tym, że ludzie ci jak w pigułce pokazali, co o nas sądzą, sądzili cały wcześniejszy czas i sądzić zamierzają. Traktują nas gorzej, niż frajerów, gorzej, niż ofiary losu. Oni nas traktują jako ofiary swoje, należne im jako triumfalnej żarłocznej sile. To coś gorszego, niż turańszczyzna, to złączenie azjatyckiej dziczy z talmudyczną nienawiścią do wszystkiego, co nie swoje i z darwinistycznym poglądem o ewolucji stosunków międzyludzkich. Tego nauczyli ich Niemcy już w XIX w., znajdujący się od czasów Lutra pod najpierw dyskretnym, a potem stanowczym wpływem Talmudu, co się objawia kultem czystej siły człowieka. To samo, co u banderowców było u esmanów, i to samo widzimy dziś w stosunku Żydów do Palestyńczyków lub Irańczyków. Do Polaków zresztą też. Co nie dziwi, gdy się wie, jak wielkie wpływy mają różne środowiska żydowskie na Ukrainie.