SE 18:46 / 57:59 The Most Hated Christian Doctrine

 

 

Nie mogłem przestać myśleć o tym, że kilka tygodni temu przeprowadzono ankietę wśród ewangelików i zatytułowano ją „Stan teologii”. Można go znaleźć na stronie Ligoniera. Ludzi zasadniczo definiowano jako ewangelików, jeśli wierzyli Biblii, jeśli wierzyli Jezusowi i jeśli wierzyli w ewangelię, i jeśli czuli się odpowiedzialni za przekazywanie ewangelii innym ludziom – te cztery rzeczy. Więc jeśli jesteś wierzącym w Biblię i ewangelię – i Chrystusa – i czułeś się odpowiedzialny za głoszenie tego, byłeś uważany za ewangelika. Co ciekawe, ankieta wykazała, że ​​ewangelicy nie mają absolutnie żadnego pojęcia, w co wierzą, w przeciwieństwie do purytanów i innych odpowiedzialnych wierzących.

Na przykład niektóre z pytań brzmiały następująco: Każdy rodzi się niewinny; zgódź się lub nie? Sześćdziesiąt pięć procent ewangelików zgodziło się, że każdy rodzi się niewinny. Drugie pytanie: Biblia nie jest literalnie prawdziwa; zgódź się lub nie? Pięćdziesiąt pięć procent ewangelików zgodziło się, że Biblia nie jest dosłowną prawdą. Inny: „Bóg przyjmuje cześć od wszystkich religii”; pięćdziesiąt sześć procent ewangelików zgodziło się. I być może najbardziej wymowne: Jezus był dobrym nauczycielem, ale nie Bogiem; czterdzieści trzy procent ewangelików zgodziło się. To takie dystopijne. Jest to tak dalekie od zrozumienia purytanów lub kogokolwiek, kto ma zdrowe poczucie doktryny, że jest to szokujące.

Jak zdobyliśmy „ewangelików”, którzy nie wierzą w to, co jest konieczne do zbawienia, nie mówiąc już o byciu prawdziwym ewangelikiem? Jak my się tu znaleźliśmy? Cóż, to jest dziedzictwo przywództwa. „Jaki ludzie, taki ksiądz” — powiedział Ozeasz. Ludzie nie wznoszą się ponad swoich nauczycieli, powiedział Jezus. Kościół ewangelicki był tak zajęty przez ostatnie 30 lat, próbując znaleźć sposoby, aby nie obrażać niechrześcijan, próbując znaleźć sposoby na wyeliminowanie zniewag z chrześcijańskiego przesłania, projektując podejście do niewierzących, które nie wywołuje wrogości ani odrzucenia, że stworzyła ruch ewangeliczny, który jest pozbawiony prawdy.

Dlaczego to robią? Bo tak naprawdę ewangelia jest tak obraźliwa. To jest obraźliwe. W rzeczywistości, choć może się to wydawać dziwne, dobra nowina jest nienawidzona przez niewierzących. Pomyślałem więc, że aby skorzystać z rozróżnienia między purytańskim rozumieniem zdrowej doktryny i naszym rozumieniem zdrowej doktryny, a tym, co jest wszechobecne wokół ruchu ewangelicznego, wrócę do początku i opowiem o najbardziej znienawidzonym chrześcijaninie doktryna. Kiedy dziś rano spacerowałem korytarzami biura, ludzie zgadywali, co to może być. Zaraz się dowiesz.

Zacznijmy od Jana 15 . Jana 15 i jest wiele do powiedzenia na ten temat, i zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby być selektywnym i pomocnym w komunikowaniu się z wami. I myślę, że właściwym miejscem do rozpoczęcia jest to, co nasz Pan powiedział o nienawiści. Jeśli mówimy o znienawidzonej doktrynie chrześcijańskiej, najbardziej znienawidzonej doktrynie, to musimy uczyć się od Niego. WięcJana 15:18, Jezus rozmawia w wieczerniku ze swoimi uczniami i mówi: „Jeśli świat was nienawidzi, wiedzcie, że znienawidził mnie wcześniej niż was”.

Uczniowie wiedzieli na pewno, że świat nienawidzi Jezusa Chrystusa. Zgadza się. Nienawidzili Go. To nie jest świat pogański; to jest świat religii żydowskiej. To są ludzie, którzy „szli za Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba”, Bogiem Starego Testamentu, Bogiem stwórcą. W rzeczywistości Jezus jest Bogiem wcielonym, ale oni nigdy Go nie rozpoznali. W rzeczywistości całkowicie Go odrzucili, a On mówi tutaj: „Znienawidzili mnie”. A On mówi: „Znienawidzili mnie, zanim znienawidzili ciebie”.

Był czas, kiedy świat żydowski nie nienawidził apostołów. Na początku duszpasterstwa, wJana 7:7Jezus mówi: „Świat nie może was nienawidzić”. „Widzą cię jako część ich świata; nie mogą cię nienawidzić”. Jednak zanim dotrzesz do John 17 , to się zmieniło. A Jezus powiedział to: „Dałem wam, uczniom, moje słowo, a świat was znienawidził”. Co się zmieniło? Nie znienawidzili ich, dopóki nie poznali przesłania Jezusa i nie zaczęli go głosić. Tak długo, jak Jezus był tym, który głosił poselstwo, nienawidzili Go. Gdy tylko uczniowie zaczęli robić to samo, znienawidzili ich.

Ale po co ta cała nienawiść? Dlaczego nienawiść najcudowniejszego, współczującego, łagodnego, miłosiernego, łaskawego, życzliwego, kochającego człowieka, jaki kiedykolwiek chodził po ziemi, a co więcej, Boga-Człowieka, który wyraził boską miłość, zaoferował przebaczenie grzechów, wejście do królestwa nieba, życie wieczne? Po co ta cała nienawiść? A Jezus odpowiedział, że wJana 7:7. "Świat . . . nienawidzi Mnie, ponieważ daję mu świadectwo, że jego uczynki są złe”. Istnieje najbardziej znienawidzona doktryna chrześcijańska. Jest to doktryna, którą teologowie nazwali doktryną zepsucia – doktryną całkowitego zepsucia, jeśli wolicie – doktryną, która głosi, że cała rasa ludzka jest grzeszna.

To właśnie rodzi nienawiść, ponieważ upadły człowiek musi znaleźć sposób, aby siebie tolerować, a dominującym grzechem w upadłym człowieku jest pycha i stworzy on obraz samego siebie, który uniknie ostatecznego potępienia. Będzie tkał wokół siebie sieć złudzeń, że jest dobry, szlachetny – wszystko, byle nie to, że jego czyny są złe. A to było tym bardziej skomplikowane, że Jezus mówił do wyznawców religii żydowskiej: „Jesteście źli nie tylko w swoim ogólnym życiu. Jesteś zły w swojej religii. Wasza religia to tylko kolejna forma waszej niegodziwości”. A Jan rozpoczyna swoją ewangelię słowami: On przyszedł na świat. Świat został przez Niego stworzony, a świat Go nie poznał. Odrzucili Go. I od samego początku była nienawiść.

Czytając Ewangelię Jana, widzisz, jak ta nienawiść rozgrywa się w całym zapisie życia naszego Pana. WJana 5:16czytamy: „Żydzi prześladowali Jezusa za to, że czynił te rzeczy w sabat”. Naruszył ich religię. W wersecie 18 mówi: „Żydzi tym bardziej starali się go zabić”. Tylko w John 5 chcą go martwego. Chcieli Go zabić”. Dlaczego? „Ponieważ nie tylko łamał sabat, ale nazywał Boga swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu”. W Ewangelii Jana 7 jest napisane, że Żydzi ponownie chcieli Go zabić, aw wersecie 32 oficerowie faryzeuszy próbowali Go „schwytać”, aresztować. W Jana 8 i Jana 10 podnoszą kamienie, aby ukamienować Go na śmierć. W Ewangelii Jana 11 spiskują, by Go zabić, ostatecznie aresztować, pobić, ubiczować i ukrzyżować. To było po prostu wrogie od początku do końca Jego służby.

Nic dziwnego, że autor Listu do Hebrajczyków wzywa swoich czytelników, mówiąc o Chrystusie, aby „zważali na Tego, który zniósł taką wrogość ze strony grzeszników przeciwko sobie”Hebrajczyków 12:3. Izajasz mówi, że był obraźliwy. Był nikim. Był niczym. Był mniej niż niczym. Był nieistotny. W 53 rozdziale Księgi Izajasza nie było w nim nic atrakcyjnego.

Cóż, prawdę mówiąc, było w Nim wszystko, co było atrakcyjne. Wygnał choroby z ziemi izraelskiej na trzy lata. Troszczył się o dzieci i wdowy oraz ludzi cierpiących. Przyniósł przesłanie o przebaczeniu, zbawieniu i życiu wiecznym. Ale pomimo tego wszystkiego nienawidzili Go. Ofiarował zbawienie, niebo, wolność od grzechu i niewoli, radość i pokój, a oni Go znienawidzili. Nienawidzili Go, ponieważ powiedział, że są grzesznikami.

Nawiasem mówiąc, jasno określił naturę ich grzeszności. Wróć do Jana 8 . To nie była powierzchowna grzeszność. WJana 8:41Żydzi, do których Jezus mówi, powiedzieli: „Mamy jednego Ojca: Boga”. Werset 42: „Rzekł im Jezus: Gdyby Bóg był waszym Ojcem, miłowalibyście Mnie”. To takie proste. „Gdyby Bóg był waszym Ojcem, kochalibyście Mnie, ponieważ wyszedłem i wyszedłem od Boga. Nawet nie przyszedłem z własnej inicjatywy, ale On Mnie posłał”. A gdzie indziej mówi: „Robię tylko to, co mi każe Ojciec. Robię tylko to, co pokazuje Mi Ojciec, i robię tylko to, co robię tak, jak Ojciec pragnie, abym to robił. A ty Mnie nie kochasz. Nienawidzisz mnie."

Werset 43, zaczyna to diagnozować: „Dlaczego nie rozumiecie, co mówię? To dlatego, że nie możecie usłyszeć Mojego słowa”. Zaznacz to. Teraz zaczynasz dostrzegać, jak głęboka jest ta grzeszność, jak głęboka, jak wszechogarniająca. „Nie możecie słuchać mojego słowa”. „Nie możesz” — nie ma tu miejsca na wahania. „Wy, ludzie religijni, jesteście w stanie, w którym nie jest dla was możliwe zrozumienie tego, co mówię”. Dlaczego? Wejdźmy trochę głębiej.

„Ojcem waszym jest diabeł”. Mów o ofensywie. Właśnie powiedział żydowskim przywódcom Izraela, że ​​działają pod władzą szatana. „Ojcem waszym jest diabeł i chcecie spełniać pożądliwości waszego ojca. On był mordercą od początku” – i to jest bardzo specyficzne, ponieważ oni chcieli Go zamordować. „Twoja chęć zamordowania Mnie jest zgodna z tym, kim jesteś. Nie tylko to; „był mordercą od początku i nie stoi w prawdzie, bo nie ma w nim prawdy. Ilekroć mówi kłamstwo, mówi z własnej natury, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa”. To jest głęboka diagnoza kondycji człowieka: „Nie możecie zrozumieć, co mówię. Nie kochacie Mnie ani Mojego Ojca. Podążacie za swoim ojcem, diabłem, i czynicie to, czego on pragnie; i pragnie zabić, a nawet zabić Mnie; i jest kłamcą,

W wersecie 45 zdumiewające stwierdzenie: „Ale ponieważ mówię prawdę, nie wierzycie mi”. Teraz pomyśl o tym w kontekście ewangelizacyjnym. Zrozumcie to, kiedy idziecie głosić komuś ewangelię: Ponieważ to jest prawda, oni nie mogą w to uwierzyć. Dostałeś to? Ponieważ to jest prawda, oni nie mogą jej przyjąć. Ponieważ są zaprogramowani, by wierzyć w kłamstwa. Werset 47: „Kto z Boga jest, słów Bożych słucha; dlatego ich nie słuchacie, bo nie jesteście z Boga”. „Jeśli nie należysz do Boga i nie należysz – i jeśli należysz do szatana, podążasz za jego pragnieniami i żyjesz pod jego kontrolą, nie masz zdolności do wiary w prawdę. A ponieważ mówię tę prawdę, nie wierzysz w to”.

Cóż, było to dla nich tak obraźliwe, ponieważ szczycili się tym, że są tymi, którzy znają Boga, reprezentują Boga, więc doszli do wniosku w wersecie 48: „Ty. . . mieć demona”. „Jesteś z piekła”. Nie ma nic bardziej bluźnierczego niż to. Kiedy mówisz Jezusowi Chrystusowi: „Masz demona”, twój świat się odwraca. To wy jesteście pod kontrolą demonów do tego stopnia, że ​​nie macie zdolności ani zdolności do rozpoznania Boga. I nazwiecie Syna Bożego opętanym przez demona.

W wersecie 49 Jezus odpowiedział: „Nie mam demona; ale ja czczę Ojca mego, a wy Mnie hańbicie”. W wersecie 51 mówi: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, jeśli ktoś zachowa moje słowo, nigdy nie ujrzy śmierci” — „Daję wam życie wieczne”. A Żydzi rzekli do Niego: „Teraz wiemy, że masz demona”. Nie wiem, jaką strategię ewangelizacyjną możesz zastosować, aby przezwyciężyć naturalny, grzeszny ludzki opór, ale jeśli myślisz, że możesz opracować jakąkolwiek strategię, aby to zrobić, jesteś głupcem. Jezus nie miał strategii, która omijałaby rzeczywistość.

Taka jest ludzka kondycja: grzeszny, ślepy, martwy, nieświadomy, zaciemniony pod wpływem szatańskiej mocy, kontroli. Mówienie prawdy niczego nie zmienia. Ponieważ mówisz prawdę, oni nie wierzą, ponieważ jest to tak obce ich naturze; i nie możesz być bardziej wrogi niż powiedzieć komuś: „Jesteś z piekła rodem”. Ale to właśnie powiedzieli Jezusowi religijni Żydzi, a On oferował im życie wieczne. Ale opierało się to na uznaniu, że byli dziećmi szatana i byli głęboko uwięzieni w grzechu. Dlatego Go zabili. Dlatego męczyli apostołów. Nienawidzą prawdy.

Kiedy więc rozmawiasz z kimś o ewangelii, może pojawić się naturalna tendencja do unikania mówienia o prawdziwym stanie niewierzącego. Trzeba mieć trochę odwagi, żeby to zrobić. Musisz być gotów przyjąć wrogość. A kiedy odrzucają z wrogością, mówisz: „Właśnie tego bym się spodziewał. Oto dowód głębi twojego grzechu: że nie uwierzysz, bo nie możesz uwierzyć”. Z powrotemJana 5:39Jezus mówi do tych samych żydowskich przywódców: „Badacie Pisma” – „właściwie macie Stary Testament” – „ponieważ sądzicie, że w [Pismach] macie życie wieczne; to oni świadczą o Mnie”. „Ja jestem przedmiotem Pism”. Jezus zwraca na to uwagę w Ewangelii Łukasza 24, kiedy mówi uczniom, że cofnął się do Starego Testamentu — prawa, proroków i pism — i mówił im o wszystkim, co go dotyczyło. „Chodzą o mnie”. Werset 40: „A wy nie chcecie przyjść do mnie, aby mieć życie”.

Oferta życia, prawdziwa oferta, prawdziwa ewangelia będą obrażać. Będzie generować wrogość i nienawiść. A ponieważ to jest prawda, nie mogą jej zaakceptować, ponieważ znajdują się pod tak wszechobecnym oszustwem. A werset 40 podsumowuje to słowami: „Nie chcecie przyjść do mnie, abyście mieli życie”. „Mogę ci ofiarować to życie; Oferuję ci to życie. Nie jesteś w stanie przyjść i go otrzymać”.

Teraz doJana 6:44, „Nikt nie może przyjść do Mnie” — nikt — „jeśli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał”. „Nie masz możliwości przybycia. Jesteś tak głęboko uwięziony w grzechu. Znajdujecie się pod zwodniczym przywództwem szatana. Masz naturalną niechęć do prawdy, zwłaszcza do prawdy o własnej nędzy. Nie chcesz przyjść i nie możesz przyjść”. Więc jeśli miałbym zdefiniować totalną deprawację w prosty sposób, byłoby to po prostu to, że ludzie sami nie chcą i nie mogą przyjść do Chrystusa. I poszedłbym o krok dalej i powiedział, że to prawda, ale prawdą jest również to, że są oni wrogo nastawieni do Jego przesłania. Dlatego tak trudno jest wejść do królestwa, ponieważ wymaga to ponownej oceny samego siebie, czego nie jest w stanie dokonać samoobronny grzesznik.

Tak więc najbardziej znienawidzoną doktryną jest to, że każdy jest grzesznikiem, i to poważnie, i dogłębnie, tak że obezwładnia, że ​​nie można uwierzyć w prawdę, że prawda brzmi jak kłamstwo, że Jezus brzmi jak demon -osoba opętana. Za tą najbardziej znienawidzoną doktryną należy zatem podążać za faktem, że grzech przynosi sąd. Więc taki jest twój stan: jesteś grzesznikiem i zmierzasz na wieczny sąd w piekle. To jest tak obraźliwe, tak niedopuszczalne, tak niewiarygodne. To najbardziej znienawidzona doktryna.

Tak więc ewangelikalizm w swojej obecnej formie postanawia to ominąć i powiedzieć: „Jezus chce, żebyś był szczęśliwy. On chce, żebyś odniósł sukces. On chce, abyś sporządził listę, którą chciałbyś, aby On ci dał, i możesz ją powołać do istnienia. Jakiekolwiek są twoje cielesne pragnienia, Jezus jest tutaj, aby zaspokoić twoje cielesne pragnienia. Nie musisz uznawać, że jesteś grzesznikiem. W rzeczywistości rodzisz się niewinny. Nie musisz wierzyć, że On jest Synem Bożym. Nie musisz nawet wyznawać religii chrześcijańskiej, ponieważ Bóg akceptuje wszystkie religie”.

Jeśli mówię ludziom: „Jezus da wam życie wieczne, ale Bóg akceptuje każdą religię”, nie jest to obraźliwe. Jeśli powiem: „Cóż, Biblia jest cudowną księgą i zawiera wiele prawdy, ale oczywiście nie wszystko jest prawdą; część to mit”, to nie jest obraźliwe, ponieważ możesz wybrać części, które chcesz, aby były mitem, i je wyeliminować. Ale kiedy mówisz: „To jest prawda. To wszystko jest prawdą, a prawda jest taka, że ​​jesteś grzesznikiem, martwym w wykroczeniach i grzechach, jak zobaczymy, a twoją domyślną pozycją jest wiara w kłamstwa do takiego stopnia, że ​​prawda wydaje się demoniczna. Oto jak bardzo jesteś zły i zmierzasz ku wiecznemu sądowi”. Właśnie zniszczyłeś domek z kart grzesznika, który zbudował dla samoobrony.

Jest to więc najbardziej znienawidzona doktryna, ale jednocześnie najbardziej charakterystyczna doktryna chrześcijańska. Jest to najbardziej charakterystyczna doktryna chrześcijańska. Co przez to rozumiem? Mam na myśli to: Żadna inna religia nie ma tej doktryny. Słyszałeś to? Żadna inna religia nie ma tej doktryny, ponieważ wszystkie inne religie są jakąś formą zbawienia z uczynków, jakimś dobrem we mnie, które może osiągnąć zbawienie, może zyskać przychylność bóstwa lub może współpracować z Bogiem.

Wszystkie religie, nawet wszystkie fałszywe formy chrześcijaństwa, potwierdzają, że ludzie są dobrzy lub mają w sobie wystarczająco dobra, rodzaj łaski uprzedzającej, która pozwala im przyczynić się do ich zbawienia. Mogą wybrać wiarę. Mogą wybrać zbawienie. Mogą zdecydować się na przyjęcie Chrystusa. Mogą wnieść część swojej religijności, trochę swojej moralności, trochę swojej ludzkiej dobroci jako część zapłaty za zbawienie. Każda religia taka jest.

Tylko chrześcijaństwo mówi, że nic nie przynosisz. Zbawienie „nie jest z uczynków, aby się kto nie chlubił”; to z łaski. Tego uczy tylko chrześcijaństwo. A żeby być chrześcijaninem, musisz zrozumieć, że zbawienie, które otrzymujesz, jest całkowicie z łaski, ponieważ jeśli dodasz uczynki, łaska nie będzie już łaską.

Tak więc doktryna ludzkiego zepsucia jest najbardziej znienawidzoną doktryną. Jest to najbardziej charakterystyczna doktryna chrześcijańska. Tego uczy tylko prawda chrześcijańska. Jest to również najbardziej sprzeczna doktryna chrześcijańska.

Zostało odrzucone – i to wraca do tego, co przeczytałem wcześniej. Jest to najbardziej odrzucana doktryna, ponieważ upadek człowieka jest stanem zwiedzenia, ciemności, martwoty. A rozum nigdy nie ucieknie przed Upadkiem. Powszechnym stanem wszystkich ludzi jest to, że wszyscy są oszukani. „Bóg tego świata”2 Koryntian 4:4, „zaślepił umysły niewierzących”, aby nie dotarła do nich chwalebna ewangelia Chrystusa.

Tak więc wszyscy są z natury źli, zasadniczo źli z natury, nieuleczalnie źli do tego stopnia, że ​​nie chcą i nie są w stanie usłyszeć prawdy, uwierzyć w prawdę lub przyjść do Chrystusa. W rzeczywistości są wrogo nastawieni. I dotyczy to ludzi religijnych. Dotyczy to Żydów Starego Testamentu. I to jest szokujące. To jest szokujące. Mieli sentymentalne pojęcie o tym, kim jest Bóg. Mieli częściowo świadome wyobrażenie o tym, kim jest Bóg, ale nie był to prawdziwy Bóg Starego Testamentu. Stworzyli Boga takim, jakim chcieli, żeby był. Byłby Bogiem, który pochwaliłby ich sprawiedliwość.

A tak przy okazji, muszę powiedzieć, że religia nie jest krokiem w stronę Boga. Religia jest ostatecznym bluźnierstwem. To ostateczne bluźnierstwo. Jest to ostatni etap zepsucia grzesznika. Dlaczego? Ponieważ kiedy tworzysz własnego boga, coś w rodzaju boga-hybrydy, naruszyłeś pierwsze przykazanie, którym jest zakaz posiadania innych bogów; i naruszyliście wielkie przykazanie, aby miłować Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem, całą swoją mocą. Nie ma miejsca na innego boga.

Zatem religia nie jest krokiem w kierunku Boga. To ostateczne bluźnierstwo. Ludziom jest to bardzo trudne do zrozumienia, ponieważ tak wielu ludzi trafia do religii jako część niezbędnego zestawu elementów, dzięki którym mogą uważać się za dobrych i uwolnić się od poczucia winy. Człowiek nigdy nie jest bardziej grzeszny niż wtedy, gdy wyznaje fałszywą religię lub wymyśla fałszywego boga, fałszywego Chrystusa lub fałszywą ewangelię. To nie jest poprawa. To najgorsze bluźnierstwo ze wszystkich bluźnierstw. Najbardziej ohydnym grzechem ze wszystkich grzechów jest posiadanie innego boga niż prawdziwy Bóg, innego Chrystusa niż prawdziwy Chrystus, innej religii. Izajasz 64 mówi, że: Wasza sprawiedliwość to tylko brudne łachmany.

Więc rozumiesz? To jest wyzwanie w ewangelizacji. Mówisz do ludzi, którzy nienawidzą miejsca, w którym ewangelizacja musi się zaczynać. I to jest z uznaniem ich całkowitej grzeszności, niechęci, niemożności usłyszenia prawdy, zrozumienia prawdy, przyjęcia prawdy, umiłowania prawdy i przyjścia do Boga i przyjścia do Chrystusa. Tysiąc razy raczej znajdą drogę do fałszywej religii. Tak więc tam, gdzie trzeba zacząć od ewangelii, grzesznik musi poznać prawdziwy stan grzeszności i rzeczywistość demonicznej natury wszystkich fałszywych religii.

To prowadzi mnie do stwierdzenia, że ​​jest to również najbardziej zminimalizowana doktryna, ponieważ to, co wam właśnie powiedziałem, jest tak obraźliwe dla umysłu kontrolowanego przez szatana, zwodniczego kłamcę i upadły rozum. To stawia nas w bardzo trudnej sytuacji. Co powiemy dalej? Jeśli uda nam się zakończyć rozmowę bez wyrzucenia, co powiemy? Mówimy: „Cóż, tak mówi Biblia”.

Aby to powtórzyć, zwróćmy się na kilka chwil do Listu do Efezjan 2 , a tutaj ze stron Pisma Świętego, Słowa Bożego, czytamy o ludzkiej kondycji: „Byliście umarli w swoich upadkach i grzechach”, werset 1. Martwi nie żyje, ludzie. Jeśli masz zamiar wybrać analogię, wybrana analogia jest martwa. Martwy oznacza brak życia, brak zdolności, brak odpowiedzi, brak impulsu, brak zrozumienia. „Byliście umarli w waszych wykroczeniach i grzechach, w których dawniej chodziliście” — zanim staliście się wierzącymi — „zgodnie z biegiem tego świata”. Byliście martwi, więc byliście chodzącymi trupami. Więc byłeś. Byłeś chodzącym trupem. A kto tobą sterował? „Książę mocy powietrza”. Kto to jest? Szatan, „duch. . . działając w synach nieposłuszeństwa”.

To jest twój warunek. Jesteś chodzącym trupem. Żyjecie w martwocie upadłego świata i złego systemu pod pełną mocą szatana, który nie tylko działa wokół was, ale pracuje w was. A jak to wpływa na ciebie? W wersecie 3 żyjesz „w pożądliwościach naszego ciała, pobłażając pożądliwościom ciała i umysłu, i [którzy są] z natury dziećmi gniewu, tak jak inni”. W naturalny sposób zmierzasz ku boskiemu gniewowi. Dotyczy to każdej osoby.

W ciąguEfezjan 4:17mówi: „Idziesz. . . w próżności [twojego] umysłu”. Jeśli chodzi o prawdę, twój umysł jest pusty, ponieważ werset 18. mówi, że „jesteś pogrążony w mroku [w swoim] zrozumieniu”. Jesteś „wykluczony z życia Bożego”. To znaczy, że nie żyjesz. Cechuje cię ignorancja, zatwardziałość serca, werset 19, „bezduszność”, co oznacza, że ​​cały twój upadły umysł jest tak wystraszony, że nie może wyczuć prawdy, i dlatego jesteś „dany. . . do zmysłowości, aby z chciwością dopuszczać się wszelkiego rodzaju nieczystości”. Więc tu jesteś.

Taka jest ludzka kondycja i znów jest to najbardziej znienawidzona doktryna. Ale tak mówi Biblia, a ja pokazałem wam kilka ilustracji. Możesz wrócić do Księgi Rodzaju. Bóg spojrzał na ludzkość i powiedział: „Wszystko, co widzę, to ustawiczne zło”. Jeremiasz mówi, że serce człowieka jest zwodnicze ponad wszystko i rozpaczliwie niegodziwe. W Liście do Rzymian 8 , kilka wersetów.Rzymian 8:6-8, diagnoza Pawła: „Zamysł ciała jest śmiercią”, werset 7, „ponieważ umysł nastawiony na ciało jest wrogi Bogu; nie poddaje się prawu Bożemu, nawet nie jest w stanie tego uczynić, a ci, którzy są w ciele, nie mogą podobać się Bogu”. To jest toniechętnyIniezdolnyPonownie. Jesteś w ciele. Jesteś z ciała. Dokonujecie uczynków ciała, kierując się żądzami ciała, a ciało jest wrogie Bogu. Nie może podporządkować się prawu Bożemu. To nawet nie jest możliwe.

Więc to jest stan grzesznika. Jesteś tak grzeszny, że nie chcesz i nie możesz uwierzyć prawdzie. A ponieważ nie masz do tego zdolności, nienawidzisz tego.

I to jest głębokie. Postępowanie takiej osoby jest opisane w Mk 7 . Posłuchajcie tego, werset 20, nasz Pan mówi: „To, co wychodzi z człowieka, to kala człowieka”. Zwykła psychologia dzisiaj powiedziałaby: „Jestem dobrą osobą, ale ludzie mnie ranią; ludzie robią mi krzywdę. To, co może być ze mną nie tak, wynika z czyjegoś działania przeciwko mnie”. Jezus powiedziałby nie, to nie jest problem. „To, co wychodzi z człowieka, to kala człowieka”. To, co jest z tobą nie tak, jest w środku. „Albowiem z wnętrza, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, wszeteczeństwo, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość i niegodziwość, jak również podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło pochodzi z wnętrza i kala człowieka”.

I nie mówimy tu o jakimś masowym mordercy. Nie mówimy o Adolfie Hitlerze. Nie mówimy o Jeffreyu Dahmerze. To jest każdy. W Liście do Rzymian 3 Paweł podsumowuje to, używając Pisma Świętego Starego Testamentu, werset 10: „'Nie ma sprawiedliwego, ani jednego; nie ma nikogo, kto rozumie, nie ma nikogo, kto szuka Boga; wszyscy zboczyli z drogi, razem stali się bezużyteczni; nie ma nikogo, kto czyni dobro, nie ma nawet jednego. „Ich gardło to otwarty grób, a ich języki wciąż zwodzą”. „Trud żmij jest pod ich wargami”; którego usta pełne są przekleństw i goryczy”; ich nogi śpieszą się do rozlewu krwi, zniszczenie i nędza są na ich ścieżkach, a ścieżki pokoju nie znali, ''Nie ma bojaźni Bożej przed ich oczami'”.

To jest diagnoza każdego człowieka. Podsumowując, jesteśmy źli i samolubni, niechętni, niezdolni, martwi, ciemni, ignoranci, bez możliwości zrobienia czegokolwiek, aby to zmienić. To właśnie musisz powiedzieć grzesznikowi: „Tak, taki już jesteś i nie możesz nic z tym zrobić. Nic na to nie poradzisz”. „No, jak mam się wyprostować?” Jest Ktoś, kto może coś z tym zrobić.

Wróćmy na chwilę do Johna 1, gdy w pewnym sensie kończymy. I posłuchaj tego,Jana 1:12. Jest to na samym początku ewangelii Jana, która została „napisana, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem. . . i wierząc. . . mieć życie w imię Jego”, jak jest napisane na końcu. „Lecz wszystkim, którzy Go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, nawet tym, którzy wierzą w imię Jego”. „Tylu, którzy Go przyjęli. . . Dał prawo stać się dziećmi Bożymi, nawet tym, którzy wierzą w Jego imię”, a następnie ci, „którzy się narodzili” — och, musicie się narodzić ponownie. O tak, właśnie. Nie możesz naprawić tego, kim jesteś. Musisz się odrodzić. I dzieje się to „nie z krwi” – ​​nie dziedziczysz tego – „ani z woli ciała” – nie chcesz tego – „ani z woli człowieka” – ani nikt inny nie chce tego za ciebie . „Ale [to] pochodzi od Boga”. Jeśli narodzisz się na nowo, jest to dzieło Boga, całkowicie dzieło Boga.

Zajrzyj doJana 3:5„Jezus odpowiedział: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody iz Ducha, nie może wejść do królestwa”. I pamiętajcie, Nikodem zastanawiał się: „Jak dostanę się do królestwa? ” A potem werset 3 Jezus mówi: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć królestwa Bożego” – dokładnie taka sama analogia jak w Jana 1. I tak Nikodem mówi: „Cóż, nie mogę się urodzić”. Wiedział. Rozumiał analogię. Jezus mówił: „Musisz się na nowo narodzić”, a Nikodem od razu wiedział przez analogię, że Jezus mówi mu coś, czego nie może zrobić. Po prostu, ludzie, jaki wkład włożyliście w swoje narodziny? To absurdalne. Oczywiście, że żadnego nie zrobiłeś. To jest dokładnie ten sam wkład, jaki wnosicie w swoje nowe narodziny. Nic nie robisz. Nic nie przynosisz. Musisz się urodzić. „To, co narodziło się z ciała”, w wersecie 6, „jest ciałem, a to, co się narodziło z Ducha, jest duchem”. Więc jeśli zamierzasz narodzić się ponownie duchowo, nie jest to coś, co możesz zrobić. To jest coś, co Duch musi zrobić.

W rzeczywistości w wersecie 7 mówi: „[Więc] nie dziwcie się, że powiedziałem, że musicie się na nowo narodzić” lubinny, „musicie narodzić się z góry”. Duch musi cię zrodzić. Jak to się dzieje? Werset 8: „Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, a nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd idzie; tak jest z każdym, kto narodził się z Ducha”. Powtarzam, nie masz w tym żadnej roli. Nie odgrywasz w tym żadnej roli. Nic nie wnosisz. Jak możesz, kiedy nie chcesz, nie możesz i jesteś całkowicie oszukany, a ponieważ ktoś mówi prawdę, nienawidzisz jej? Jest to niebiańskie dzieło, które musi być wykonane przez Ducha Świętego.

Odwróć się doJana 6:44„Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał”. Nie przyjdziecie, dopóki Ojciec was nie pociągnie, a Duch nie da wam życia. W wersecie 64 czytamy: „Niektórzy z was nie wierzą”. Bo Jezus od początku wiedział, kim są ci, którzy nie uwierzyli i kto Go zdradzi” — Judasz. „I mówił: 'Dlatego powiedziałem wam, że nikt nie może przyjść do Mnie, jeśli mu to nie jest dane od [Mojego] Ojca'”. Wymaga to odradzającego dzieła Ducha Świętego i woli Ducha Świętego. Ojciec. Przejść doJana 8:36, „Jeśli więc Syn was wyswobodzi, będziecie naprawdę wolni”. Teraz mamy zaangażowaną całą Trójcę. Jak ktoś wychodzi z tego stanu? Jest to regenerująca praca Ducha. To rysunek Ojca. To jest uwolnienie Syna.

Co więc czyni grzesznik? Cóż, ma tylko jedną opcję. On nic nie wnosi. On nic nie oferuje. Wszystko, co może zrobić, to wołać do Boga w miłosierdziu, aby go ocalił. Ale grzesznik, aby to zrobić, musiał dojść do prawdziwego rozpoznania tego, kim jest, przez natchnienie Ducha Świętego, który przekonał go o grzechu, sprawiedliwości i sądzie, jak mówi Jan 16 . Musiał dojść do kresu samego siebie i wszelkiej pewności siebie, tak że zaparł się samego siebie i musi wołać o zbawienie, które jest darem łaski. Dopóki i dopóki Bóg się nie poruszy, nic się nie zmienia.

Jeden końcowy tekst, w1 Koryntian 1:26„Rozważcie swoje powołanie, bracia”. To jest wasze niebiańskie powołanie, skuteczne powołanie do zbawienia. „Niewielu było mądrych według ciała, niewielu mocarzy, niewielu szlachetnych”. Kiedy Pan zaczął powoływać ludzi, oczywiście nie wybrał mądrych, potężnych i szlachetnych. Werset 27 mówi: „Bóg wybrał głupców. . . świata, aby zawstydzić mędrców, Bóg wybrał to, co słabe u świata, aby zawstydzić to, co mocne, i to, co podłe u świata, i to, co wzgardzone, wybrał Bóg”. Czy zauważyłeś trzy razy: „Bóg wybrał”, „Bóg wybrał”, „Bóg wybrał”? Dlaczego? Werset 29: „Aby się nikt nie chlubił przed Bogiem”. Więc jeśli jesteś wierzącym, nic do tego nie wniosłeś. Nie możesz chlubić się swoją mądrością, cnotą, swoją duchowością. Chlubić się można tylko przed Bogiem.

A potem kończy ten rozdział tymi cudownymi słowami: „Dzięki Jego działaniu” – dzięki działaniu Bożemu – „jesteście w Chrystusie Jezusie”. Nie trafiłeś tu z własnej woli. Deprawacja tego zabraniała. „Przez Jego działanie jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem, tak że jak napisano” — z powrotem w Księdze Jeremiasza — „„Kto się chlubi, niech się chlubi w Lord.'"

Więc co to robi? Czym jest ta kulminacja? Bóg przyciąga tych, których wybiera. Duch daje życie. Syn uwalnia. A my nic do tego nie przyczyniliśmy, abyśmy na wieki wieków oddawali Mu całą chwałę. Jedyne, co grzesznik może zrobić, to wołać jak człowiek z Ewangelii Łukasza: „Boże, miej litość dla mnie” – co? – „grzesznika”. Tak długo, jak ludzie będą próbowali ukrywać doktrynę zepsucia, tak długo, jak ludzie będą próbowali usuwać obrazę z ewangelii, będą rozczarowywać ludzi w najbardziej dotkliwy sposób, którzy myślą, że są ewangelikami, podczas gdy nie mogą być chrześcijanami w ogóle. Musimy być wystarczająco uczciwi, aby przekazać znienawidzoną złą nowinę, aby przekazać grzesznikowi dobrą nowinę, że „Och, przy okazji, chociaż nie możesz nic z tym zrobić, Chrystus przyjmie cię z łaski”. Takie jest przesłanie ewangelii.

Pomódlmy się. Znowu przypomina się nam, nasz Ojcze, o spójności Twojego Słowa, jego mocy, jego jasności. I po prostu modlę się dzisiaj, aby z tą jasnością wszyscy, którzy jesteśmy prawdziwie wierzącymi, mogli mieć świeże i nowe zobowiązanie do bycia uczciwym wobec prawdy ewangelii, uczciwym wobec złych wiadomości, uczciwym wobec dobrych wiadomości.

A dobra wiadomość jest taka dobra. Bez względu na to, jak niemożliwe jest zbawienie, tak głęboko grzeszni jak my, tak niechętni i niezdolni jak my, tak odporni na prawdę, tak bluźnierczy, jak tylko możemy się stać, nawet wymyślając boga, który nie istnieje, a tym samym łamiąc przykazań, jesteś gotów przebaczyć. I przebaczysz grzesznikowi, który woła do Ciebie. Jezus powiedział również w Ewangelii Jana 6 : „Ktokolwiek do mnie przychodzi, nie wyrzucę precz”.

Tak więc, Panie, niech grzesznicy, którzy być może dzisiaj wyraźnie widzą swój własny stan, zrobią jedyną rzecz, jaką może zrobić grzesznik: błagają: „Panie, bądź miłosierny dla mnie, grzesznika. Ocal mnie." Daj nam odwagę głoszenia prawdy, której należy się domagać, którą należy przyjąć, w którą trzeba wierzyć, aby grzesznik, złamany, pokutujący i bezradny, padł przed Świętym Sędzią i błagał o łaskę i miłosierdzie przez Jezusa Chrystusa. Używaj nas w ten sposób, prosimy, dla Twojej chwały. Amen.

 

 

https://www.gty.org/library/sermons-library/81-132


Comments (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location