Bardzo gorszący heretycki przykład przebaczenia zbrodni muzułmańskiej na chrześcijaninie czy kimkolwiek innym.
Akt ten nie jest tym, czym jest wyeksponowany – wybaczeniem, które prowadzi do dobrego, ale wybaczeniem, usprawiedliwieniem zbrodni i zachętą do kolejnych mordów.
Akt ten jest złem.
Słowa nie są tym, jak są wypowiedziane, ale tym jak są zrozumiane i przyjęte.
A tu zrozumienie jest oczywiste: muzułmański sprawca nie został przeklęty, potępiony, a więc rozumie on wypowiedź jako zachętę do podobnego. Wybaczenie to przyniesie krwawe owoce.
Islam, identycznie jak judaizm, każdą tolerancję wobec swojego zachowania przyjmuje jako akceptację, a nawet jako akt podporządkowania się — ten, który zgadza się, jest już nawet własnością muzułmanina.
„…dobrem zła nie czyń…” - „dobrem”, bo wystąpienie to jest i złe, i głupie.
Red. Gazeta Warszawska






