Żadna utopia, to jest zła energia – niskiej jakości pod względem stabilności zasilania.
A wiatraki są absolutnie szkodliwe dla natury, zabijają insekty i ptaki, dają infradźwięki, błyskają, szpecą krajobraz i są niebezpieczne dla lotnictwa. Wprowadzają susze, zmieniają kierunki wiatrów, niszcząc tym porządek wentylacyjny w regionie czym także służą manipulacjom pogodowym. To czysta broń masowego rażenia. Jak nastąpi uzależnianie od dostaw to będzie wprowadzono surowa zima, oblodzenie łopat, skutkiem tego stop w całej sieci i rezultatem tego będzie śmierć milionów ludzi – region krajów Bałtyku.
Po likwidacji takiego wiatraku – bardzo wysoki koszt - ziemia uprawna jest skażona, nie może produkować żywności, przez minimum 10 lat.
Red. Gazeta Warszawska






