Paź, Herold, Rycerz i Żołnierz Niepokalanej Wniebowziętej Maryi Dziewicy 14 sierpnia
Paź, Herold, Rycerz i Żołnierz Niepokalanej Wniebowziętej Maryi Dziewicy
14 sierpnia
Paź, Herold, Rycerz i Żołnierz Niepokalanej Wniebowziętej Maryi Dziewicy
14 sierpnia
UBÓJ RYTUALNY
W ŚWIETLE BIBLII I TALMUDU
KS. DR. STANISŁAW TRZECIAK
INSTYTUT BADAŃ LITERACKICH PAN
biblioteka
00-330 Warszawa, ul. Nowy Świat Tel. 26-68-63
WARSZAWA 1935
Cud nad Wisłą w świetle historii, czyli jak Józef Piłsudski zniszczył bohatera Polski gen. Tadeusza Jordana Rozwadowskiego.
„(…) Wyraźnie odmienne od Piłsudskiego i zupełnie optymistyczne stanowisko zajął tylko gen. Rozwadowski (…) Rozwadowskiego spotkałem w Spa. Tutaj już rozwinął on przede mną pogląd na możliwość bronienia się bez względu na czynniki zewnętrzne takie, jak rozejm lub obca pomoc.” Władysław Grabski
Po wyjeździe Grabskiego ze Spa, gen. Rozwadowski został zaproszony przez Marszałka Focha, gdzie został poinformowany przez marszałka, że alianci zażądali od Naczelnika Państwa mianowania gen. Rozwadowskiego szefem Sztabu Generalnego. Tak kończy się w dniu 18 lipa 1920 roku dla gen. Rozwadowskiego służba Szefa Polskiej Misji Wojskowej w Paryżu. Gen. Weygand, szef sztabu marszałka Focha tak pisał o Rozwadowskim:
UZUPEŁNIENIE.
O tym, jak ułatwiono komunistom zwycięstwo w rosyjskiej wojnie domowej.
Oba moje, wyżej wydrukowane listy pisałem zdała od domu i nie mając dostępu do szczegółowej dokumentacji. Powróciwszy do Londynu, chciałbym je nieco uzupełnić.
To, że Denikin uznawał pełną niepodległość i suwerenność Polski, jest faktem tak bezspornym i tak wszechstronnie udokumentowanym, że zajmować się tu tą sprawą nie potrzebuję. Ograniczę się tylko do zacytowania treści toastu jaki Denikin wzniósł w dniu 13 września 1919 roku na bankiecie w Taganrogu, wydanym na powitanie misji gen. Karnickiego, przysłanej przez Piłsudskiego dla nawiązania kontaktu z Denikinem. W toaście tym stwierdził, że położony został kres dawnym walkom i że istnieje solidarność interesów „dwóch słowiańskich narodów” i zakończył: „Wznoszę kielich na cześć odrodzenia Polski i na cześć naszego przyszłego braterstwa broni”. (Pełny tekst tego przemówienia: Denikin, „Oczerki russkoj smuty”, tom V, Berlin, Miednyj Wsadnik, bez daty wydania, rok 1926 jako data pisania, str. 175-176). Komentarz, jaki Denikin dał po latach do tego przemówienia, brzmi: „W ten sposób uznawanie przez nas Państwa Polskiego miało charakter nie tylko formalny, ale i ideowy (idiejnyj)”. (Denikin „Kto spas sowietskuju włast od gibieli”, Paryż 1937, nakładem autora, str. 10). Oraz: „Moje uznawanie niepodległości Polski było pełne i bezwarunkowe”. (Tamże, str. 9).
The English translation of Chapter 18 of 200 Years Together, “The 1920s” is now available. (See here, and notice the link requesting donations.) It has a very different feel from Chapter 20, on the Gulag. Whereas Solzhenitsyn’s account of the Gulag stresses his own experiences, this chapter relies on a wide range of academic historical writing to paint his picture of the USSR during the critical decade of the 1920s. His account is therefore based on mainstream scholarship and overall is similar to other accounts, such as Yuri Slezkine’s The Jewish Century. However, it goes beyond other accounts in several important ways and provides a great deal of new information for Western audiences. It is a very long chapter (26000 words). Here I summarize some of the main points and draw analogies to the current situation in the West.
Dr Anna Danuta Drużbacka
MORALNE OBLICZE
KWESTII ŻYDOWSKIEJ
W ŚWIETLE NAUKI ŚW. TOMASZA
Z AKWINU
"Nie masz mądrości, nie masz roztropności, nie masz rady przeciw Panu"
Żydowska służba wojskowa.
Jednym z najcięższych podatków, jakie ludność płaci rządowi, jest podatek krwi, czy powszechna służba wojskowa.
Ludność męska najdorodniejsza, w najpiękniejszym wieku życia, musi na lat kilka oderwać, się od zwykłych zajęć, musi się wstrzymać od związków małżeńskich, żeby dźwigać karabin i wyćwiczyć się w obrotach wojskowych. Ile z tego szkody, ile strat materialnych i moralnych płynie dla jednostek i rodzin całych, trudno obliczyć.
Sąsiedzi. 17.09.1939 r. Polacy i Żydzi w zaborze sowieckim.
Związek Radziecki zapamiętałem wprowadzonym zaraz przez Armię Czerwoną głodem. Może powinienem napisać: głodem, rabunkiem i terrorem. Ale ja miałem wtedy 8 lat i 10 miesięcy prawie i zapamiętałem najlepiej głód, chociaż tak naprawdę to zabrane mi buty też doskonale pamiętam.
”Być w prawdzie” to znaczy nazywać rzeczy po imieniu – bez względu na cenę, którą głoszący „słowo” musi zapłacić. Tu – w tych bardzo słusznych wywodach – nic takiego nie ma. Nic takiego nie było u abpa Marcela Lefebvre’a, ani nawet w ruchu jego imienia.
To wysoce demoralizujące, bo problem w Kościele nie pojawił się wraz SWII, ani też nie miał charakteru darwinowskiego – rzekomo powstał sam z siebie.
Problem kryzysu wiary i naszej cywilizacji łacińsko-europejskiej wynika z zainfekowania władz Kościoła Świętego teologią żyda, a to zaczęło się od tolerancji wobec żydów – już w wiekach średnich.
„Cud nad Wisłą” jest wielką szkolą dla Narodu i Państwa Polskiego. Wymownie nas uczy, że Polska może się opierać tylko na Polakach zjednoczonych umiłowaniem swojej Ojczyzny i złączonych silnymi węzłami narodowymi. Jest tu zarazem wielkie ostrzeżenie przed żydami, którzy bezprzykładnie, jak w żadnym państwie, łączyli się z naszym wrogiem i działali na szkodę zagrożonego naszego bytu państwowego. Dezercja, zdrada, sianie defetyzmu wśród ludności cywilnej, w wojsku, łączenie się wprost z wrogiem przez przyłączanie się do niego z bronią na froncie lub tworzenie oddziałów wojskowych z ludności cywilnej i przechodzenie na pomoc do wroga, by walczyć przeciw wojskom naszym — oto obraz zachowania się żydów w Polsce, dźwigającej się z okowów niewoli, która miała przed sobą postawioną kwestię „być albo nie być”. Małe tylko były wyjątki.
Ciekawe, jak daleko posuną się te antypolskie szmatławce w publikowaniu tych bezczelnych antypolskich paszkwili skierowanych głównie na działanie podprogowe czytającego polskiego motłochu.
Ale też, jest już nie tyle ciekawe, ale straszne to, że taką żydowską propagandą zajmuje się w Polsce wykształcona polska inteligencja. Ci relatywnie młodzi ludzie, wykształceni nie wstydzą się swojej prostytucji.
„"Izraelita"- — jako łącznik Polaków postępowych, którzy zerwali z narodowością i wyznaniem żydowskiem! "Izraelita" sekundujący litwackiemu „Młotowi", dla którego kultura polska — to cuchnący staw, Polska — to »trup«, a część jej — to „zgrana karta szulera”! Sam szatan nie wymyśliłby gorszej satyry na „asymilacyę".
Tak to nieuchwytna, lecz nierozerwalna nić solidarności rasowej łączy Wasercugów, Kempnerów i Feldmanów z Groserami, Jackanami i Warskimi, — zawsze w momencie krytycznym zwyciężając i rozbijając ich rzekomą polskość”
Tak o tamtych czasach pisał antysemita (żyd z urodzenia, a Polak z intelektu) JULIAN UNSZLICHT: „O POGROMY LUDU POLSKIEGO”
Od lat krytykujemy trasę przejścia „Marszu Niepodległości” – Z Centrum na Pragę (na pragie.., na pragie...), za co spada dużo krytyki i oskarżeń o antypatriotyzm czy antysemityzm.
Szczególne ostatni tekst był bardzo gorzki dla wielu: „….jak tak można?....”.
Żydowskie chmury nad marszami niepodległości: Czy ”ONR” będzie pałować polskich antysemitów na żydowskie zlecenie?
A jak widać wychodzi szydło z worka - koszerne szydło, koszerny worek, koszerni „patrioci”, koszerne oburzenie.