ŚWITOŃ: ŚW MAXIMILIAN KOLBE CHCE MAUZOLEUM MĘCZEŃSTWA POLAKÓW
ŚWITOŃ: ŚW MAXIMILIAN KOLBE CHCE MAUZOLEUM MĘCZEŃSTWA POLAKÓW
ŚWITOŃ: ŚW MAXIMILIAN KOLBE CHCE MAUZOLEUM MĘCZEŃSTWA POLAKÓW
L I S T O T W A R T Y radnego powiatu olsztyńskiego Krzysztofa Kamińskiego do władz gminy Gietrzwałd. Szanowni Państwo, pozwalam sobie przedstawić propozycję alternatywnego kierunku rozwoju gospodarczego Gminy Gietrzwałd, który – w mojej ocenie – pozwoli pogodzić ochronę wyjątkowego charakteru Gietrzwałdu z potrzebą tworzenia nowych, dobrze płatnych miejsc pracy oraz z rozwojem gospodarczym Gminy Gietrzwałd.
Proponuję rozpoczęcie prac nad utworzeniem Warmia Innovation Park (Warmińskiego Parku Innowacji), zlokalizowanego na terenach rolniczych w rejonie Unieszewa i Łajs. Wybór tej lokalizacji nie jest przypadkowy.
Po pierwsze, pozwala całkowicie oddzielić przyszłe tereny przemysłowe od obszaru o największym znaczeniu pielgrzymkowym i turystycznym. Dzięki temu rozwój nowoczesnej gospodarki nie kolidowałby z ruchem pielgrzymkowym oraz unikalnym krajobrazem i charakterem Gietrzwałdu.
Narodowe Siły Zbrojne, Związek Jaszczurczy – Organizacja Wojskowa Związek Jaszczurczy oraz Narodowe Zjednoczenie Wojskowe nie zostały formalnie rozwiązane przez nadrzędne wobec nich władze, lecz pozostają w stanie spoczynku. Stan spoczynku może zostać w każdej chwili przerwany, a organizacja może ponownie podjąć realizację swoich zadań statutowych; w stanie konieczności jest zaś zobowiązana takie zadania podjąć.
Wszystkie organizacje narodowe w Polsce muszą uznać, że zaistniała sytuacja STANU KONIECZNOŚCI. Byt Narodu – zarówno cywilizacyjny, jak i biologiczny – jest skrajnie zagrożony, a Państwo znajduje się w stanie głębokiego upadku.
Upadek gospodarczy i polityczny Polski jest tak poważny, że pod względem suwerenności gospodarczej oraz sytuacji czysto ekonomicznej Polska w 2026 roku znajduje się w gorszym położeniu niż Polska w 1945 roku. Ówczesna gospodarka, choć zniszczona wojną, nie była obciążona dzisiejszą skalą zadłużenia, a żadne inne państwo nie posiadało formalnych kompetencji do ingerowania w wewnętrzne decyzje państwa polskiego.
Obecnie sytuacja wygląda inaczej. Unia Europejska posiada bardzo szeroki wpływ na polskie prawodawstwo i politykę wewnętrzną, nawet demoralizuje nasze polskie dzieci, a Polska zmaga się z ogromnym zadłużeniem. Jednocześnie Sejm może podejmować decyzje prowadzące do przekazywania kolejnych kompetencji organom ponadnarodowym (1+++) -"konstytucja" pijaka Kwaśniewskiego, co rodzi zasadnicze pytania o rzeczywisty zakres suwerenności państwa polskiego - tak dalece, że może doprowadzić do likwidacji Państwa! - Co przecież się podstępnie toczy.
Nas obowiązuje:
USTAWA KONSTYTUCYJNA z dnia 23 kwietnia 1935 r. I. Rzeczpospolita Polska.
(+Pugna+)
Na mocy art. 44 Konstytucji ogłaszam ustawę następującej treści: USTAWA KONSTYTUCYJNA z dnia 23 kwietnia 1935 r. I. Rzeczpospolita Polska. Art. 1. (1) Państwo Polskie jest wspólnem dobrem ...
Red. Gazeta Warszawska
PS
1+++
Art. 90. [Podstawy prawne przekazania organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencji organów państwowych]
1. Rzeczpospolita Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach.
2. Ustawa wyrażająca zgodę na ratyfikację umowy międzynarodowej, o której mowa w ust. 1, jest uchwalana przez Sejm większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz przez Senat większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.
3. Wyrażenie zgody na ratyfikację takiej umowy może być uchwalone w referendum ogólnokrajowym zgodnie z przepisem art. 125.
4. Uchwałę w sprawie wyboru trybu wyrażenia zgody na ratyfikację podejmuje Sejm bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Czytaj więcej w Systemie Informacji Prawnej LEX:
https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/konstytucja-rzeczypospolitej-polskiej-16798613?unitId=art(90)ust(1)
https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/konstytucja-rzeczypospolitej-polskiej-16798613?unitId=art(90)ust(1)
+
Służby bezpieczeństwa ostrzegają, że Nowa IRA chce wykorzystać rosnące napięcia związane z migracją w Irlandii i może rozpocząć kampanię przemocy, mającą na celu zmuszenie migrantów do opuszczenia kraju.
Źródła wywiadowcze obawiają się, że organizacja dysydenckich republikanów próbuje wykorzystać niezadowolenie z powodu migracji jako nowe narzędzie rekrutacji i zastraszania, co potencjalnie może otworzyć kolejny niebezpieczny front dla służb bezpieczeństwa po obu stronach irlandzkiej granicy.
Ostrzeżenie wydano w okresie nasilenia się napięć po protestach i zamieszkach związanych z oskarżeniami o przestępstwa popełniane przez migrantów.
Nie mam na myśli represji po przegranych powstaniach, stosowanych przez zaborców, ani po przegranych wojnach w wykonaniu obcych potęg, które podbiły Polskę. Nie mam na myśli czegoś, co było dawno temu, lecz skończyło się i już nie wróci. Przeciwnie, piszę o czymś, co dzieje się dziś i narasta.
Mówię o porządku i rzeczywistym stanie praworządności w państwie, zwanym III RP, czyli w państwie, w którym żyją dziś Polacy. Wcześniej państwo to nazywało się PRL i tylko częściowo było państwem polskim. Było polskie, bo obejmowało Polaków i etniczne ziemie Polski. (Nie całe, część została włączona do wschodniego protektora czy raczej okupanta.) Nie było zaś polskie z uwagi na grupę sterującą, która wykonywała polecenia zewnętrznego organizatora, którym był Związek Radziecki. W roku 1989 nastąpiło płynne przejście spod organizatora na wschodzie pod organizatora na zachodzie, pozostała natomiast niepełność polskości. Różnica polega na tym, że wcześniej nie było to specjalnie ukrywane, teraz zaś jest. Ten status nie dotyczy tylko Polski, ale w ogóle wszystkich państw Zachodu, z USA włącznie. Łączy je przyjęcie wspólnego wzorca masońskiego, który polega na tym, że władza chce się pozbyć rdzennego ludu i wymienić na inną ludność, sprowadzaną z innych krajów i kontynentów. Dla tego wzorca pożądani są wszyscy obcy, i nie jest istotna ich kultura, a tylko użyteczność wobec masońskiej władzy. Obcy jest dobry, gdy jest posłuszny, i gdy jest wrogiem rdzennego ludu. Dlatego rządy Zachodu na skalę masową od kilkudziesięciu lat z jednej strony sprowadzają różnorodność, a z drugiej szkodzą ludności rdzennej.
Na mocy art. 44 Konstytucji ogłaszam ustawę następującej treści:
z dnia 23 kwietnia 1935 r.
I. Rzeczpospolita Polska.
(1) Państwo Polskie jest wspólnem dobrem wszystkich obywateli.
(2) Wskrzeszone walką i ofiarą najlepszych swoich synów ma być przekazywane w spadku dziejowym z pokolenia w pokolenie.
(3) Każde pokolenie obowiązane jest wysiłkiem własnym wzmóc siłę i powagę Państwa.
(4) Za spełnienie tego obowiązku odpowiada przed potomnością swoim honorem i swojem imieniem.
Czy z tragedii, w której zginęło 150–200 tysięcy cywilów i około 16–18 tysięcy żołnierzy Armii Krajowej, a stolica została systematycznie zrównana z ziemią, da się wydobyć jakikolwiek pozytywny bilans? Czy 63 dni heroicznej walki miały jakikolwiek realny efekt militarny? Czy likwidacja polskiego ośrodka władzy i elity nie ułatwiła Stalinowi narzucenia komunistycznego porządku? I czy dzisiejsza narracja o „zwycięstwie duchowym” nie jest czasem próbą osłodzenia goryczy klęski, którą Piotr Zychowicz nazwał wprost „obłędem ’44”?
Odpowiedź, po osiemdziesięciu latach, nie jest wygodna.
Decyzja: nie samowolka, ale kalkulacja pod presją
Decyzja o wybuchu powstania zapadła 31 lipca 1944 roku. Podjął ją gen. Tadeusz Bór-Komorowski w porozumieniu z Delegatem Rządu na Kraj Janem Stanisławem Jankowskim. Formalnie mieściła się w ramach planu „Burza”, który zakładał ujawnianie się struktur polskiego państwa podziemnego przed nadejściem Armii Czerwonej. Rząd RP na uchodźstwie w Londynie upoważnił Delegata do podjęcia ostatecznej decyzji w sprawie Warszawy. Prezydent Władysław Raczkiewicz i premier Stanisław Mikołajczyk wiedzieli o przygotowaniach i w zasadzie je akceptowali jako element polityki faktów dokonanych wobec Sowietów.