Testowanie granic: A idźcie wy wszyscy w p...!
Każdy rodzic, pedagog wie, że istnieje coś takiego jak testowanie granic przez dziecko. Sprawdza, jak daleko może się posunąć, na co rodzic jeszcze nie reaguje, która granica jest nieprzekraczalna. Dotyczy to nie tylko dzieci, ale uczniów, studentów, partnerów, znajomych czy obywateli. O ile poprzednie kategorie mnie mniej interesują - chociaż z rozwydrzonego dziecka wyrośnie być może bandzior lub przestępca drogowy to kategoria"obywatel" interesuje mnie już bardzo.