W tygodniu rozpasanych bluźnierstw żydowskich, na Naszej umęczonej Ziemi, jakim jest tydzień tzw. „dni judaizmu”, podajemy obszerny tekst na temat liturgii. Jest to również związane z niedawno ujawnionym skandalem, jakim jest konspiracja watykańska – z Prevostem na czele – mająca prowadzić do zakazu Mszy Rytu Trydenckiego, co de facto już jest wprowadzane w życie.
Zamach ten ma doprowadzić do zmiany naszej wiary, do apostazji, przed którą broniła nas Msza, i to było jednym z jej głównych zadań. Nie ma tu żadnego paradoksu ani nieścisłości, ponieważ chociaż dogmaty stoją ponad liturgią, to właśnie liturgia usposabia nas do przyjęcia dogmatów albo do ich odrzucenia, co widać gołym okiem na przykładzie polskich katolików posoborowych.
Autor tekstu, Maciej Zachara MIC, skoncentrował się na modlitwie piątkowej za żydów (których błędnie identyfikuje) w aspekcie jej historycznych zmian. Tekst jest bardzo obfity w faktografię, co stanowi jego główny atut, ponieważ reszta – intencja – jest bardzo słaba i wprowadzająca w błąd. Do poważnych negatywów należy wybiórczość tej faktografii, pomijająca mowę nienawiści wobec Judaitów (Hebrajczyków), którą wielokrotnie wypowiadał nasz Pan Jezus Chrystus. A którego też odsądziłby od czci i wiary.
Ten rozległy rys historyczny jest główną zaletą pracy i nie sposób go pominąć. I w zasadzie na tym zalety się kończą. Tekst jest nie tylko filosemicki, heretycki, a nawet bluźnierczy, ale również kulturowo obraźliwy wobec takich postaci jak np. Chryzostom, któremu przypisuje się zachowania agresywne – czyniąc z niego jakiegoś dawnego „kibola”.
W tym miejscu M. Zachara, rozumując na poziomie kobietek z partii Polska 2050, potępia Chryzostoma, posługując się argumentami własnego rozumu i subiektywnymi odczuciami, a nie faktami. Tymczasem to Chryzostom osobiście doświadczył żydów, których opisał i ocenił – autorytatywnie dając świadectwo prawdzie.
Tydzień „dni judaizmu” oraz omawiany dokument niech będą ostrzeżeniem dla nas wszystkich, że wszelkie zło czynione przez żydów ma swoje rzeczywiste źródło w takich naukach i w takich ludziach jak Maciej Zachara, których w naszym społeczeństwie mamy faktycznie zatrzęsienie i których nadal tolerujemy.
Red. Gazeta Warszawska.
Wielkopiątkowa modlitwa za Żydów (1/3)
- Maciej Zachara MIC
·
- 7 kwietnia 2025
W 2022 r. Dykasteria ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zatwierdziła korektę polskiego przekładu wielkopiątkowej modlitwy za Żydów. Chciałbym w tym wpisie zwrócić uwagę na tę modlitwę, ponieważ w niektórych kościołach wciąż jest ona odmawiana według starej wersji.
Zacznijmy od zestawienia obydwu przekładów, dzięki czemu od razu możemy wychwycić różnice:
Przekład z 1986 r.:
„Módlmy się za Żydów, do których przodków Pan Bóg przemawiał, aby pomógł im wzrastać w miłości ku Niemu i w wierności Jego przymierzu.
Wszechmogący, wieczny Boże, Ty dałeś swoje obietnice Abrahamowi i jego potomkom; wysłuchaj łaskawie prośby swojego Kościoła, aby lud, który niegdyś był narodem wybranym, mógł osiągnąć pełnię odkupienia. Przez Chrystusa Pana naszego”.
W czerwcu 1831 roku w okolicach Adamowa, Kocka, Serokomli, Okrzei i Żelechowa operowała 3. Bateria Lekkokonna kpt. Józefa Jaszowskiego, ścigająca rosyjski korpus generała Rüdigera. Była to jedna z najbardziej niezwykłych jednostek powstania listopadowego, powstała bowiem na bazie półbaterii rakietników konnych – pierwszej w historii polskiej i unikatowej w skali europejskiej jednostki rakietowej, przeznaczonej do wspierania ogniem rakietowym działań kawalerii.
W chwili wybuchu powstania listopadowego wojsko polskie dysponowało dwoma kadrowymi oddziałami rakietniczymi – konnym i pieszym. To właśnie interwencja rakietników pieszych odmieniła losy bitwy pod Olszynką Grochowską, rozpędzając szarżę 28 wyborowych szwadronów rosyjskiej kawalerii i pozwalając armii polskiej ewakuować się za Wisłę.