"„Ja tej potencjalnej ekshumacji przyglądam się przez pryzmat stanowiska profesora Jana Żaryna,
który zajmuje się relacjami polsko-żydowskimi. Profesor Żaryn konsekwentnie uznaje,
że ekshumacja bez obecności strony izraelskiej będzie w pewnym sensie bezproduktywna z punktu widzenia państwa polskiego.
Mnie ta opinia profesora Żaryna na tę chwilę przekonuje” - podkreślił dr Nawrocki."
+
Prezes IPN dr Karol Nawrocki pokazał swoje barwy: kolory żydowskie.
Te wcześniejsze wstępne patriotyczne balony mogły zmylić wielu mających nadzieję na prawidłowe funkcjonowanie IPN.
IPN to organizacja żydowska i tam, bez szerszej akcji antyżydowskiej w Polsce, nic się nie zmieni.
Nawrocki to nazwisko żydowskie, a facjata biełaruskiego traktorzysty jest jednie lepszym, mylącym zabiegiem kosmetycznym
– to na nowo jakby epoka żony Władysława Gomułki, Zofii Gomułkowej – w oryginale po żydowsku Liwa Szoken
– która bardzo dbała o to, aby personel zewnętrzny aparatu przemocy PZPR miał swojski wygląd. I tu jest ten przypadek.
Red. Gazeta Warszawska
+
Wirtualne spacery, sztuczna inteligencja i hologramy. Nowe technologie w IPN
„Instytut Pamięci Narodowej będzie nauczał historii wszędzie tam, gdzie jest to możliwe”
- powiedział prezes IPN dr Karol Nawrocki, mówiąc o działalności Biura Nowych Technologii.
Odpowiadał także na pytania o eskhumację w Jedwabnem i poszukiwania szczątków rtm. Pileckiego i ppłk. Cieplińskiego.
Biuro ma się zajmować promocją historii m.in. w internecie. Jak tłumaczył w telewizji wPolsce.pl dr Nawrocki,
młode pokolenie Polaków „wychodzi ze świata wirtualnego do świata rzeczywistego, a nie na odwrót,
a więc ich naturalną przestrzenią jest świat wirtualny”. To osoby, które nie rozstają się z komputerem,
telefonem, nowymi technologiami. Z myślą o nich mają powstawać kolejne projekty IPN.
„Już zaczynają się prace nad sztuczną inteligencją, hologramami, awatarami postaci historycznych, które - mam nadzieję - uda się zrealizować w ciągu 3-4 lat. W bliższej perspektywie uda się przygotować wirtualne spacery w miejscach pamięci historycznej. Uda się także zdigitalizować i udostępnić w przestrzeni internetowej szereg publikacji” - opowiadał Karol Nawrocki. Przygotowywany jest także skierowany do dzieci w wieku przedszkolnym projekt oparty na słynnej historii niedźwiedzia Wojtka z Armii Andersa.
Prezes IPN był także pytany, czy Instytut zacznie nową ekshumację w Jedwabnem. W odpowiedzi przypomniał, że decyzja w tej sprawie należy do Prokuratora Generalnego. Jak zaznaczył, „za zbrodnię w Jedwabnem w swojej dramaturgii odpowiadają oczywiście Niemcy, były to niemieckie metody mordowania, przetestowane już podczas palenia synagogi w Białymstoku. Do takich rzeczy nie dochodziło przed rokiem 1939, kiedy - mimo napiętych relacji między obywatelami RP polskiego i żydowskiego pochodzenia”. Jego zdaniem sam wynik potencjalnej ekshumacji nie zmieni ostatecznej konkluzji - za zbrodnie odpowiada naród niemiecki.
„Ja tej potencjalnej ekshumacji przyglądam się przez pryzmat stanowiska profesora Jana Żaryna, który zajmuje się relacjami polsko-żydowskimi. Profesor Żaryn konsekwentnie uznaje, że ekshumacja bez obecności strony izraelskiej będzie w pewnym sensie bezproduktywna z punktu widzenia państwa polskiego. Mnie ta opinia profesora Żaryna na tę chwilę przekonuje” - podkreślił dr Nawrocki.
W wywiadzie mówił także o poszukiwaniach doczesnych szczątków rotmistrza Pileckiego i podpułkownika Cieplińskiego. Zaznaczył, że mówienie o identyfikacji i „pobudzanie emocji społecznych w tym kierunku, podczas gdy trwają badania genetyczne i postępowanie prokuratorskie, to przedwczesne konkluzje”. „Mnie emocje wokół tej sprawy bardzo niepokoją, ale jestem w kontakcie z profesorem Szwagrzykiem, który jest moim zastępcą i z zastępcą prokuratora generalnego” - dodał. Zaprzeczył, by cokolwiek w Instytucie wskazywało na złą wolę czy chęć ukrywania zbrodni komunistycznych przez historyków, prawników czy współpracowników IPN.
Źródła: wPolsce.pl, wPolityce.pl
Więcej ważnych i ciekawych artykułów na stronie opoka.org.pl →






