Politolog John Mearsheimer jest jednym z najbardziej znanych krytyków amerykańskiej polityki zagranicznej od zakończenia zimnej wojny. Być może najbardziej znany z książki, którą napisał wraz ze Stephenem Waltem, „ The Israel Lobby and US Foreign Policy ”, Mearsheimer jest zwolennikiem polityki wielkich mocarstw – szkoły realistycznych stosunków międzynarodowych, która zakłada, że w interesownej próbie zachowania bezpieczeństwa narodowego, państwa będą działać prewencyjnie w oczekiwaniu na adwersarzy. Mearsheimer przez lata przekonywał, że USA, dążąc do rozszerzenia nato na wschód i nawiązując przyjazne stosunki z Ukrainą, zwiększyły prawdopodobieństwo wojny między mocarstwami nuklearnymi i stworzyły podwaliny dla Władimira Putinaagresywne stanowisko wobec Ukrainy. Rzeczywiście, w 2014 roku, po aneksji Krymu przez Rosję, Mearsheimer napisał, że „Stany Zjednoczone i ich europejscy sojusznicy ponoszą większość odpowiedzialności za ten kryzys”.
[ Uzyskaj dogłębną analizę i raporty w terenie, których potrzebujesz, aby zrozumieć wojnę na Ukrainie. Zapisz się już dziś » ]
Obecna inwazja na Ukrainę odnowiła kilka długotrwałych debat na temat stosunków między USA a Rosją. Chociaż wielu krytyków Putina twierdzi, że będzie on prowadził agresywną politykę zagraniczną w byłych republikach sowieckich niezależnie od zaangażowania Zachodu, Mearsheimer utrzymuje swoje stanowisko, że winę za sprowokowanie go ponosi Stany Zjednoczone. Niedawno rozmawiałem z Mearsheimerem telefonicznie. Podczas naszej rozmowy, która została zredagowana dla większej długości i jasności, dyskutowaliśmy, czy obecnej wojnie można było zapobiec, czy jest sens myśleć o Rosji jako o imperialnej potędze i ostatecznych planach Putina wobec Ukrainy.
Patrząc na sytuację z Rosją i Ukrainą, jak myślisz, jak świat się tu dostał?
Myślę, że tak naprawdę wszystkie kłopoty w tej sprawie zaczęły się w kwietniu 2008 roku na szczycie nato w Bukareszcie, gdzie potem nato wydało oświadczenie, że Ukraina i Gruzja staną się częścią nato . Rosjanie jednoznacznie dali wówczas do zrozumienia, że postrzegają to jako zagrożenie egzystencjalne, i narysowali linię na piasku. Niemniej jednak to, co stało się z upływem czasu, to fakt, że posunęliśmy się do przodu, aby włączyć Ukrainę do Zachodu, aby uczynić ją zachodnim bastionem na granicy z Rosją. Oczywiście obejmuje to coś więcej niż tylko ekspansję nato . natoRozszerzenie jest sercem strategii, ale obejmuje także rozszerzenie UE, a także przekształcenie Ukrainy w proamerykańską liberalną demokrację, co z rosyjskiego punktu widzenia jest zagrożeniem egzystencjalnym.
Powiedziałeś, że chodzi o „przekształcenie Ukrainy w proamerykańską liberalną demokrację”. Nie ufam zbytnio Ameryce „zmieniając” miejsca w liberalne demokracje. A jeśli Ukraina, naród Ukrainy, chce żyć w proamerykańskiej liberalnej demokracji?
Jeśli Ukraina stanie się proamerykańską liberalną demokracją, członkiem nato i członkiem UE, Rosjanie uznają to za kategorycznie nie do przyjęcia. Gdyby nie było rozszerzenia nato i rozszerzenia UE, a Ukraina po prostu stała się liberalną demokracją i była zaprzyjaźniona ze Stanami Zjednoczonymi i ogólnie z Zachodem, prawdopodobnie mogłoby to ujść na sucho. Chcecie zrozumieć, że w grę wchodzi tu trzytorowa strategia: rozszerzenie UE, rozszerzenie nato i przekształcenie Ukrainy w proamerykańską liberalną demokrację.
Ciągle mówisz „zmienić Ukrainę w liberalną demokrację” i wydaje się, że to kwestia do decyzji Ukraińców. nato może decydować, kogo przyzna, ale w 2014 roku widzieliśmy, że wydawało się, że wielu Ukraińców chce być uważanych za część Europy. Wydawałoby się, że to niemal jakiś imperializm, by im powiedzieć, że nie mogą być liberalną demokracją.
To nie imperializm; to jest polityka wielkich mocarstw. Kiedy jesteś krajem takim jak Ukraina i mieszkasz w sąsiedztwie wielkiego mocarstwa, takiego jak Rosja, musisz uważać na to, co myślą Rosjanie, ponieważ jeśli weźmiesz kij i wbijesz im w oko, idą zemścić się. Państwa na półkuli zachodniej dobrze to rozumieją w odniesieniu do Stanów Zjednoczonych.
Zasadniczo Doktryna Monroe.
Oczywiście. Nie ma kraju na półkuli zachodniej, któremu pozwolimy zaprosić odległe, wielkie mocarstwo, aby sprowadziło do tego kraju siły militarne.
Zgadza się, ale mówiąc, że Ameryka nie pozwoli krajom zachodniej półkuli, w większości demokracjom, decydować o tym, jaką politykę zagraniczną mają – można powiedzieć, że to dobra czy zła, ale to jest imperializm, prawda? Mówimy zasadniczo, że mamy coś do powiedzenia na temat tego, jak kraje demokratyczne prowadzą swoje interesy.
Mamy to do powiedzenia i faktycznie obaliliśmy demokratycznie wybranych przywódców na zachodniej półkuli podczas zimnej wojny, ponieważ byliśmy niezadowoleni z ich polityki. Tak zachowują się wielkie mocarstwa.
Oczywiście, że tak, ale zastanawiam się, czy powinniśmy zachowywać się w ten sposób. Kiedy myślimy o polityce zagranicznej, czy powinniśmy myśleć o próbie stworzenia świata, w którym ani Stany Zjednoczone, ani Rosja nie zachowują się w ten sposób?
Nie tak działa świat. Kiedy próbujesz stworzyć świat, który wygląda tak, kończysz z katastrofalną polityką, którą prowadziły Stany Zjednoczone w momencie jednobiegunowym. Objechaliśmy cały świat, próbując stworzyć liberalne demokracje. Naszym głównym celem był oczywiście większy Bliski Wschód i wiecie, jak dobrze to się udało. Niezbyt dobrze.
Myślę, że trudno byłoby powiedzieć, że polityka Ameryki na Bliskim Wschodzie w ciągu ostatnich siedemdziesięciu pięciu lat od zakończenia II wojny światowej, czy w ciągu ostatnich trzydziestu lat od zakończenia zimnej wojny, polegała na tworzeniu liberalnych demokracje na Bliskim Wschodzie.
Myślę, że właśnie o to chodziło w doktrynie Busha w momencie jednobiegunowym.
W Iraku. Ale nie na terytoriach palestyńskich, Arabii Saudyjskiej, Egipcie czy gdziekolwiek indziej, prawda?
Nie – cóż, nie w Arabii Saudyjskiej i nie w Egipcie. Na początek Doktryna Busha zasadniczo mówiła, że gdybyśmy mogli stworzyć liberalną demokrację w Iraku, wywołałoby to efekt domina, a kraje takie jak Syria, Iran i ostatecznie Arabia Saudyjska i Egipt zamieniłyby się w demokracje. To była podstawowa filozofia doktryny Busha. Doktryna Busha została zaprojektowana nie tylko po to, by przekształcić Irak w demokrację. Mieliśmy na myśli znacznie wspanialszy plan.
Możemy debatować, jak bardzo ludzie, którzy kierowali administracją Busha, naprawdę chcieli zmienić Bliski Wschód w grupę demokracji i naprawdę myśleli, że tak się stanie. Miałem wrażenie, że nie było wielkiego entuzjazmu wobec przekształcenia Arabii Saudyjskiej w demokrację.
Cóż, myślę, że skupienie się na Arabii Saudyjskiej to przyjęcie łatwego przypadku z twojej perspektywy. To był najtrudniejszy przypadek z punktu widzenia Ameryki, ponieważ Arabia Saudyjska ma nad nami tak duży wpływ z powodu ropy, a na pewno nie jest to demokracja. Ale Doktryna Busha, jeśli spojrzeć na to, co mówiliśmy w tamtym czasie, opierała się na przekonaniu, że możemy zdemokratyzować większy Bliski Wschód. To może nie nastąpić z dnia na dzień, ale w końcu się wydarzy.
Myślę, że chodziłoby mi o to, by czyny przemawiały głośniej niż słowa, i niezależnie od kwiecistych przemówień Busha, nie czuję, by polityka Stanów Zjednoczonych w żadnym momencie ich najnowszej historii polegała na próbie ubezpieczenia liberalnych demokracji na całym świecie .
Jest duża różnica między tym, jak zachowywały się Stany Zjednoczone w momencie jednobiegunowym, a tym, jak zachowywały się w swojej historii. Zgadzam się z Tobą, gdy mówisz o amerykańskiej polityce zagranicznej w trakcie jej szerszej historii, ale jednobiegunowy moment był bardzo szczególnym czasem. Wierzę, że w momencie jednobiegunowym byliśmy głęboko zaangażowani w szerzenie demokracji.
W przypadku Ukrainy bardzo ważne jest, aby zrozumieć, że do 2014 roku nie wyobrażaliśmy sobie rozszerzenia nato i rozszerzenia UE jako polityki, która miała na celu powstrzymanie Rosji. Nikt poważnie nie myślał, że Rosja jest zagrożeniem przed 22 lutego 2014 roku. natoekspansja, ekspansja UE i przekształcenie Ukrainy, Gruzji i innych krajów w liberalne demokracje polegały na stworzeniu gigantycznej strefy pokoju, która rozprzestrzeniła się po całej Europie i obejmowała Europę Wschodnią i Europę Zachodnią. Nie miała na celu powstrzymania Rosji. To, co się wydarzyło, to wybuch tego poważnego kryzysu i musieliśmy przypisać winę, i oczywiście nigdy nie zamierzaliśmy obwiniać siebie. Mieliśmy winić Rosjan. Wymyśliliśmy więc tę historię, że Rosja była nastawiona na agresję w Europie Wschodniej. Putin jest zainteresowany stworzeniem większej Rosji, a może nawet odtworzeniem Związku Radzieckiego.