Trudno zrozumieć to, co jest celem publikacji takich wypowiedzi, obrona Polski czy atak na Rosję.
Z całą pewnością, Żaryn popada w szkodliwą narrację bicia się w polskie antysemickie piersi, więc sam szkodzi Polsce i już nie jako żydowski agresor, ale polskojęzyczny podbieracz żydów, a co najgorsze.
Kaja się i wylicza np:
"Naiwnością byłoby sądzić, że wszyscy Polacy wykazali się odwagą podczas II wojny światowej" - przyznaje, dodając, że niektórzy okradali, zdradzali, a nawet zabijali swych żydowskich sąsiadów. Niesprawiedliwe byłoby jednak ocenianie całego narodu lub państwa (które w rzeczywistości wtedy nie istniało) na podstawie występków czarnych owiec — zaznacza."
Z tych śliskich plwocin wynika (a jest ich więcej), że żyda ani zabić, ani okraść nie wolno, Polaka zaś wolno i to nie jest krytycznie rozważane kiedykolwiek. Przy tym Żaryn uważa, że Polacy zdradzali żydów, tzn. złamali jakieś zobowiązania. To jest chyba jakieś echo „Przywilejów Kaliskich” , lub też — co niewykluczone — ich ważne przypomnienie. One mają nas obowiązywać.
A o oderwaniu terytorium Oświęcimia od Polski — ani słowa! A to jest fakt bezsprzeczny!
O jakim bezpieczeństwie mówi tu Żaryn?
- No Ruskie! One wszystkiemu winne, i kto wie, czy za wspomnianą publikacją o żydowskiej medycynie nie kryje się Putin. No, bo Jezusa nie ukrzyżowali żydzi, ale antysemici (polscy).
Wczoraj Szewach Weiss biadolił, że jest mu smutno, teraz te brednie...
...Polska ma takie służby specjalne, a Żaryn jest ich rzecznikom… Biada.
Coś nowego, groźnego widać na horyzoncie.
Red. Gazeta Warszawska
+