Te wszystkie; cieszynki, tatuaże, hasła o równości …etc. są tylko żenujące i nie ma czego bronić.
To jednak, że reprezentant Polski ustępuje przeciwnikowi, przy głupim uzasadnieniu o „szanowaniu przeciwnika”, jest tylko haniebne.
To przecież zwykły chwyt wojny psychologicznej (doraźnie - faul przed meczem), którą żydzi stosują wobec Polaków od wieków całych.
Żydzi już od początku rozgrywek ustawili Polaków, że drugi mecz u nich, będzie w szabat i Polakom nie będzie wolno jeść własnych pokarmów, ale tylko koszerne. Tam, u nich, u żydów żadnego szacunku wobec przeciwnika nie ma. Polski kucharz zapyta rabina o to, co wolno mu ugotować!!!
Przecież na tę żenadę patrzy polska młodzież, gdzie jest tu szacunek wobec tych młodych, wobec obowiązku wychowawczego przysposobienia ich do zachowań zgodnych z godnością i honorem, z poczuciem obowiązku wobec polskich potrzeb jako nadrzędnych wobec obcych?
Hańba.
Mamy pytanie!
Żydom w szabas nie wolno podcierać ani nosa, ani poniżej pasa – bo to praca, która jest niedozwolona w szabas.
Czy Krzysztof Piątek w „ramach szacunku” będzie – podczas meczu na boisku – podcierał żydowskich piłkarzy!?