GRIGORIJ KLIMOW. „NARÓD BOŻY”.
Rozdział 13. NARÓD BOŻY
Wspomnieliśmy kiedyś w jednym z naszych poprzednich wykładów o zgrabnych, niebieskookich blondynach - Izraelczykach, którzy zewnętrznie byli bardziej podobni do idealnych Aryjczyków, aniżeli do Żydów. O co tu chodzi? Swego czasu, w latach 1936-1945, Himmler zorganizował specjalny projekt o nazwie Lebensborn (Źródło życia), w którym chciał odtworzyć rasę aryjską. Co tam robiono? Wyselekcjonowano genetycznie zdrowe Niemki dla roli matek przyszłej puli genów idealnych Aryjczyków. Utworzono kilka sanatoriów i domów wypoczynkowych w pięknych, pokrytym stuletnimi dębowymi lasami górskich dolinach, gdzie w dobrych warunkach umieszczono te Niemki. Tam ich łączono z takimi samymi idealnymi mężczyznami. Mężczyznami, z reguły, byli esesmani, przy czym nie z policji politycznej, ale z frontu. Byli zasłużonymi, odważnymi, genetycznie zdrowymi wojownikami. Przyjeżdżali z frontu na urlop i spędzali go z tymi kobietami w sanatoriach specjalnego projektu Lebensborn.