GRIGORIJ KLIMOW. „NARÓD BOŻY” R 6. BUNT AKADEMIKA SZAFAREWICZA

GRIGORIJ KLIMOW. „NARÓD BOŻY”

Rozdział 6. BUNT AKADEMIKA SZAFAREWICZA

Dzisiaj, kontynuując nasz cykl wykładów pod ogólnym tytułem "Naród Boży", zaczniemy od próby wyjaśnienia, skąd się ten "Naród Boży" pojawił? Skąd pojawili się ludzie, nazywający siebie Żydami?

Jak teraz już wiemy, nie była to nacja ani naród, była to sekta. Jeszcze dokładniej, Żydzi - to sekta dziedzicznych degeneratów, która 4000 lat temu została wypędzona z granic Chaldei i od tamtego czasu wałęsa się po całym świecie, zbierając odpadki wszystkich narodów, jak rów ściekowy. Są jak gąbka, wchłaniająca świeżo upieczonych degeneratów - tubylców w krajach swego rozproszenia, wykonując, wydawałoby się, bardzo przydatną i potrzebną funkcję asenizatorów, ALE ...

Wielkie ALE polega na tym, że zamiast wywozić wszystkie te odpadki poza granice miasta na śmietnik historii i izolować je tam, gdzie odpadki te, po fermentacji w izolacji, zamieniłyby się w kompost, w odżywcze środowisko dla nowych, młodych pędów, (przypomnijmy analogię o klasztorach), zamiast tego Żydzi wykorzystują te odpadki jako zakwas do fermentacji w diabelskim kotle maszyny degeneracyjnej, z trującymi gazami, którymi wypełniają swoje balony, aby dotrzeć do stratosfery wyższej władzy.

Wygląda na to, że po raz pierwszy ludzie zrozumieli to w Chaldei. Cywilizacja sumeryjska Chaldei  była jeszcze bardziej starożytną cywilizacją niż cywilizacja egipska. Wtedy to była Assyro-Babilonia, obszar Dwurzecza pomiędzy Tygrysem a Eufratem.                                          

٭ - Grigoriju Piotrowiczu, pamiętając słowa Pańskiego żydowskiego czytelnika, że ​​żydostwo jest chorobą, żydostwo można również zdefiniować jako dziedziczną genetyczną chorobą zwyrodnieniową. Nauka dziś zna już ponad 3000 chorób genetycznych. Tak więc ogólny bio-negatywny typ zdegenerowanych ludzi, którzy noszą w sobie określone kombinacje tych 3000 chorób, można byłoby na pewno nazwać żydostwem.

-Tak. Ci dziedziczni degeneraci – zwyrodnialcy zbierani są przez przywódców zdegenerowanej sekty w gangi, które nazywane są Kahałami. Pierwsza historyczna wzmianka o tym gangu chorych genetycznie ludzi dotarła do nas z Asyro-Babilonu. Jest na ten temat bardzo dobry dokument - książka Rodericha Stolheima "Zagadka żydowskiego sukcesu". Ta książka została opublikowana w języku niemieckim. Mam w archiwum jej tłumaczenie na język angielski, które zostało  opublikowane tutaj w Ameryce, w Kalifornii. W książce tej pisze się dosłownie o wypędzeniu Żydów z Dwurzecza. Również o tym wspomina się w Biblii. W żydowskim Starym Testamencie wspomina się o wypędzeniu Żydów z chaldejskiego miasta Ur. To miasto znajdowało się pomiędzy Tygrysem a Eufratem, gdzieś w miejscu współczesnego Bagdadu. Jednak w Biblii, a dokładniej w żydowskim Starym Testamencie, mówi się, że praojciec Abraham wraz z dziećmi i domownikami, z kozami i owcami rzekomo sam opuścił to miejsce. Rzecz jednak w tym, że Dolina Dwóch Rzek była wtedy kwitnącym ogrodem, otoczonym ze wszystkich stron przez pustynię. Powstaje naturalne pytanie: dlaczego Abraham ze swoimi dziećmi odszedł z kwitnącego Raju na pustynię? Wygląda na to, że w rzeczywistości nie odszedł on sam, ale zmuszono go do odejścia. Wypędzono. Wydalono. Ponieważ już wtedy byli oni społecznie szkodliwym elementem.

٭ - Nasuwa się analogia z Egiptem. Przecież w Egipcie oni również opływali jak pączek w maśle, ale byli zmuszeni do wyjścia. I gdzie? Na pustynię.

- Różnica między wyjściem – wypędzeniem Egipskim a Chaldejskim polega na tym, że wiemy o Egipcie znacznie więcej niż o cywilizacji sumeryjskiej. W książce Rodericha Stolheima „Tajemnica sukcesu żydowskiego” („The Riddle of Jewish Success”) podaje się jeszcze inne poważne źródło. Jest to „Encyklopedia dotycząca problemów żydowskich”, 27-me wydanie. Wydanie numer 27 mówi o tym, że ta Encyklopedia cieszyła się bardzo wielkim zainteresowaniem. O wygnaniu Żydów świadczy również jeszcze jedna książka - "Pochodzenie i istota judaizmu: Księga Jahwe lub Jehowy". Wszystkie te książki zostały opublikowane w Niemczech. Niemcy w dziedzinie nauki i historii – to naród skrupulatny i co jest interesujące - zanim Hitler doszedł do władzy, społeczność żydowska w Niemczech była uważana za najbardziej zasymilowaną, a Żydzi żyli tam lepiej niż gdziekolwiek indziej w Europie. Żyli i asymilowali się, ale jednocześnie z jakiegoś powodu w Niemczech narastała fala naukowego antysemityzmu. Jeśli książki te miały 27 edycji, to świadczy to o tym, że w Niemczech istniało zapotrzebowanie na te książki. Niemców ten temat bardzo niepokoił. Dostanie tych książek w Nowym Jorku praktycznie było niemożliwe - ani w księgarniach, ani w bibliotekach i kiedy się pisze, że w Związku Sowieckim wiele książek było zakazanych i trzymanych za siedmioma zamkami w specjalnych schowkach, to tutaj, w Ameryce,  także są podobne specjalne schowki. Z osobistego doświadczenia wiem, że podobne książki zdobyć w Nowym Jorku jest bardzo trudno, praktycznie niemożliwe.  

٭ - Przy czym w bibliotekach najpierw wezmą wasze imię i adres, a dopiero już później otrzymacie odpowiedź negatywną.

- Tak, tak, tak. W ten sposób traficie na ich specjalną listę. Robi się to specjalnie, aby odstraszać ludzi. W Nowym Jorku jest Muzeum Masonerii: 23-cia ulica, i, jak się zdaje, 7-ma. Mieści się ono na 11-tym piętrze. Kiedy dopiero zaczynałem zajmować się tym problemem, odwiedziłem je. Wpuszczają tam wszystkich, ale zapisują przy tym do księgi odwiedzających twoje imię, nazwisko i adres. Ale ja – wróbel doświadczony, na plewy nie dam się nabrać. Napisałem, że jestem Iwanow Wasilij Sidorowicz z Syracuse ...

W książkach tych mówi się o wypędzeniu Żydów z miasta Ur. Wypędzeniu Żydów - właśnie jako grupy społecznie niebezpiecznej. I tutaj dobrze jest przypomnieć definicję Hitlera o tym, że ​​masoni – to sztuczni Żydzi. Krótka definicja i bardzo dokładna, on ją nie ot tak sobie rzucił, miał on wiele instytutów i służb specjalnych poważnie zajmujących się tym problemem. Tak więc ta dobra definicja była wynikiem drobiazgowej pracy wielu mądrych i poważnych ludzi.

٭ - Oznacza to, że u masonów zestaw defektów genetycznych jest jeszcze niewystarczający do przyjęcia do Kahału. Tak więc, jakby znajdując się we wczesnych stadiach zwyrodnienia, gromadzą się oni w szatni kagalu - lożach masońskich. Natomiast kiedy dojrzeją, tj. kiedy się zbierze pełen bukiet – kiedy dzieci będą na wpół obłąkane, zezowate, rude, kulawe - wtedy, jak sowiecki znak jakości, jak pieczęć diabła, następuje ślub dzieci z Żydami i po czym kolejny miejscowy degenerat dołącza do zgranych szeregów światowego żydostwa.

- Tak. Oto macie Państwo małą, ale bardzo charakterystyczną ilustrację o związkach między Żydami a masonerią. Pewnego razu byłem na Union Square, tutaj w Nowym Jorku. Tam, na Broadwayu przy 12 Ulicy, był ogromny antykwariat, w którym można znaleźć wiele książek wydanych w ciągu ostatnich 100 lat. Zajrzałem do nich, pogrzebałem i znalazłem bardzo interesującą książkę, almanach "Америка-Иуда́ика" (pol. Ameryka – judaica, nauka o żydostwie). Grubaśna książka w bardzo dobrej czerwonej oprawie ze złotymi napisami. Żydzi wydają tę książkę co roku. Ten almanach wymienia wszystkich najbardziej znanych Żydów w Ameryce. Wziąłem tę książkę i zacząłem ją przewracać. Zacząłem od litery A. Bierzesz na przykład Abramowicza, krótko opisuje tam, kim on jest, gdzie się uczył, z kim się ożenił, jego społeczna, z reguły wysoka pozycja, a następnie jego przynależność do organizacji. Patrzę, a pan Abramowicz jest członkiem trzech organizacji masońskich, przy czym gojowskich i jednocześnie członkiem trzech czysto żydowskich organizacji masońskich.

Przejrzałem jedną stronę, drugą, trzecią ... Wszystko to samo. Prawie dosłowne powtarzanie. Ta książka jest wydana na cienkim, tak zwanym papierze biblijnym. Ma około 1500 stron. Pomyślałem wtedy, że jeśli na każdej stronie znajduje się 6-10 artykułów, to cała ta książka zawiera informacje o 10 000 aktywistach żydowskich - milionerach, naukowcach, lekarzach, profesorach, członkach kongresu itd. itp.

Uważnie przeglądnąłem cały ten almanach. Zgadzało się. Wszyscy wymienieni w nim Żydzi są bez wyjątku masonami, a jednocześnie są członkami gojowskich i swoich żydowskich lóż masońskich. Taką książkę bez żadnych przeszkód można dostać w dowolnej bibliotece w USA. Za dowolny rok. Dziś można kupić w sklepach aktualne wydanie tego almanachu "America Judah" ("Америка-Иуда́ика").

٭ - A w Rosji się kłócą, zastanawiają: czy istnieje żydowskie masoństwo ... (żydomasoneria)

- O to właśnie chodzi. Jeśli w KGB lub innych organach jeszcze w to wątpią, to wystarczyłoby, aby przeczytali dowolne wydanie tego almanachu i nie obciążali siebie rozmyślaniami hamletowskimi.

Niedawno w prasie światowej dużo hałasu narobił akademik Sacharow. Zrobiono z niego światowego bohatera – szabes-goja. Bez względu na to, jakiekolwiek głupstwo by on nie powiedział, prasa światowa, w której główną rolę odgrywają Żydzi, powtarzała jego słowa jako niepodważalną prawdę. Wtórowały jej „Głos Ameryki” i „Radio Swoboda”. Głosy te stale podkreślały, że jest on laureatem Pokojowej Nagrody Nobla, która w rzeczywistości jest czysto symboliczną, propagandową. Przyznaje się ją nie za naukę, ale za jakieś nieznane sprawy...

٭ - No, sprawy przecież znane ...

- Tak, tak. Znane ... Nazwałbym Sacharowa błaznem w sowieckim parlamencie i udekorowałbym go kołpakiem i grzechotką. Błaznów na Rusi nazywano błaznami grochowymi, ponieważ mieli oni grzechotki z suchym grochem w środku. Tak więc konieczne byłoby wydanie dekretu w „Izwiestijach”, a jednocześnie w „Krokodylu”, w którym by powiedziano, że Sacharowowi oficjalnie przyznano honorowy kołpak i grzechotkę błazna.

٭ - Nawiasem mówiąc, znany znawca judaizmu, żydolog Nikołaj Tetenow już to zrobił w swoim dzienniku "Rosyjska świadomość". W jednym z numerów na ostatniej stronie przedstawił on Sacharowa i Bonner w pozie robotnika i kołchoźnicy pod sierpem i młotem z napisem na cokole: "Naprzód za sprawę satanizmu!"

- Tak. Błazny grochowe. Dzięki Bogu, dziś na scenie pojawił się jeszcze jeden akademik - Igor Rostisławowicz Szafarewicz, który opublikował książkę „Rusofobia”. Początkowo książka ta krążyła po Moskwie w samizdacie (wydawnictwie nielegalnym – AL), a ostatnio została wydana w  Monachium. Ciekawa była reakcja na tę książkę naszej żydowskiej prasy, czyli "Nowego Słowa Rosyjskiego". Żydzi dosłownie oszaleli i miotają się w histerii. W ciągu ostatnich trzech miesięcy na stronach "NSR" było już pięć ogromnych artykułów na temat akademika Szafarewicza. Specjalnie akcentuję tu słowo akademik, ponieważ Żydzi nieustannie trąbią o pół-zwariowanym akademiku Sacharowie, tak więc teraz pojawił się i nasz akademik. Akademik Igor Rostisławowicz Szafarewicz.

Należy zauważyć, że akademik Szafarewicz jest znany już od dawna. Najpierw przystąpił do ogólnej grupy dysydentów, w której główną rolę odgrywali Żydzi. Następnie wydał bardzo poważną pracę naukową, dotyczącą analizy socjalizmu, w której wykazał, że socjalizm nie jest czymś nowym. Już kilka tysięcy lat temu w Chinach próbowano wprowadzić socjalizm. Zakończyło się to masowym głodem. Potem jeszcze kilka razy próbowano tego w różnych krajach i za każdym razem kończyło się to masowym głodem. To samo, co widzieliśmy w Związku Sowieckim. Ten pomysł nigdy nie zadziałał, ponieważ jest sprzeczny z podstawowymi instynktami zdrowej ludzkiej natury. Tak więc jeszcze wtedy Szafarewicz już dobrze zaświadczył o sobie, a teraz rozkręcił się i zaczął pisać już bezpośrednio o kwestii żydowskiej. Muszę powiedzieć, że książka ta jest bardzo spokojna i akademicka.

٭ - Co więcej, ta jego książka jest nawet w pewnym stopniu życzliwa dla Żydów. Jako matematyk, beznamiętnie analizuje on przyczyny, bada zależności i wyciąga wnioski. On nawet jakby ze zdziwieniem dochodził do tych wniosków.

- Tak. Możemy więc powiedzieć, że do naszego pułku przybyło uzupełnienie.

Weźmy teraz i przeanalizujmy książkę akademika Szafarewicza. Przede wszystkim ta książka ma bardzo dobry tytuł - "Rusofobia". Znajdziemy w niej wiele paraleli do tego, co już omawialiśmy na naszych wykładach i te zbieżności są bardzo interesujące. Oto pierwsze. Zaczyna on od tego, że mówi, jak my na tych wykładach, że istnieje w świecie jeden temat tabu – temat żydowski, którego nie dotyka się ani na Zachodzie, ani w Związku Sowieckim. Powtarza kilkakrotnie, że podjął temat tabu (s. 10, 80, 81, 113).

٭ - Nawiasem mówiąc, w "Nowym Słowie Rosyjskim", kiedy opublikowano informację o otwarciu archiwów w Związku Sowieckim, to powiedziano, że tylko około 1000 tytułów pozostało objętych zakazem, wśród nich wszystkie książki o antysemityzmie. Tak że ten temat jest nadal tematem tabu. Dla kogo „głasność” (jawność), a dla kogo ...

- Tak. W swojej książce akademik Szafarewicz dyskutuje z największym amerykańskim historykiem, zajmującym się sprawami sowieckimi, Richardem Pipes-em. Ale ja wiem, że ten Richard Pipes w rzeczywistości nie jest Amerykaninem, ale polskim Żydem. Dziś jest jednym z głównych doradców amerykańskiego prezydenta w sprawach sowieckich. I oczywiście, to się rozumie – rusofobem. Dlatego akademik Szafarewicz wziął się za niego.  

Szafarewicz w swojej książce kilkakrotnie mówi o roli masonerii w przygotowaniu rewolucji (s. 49). Zabrał się więc nie tylko za Żydów, ale także za masonerię. Zuch! Następnie pisze, że wśród terrorystów, przygotowujących rewolucję rosyjską, było wiele samobójstw. Psychologia nie jest ujęta w temacie Szafarewicza, ale po wkopaniu się w historię rewolucji rosyjskiej zauważa on, że ​​wśród terrorystów było wiele samobójców. Już o tym rozmawialiśmy. Jest to kompleks destrukcji, zawierający również samozniszczenie.

Akademik Szafarewicz opisuje również kapłana Meersona-Aksenowa (str. 68). Jest to Żyd z trzeciej emigracji, który się nawrócił i został kapłanem prawosławnym. Jego matka, oczywiście, również jest Żydówką. Demonstracyjnie nosi na szyi krzyż prawosławny, ale ... obok mogendowida (judaistycznej sześciokątnej gwiazdy Dawida), tj. ona nie odrzuca swojej żydowskiej religii, ale jakby próbowała połączyć judaizm z chrześcijaństwem. Gdzie osiedlili się ci nowi judeo-chrześcijanie? Ten kapłan ze swoją matką? W rosyjskiej prawosławnej cerkwi na Manhattanie na 71-ej ulicy. Jest to tak zwana Amerykańska Cerkiew Prawosławna lub amerykańska jurysdykcja, która, nawiasem mówiąc, jest całkowicie zamasoniona. W rzeczywistości - jest to masoneria prawosławna. Jak to się mówi - anielskie diabelstwo.

Następnie akademik Szafarewicz wspomina o tym, że ​​Żydzi rządzą Ameryką. Postawiłem mu za to  5+. Tak więc w Rosji, w kręgach akademickich, niektórzy już wiedzą o tym, że Żydzi manipulują amerykańskim rządem. Nie zagłębia się on, jak to konkretnie robi się w Ameryce, ale zna zasadę. A manipulują oni, oczywiście, przy pomocy lokalnych degeneratów - zboczeńców, tj. z pomocą masonerii. Po prostu, wałęsając się po całym świecie przez 4000 lat, Żydzi dobrze wiedzą, że degeneracja idzie od góry społeczeństwa. Jeśli spojrzymy na to, co dzieje się na szczytach społeczeństwa, jeśli weźmiemy 10% rządzącej części, to wtedy procenty dra Kinsey’a wzrosną z 54% (dla średniej części społeczeństwa) do 90%.

٭ - Tak, Grigoriju Piotrowiczu, ale mówi Pan o chorym społeczeństwie. W zdrowym społeczeństwie liczby te powinny być inne.  

- Zdrowe społeczeństwo - to czysto teoretyczne pojęcie. Jeśli spojrzy się na rząd sowiecki, który był przed Gorbaczowem, to obraz tam był prawie taki sam.

٭ - Pod pojęciem zdrowego społeczeństwa, mam na myśli czas Inkwizycji. Lub, powiedzmy, Iran dzisiaj. Prawie wszystkich degeneratów, zboczeńców, narkomanów również, dzisiaj poddaje się tam egzekucjom publicznym.  

- Prawie wszyscy, mówi Pan ... Teoretycznie tak, ale w praktyce wszystkich się nie wyłapie…  

٭ - Grigoriju Piotrowiczu, jest inny wariant. Niemożliwe jest również zniszczenie wszystkich zarazków, ale ludzie wypracowali procedurę obowiązkowego mycia rąk przed jedzeniem. To jest niezbędna profilaktyka. Mikroby były, są i będą. Próba ich całkowitego zniszczenia jest bezowocną iluzją, ale walczyć z nimi, opracowywać serię przedsięwzięć sanitarno-higienicznych - można. Cholerę przecież praktycznie zlikwidowano, chociaż mikroby cholery pozostały.

- Tak. Wróćmy do książki akademika Szafarewicza - "Rusofobia". Szafarewicz otwarcie mówi, że wszystkie rządy sowieckie po rewolucji składały się z Żydów. I co jest uderzające - dzisiaj ta książka jest dostępna dla wielu i w tym jest wielka zasługa akademika Szafarewicza. Pamiętam, jak w latach mojej młodości w Związku Sowieckim wiele osób wiedziało, widziało, domyślało się i szeptało o nadmiernej dominacji Żydów w organach rządu ... Ale żeby powiedzieć o tym na piśmie?! W żadnym wypadku! I za to właśnie, że Szafarewicz otwarcie o tym mówi, w prasie akademickiej, to za to zasłużył sobie na pomnik już za życia.

Następnie cytuje on szczegółowo jaskrawe antyrosyjskie wypowiedzi Żydów, tj. udowadnia, że Żydzi w rzeczywistości zajmowali się rusofobią. Wszędzie, zarówno przed rewolucją, podczas rewolucji jak i po rewolucji, Żydzi nieustannie zajmowali się propagandą antyrosyjską, rusofobią. Opisuje to szczegółowo (str. 90-91).

Następnie zabiera się za pisarza Wasilija Grossmana, którego wychwalano w naszej żydowskiej prasie jako świętego człowieka. A jeśli prasa żydowska chwali kogoś, to można być przekonanym, że jest to niesamowity drań. To jest pewny znak. Ale jeśli to plemię nagle zaatakowało kogoś z przekleństwami, to można być pewnym, że prześladują oni dobrego, przyzwoitego człowieka. 

Tego Wasilija Grossmana Żydzi wychwalali przez lata. On Żyd - i napisał książkę "Wszystko płynie", w której rzekomo krytykował Lenina. A w rzeczywistości co robi? Dopóki Stalin był żywy, był on 100%-ym stalinowcem i propagandzistą idei Józefa Wissarionowicza. Jako pisarz i dziennikarz służył Stalinowi pod każdym względem, ale ... jednocześnie pisał absolutnie przeciwne rzeczy do szuflady biurka. Kiedy zmarł, inni Żydzi opublikowali te jego rzeczy, w których krytykował tych, których chwalił za życia. Jest to ta sama żydowska "szczerość" w świecie Gojów. Na widoku mogą z podekscytowaniem wychwalać, opiewać i pokazywać, a w kieszeni pokazywać "figę". Nadejdzie czas i całym Kahałem runą z krytyką i oskarżeniami, podniosą światowe wycie, będą w swoich własnych paskudztwach oskarżać tego, któremu jeszcze wczoraj sami śpiewali dytyramby (hymny pochwalne).

Tak więc, jeśli mówimy o Wasiliju Grossmanie, to trzeba powiedzieć, że ta osoba nie zasługuje nie tylko na honor, ale także na elementarny szacunek (s. 92).

Całe nasze życie utkane jest z drobiazgów. Akademik Szafarewicz opisuje jednego z przywódców Eserów, czyli Socjalistów-Rewolucjonistów, zamachowców z bombami, którzy w dziedzinie indywidualnego terroru byli znacznie gorsi od bolszewików. Po rewolucji ten Żyd – Eser uciekł od swego dziecięcia do Paryża i został jednym z przywódców Komunistycznej Partii Francji. Oznacza to, że mącił, mącił wodę, robił rewolucję w Rosji, następnie ledwie-ledwie uszedł cało, ale zamiast spokojnie żyć w demokratycznym Paryżu, znowu zaczyna zajmować się tym samym. To mówi nam o tym, że był urodzonym degeneratem, zwyrodnialcem, pasożytem, ​​który szkodzi wszędzie, gdzie by tylko nie trafił. Ten człowiek, jak mówią teraz w Rosji, ma przesunięcie we fazie. Z powodu jego działalności ucierpiało już wielu bogatych Żydów w Rosji i we Francji, ale co jest niezwykłe, Żydzi jego nigdy nie będą przeklinać.

Przecież to jest interesujące. Bogaci Żydzi rosyjscy również uciekali przed rewolucją, wiele tam stracili, ale nikt nigdy nie wypowiedział w prasie ani słowa krytyki pod adresem Żydów - Rewolucjonistów, którzy czynili zło w Rosji, nie powiedzieli ani słowa. Wiedzą oni, że ci ludzie są "z naszych" i ruszać ich nie można. Solidarność - niesamowita.

Okazuje się, że ten sam Żyd, były Eser - Socjalistyczny Rewolucjonista, a potem jeden z przywódców Francuskiej Partii Komunistycznej, był w tamtym czasie jawnym Syjonistą. Jak się to Państwu podoba?!

٭ - Grigoriju Piotrowiczu, przecież to jest sprzeczne. Syjonizm – to skrajna forma nacjonalizmu, a komunizm – to skrajna forma internacjonalizmu. Logicznie - są to punkty biegunowe, niemożliwe jest ich połączenie.

- To jest dla normalnej osoby. Ale dla szalonego, na wpół oszalałego, żydowskiego maniaka, jest to całkiem normalne. Wybrany naród, lud Boży ...

Akademik Szafarewicz również dobrze zna Biblię. Podaje on bardzo dobre cytaty o narodzie Bożym, który z jakiegoś powodu ma prawdziwie satanistyczną pogardę dla wszystkich pozostałych narodów. On mówi dobrze, że będąc Chrześcijaninem nie może umrzeć bez powiedzenia prawdy. Z cytatów, które wybrał, jasno wynika, że ​​Żydzi są przepełnieni wrogością wobec wszystkich nie-Żydów (s. 96-97). Mówi dosłownie o chorobliwej żydowskiej nienawiści, która właśnie przejawia się w niesamowitej rusofobii. Daje przy tym dobre przykłady.

٭ - "Bóg jest miłością, a kto trwa w miłości trwa w Bogu, a Bóg w nim". Oznacza to, że jeśli jakiś Żyd, nawet noszący nazwisko Kaganowicz, ale nie mający w sobie nienawiści do całej ludzkości, to dla nas ten Żyd jest normalnym człowiekiem. Cechą wyróżniającą degenerata jest nienawiść do normalnych ludzi. Jeśli jakikolwiek Iwan Iwanowicz Iwanow nagle zacznie głosić nienawiść do całej ludzkości, do wszystkich normalnych obcoplemieńców (obcokrajowców), to możemy być pewni, że jest to albo rosyjski wyrodek, znajdujący się w drodze do judaizmu, albo zamaskowany Żyd ...

- Przestudiowałem to wszystko w praktyce. Wśród moich znajomych spotkałem kilku takich ludzi. Na przykład - jeden z moich czytelników pochodzi z trzeciej fali emigracji o imieniu Sierioża, nie będę podawał jego nazwiska. Często przychodził do mnie, przeczytał wszystkie moje książki, a ja, wiedząc, że pochodził z trzeciej imigracji, zapytałem go kiedyś: "No, a jak się tu dostałeś? Przecież ze Związku do Ameryki puszczają tylko Żydów. Powiedz mi szczerze, jak tam u ciebie jest z domieszką krwi żydowskiej (ros. - как там у тебя насчет прожиди?)". Odpowiada mi: "Grigoriju Piotrowiczu, nie uwierzy Pan. Moja matka i ojciec byli Rosjanami, ale potem moja matka wyszła za Żyda".

Znam tego Siergieja dobrze już kilka lat. Ma problemy psychiczne i seksualne. Skąd się to wszystko bierze? Przecież nie ma w nim krwi żydowskiej. Wygląda na to, że jego matka była degeneratką, więc wyszła powtórnie za Żyda. To właśnie objawiło się w nim - degeneracja jego matki.

Normalny człowiek nie jest w stanie wytrwać w małżeństwie z Żydem. Przez pomyłkę każdy może związać się ... małżeństwem z Żydem, ale to małżeństwo będzie nietrwałe i szybko się rozpadnie. A jeśli małżeństwo jest trwałe, oznacza to, że spotkało się dwóch degeneratów.

Wspomniał Pan tutaj cytat z Biblii: "Bóg jest miłością, a kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg w nim" (1 Jana 4:16). To bardzo dobry cytat. Ten cytat umieściłem jako epigraf w „Legionie”*/. Istnieje jednak przeciwny cytat filozofa Denisa de Rougemonta, który pisze, że diabeł nie może kochać i nie kocha tych, którzy kochają. Jako antyteza boskiej miłości, diabeł jest nienawiścią samą w sobie. Sprawdziłem to bardzo dobrze, poznałem to z własnego doświadczenia.

*/ - Chodzi o książkę Klimowa „Imię moje Legion” – 1975 r. (AL)

Pisarz powinien pisać tylko o tym, co sam dobrze wie, tak samo jak lektor powinien mówić tylko o tym, co sam dobrze wie. Najlepsze ze wszystkich książek - osobiste doświadczenie. Jestem żonaty od 24 lat. I moja żona była niezwykle dobrą osobą, uprzejmą, łagodną. Przez 20 lat dosłownie żyliśmy w doskonałej harmonii. Wszyscy uważali nas za idealną parę. A kiedy moja żona postradała zmysły, tj. zachorowała na obłęd klimakteryczny, to nagle mówi do mnie: "Nienawidzę cię już od 10 lat". Byłem osłupiały i zapytałem ją: "Alla, a dlaczego skakałaś wokół mnie jak zajączek przez te 10 lat? I mówiłaś:" Griszeńka, Griszeńka ...? ... "Nie, mówi ona, - ja przez cały ten czas nienawidziłam cię".

٭ - Pamiętam, u Pana w „Księciu”*/ jest bardzo ciekawe miejsce. Odkryłem je, kiedy ponownie czytałem książkę, chyba po raz piąty. Jest tam dużo informacji i wszystkiego od razu nie można strawić. Pisał Pan o tym, jak sowiecki Wielki Inkwizytor nagle radykalnie zmienia swoją politykę wobec diabelstwa i daruje życie Berii. Są tam bardzo interesujące słowa o tym, że każda nienawiść, nawet nienawiść do zła, która w zasadzie jest zjawiskiem pozytywnym, odbiera człowiekowi życie.

*/ Chodzi o książkę Klimowa „Książę świata tego” – 1970 r. (AL)

- Zatruwa życie człowiekowi.  

٭ - Czyli nienawiść jest tak sprzeczna z istotą Boga i natury, że nawet nienawiść do zła, tj. święta rzecz, nawet ona zatruwa organizm i niszczy życie ludzkie.

- O, tak. To jest okropne. Doświadczyłem tego wszystkiego na sobie osobiście. W wyniku klimakterycznego obłędu żona zwykle zaczyna odczuwać nienawiść do swego męża, uważać go za wroga nr 1. Wypytywałem później wielu ludzi o objawach tej choroby. Główny symptom: mąż staje się wrogiem numer jeden. W końcu choroba staje się tak dotkliwa, że ​​ta "święta" żona bierze nóż kuchenny i idzie do męża z nożem ...

٭ - Czyli jeśli przenieść to wszystko na rodzinę, to pierwszym znakiem tego, że diabeł degeneracji osiedlił się w tej rodzinie, będzie nienawiść dzieci do rodziców, a u rodziców - nienawiść do własnych dzieci. Oznacza to, że diabeł już wkradł się do tej rodziny i próbuje ją zniszczyć od środka. Jak Pan wspomniał, diabeł nie tylko nie jest w stanie kochać, ale nie kocha tych, którzy kochają. Najmniejszą kłótnię przemienia on w dziki skandal. Dlatego w każdej rodzinie, gdy tylko zauważy się pierwsze oznaki nienawiści, konieczne jest zatrzymanie się i nie pozwolenie wleźć diabłu, aby drobną kłótnię przemienił w wielki skandal.  

- Łatwo powiedzieć, ale trudno zrobić. Próbowałem przez cztery lata rozumować z żoną, która stopniowo wariowała. Nic nie wychodziło. I dopiero wtedy, gdy po 24 latach naszego wspólnego życia złożyła wniosek o rozwód, dowiedziałem się, że była ćwierć-Żydówką. Jej ojciec był pół-Żydem i na wpół obłąkany. I tak oto, na czterdziestolecie swego życia otrzymała ona od ojca, że ​​tak powiem, długo oczekiwane dziedzictwo ...

٭ - Grigoriju Piotrowiczu, a co może Pan polecić słuchaczom Pańskich wykładów i czytelnikom Pańskich książek, którzy już wiedzą lub nagle się dowiedzą, że ich małżonka jest ćwierć-Żydówką?

- Po pierwsze, małżonek z domieszką krwi żydowskiej (ros. - с прожидью) z reguły to ukrywa. Wśród moich znajomych, których znam od 20 - 25 lat, to bardzo częste: żona - Żydówka, a mąż - dziki antysemita. Staje się to jasne dopiero tylko wtedy, gdy dzieci osiągają dojrzałość płciową. Kiedy okazuje się horror z dziećmi. Ale co robić? Mąż i żona mają już prawie 60 lat. Dzieci – degeneratywne, ale stało się to znane dopiero w starości. Brać rozwód w tym wieku? .. Więc dożywają swoje pozostałe lata jak kot z psem ...

٭ - Ale tutaj znowu wychodzi paradoks. Dlaczego ludzie ukrywają swoją przynależność do narodu Bożego?

- W tym właśnie jest rzecz. To bardzo dobre pytanie. Myślę, że oni doskonale wiedzą, że są osobami bio-negatywnymi, że są nienormalnymi lub, szczerze mówiąc, degeneratami. Doskonale wiedzą, że wszystko to związane jest z ich żydowską krwią. I ukrywają to.

٭ - Czyli Pan myśli, że wykłady, których słuchamy dzisiaj dla osób z domieszką krwi żydowskiej nie będą nowością. Będą nowością tylko dla zdrowych normalnych ludzi. A z domieszką krwi żydowskiej będą przeklinać, pluć i mówić, że to wszystko jest antysemityzmem, będą wszystko negować.  

- Tak, tak jest. Ale odeszliśmy trochę od tematu. A więc, akademik Szafarewicz, oprócz cytatów z Biblii na temat żydowskiej nienawiści, podaje dobre przykłady z życia. Bierze sowieckiego pisarza Izaaka Babla, jako żywy przykład tej żydowskiej nienawiści. Mieszkam tutaj w Ameryce od 35 lat, czytam żydowskie "Nowe Słowo Rosyjskie" i tam przez te wszystkie 35 lat wychwalają tego Izaaka Babla.

Wśród całej rosyjskiej literatury sowieckiej jak się okazuje są trzy wieloryby: pierwszym wielorybem jest Pasternak, Żyd - pederasta; drugim wielorybem - Babel, także Żyd; trzecim wielorybem - Mandelsztam. A teraz doszedł jeszcze czwarty wieloryb - Brodski, nowo mianowany laureat Nagrody Nobla.

Szafarewicz cytuje dzieła Babla i mówi, że jest to kompletna rusofobia, kompletna chorobliwa żydowska nienawiść do narodu rosyjskiego. Nie wnika on w psychologię, w psychopatologię i nie rozpatruje twórczości Babla przez pryzmat degeneracji, nie analizuje sadyzmu i sadomasochizmu Babla. Jednak i bez WYŻSZEJ SOCJOLOGII akademik Szafarewicz zauważa, że u​​ Babla wszystko co rosyjskie przedstawiane jest jako obrzydliwe i wstrętne, a wszystko dobre - tylko o Żydach.

Chciałbym dodać coś o Bablu. Ponieważ akademik Szafarewicz dotknął tak interesującej osoby, trzeba coś dodać. W mojej kartotece na wszystkich takich wybitnych pisarzy są karty osobiste.  Myślę, że te moje karty byłyby bardzo interesujące dla odpowiednich organów. A więc - Babel Isaac Emmanuiłowicz, 1894-1941. Zmarł nie z powodu swojej śmierci. Został aresztowany podczas Wielkiej Czystki i zgnojony w sowieckich obozach koncentracyjnych. Zgnoił go kaukaski pół-Żyd Stalin. Przeczytajmy moje notatki. Notatka pierwsza: w 1916 roku Babel był sądzony za pornografię; opowiadania, które Maksym Gorki opublikował w czasopiśmie "Летописи" (Kroniki).

٭ - A co Gorki ma do tego?

- Och! To wszystko jest jedna paczka. Skąd mam to wszystko? Można pomyśleć, że siedzi tu jakiś żydożerca i kopie pod narodem Bożym ... Nie. Wszystko to pochodzi z książki Isaaca Babla "Wybrane", Moskwa, 1966. Sam Isaac Babel pisze o tym w swojej autobiografii, która jest zawarta w tej książce (s. 24). Sam Babel pisze także, że pracował w CzeKa, co ​​Żydzi tu na Zachodzie starannie ukrywają i przemilczają. Sprawa ta była kilkakrotnie poruszana w "NSR", ale później wszystko zmącono i wpuszczono mgłę.

٭ - I równocześnie w tym samym "NSR" nastąpił przedruk z prasy radzieckiej o tym, że w pierwszych latach po rewolucji do CzeKa szli tylko kryminaliści. Co więcej, podają pikantny epizod. Kiedy wszystkie więzienia zostały rozwiązane, to kryminaliści całej Rosji zebrli się na swoim zebraniu i zdecydowali, że władza sowiecka jest – ich władzą i wszyscy przestępcy powinni ją popierać.

- Babel na s. 454 w liście do przyjaciela I. Liwszyca skarży się na przemęczenie mózgu, mówi, że miał neurastenię od dzieciństwa. To znaczy, on sam przyznaje, że był psychicznie chory od dzieciństwa.

Babel przez krótki czas studiował w instytucie psychoneurologicznym. To znaczy, chciał zostać lekarzem - psychiatrą. Było to w przededniu rewolucji. Studiował tam razem z ... Michaiłem Kolcowem (str. 486). Wiele osób, które nie są całkowicie zdrowe psychicznie, idzie się uczyć na psychiatrów według formuły: podobne poznaje się przez podobne. Tak więc i Babel najpierw studiował w instytucie psychoneurologicznym, a następnie poszedł pracować w CzeKa.

Podobna historia miała miejsce również z Michaiłem Kolcowem. Jeśli myślą Państwo, że Michaił Kolcow jest Rosjaninem, to się Państwo mylą. Jego nazwisko rodowe było Greenberg-Friedland. Był takim samym 100%-ym Żydem, jak Babel i także próbował zostać psychiatrą. W czasie rewolucji Kolcow aktywnie w niej uczestniczył i skończył tak samo źle, jak Babel.

Jeszcze w innej książce mówi się, że matka prowadziła Babla, gdy miał 11-12 lat, do psychiatry. Był on chory psychicznie od dzieciństwa.

Babel napisał książkę "Konarmia". Ale, dowódca Pierwszej Armii Konnej S.M. Budionnyj wystąpił w gazecie "Prawda" z 26 października 1928 roku z powodu tej książki. Cytuję z otwartego listu Budionnego do Maksyma Gorkiego: "Babel fantazjuje i po prostu kłamie. A treść jego esejów, naszpikowanych obficie wrażeniami autora – erotomana, to brednie zwariowanego Żyda". Jak się to Państwu podoba? Przecież lepszego recenzenta nie może być. Książka "Konarmia" jest o Pierwszej Armii Kawalerii, a Budionnyj był dowódcą tej armii. I on nazywa ten utwór Babla bredniami zwariowanego Żyda.  

٭ - Okazuje się, że żydowskie "Nowe Słowo Rosyjskie" gorliwie wychwala brednie zwariowanego Żyda?

- Tak. W końcu on – jest "z naszych", nic nie można zrobić. A jeśli Budionnyj krytykował Babla, to M. Gorki go chwalił i bronił, ale dlaczego? Dlatego, ponieważ obaj byli chorzy. Jak mówią, dwa buty - to para.

Czasami "NSR" przejęzyczy się lub redaktor coś przeoczy. Tak więc, Jurij Iwask pisze o Bablu w "NSR" z dnia 06/15/75: "Czyż, powiedzmy, polityczny oficer Babel, intelektualista, udający komunistę, mógł coś stworzyć w swojej sadystyczno-histerycznej "Konarmii"? Literaturoznawcy znajdują w niej formę, lub, według mody strukturę, ale na mój gust, jego opowiadania wywołują tylko anty-artystyczne nudności." Jurij Iwasko, stary pederasta, miał w 1975 roku 75 lat. Ten stary pederasta uczył rosyjskiego języka i literatury w jednym z amerykańskich college-u. Proszę mi wierzyć, on był dobrze zorientowany w psychopatologii. I oto co pisze o Bablu ...

Wiecie Państwo, że już od dawna rozstawiłem swoje sieci. Od 1949 roku łapię złote rybki w tej mętnej wodzie. Jeśli się łapie tak długo, to na pewno coś się w końcu złapie ... Oto jeszcze inna notatka - "Babel miał" intymne stosunki" z żoną Ludowego Komisarza NKWD Jeżowa, która była Żydówką z Odessy o nazwisku Jewgieniaja Samuiłowna. Była redaktorem czasopisma „ZSRR na budowie”.

Mówi też tutaj, że Babel pracował w CzeKa. Nawiasem mówiąc o pisarzach, którzy pracowali w CzeKa - wszyscy prawdopodobnie dobrze znacie z humorystycznej ksiązki "12 krzeseł" Ilfa i Pietrowa? Żyda Ilji Ilfa i rosyjskiego Jewgienija Pietrowa ze Związku Literatów. Tak więc rosyjski Jewgienij Pietrow okazuje się pracował w CzeKa zanim zaczął pisać wraz z Ilfem swoje dowcipne utwory.  

٭ - Czy jest Pan pewien, że Pietrow naprawdę był Rosjaninem?

- Nie jestem w niczym przekonany. W dziedzinie wyższej socjologii wszystko należy sprawdzać, sprawdzać i jeszcze raz sprawdzać.

٭ - Trudno jest znaleźć takiego Rosjanina, który przez wiele lat pisałby w parze z Żydem upokarzające, humorystyczne książki o Rosji.

- Więc i Pan zauważył to samo. W książkach "Złote cielę" i "12 krzeseł", wraz z humorem – jest mnóstwo kpiny z narodu rosyjskiego. Również akademik Szafarewicz o tym pisze. Takie pary zazwyczaj ściśle ze sobą współpracują na gruncie pederastii. Karol Marks i Fryderyk Engels, Lenin i Zinowiew, Trocki i Joffe, Herzen i Ogariew ...

Babel kiedyś powiedział do Furmanowa: "Nasi czekiści – to po prostu święci ludzie". Czyli zbierają się sadyści, masochiści i sami nazywają siebie świętymi ludźmi. Ci masowi zabójcy? Wszyscy święci, wszyscy Żydzi. Naród Boży!

Oto co pisze o Bablu Arkadij Lwow, Żyd z trzeciej emigracji w "NSR" z 18/18/82: "Wiadomo, że Babel miał wejście do domu Jeżowa". A kto Babla aresztował i rozstrzelał? Ten sam Jeżow. Znowu wąż, który gryzie siebie za ogon. Mam tu małą uwagę: proszę porównać to z podobną sprawą Mandelstama. Mandelsztam jest drugim wielorybem literatury sowieckiej, którego pod niebiosa  wychwala się w żydowskim "NSR". Na początku lat 30-tych jeździł on odpoczywać po trudach do  specjalnego sanatorium na Krymie. W tym sanatorium Mandelsztam grał w tenisa z Jeżowem, Komisarzem Ludowym NKWD. Ten sam Jeżow później go aresztował i zastrzelił. Więc jak widzą Państwo - te same paralele, podobieństwa.

٭ - Grigoriju Piotrowiczu, znane są fakty, że część żydostwa brała czynny udział w ruchu białym i walczyła nie na życie, a na śmierć ze swoimi na pół-opętanymi współbraćmi. I przy tym bardzo cierpieli z powodu antysemityzmu w szeregach białego ruchu. Jak może Pan scharakteryzować tę kategorię Żydów?

- Po pierwsze, niewielu Żydów uczestniczyło w szeregach białego ruchu. Stosunek wynosił około 1000: 1. Jeśli po stronie czerwonych było, powiedzmy, 100 000 Żydów, to po stronie białych - 100. Na przykład, Ilja Erenburg. Przez jakiś czas był po stronie białych, ale szybko stamtąd zdezerterował i stał się u czerwonych jednym z dworzan, śpiewających na cześć Stalina.

Tak że ta rzecz nie jest typowa dla Żydów. Mógł to być tylko jako wyjątek od reguły.

Babel ma córkę, Nataszę, urodzoną w 1929 roku. Pochodziła od żydowskiej żony, która pozostała w Paryżu w 1925 roku. Babel mieszkał wówczas w Moskwie, a jego żona w Paryżu. A jednak, jak ci Żydzi swobodnie podróżowali za granicę?!

٭ - Rzeczywiście, Rosjaninowi było wtedy trudno pojechać z kołchozu do centrum powiatu lub najbliższego miasta.

- Tak. A Żydzi swobodnie podróżują po Paryżach, robią tam dzieci. To Panowie! Klasa rządząca!

Kiedy został rozstrzelany Żelazny Komisarz Jeżow, jego żydowska żona, Jewgieniaja Samuiłowna, popełniła samobójstwo. Jeżow był masowym mordercą, a jego żydowska żona popełniła samobójstwo. I widzimy to niemal na każdym kroku: morderstwa i samobójstwa - kompleksy destrukcji i samozniszczenia.

٭ - Ale to jest przecież wielka nadzieja dla rosyjskich patriotów. Jeśli ktoś myśli, że wszystko jest stracone, Rosja jest zniszczona, gospodarka jest w ruinie, Szatan triumfuje – to jest on głęboko w błędzie. Musimy pamiętać definicję, że diabeł jest skłonny do samozniszczenia. Teraz, w naszym dwudziestym wieku, kiedy homoseksualiści rządzą prawie we wszystkich demokratycznych krajach, nagle pojawił się AIDS, który wybiera ich lepiej niż jakakolwiek Inkwizycja. Dlatego - nie można ulegać przygnębieniu, przygnębienie jest grzechem śmiertelnym.

- Tak. Zniszczenie i natychmiast - samozniszczenie. Brat Jeżowa, nawiasem mówiąc, również został aresztowany i zastrzelony. Napisał to Boris Suwarin - największy francuski komunista i Żyd w magazynie „Continent” („Kontynent), numer 23, w 1980 roku.

Rosyjski laureat Nagrody Nobla, Iwan Bunin, pisał o Bablu w następujący sposób: " Pośród najbardziej podłych bluźnierców był jeszcze Babel. Na przykład, w opowiadaniach „Saszka – Christos” i „Grzech Jesusa”.  To z książki: Iwan Bunin. „Pod sierpem i młotem”, Kanada 1975 rok, s. 119.

W 1922 roku Babel był publikowany pod swoim konarmiejskim pseudonimem Lutow (z korzenia "Okrutny"; ros. -"Лютый"), tj. ponieważ był sadystą, to i wziął sobie odpowiedni pseudonim, pod którym pracował w CzeKa.

No, a teraz powiem Panu moją opinię na temat opowiadań Babla. Tę jego "Konarmię" i "Opowiadania odesskie" przeczytałem dość uważnie. Oto jedno z opowiadań Babla, w którym syn rozstrzeliwuje swego ojca i pisze list do matki, gdzie szczegółowo opisuje, jak to on zrobił. Przyczyna - ojciec był rzekomo kułakiem, a syn proletariuszem i oto za rewolucję światową, za powszechne szczęście robotników i chłopów, on, że tak powiemy, rozstrzelał własnego ojca. To opowiadanie jest tak obrzydliwe, że ​​trudno sobie wyobrazić większe paskudztwo. Absolutny sadyzm. I takich opowiadań u Babla w tej "Konarmii" jest cała masa. Właśnie dlatego dowódca Pierwszej Armii Kawalerii, Budionnyj, był oburzony i nazwał tę książkę bredniami zwariowanego Żyda.  

Powróćmy do książki Szafarewicza. Podaje on cytaty z książki Andrieja Siniawskiego, który siedząc w Paryżu, opluł dumę literatury rosyjskiej - Puszkina i Gogola. I Szafarewicz pisze wprost, że to także są brednie zwariowanego Żyda.

٭ - Wszystko zgodnie z tą samą definicją: diabeł nie kocha tych, którzy kochają. Puszkin był światłym geniuszem, więc do dziś nie daje spokoju tym psychopatom. Oto dlaczego i do Chrystusa mają patologiczną nienawiść. Jezus Chrystus głosił miłość.

- Tak. Akademik Szafarewicz mówił wprost, że taką literaturą oni deprawują rosyjską młodzież.

Następnie Szafarewicz występuje przeciwko Freudowi, słynnemu żydowskiemu psychiatrze, który leczył Żydów – pederastów i sam przy tym był pederastą. Nie mógł sam siebie wyleczyć, ale leczył innych i brał za to dobre pieniądze.

Szafarewicz występuje także przeciwko Picasso. Picasso - to jeszcze jeden idiota, ale tylko w malarstwie, schizofrenik i hiszpański pół-Żyd.

Szafarewicz występuje także przeciwko Kafce. Żydzi Kafkę przedstawiają jako klasyka, jednak Kafka był czeskim Żydem, pisał po niemiecku i był absolutnym schizofrenikiem. Kiedy umierał, to  w swoim testamencie zabronił drukować wszystkie swoje materiały. Żydzi naruszyli jego wolę i dziś - wszystkie brednie Kafki są już wydrukowane.

٭ - A teraz całe to diabelstwo wychwala innego szaleńca - Wielemira Chlebnikowa.

- Tak. Wielimir Chlebnikov był jawnym wariatem.  

Akademik Szafarewicz występuje także przeciwko nowo ogłoszonemu laureatowi Nagrody Nobla, Józefowi Brodzkiemu (ros.- Иосифа Бродского). Muszę Państwu powiedzieć, że akademik Szafarewicz podąża za właściwymi kamieniami milowymi zarówno w dziedzinie literatury jak i malarstwa. Jest dobrze zorientowany, gdzie jest prawda i gdzie jest krzywda.

Pisze też bardzo negatywnie o filmie „Andriej Rublow”. Ten film – to absolutne paskudztwo, jednak w żydowskim "Nowym Słowie Rosyjskim" był on entuzjastycznie wychwalany: genialny, wspaniały, zrealizowany z talentem ... Uległem tej żydowskiej reklamie i poszedłem sam obejrzeć ten film. Jedno słowo – Ohyda. Ten film jest skrajnie fałszywy i zawiera mnóstwo sadyzmu.

A więc - dzisiaj przeanalizowaliśmy książkę rosyjskiego akademika Igora Rostisławowicza Szafarewicza. I muszę wam powiedzieć, dzięki Bogu, że tam, w Rosji pojawiają się ludzie, którzy nie boją się mówić prawdy.

٭ - Ale Szafarewicz nie mówi ani słowa o degeneracji w swoich pracach.  

- W jednej książce niemożliwe jest uchwycenie tego, co jest nieogarnięte. A temat o degeneracji jest nie tylko nieogarnięty, ale także zakazany.

Nauczyciele marksizmu stale mówili nam, że istnieją trzy części składowe marksizmu: francuski socjalizm, niemiecka filozofia i angielska ekonomia polityczna. Tak samo można powiedzieć o degeneracji (zwyrodnieniu), że składa się ona z trzech części składowych: wszystko zaczyna się od perwersji seksualnych. Jeśli człowiek nie słucha głosu natury, nie słucha głosu Boga, to wkrótce zaczynają się choroby psychiczne. Rozciąga się to na kilka pokoleń. No i ostatnia, część degeneracji – wszelkie wady wrodzone ciała: zez, rozszczep wargi (zajęcza warga), rozszczep podniebienia, kulawizna (końska stopa), sucha rączka itp. Lub – rudzi. Nie bez powodu jeszcze Piotr Wielki wydał reskrypt, zgodnie z którym w sądzie zabroniono było zeznawać zezowatym i rudym (ryżym), „ponieważ Bóg szelmę zaznacza".

Dla wszystkich normalnych ludzi konieczne jest poznanie tych trzech części składowych degeneracji (zwyrodnienia) jak "Ojcze nasz", aby nie iść ślepo przez życie.

Ja też do 35 lat miałem oczy, ale nie widziałem zbyt wiele; miałem uszy, ale nie słyszał wiele. I oto po to, aby pomóc innym ludziom, to czytam wam te wykłady i piszę te książki dla was.

 

Źródło:

 

Григорий Климов. Божий Народ

Rozdział 6. BUNT AKADEMIKA SZAFAREWICZA

https://libking.ru/books/sci-/sci-politics/406928-grigoriy-klimov-bozhiy-narod.html (całość)

http://g-klimov.info/klimov-bn/Bn06.htm

 

22.1.2019 r.


Comments (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location