Ci obrzydliwcy chcą koniecznie ”dobrego serca” w znieczulonym i ksenofobicznym społeczeństwie polskim. A gdzie oni byli, kiedy podjęto wielki projekt wypędzenia czterech milionów Polaków z Polski? Czy byli widoczni w obronie polskich dzieci przed grabieżą „biur socjalnych”, czy zwalczali pornografię i demoralizację maluczkich?
Ukraińska policja w polin, szkolona na żydowskich wzorach z państwa żydowskiego w Palestynie, dokonuje bestialskiego mordu na drobnym wystraszonym 34-letnim Polaku, a brak u tych świętoszków jakiegokolwiek głosu wzywającego władze do zachowania chociaż odrobiny porządku w aparacie przemocy.
Dla tych bezwstydnych obiboków udających chrześcijan, w Polsce jest wszystko w porządku, a brakuje tu jedynie nam miłości do „bliźniego” muzułmanina i żyda.
Przedtem zawsze wydymali mądrze wargi i odpowiadali, że duchowni do polityki nie powinni się mieszać, a nawet powinno to być zakazane.
Od śmierci Prymasa Wyszyńskiego Polacy są osamotnieni, od nikogo nie mają pomocy ani wsparcia, to i teraz niech te bandziory poprzebierane za biskupów siedzą cicho.
Mordy w kubeł!!!
Red. Gazeta Warszawska
+