W LESZNU
N A K f, A HEM I D U U K I E Al E. G O N T II E li A
ISIS
Do
Jozefa Morawskiego,
liecJi Cię to nie dziwi, szanowny Panie! że chcąc do rodaków przemówić o kmiotku polskim, odwołuje się myślą do Ciebie, i powagi imienia Twego, na poparcie mowy mojej, szukam. W wielkiem dziele usamowołnienia włościan, dokonauem w (ej części kraju, którą zamieszkujesz, zdania Twojego, pomocy, Twego światła i doświadczenia wzywano, gdy się tym ważnym zajmowano przedmiotem....................................... .
. . . Zastanawiając się nad nim, udałem się do Ciebie z prośbą o udzielenie niektórych objaśnień i uwag, które mi do pracy mojej potrzebne były. Odpowiedzi chętnej, skorej, i zupel- nie zaspokajającej nie odmówiłeś. Otrzymałem ją, i znalazłem w niej wiadomości i spostrzeżenia głębokie, tak w teoryi, jak w praktyce czerpane. W swoim czasie i miejscu nie omieszkam z nich korzystać, dziś zaś pozwól, abym Ci przesłał pismo, które chciej tylko jako wstęp i przedmowę do następnych w tym rodzaju prac przedsięwziętych uważać.