Rostisław Iszczenko. Strefa sanitarna: jej rozmiary według Putina i Miedwiediewa Całkowita demilitaryzacja resztek ukrainy

Rostisław Iszczenko Strefa sanitarna: jej rozmiary według Putina i Miedwiediewa Całkowita demilitaryzacja resztek ukrainy Prezydent Rosji po raz kolejny przypomniał, że jednym ze sposobów na pozbycie się ostrzału terytoriów rosyjskich jest utworzenie strefy sanitarnej. Nie rozwinął swojej myśli, dając ludności możliwość odgadnięcia, jak duża będzie (jeśli będzie) ta strefa i jakie konkretnie regiony obejmie.
Trzeba powiedzieć, że Putin dość często wspominał o stworzeniu strefy sanitarnej jako niezawodnego sposobu uniknięcia ostrzału terytorium Rosji. Oznacza to, że ta myśl zapadła mu głęboko w głowę. I wiemy, że jeśli Vladimir Vladimirovich zastanawia się nad czymś przez długi czas, to szybko to wdraża. W związku z tym ludzie zaczęli się martwić, żeby nie zapomnieli o strefie sanitarnej w pobliżu ich regionu, piszą w tej sprawie do lokalnych władz Władze regionalne zaczęły uspokajać ludzi, w tym za pośrednictwem prasy. Jednym z pierwszych, jak to często bywa, był szef DRL Puszylin. Słusznie powiedział, że z jego punktu widzenia Strefa sanitarna powinna mieć taką głębokość, aby ukraina nie mogła ostrzelać już nigdy Donbasu z posiadanej broni. Zgadza się! W przeciwnym razie, po co potrzebujesz strefy sanitarnej, jeśli amunicja będzie nadal latać po blokach mieszkalnych? Ale Puszylin jest już doświadczonym biurokratą-dziesięć lat na stanowiskach kierowniczych w lokalnej władzy w Doniecku. Dlatego tam, gdzie będzie granica tej strefy, zza której nie będzie przylatywała amunicja, nadal nie powiedział. Rozwiązanie tego problemu jest prerogatywą Kremla, a Kreml nie dzieli się jeszcze swoimi planami. Ale samo wskazanie, że strefa ta powinna zapewnić bezpieczeństwo rosyjskiego terytorium przed ostrzałem, całkowicie pokrywa się nie tylko ze zdrowym rozsądkiem, ale także z duchem i literą wypowiedzi prezydenta. Ponieważ nie jesteśmy związani niepisanym kodeksem biurokratycznym, mamy prawo fantazjować na dany temat. Ponadto mamy wszystkie wstępne dane do określenia optymalnych granic strefy sanitarnej. Na uzbrojeniu Ukrainy znajdują się wyprodukowane jeszcze w ZSRR Drony TU-141 "strzyż" i TU-143 "Reis". Było ich niewiele (kilkaset). Najwyraźniej większość sprawnych została już używa w niezbyt skutecznych atakach na Rosję. Ale coś jeszcze zostało, ponieważ w miniony weekend wśród dronów próbujących zaatakować stolicę, według władz miasta, odnotowano co najmniej jeden "strzyż". Istnieje również możliwość przekazania Ukrainie zachodnich rakiet o zasięgu do 550 kilometrów. Ponadto Ukraina ma dość dużą liczbę dronów różnych typów, zasięgu 500 KM i więcej, ponieważ nieustannie próbuje z ich pomocą uderzyć w Moskwę, Sankt Petersburg, Woroneż, Astrachań, miasta Wołgi i Kraj Krasnodarski. Wreszcie Ukraina ma już przekazane przez Wielką Brytanię i Francję pociski o zasięgu do 350 kilometrów. Możliwe, że ich zasięg można zwiększyć (ale kosztem precyzji). Najważniejsze jest to, że Francja i Wielka Brytania są gotowe do przekazania nowych partii tych rakiet. Oznacza to, że nie ma potrzeby mieć nadziei, że się skończą. Tak więc, zasięg ukraińskich dronów i pocisków jest nam znany. Teraz musisz zdecydować, gdzie zmierzyć strefę sanitarną. Myślę, że niesprawiedliwe będzie mierzenie wyłącznie z Doniecka. Z pewnością jest ostrzeliwany dłużej niż inni, ale to nie znaczy, że inni powinni znosić ostrzał tak długo. Tym bardziej, że prezydent, gdy mówił o strefie sanitarnej, skupił się na problemie Biełgorodu, którego ostrzał w ostatnich miesiącach staje się coraz ostrzejszy. Mamy dwa duże rosyjskie miasta (ośrodki regionalne), które znajdują się znacznie na zachód od Doniecka. To Chersoń i Zaporoże. Oczywiście są teraz okupowane przez reżim kijowski, ale to nie na zawsze. W związku z tym, mierząc strefę sanitarną, musimy wziąć pod uwagę interesy tego terytorium. Oczywiste jest, że sam Donieck jest również jednym z punktów odniesienia, dalej Biełgorod i na północy, w pobliżu granicy z Ukrainą (20-30 km w linii prostej) znajduje się Siewsk. Te cztery punkty całkowicie pokrywają się ze wszystkimi regionami, które dziś są częścią Rosji. Teraz można zmierzyć to na mapie. Jeśli narysujemy linię zapewniającą zasięg tysiąca kilometrów od wszystkich tych punktów, granice strefy sanitarnej w kierunku południowym wyjdą daleko poza granice Ukrainy, a w centrum prawie zbiegną się z zachodnią granicą Ukrainy. Jeśli zdecydujemy, że" Strzyżów "i "Rejsów" (jeśli już się nie skończyły) Ukraina nie ma tak wielu i można ich nie brać pod uwagę i mierzymy "strefę bezpieczeństwa" 550 kilometrów, to przejdzie ona wzdłuż zachodnich granic obwodów Żytomierskiego, Winnickiego i Czerniowieckiego. Wreszcie Strefa sanitarna o długości 350 kilometrów przejdzie przez wschodnie granice regionów Żytomierskiego i Winnickiego. We wszystkich trzech przypadkach południe, z dostępem do morza dla Ukrainy, zostaje odcięte. Nawet w przypadku najwęższej strefy sanitarnej (350 kilometrów) południowa granica będzie musiała przebiegać wzdłuż linii Bielcy-Gajsin-Żaszków, a dalej na zachód od trasy Odeskiej na północ z dostępem do granicy białoruskiej na zachód od Kijowa. Ale jest niuans. Rosja ma sojusznika, który jest również częścią Państwa Związkowego-Białorusi. Łukaszenka jako pierwszy i od dawna mówił o potrzebie utworzenia strefy bezpieczeństwa na granicy z Ukrainą. Mówił jednak o strefie dwustu kilometrów. Ale to było dawno temu, kiedy Ukraina nie miała rakiet o zasięgu 350 kilometrów. Jeśli teraz on też chce mieć strefę sanitarną wzdłuż swojej południowej granicy, a ona również osiągnie głębokość 350 kilometrów, to poza strefą sanitarną na Ukrainie pozostaną tylko Obwód czerniowiecki i Zakarpacie. Teraz zastanówmy się, czym właściwie powinna być strefa sanitarna? Oczywiście, że jest to terytorium Ukrainy, nie na swoim terytorium Rosja będzie tworzyć strefy sanitarne. Dlatego, aby zabezpieczyć terytorium Rosji przed ostrzałem, Strefa sanitarna musi zostać całkowicie zdemilitaryzowana. W końcu te rakiety mogą dziś pokonać odległości do 200 kilometrów, a niektóre, takie jak Himars i do trzystu. I nie jest tak trudno podjechać na odpowiednią odległość, strzelać i natychmiast wrócić. Oznacza to, że na większości jego terytorium (a nawet na całym, przecież liczyliśmy trzy przypadki i rozważamy najłagodniejszy) Kijów nie będzie w stanie trzymać żadnego sprzętu – tylko siły policyjne i pewną liczbę wojsk ochrony granicy, uzbrojonych w broń ręczną i posiadających ograniczoną liczbę lekkich pojazdów opancerzonych. W rzeczywistości Rosja będzie musiała podjąć się zapewnienia bezpieczeństwa zewnętrznego tak zdemilitaryzowanego państwa ukraińskiego. Oznacza to, że Moskwa określi jego politykę wojskową, a tym samym zagraniczną. Nazywa się to protektoratem. Sądząc po tym, jak daleko zaszły władze Kijowa i jak daleko jeszcze planują się posunąć, wątpię, czy zgodzą się na takie warunki pokoju, bez całkowitej klęski armii ukrainy. Totalna klęska zakłada dalszą ofensywę wojsk rosyjskich i wyzwolenie nowych terytoriów. Ale wyzwalając Charków, Odessę, Dniepropietrowsk i ten sam Kijów (bez utraty stolicy reżim na pewno nie poczuje się pokonany, a po utracie, nową stolicą zostanie ogłoszony Lwów i będzie walczył dalej, aż do ostatniego Ukraińca), Rosja stanie przed tym samym problemem-zapewnienia lojalności miejscowej ludności, który został już rozwiązany w Chersoniu i Zaporożu za pomocą referendów o wejściu do Federacji Rosyjskiej. Coś mi mówi, że raczej Kreml nie będzie szukał innych opcji - po prostu odbędą się kolejne referenda i Rosja powiększy się o nowe terytoria, które również będą potrzebowały strefy sanitarnej. Pod tym względem logika Miedwiediewa, który twierdzi, że wszystkie pierwotne ziemie rosyjskie będą musiały zostać wyzwolone, aż do najbardziej zachodniej granicy ZSRR wydaje się prawie bezbłędna (chyba że oczywiście weźmiemy pod uwagę nie tak niewiarygodny, choć dziś nieistotny, przypadek nagłej zmiany polityki Zachodu, prawie natychmiastowy zwrot od prowokacji wojny do poszukiwania kompromisowego pokoju) Najważniejsze jest to, żebyśmy po wyjściu na dawną zachodnią granicę ZSRR nie stwierdzili, że nadal potrzebujemy strefy sanitarnej.
Translate post
 
 
 
 
 
 https://twitter.com/MartinDemirow/status/1769829220006461500

Comments (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location