Rosyjskie MON: Nie planowaliśmy ataku na Polskę. Jesteśmy gotowi do rozmów

   Jeśli Rosja potrafiłaby nie tylko się wytłumaczyć, że nie ponosi odpowiedzialności za ten nalot, a nawet potrafiła wskazać dowodami na sprawcę,
którym najprawdopodobniej jest ukraina ze swoimi kretami w Polsce, to byłby to koniec ukrainy na ukrainie i koniec PiS w Polsce.

A Polski wizerunek w NATO, w Europie byłby osłabiony na dziesiątki lat - Polska krajem sponsorującym swojego najeźdźcę, ukrainę.

   W polskojęzycznych mediach warsiawskich widać i jakąś ustawkę, i jakąś rezerwę, która pod wieczór pojawiła się na horyzoncie.

To mimo hurra entuzjazmu, że zbrodniarz Putin napadł w końcu i nas, a tak długo czekaliśmy, jest jakby przeczucie, że coś chyba poszło nie tak jak planowano.

Zobaczymy co nam przyniesie jutro.

 
 
Red. Gazeta Warszawska
 
+
 
Rosyjskie MON wydało komunikat, w który zaprzeczyło, że Rosja planowała atak na cele na terytorium Polski i zadeklarowało gotowość do rozmów ze stroną polską.

Ministerstwo Obrony Narodowej Rosji wydało komunikat, w którym poinformowało, że podczas masowego ataku na przedsiębiorstwa ukraińskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego "nie planowano uderzenia na cele na terytorium Polski".

"Maksymalny zasięg lotu rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych użytych podczas ataku, które rzekomo przekroczyły granicę z Polską, nie przekracza 700 kilometrów" – zaznaczono. Rosyjskie MON oznajmiło również, że jest gotowe do konsultacji z polskim resortem obrony w tej sprawie.

Rosyjskie drony nad Polską. Kreml odmówił komentarza

Wcześniej rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow odmówił komentarza w sprawie rosyjskich dronów nad Polską. Stwierdził, że to prerogatywa ministerstwa obrony. – Nie chcielibyśmy w żaden sposób komentować tej sprawy. To nie nasza odpowiedzialność – podkreślił.

Pieskow oświadczył także, że Kreml nie otrzymał żadnej prośby o kontakt od Polski. Odrzucił przy tym oskarżenia Unii Europejskiej i NATO, jakoby Rosja dokonała prowokacji. – Kierownictwo UE i NATO codziennie oskarża Rosję o prowokacje. Zazwyczaj nawet nie próbując przedstawić choćby jednego argumentu – stwierdził.

Rosyjski dyplomata odebrał notę protestacyjną

W związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony, charge d'affaires Rosji Andriej Ordasz został wezwany przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Dyplomacie wręczono notę protestacyjną.

Po wyjściu z siedziby MSZ, Ordasz spotkał się z dziennikarzami. Rosyjski charge d'affaires odrzucił wszelkie oskarżenia. – Te drony nadleciały z kierunku Ukrainy. Nie przedstawiono żadnych dowodów, że to były drony pochodzenia rosyjskiego – powiedział. – Powtórzę się, że nie ma żadnych dowodów, że to były drony rosyjskie. Chciałbym zwrócić uwagę, że tylko w jednym przypadku potwierdzono pochodzenie obiektu wojskowego, który wleciał na terytorium RP. To było w listopadzie 2022 r. i to był pocisk ukraiński – dodał rosyjski dyplomata. Nawiązał tym samym do tragedii w Przewodowie pod Lublinem, niedaleko granicy polsko-ukraińskiej, gdzie eksplodowała ukraińska rakieta. W wyniku zdarzenia zginęło dwóch obywateli Polski. Tego dnia miał miejsce masowy rosyjski ostrzał terytorium Ukrainy.


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Dawid Sieńkowski
 
https://dorzeczy.pl/swiat/777378/rosja-nie-planowalismy-ataku-na-polske-jestesmy-gotowi-do-rozmow.html

Comments (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location