Chłopi, jako ostatni bastion polskości, chyba nie rozumieją powagi sytuacji, a raczej Momentu Dziejów Świata, w jakim się znajdujemy.
To mimo pewnej widocznej, postępującej strukturyzacji problemów przy definiowaniu haseł i jakiegoś procesu formowania się liderów protestów.
Do chłopów słabo dociera świadomość, że oni walczą nie tylko o swoje dopłaty czy regulacje, walczą nie tylko o uczciwsze warunki konkurencji lub losy rolnictwa a Polsce.
Chłopi nie tylko o to walczą.
Gdzieś w Polsce odzywają się jakieś odkrywcze głosy, że chłopi – zwani rolnikami – walczą nie tylko o siebie, ale o nas wszystkich tzn. o Polskę. Jest to oczywista prawda, ale tylko połowiczna, bo chłopi polscy walczą nie tylko o Polskę, ale o całą Europę i świat chrześcijański Europy, o los ludzi białej rasy.
Upadek indywidualnego rodzinnego gospodarstwa, zniszczenie chłopskiego przywiązania do ziemi, miłości do trudu chłopskiego, doprowadzi do wykorzenienia nas wszystkich z naszego geniuszu, posłannictwa, tradycji, moralności i kultury. Czyli tego wszystkiego, czym Duch Europy — przez dwa tysiące lat — napędza i narody Europy, i cały świat.
Cywilizacja europejska jest i pozostanie jedynym pniem rozwoju i niezbywalnym organizmem przeżycia ludzkości jako całości w człowieczeństwie bożym, a gdy runie i da się zniszczyć, to w jednym pokoleniu biała rasa — jako matecznik kodu ludzkości — będzie zniszczona biologicznie, a za nią rodzaj ludzki popadnie w żydowską dyktaturę, ludożerstwo zaprowadzone chińskimi rękoma, a nie żydowskimi, bo żydzi zawsze posługiwali się gojami w wyniszczaniu innych gojów. A co musi być oczywiste wszystkim, że te obecne imperialne, technologiczne Chiny są stworzone przez żydów, a to nienadaremnie, ale w tym właśnie celu.
Do chłopów tym słabiej dociera ta druga prawda, która mówi, nakazuje zniszczenie Unii Europejskiej wraz z jej ukrytym mecenatem. Chłopi, z resztą Europejczyków łudzą się, że Unię można naprawić, że ona wycofa się ze złych rozwiązań, które będą usunięte lub naprawione. Całe narody są mamione oszustwem nadchodzących wyborów do EU, że niby nowe koalicje w parlamencie odmienią bieg historii i znowu będzie dobrze.
Myślenie takie jest nie tylko naiwne, ale wręcz heretyckie, to w aspekcie nauczania Kościoła Świętego.
Zła bowiem nie da się zreformować, poprawiać, a Unia Europejska jest właśnie czystym złem, wyrasta ze zła i jej celem jest zło.
Unia musi być zniszczona, a nie naprawiana.
Bo, Diabla jeszcze nikt nie przekonał, nikt go nie nawrócił, nie należy więc oczekiwać, żadnej poprawy z jego strony, poza jedynie myleniem naszych oczu nastawianym na nasze zmęczenie lub przyśnięcie.
Unię europejską trzeba zniszczyć totalnie! To łącznie z jej biurokratycznym aparatem oraz jego mecenatem ukrywającym się za kulisami scen.
Red. Gazeta Warszawska
+
Zapowiedziany na 20 marca protest rolników ma sparaliżować cały kraj. Jak przebiega organizacja? Rozmawiamy o tym z Urszulą Suchocką, rolniczką z województwa warmińsko-mazurskiego.
Rozmowy z ministrem rolnictwa, Czesławem Siekierskim i premierem Donaldem Tuskiem, nie wniosły nic w rolniczą rzeczywistość. A to oznacza, że rolnicy nie zejdą z dróg. Kolejny, ogólnopolski protest zaplanowany został na 20 marca.
Farmer: Pani Urszulo, w jakiej formie mają odbywać się zaplanowane na 20 marca protesty?
Urszula Suchocka: W moim regionie, w powiecie ostródzkim, w zasadzie w każdej gminie będziemy mieli blokady. Cały protest jest koordynowany w małych punktach protestowych. Będą blokowane drogi, trasy szybkiego ruchu, a w niektórych miejscach również urzędy.
Należy edukować całe społeczeństwo
Blokady to jedno, wy, jako grupa z okolic Elbląga, postawiliście przed sobą jeszcze jeden cel.
Tak, chcemy edukować społeczeństwo, docierać z naszym przekazem do szerokiego grona odbiorców. Rolnikom nie trzeba tłumaczyć naszych problemów, bo oni je doskonale znają. Musimy wyjść z przekazem dalej. Podczas najbliższego protestu będziemy starali się rozmawiać z ludźmi, którzy będą stali w korkach, rozdamy ulotki, w których wyjaśniamy, o co walczymy.
Chcemy pobudzić świadomość ludzi. Przypomnieć im, że mają możliwość decydowania. Przed nami wybory do europarlamentu. Trzeba przypilnować, sprawdzić czym się zajmowali przez tą ostatnią kadencję konkretnie europosłowie. Za czym, albo przeciwko czemu głosowali. Trzeba przyjrzeć się też nowym kandydatom, tak, aby dokonać świadomego wyboru.
Poparcie dla protestów, nawet w formie blokowania dróg, jest bardzo wysokie. Czy odczuwacie to na własnej skórze?
Zdecydowanie to czujemy. Nie spotykamy się z oburzeniem, ale raczej z gestami wsparcia. Ludzie chcą częstować nas herbatą, przywożą bułeczki, otwarcie mówią o tym, że nas popierają. Takich gestów jest bardzo dużo i to daje nadzieję, że społeczeństwo zaczyna być coraz bardziej świadome i rozumie, że w tym momencie nie walczymy już tylko o siebie.
Protest 20 marca to kolejny krok. Co dalej?
Będziemy się przygotować do wyborów do europarlamentu. Na pewno będą się pojawiały manifestacje pod biurami europosłów, planujemy pikniki edukacyjne. Jedno jest pewne – nie damy o sobie zapomnieć.
Jeśli będą nas oszukiwać, uderzymy ze zdwojoną siłą
Co musi się wydarzyć, żeby nie było kolejnego protestu? Czy jeśli przynajmniej część Waszych postulatów zostanie spełniona, jesteście w stanie się cofnąć?
Na razie bardzo trudno o konkrety. Jeździmy na te karkołomne spotkania z ministrami, z premierem, ale na razie nic z nich nie wynika. Póki co wszystkie podejmowane działania są pozorne. Nawet mimo wprowadzenia ograniczeń w Zielonym Ładzie, sprawa się nie kończy. Moglibyśmy zaczekać, gdybyśmy wiedzieli, że za słowami, które słyszymy, pójdą czyny. Póki co jednak tak się nie dzieje, więc nie możemy się zatrzymać. Więcej, jeśli będziemy oszukiwani, uderzymy ze zdwojoną siłą.
Dziękuję za rozmowę.
https://www.farmer.pl/fakty/suchocka-nie-zatrzymamy-sie-a-jesli-nas-oszukaja-uderzymy-ze-zdwojona-sila,143347.html