Obserwator Zachodni. „Niewolnicy” Gałuszki, „Zdrada węglowa” Błasiaka, zdrada w Krzyżowej – Cz. VII

„Niewolnicy” Gałuszki, „Zdrada węglowa” Błasiaka, zdrada w Krzyżowej – Cz. VII

Instrumentalistyczne podstawy kapitalizmu a kartki i system społ.ekon. JPII/JPS

Kartki na mięso, CPK, zdrada stoczniowa, hutnicza i morska a tajemnice Solidarności

Jak narzucona interpretacja kartek na mięso jest narzędziem do eksploatacji Polski

Jak w epoce iluzji redukcję PKB Polski nazywa się wzrostem PKB Polski

Zabierowski, M. Kamińska

(W akceptującym partnerstwie z Zespołem: M. Kamiński, K. Michałowska, Stanisław Srokowski[1], Z. Wesołowski, A. Słomka, N. Smyrak [2], P. Ogonowski [3] )

  1. Kartki na mięso. Kartki na mleko. - Potrzebne jest widzenie ogromu dobra z faktu podwojenia liczności rodzin polskich w 44 lata PRL 1945 – 1989; z 20.5 mln narodowości polskiej w 1946, które to dobro jeszcze istnieje w narodzie i w kulturze duchowej.

1a) Istnieją dwie wykładnie kartek: Jedna z nich jest w rzeczywistości, tzn. jest prawdą. A druga jest w mediach, w zepsutych mediami umysłach, które eksponują tylko to, co chcą wydawcy mediów, w dawce w jakiej chcą i z interpretacją tzw. faktów, jaką chcą.

1b) Aby umieć dostrzec prawdę, to można życzyć słuchać przede wszystkim tego „stawania się” (jak w fizyce), które Leibniz nazywał duchem; a nie medialnych przekazów. Trzeba życzyć głębokiego rozeznania, odwagi osobistej w analizie, po konsultacji z mądrymi ludźmi. Jeszcze jakieś portale istnieją, jeszcze ich nie pozamykano. Łowcy klikalności to umysly pospolite, prymitywne i oni do prawdy nie dążą.

  1. Kartki chroniły populację. Nie były graniczeniem jedzenia, generatorem niedożywienia. To bzdury nauczania przez media po r. 1989. W III RP z kartek zrobiono czarnego luda, czarną legendę, dowód, że produkcyjne samobójstwo po r. 1989 w III RP jest uzasadnione.
  2. To wszystko, co ludzie powtarzają za mediami III RP, w systemie już kapitalizmu, na temat kartek na mięso, na mleko i inne (np. cukier), jest niewyobrażalnym popisem wykorzystania ludzkich emocji i głupoty.
  3. To wszystko, w 100%, co ludzie powtarzają w mediach społecnościowych, jest nonsensem z galerii rodzajów samobójstwa, który to nonsens ma uzasadnić likwidację produkcji w III RP i redukcję PKB Polski o 70 lat, a także brak żądania powrotu do mocy produkcyjnych sprzed systemu kapitalistycznego.
  4. To, co ludzie powtarzają za mediami, jest kliniczną demonstracją syndromu sztokholmskiego, utożsamiania się z katem.

5a) To powtarzanie przez ludzi kapitalistycznej narracji o kartkach przypomina masowe powtarzanie przez ludzi tego, co rząd wymagał od ludzi w czasie fikcyjnej plandemii, a miała ona dwa cele: nabicie kasy kapitalowi oraz - co ważne – ludobójstwo.

5b) Do tego pierwszego celu, wzbogacenia się kapitału, przystąpiły firmy ze stu obszarów życia (pomijajac setki ministrów, posłów), łącznie z handlarzem broni, który ukradł setki milionów na respiratory. Do zarobienia na fikcyjnej plandemii zgłosiło się tysiące firm łącznie z rządzącymi politykami, który nie ścigali handlarza broni – to były różne firmy w plandemii, cała hierarchia firm, średnie, małe, firmy ochraniarskie, nawet rodzinne, wyszukujące prawdziwych informacji w mediach, aby zakablować ich nadawców, aby prawdę zablokować. Dla bogacenia się przystąpił cały kapitalizm, który w r. 1989 zwalczył Wyszyńskizm, Popiełuszkizm, system, kóry nazywamy systemem społ.ekon. JPII/JPS.

  1. Do bogacenia się na plandemii przystąpił cały system kapitalistyczny, ten, który przy okrągłym stole, a nawet w Magdalence, w r. 1988, wyrzucił system społeczno-ekonomiczny polskich homilii, w tym Jerzego Popiełuszki (JP), kapelana S’19889, cały system społ.ekon. JPII/JPS.
  2. Ludzie powtarzają za szkołą i za mediami o kartkach takie slogany, jakby chcieli uasadnić dokonane zaoranie obecnej w III RP produkcji Polski. – Dlaczego tak chcą? - Bo wtedy rzeczywistość wydaje się im lepsza.
  3. Ludzie kopiują frazy z mediów, jak małpy, jak papugi.

Ludzie mówią tak, aby nie było odniesienia do produkcji sprzed 1989.

W kapitalizmie, ludzie zostali tak wytresowani, nauczeni też w szkołach,  aby nie mieli ambicji dorównania w III RP do tej produkcji sprzed III RP, dorównania do produkcji w pierwszej dziesiątce. W nowym (od okrągłego stołu, 6 II 89) ludzie zostali tak nauczeni, aby ludziom nie zachciało się porównywać skali produkcji przed i po 1989, czyli w PRL i w III RP.

  1. To co ludzie mówią o kartkach jest przejawem zaplanowanego starannie prowadzonego procesu depatriotyzacji narodu polskiego - od ideologii małych ojczyzn lub wielkich regionów. Absolutnie wszystko, małe i wielkie, byle tylko nie Polska. Małe iluzyjne ojczyzny z r. 1989, które przecież nie mogą istnieć bez państwa oraz rozbijackie euro-regiony aż po język śląski w kwietniu 2024.
  2. Ta depatriotyzacja ma swoje odniesienie do r. 1795, do braku polskiego wywiadu i kontrwywiadu, do wytwarzania przez katarzynizm i bismarkim czarnej legendy niszczenia cywilizacji łacińskiej polskiej i część narodu bierze w tym udział w III RP, po r. 1989, lekceważąc miejsce Polski w pierwszej dziesiątce.
  3. Zdepatriotyzowani ludzie, wyrażają się na temat kartek tak niepatriotycznie, nieprawdziwie, aby tylko zaorać poziom produkcji sprzed 1989, bo chcą sobie uprzyjemnić życie, ergo tak są odklejeni od rzeczywistości, że nie rozumieją z czego (chyba nie z braku produkcji) podwojono liczność rodzin polskich w 44 lata PRL, a liczbę mieszkań - w dekadę. Nie ma już prostszych skal pomiarowych jak podwojenie liczności rodzin polskich i liczby mieszkań, a jednak w zarządzaniu przez kapitał wykorzystano życie iluzjami.
  4. Zarządzanie przez kapitał oslepiło ludzi. Są dowody. Ludziom narzucono taką „narrację” na temat kartek, aby nie było porównania, aby ludzie myśleli, że w PRL produkcja była zerowa, znikoma, że dlatego były kartki, bo ludzie przymierali głodem, żyli w niedostatku, głodowali. A dlaczego? Bo w PRL nie było produkcji żywności.

Jeśli nie było żywnosci, jeśli polska nie produkowała żywności, to po co w r. 1989 premier Mazowiecki podpisał w Brukseli zobowiązanie zredukowania produkcji żywności o 30%. No po co, skoro nie było i tak, to co tu redukować, przecież niców się nie redukuje. Widocznie była, skoro ledwie upieczony premier zaraz się tam stawił (1989).

  1. Te frazy, które przedstawiono do powtarzania w szkołach i w mediach w III RP na temat kartek na mięso, na mleko i in., to kłamstwo – Polska w czasach eonu Wyszyńskiego była na 9-tym miejscu pod względem eksportu mięsa (oprócz tego chlopi produkowali mięso), tymczasem w III RP produkcja mięsa jest nieporównanie niższa niż w PRL, ale i tak UE ma pretensje, że Polacy jedzą za dużo mięsa, a bydło produkuje zbyt wiele dwutlenku węgla i gazów. W III RP ilość produkowanego mleka sięga połowy produkcji mleka w PRL, czyli produkcję zredukowano, a nie jak ludzie myślą - wzmożono.
  2. Ludziom narzucono, że 1) kartki były rozkazem (skutkiem, nakazem) na rzecz ograniczenia jedzenia mięsa, mleka i in., że to były uprawnieniem do nabycia jedzenia, bo w PRL kontrolowano jedzenie, bo kartkami „uprawniano” do jedzenie i że 2) kartki nie były walutą. To podwójne kłamstwo. Istotą kartek było dotowanie żywności, a nie ograniczanie spożycia mięsa, mleka i in. Np. cukru. – To w III RP zlikwidowano produkcję cukru, a nie w czasach eonu Wyszyńskiego.
  3. Robotnicy byli mądrzejsi niż „wykształcona” w III RP inteligencja z dyplomami - walczyli o to, aby utrzymać produkcję, a nie ją zredukować, walczyli z antykomunistycznym ZSRR (jeszcze jedna niezauważona iluzja), ponieważ uważali, że mają lepszy, Popiełuszkowy Janapawłowy system społeczno-ekonmiczny, własny, Wyszyńskiego - a niech będzie nazwany socjalizmem, komunizmem, czy jak tam sobie chcą. - Jak to wskazał Chruszczow na ten pozór: Niech kapitalizm ceni ZSRR, ponieważ dzięki ZSRR komunizm nie rozlewa się na cały świat.
  4. Polacy nauczyli się zaorywać prawdę, żyć iluzjami, fikcją, jak fikcyjną plandemią. Każdy stan gospodarki w dowolnym roku jest jak rodzina do poprawiania błędów, a nie do żadnego zaorania; każdy stan gospodarki jest do nieustannego obsiewania, do poprawiania i jest tak wszędzie od wieków na świecie. Jeżeli są jakieś błędy popełnione w rodzinie, to się je naprawia, a nie prowadzi rodzinę do pieca. - Tymczasem cała narracja na temat kartek to właśnie mowa nienawiści wobec tych, którzy odbudowali Polskę, w której chodzi o zaoranie prawdy historycznej na temat produkcji w Polsce, na temat mocy produkcyjnych, czyli prawdziwego PKB, a nie fikcyjnego.
  5. Produkcja w PRL stawiała Polskę w pierwszej dziesiątce, miała i nadal ma - choćby jako fakt o mocach produkcyjnych - przed sobą przyszłość. Prawda o produkcji ma dzisiaj znaczenie, choć zindoktrynowani specjaliści od niczego, w rzeczywistości bez elementarnej wiedzy, uważają, że tak nie jest.
  6. Ta produkcja (moce produkcyjne) ma znaczenie, bo daje odniesienie, skalę porównawczą, tymczasem ci wszyscy, którzy kopiują narrację o kartkach - narzuconą przez rządy kapitału - tę skalę porównawczą chcą zaorać. Produkcja w PRL daje porównanie, tak jak dzień wczorajszy rodziny daje skalę porównawzą do dnia dzisiejszego, a nie do zaorania rodziny, narodu, cywilizacji. Produkcji w PRL, sensu kartek, dotowania żywności (a nie ograniczania spożycia przez jednostkę) oraz rodziny nie można zaorać.
  7. W szkole i w mediach mówią tak o kartkach, że kartki na mięso, mleko i in. oznaczają, że prawda o mocach produkcyjnych jest do zaorania, do skasowania. Plotki rodzą plotki, a te kolejne. Gdy zapytać, skąd owi dyletanci, pseudo-poinformowani mają swoje informacje, to powołują się na indoktrynację po r. 1989, na jakiś kłębek obsesji wobec produkcji polskiej i nie wiadomo jednak skąd miałyby wypływać. Tak to już jest, że po nitce łatwiej jest dojść do kłębka, niż mając kłębek, spróbować dotrzeć do początku nitki. Istnieją dwie rzeczywistości o kartkach: 1) prawda o mocach produkcyjnych żywności, która podwoiła liczność rodzin polskich w 44 lata PRL, i mieszkań w dekadę 1970-80 i 2) kłamstwo lejące się od r. 1989 na temat rzekomego celu kapitalizmu, czyli rzekomego wzmożenia produkcji w Polsce w III RP, wzmożenia mocy produkcyjnych polskich w kapitalizmie (III RP).
  8. Zamiast pięknego życia, którego chcą młodzi, to młodzi zagłosowali 15 X 2023 na kogoś, kto się chlubi tym, że nie cierpi polskości, na PO, 3Drogę, łże-"Lewicę".

Lud, praca, robotnicy, chłopi, pracownicy są lewicą i to hutnicy przychodzili do bł. J. Popiełuszki (JP), kapelana S. To nie robotnicy, ale kapitał, właściciele fortun chcą eksploatować narody.

Zarządzanie przez kapitał, firmy, prawicę, pokazało swoją twarz podczas całkowicie, w 100%, fikcyjnej pandemii (plan-demii), w odegranej komedii podobnej do okrągłego stołu - kosztem 250 tys. śmierci rodakow i zmuszajac ludzi do dogorywania najpierw w domach, a potem na remdesivirze, paracetamolu i pod respiratorem, bez amantadyny, iwermektyny, namawiani i zmuszani do wstrzykiwania toksyny RNA, która zmienia ludzki genom. Potrzebna jest dyscyplina rozumowania - która w III RP, nieprzypadkowo w kapitalizmie, upadła - i wzmożenie duchowości ludzi, aby chcieli i umieli prawdę dostrzec. Potrzebna jest systematyczna i solidna formacja ludzi, odzyskiwanie zaufania do prawdy, nauki, liczb u tych ludzi, a jest ich 99%, którzy na skutek trudnych zdarzeń w III RP to zaufanie do samych siebie stracili, rok po roku od r. 1989.

[1]Stanislaw Srokowski jest autorem „Anioł zaglady”. Przedstawił on tam prezydenta B. Zdrojewskiego. W internecie wydaliśmy ko-książkę do jego „Anioł zagłady” pt. „Anioł zagłady we Wrocławiu”. S. Srokowski w „Duchy dzieciństwa” (1982) opisał etos patroszenia kobiet z dzieci, zabijania Ukraińców (ok. 20 tys.- 40 tys.), za to, że nie chcieli zabić swej żony Polski i dzieci, przybijania kobiet do drzwi, niesamowitego okrucieństwa cywilizacji plemion znad Morza Czarnego i Azowskiego.

[2]Czł. SW, organiował tajne nauczanie u Jakunina – na rzecz porozumienia opozycji polskiej z rosyjską (podobne do tajnych kompletów podczas okupacji), 1982; Zastosował kryterium minimum energii u prof. Kwapulińskiego w AM w Katowicach. Studiował fizykę w 1976 na UJ, jako stypendysta w latach 1976 – 1982 w Moskwie, a nastepnie w UJ w latach 1982-1986; ciało stałe, współpraca  prof. Szytułą, zakończona sporem o WRON, magisterium (Marek Jerzabek); wspołpr. z Solidarnością UJ (Studnicki). Protestował przeciwko WRON i wtedy nie został przyjęty w r. 1981 przez dziekana A. Staruszkiewicza, właściwie wydany w ręce KGB; stypendysta WAT, MEN, 1977; studiowal 3 lata filologię od r. 1986-90 (UJ, Katedra Iranistyki, prof. Czapkiewicz), współp. Instyt Naftowy, Moskwa; współpracował z prawosławnym ks. Dmitryjem Dytko (Moskwa), który organiował demonstracje podczas Olimpiady w Moskwie, 1980; stypendium naukowe Wydz. Fizyki w Ferfield, Iowa, półtoraroczne 1990-92. Katedra Niezawodności. Medal i Karta Wstępu na dowolny kierunek w ZSRR.

[3]Kontakty:   This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.; This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.; This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it. ; This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.; This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it., This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.


Comments (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location