przez Cesare Sacchetti
Pytanie, które wiele osób zadaje sobie w tych tygodniach, brzmi: jak doszliśmy do tego punktu?
Innymi słowy, w jaki sposób ludzkość mogła zredukować się do tłumu nieludzkich zombie, które nie myślą o niczym innym, jak tylko założyć bezużyteczną i szkodliwą maskę na twarz?
Nie wydarzyło się to w jeden dzień i nie był to nawet wyłączny rezultat masowej operacji terrorystycznej, którą media, będące własnością międzynarodowych finansów i wielkich korporacji, prowadzą od roku.
Aby dojść do tego punktu, miał miejsce długi, powolny, konieczny i nieubłagany proces koniecznej demoralizacji, który doprowadził ludzkość do najniższego stanu w jej historii.
Przez demoralizację całkowity brak wartości ma doprowadzić do stanu, w którym zło jest na tym samym poziomie co dobro.
Można powiedzieć, że nigdy nie było takiego okresu historycznego, w którym ludzie są tak głupi i pozbawieni myśli, jak teraz.
Operacja terrorystyczna Covid zakończyła się sukcesem, ponieważ masy straciły jakiekolwiek poczucie wartości moralnej.
Ten kryzys został dokładnie przygotowany i zaplanowany; tak jak prawdziwy cel, który za tym stoi.
Kryzys Covid pasuje do wszystkich cech katalizującego wydarzenia, do którego od dziesięcioleci dążyły najbardziej wpływowe kręgi globalistów.
Ostatecznym celem jest nic innego jak absolutne panowanie nad światem poprzez stworzenie totalitaryzmu znacznie bardziej opresyjnego i zaciekłego niż te z ubiegłego wieku.
Jeśli ktoś myśli, że historia jest tylko wynikiem zwykłej przyczynowości, a siły rządzące tym światem nie mają strategii w swoich działaniach, to prawdopodobnie nie zrozumiałby, co się teraz dzieje.
Jeśli ktoś wybierze tę wizję, rezygnuje i ogranicza się do świata etykiet, dzięki którym system izoluje tych, którzy wciąż są obdarzeni wolną myślą.
System lubi nazywać „teoretykami spisku” lub „płaskoziemcami” wszystkich tych, którzy całkiem dobrze rozumieją, że nie ma czegoś takiego jak „stan zagrożenia zdrowia”. Jedynym sposobem, w jaki system globalistyczny może przetrwać, jest zakazanie umysłów, które wciąż są w stanie myśleć niezależnie od tego, co propagują media.
Media, jak jasno wyjaśnił socjolog Marshall McLuhan, nie pełnią już funkcji informowania mas.
Zamiast tego media są narzędziem wykorzystywanym przez władzę do programowania mas. Innymi słowy, media to nic innego jak machina wojenna (mentalna), której celem jest mówienie ludziom, co mają myśleć, a czego nie.
Od początku istnienia ludzkości jesteśmy (na dobre lub na złe) zaprogramowani w każdym aspekcie naszego codziennego życia.
Instytucje społeczne od dawna utraciły swoją podstawową funkcję edukacyjną i przygotowującą masy do życia. Zamiast tego ich celem nie jest teraz pielęgnowanie krytycznego myślenia ludzi, ale stłumienie na każdy sposób tych, którzy wciąż są w stanie kwestionować dominującą narrację, po zrozumieniu jej ogromnego błędu.
Aby nadal istnieć, ideologia globalistyczna musi tworzyć ludzi, którzy nie myślą i powtarzają tylko to, co mówią im agenci systemu. Agentami systemu mogą być propagandowi nauczyciele lub dziennikarze, którzy są tylko mówcami ustami o międzynarodowych finansach i wielkich korporacjach, które są prawdziwymi właścicielami prasy.
W tym miejscu najbardziej naturalnym pytaniem byłoby pytanie o ostateczny cel tego nowego totalitaryzmu.
Jakiego społeczeństwa chce ten system?
Ostateczny cel był kilkakrotnie ujawniany przez sam system, a jest nim stworzenie jednego światowego rządu, rządzonego przez maleńką elitę należącą do najbardziej ekskluzywnych kręgów globalizmu, takich jak Klub Rzymski, Klub Bilderberg, i Rada Stosunków Zagranicznych, żeby wymienić tylko kilka.
Kręgi te utworzyłyby strukturę władzy, która rządziłaby światem. Od dziesięcioleci nieprzerwanie pracują, aby osiągnąć ten cel, jakim jest całkowite usunięcie narodów oraz ich wartości historycznych i religijnych z powierzchni Ziemi.
W tym globalistycznym ideale z popiołów narodów powinien powstać uniwersalny Lewiatan zdominowany przez globalnego tyrana, który będzie prześladować wszystkich, którzy odważą się mu przeciwstawić i mu się przeciwstawić.
Sami elity ujawniły swoje plany kilkadziesiąt lat temu, ale masy nigdy poważnie nie rozważały ich zamiarów.
W 1950 roku potężny bankier James Warburg (związany z Rotszyldami, najważniejszą rodziną na szczycie globalnego planu władzy) oświadczył przed Senatem Stanów Zjednoczonych, że pewnego dnia światowy rząd stanie się rzeczywistością.
Dla Warburga nie chodziło o to, czy, ale tylko o to, jak ten cel zostanie osiągnięty, dzięki powszechnemu konsensusowi mas osiągniętemu siłą.
Biorąc pod uwagę obecną sytuację, należałoby wybrać pierwszą opcję. W tej chwili ludzie na świecie (z wyjątkiem rzadkich przypadków) nie sprzeciwiają się planowi dyktatury tego świata. Wręcz przeciwnie, po cichu to akceptują, aw najgorszym przypadku entuzjastycznie klaszczą za śmierć własną i sąsiada. Są również gotowi przeklinać tych, którzy wciąż są obdarzeni ludzkością i inteligencją oraz tych, którzy nie chcą zgodzić się na zniszczenie, ponieważ nakazał im to reżim.
Demoralizacja utorowała drogę do globalnego totalitaryzmu
Sytuacja ta nie była wynikiem związku przyczynowego, jak wspomniano wcześniej. Aby wciągnąć ludzkość w ten stan moralnego zaciemnienia, konieczne było egzekwowanie programu demoralizacji w ciągu ostatnich dziesięcioleci, jak to proroczo wyjaśnił .
Osoba pozbawiona wartości moralnej nie będzie w stanie oddzielić dobra od zła i będzie gotowa na wszystko.
Mówiąc najprościej, jeśli człowiek ignoruje dobro, nie będzie nawet stawiał przed zagadką popełnienia zła; ponieważ w jego oczach nie ma zasadniczej różnicy między pierwszym a drugim.
To jest wyjaśnienie tego, co dzieje się w tych dniach. Ludzie nie chcą ani widzieć prawdy, ani widzieć prawdy, ponieważ nawet nie biorą pod uwagę możliwości, że może istnieć zło i kłamstwa w przesłaniu systemu.
Przyjmują to bez skrupułów moralnych, a gdy już otrzymają rozkaz, nawet najbardziej nieludzki i głupi, wykonają go bez pytania.
Wolnomyślicielstwo jest zakazane przez światowy rząd. Przede wszystkim jednak, aby dojść do faktycznej demoralizacji, konieczne będzie wykorzenienie ze społeczeństwa jego instytucji określających moralność ludu, jaką jest religia. W zachodniej części świata (zwłaszcza we Włoszech) jest to z pewnością religia chrześcijańska. Dechrystianizacja powoduje wyginięcie zachodniej cywilizacji.
Masoneria popiera ten cel i przez ponad sto lat systematycznie planowała infiltrację Kościoła katolickiego. Arcybiskup Viganò odegrał fundamentalną rolę w przyspieszeniu tych planów wprowadzenia Nowego Porządku Świata.
Ponieważ Kościół otworzył się na świat i odrzucił swoją świecką tradycję, upadek moralny Włoch, Europy i świata był praktycznie nie do powstrzymania.
Misją Kościoła było przeciwstawienie się sekularyzacji i laicyzmowi; nie stać się jej mówcą w ustach.
Dlatego obecny antykatolicki kościół Bergoglio jest niczym innym jak naturalną konsekwencją tego procesu infiltracji.
Społeczeństwo jest chore, ponieważ Kościół jest chory. Zdrowie tych drugich dotyka pierwszego, a im silniejszy i bardziej odporny jest Kościół, tym słabsza i mniej wpływowa jest siła masonerii. Dlatego istnieje odwrotnie proporcjonalna relacja między Kościołem a masonerią.
Jednak nie można zaprzeczyć, że ten światowy rząd ma charakter polityczny i szczególnie duchowy.
Ideologiczne korzenie masonerii to tajemnicze religie, których podstawą jest kult Lucyfera.
Masoni , którzy opuścili tę organizację wykazały, i zeznał światu prawdę o religii masonerii, która jest dzielona tylko z najwyższych szeregów domków, zwłaszcza 33 III stopnia.
Nawet ci, którzy nie opuścili masonerii i ci, którzy byli najbardziej wpływowymi masonami w historii, wyjaśniali w swoich pismach prawdziwą naturę tej sekty.
Albert Pike (33 rd stopień Wielki Mistrz loży jurysdykcji USA Southern) przekazane w liście do Giuseppe Mazzini (ważny włoski Freemason), że ostateczny cel masonerii było przeciągnąć ludzkości w kierunku globalnej tyranii założonego na szatańskiej religii.
Dlatego zniszczenie chrześcijaństwa i Kościoła jest po prostu niezbędne, aby masoneria osiągnęła swój cel.
Światowy rząd nie może powstać, jeśli hierarchia wartości antychrześcijańskich nie zastąpi wartości chrześcijańskich.
Jeśli ktoś zaprzecza duchowym korzeniom historii i faktycznemu okresowi historycznemu, nie rozumie, co naprawdę dzieje się teraz. Byłby również ograniczony do materialistycznej wizji historii, która nie może wyjaśnić tego wieku, ponieważ zaprzecza wizji nadprzyrodzonej.
Wróćmy do obecnego kryzysu. Kryzys Covid jest z pewnością instrumentem do zawyżenia zysków wielkich karteli farmaceutycznych, ale nie jest to główny cel.
Najbardziej praktyczny przykład pochodzi z samego wprowadzenia szczepionki Covid. Naukowiec i były wiceprezes firmy Pfizer, Michael Yeadon, wyraźnie wskazał, że zysk nie jest celem programu dystrybucji szczepionek.
Kartel farmaceutyczny mógłby zarobić więcej pieniędzy, zwiększając koszty produkcji dawek. Dlatego prawdziwym celem, jak powiedział dr Yeadon, jest masowa operacja wyludnienia.
Wprowadzenie szczepionki Covid mRNA już powoduje poważne niepożądane reakcje na populację, a także doprowadzi do nieuchronnego zmniejszenia współczynnika płodności.
Elity chcą zredukować światową populację, ponieważ ich idea jest ściśle neomaltuzjańska. Ideologia neomaltuzjańska rozpowszechniła się głównie na początku lat 70. za hipokrytą fasadą ochrony środowiska. Ekologizm miał inny cel, którym jest przekazanie idei, że aby chronić przyrodę, należy zmniejszyć populację człowieka na Ziemi.
Innymi słowy, ta ideologia chce zabić ludzkość iz pewnością nie jest przypadkiem, że kręgi globalistów tak bardzo promowały tę ideę.
Operacja terrorystyczna Covid została pomyślana, aby osiągnąć ten cel, a potem ci, którzy przeżyją, nie będą mieli innego wyjścia, jak zaakceptować nowe totalitarne społeczeństwo - społeczeństwo, w którym nie będzie już pracy, zastąpione przez powszechny dochód podstawowy, który zostanie rozdawane tylko tym, którzy otrzymają szczepionki i przyjmą Znak Bestii.
Niedawny traktat pandemiczny podpisany przez 23 światowych przywódców idzie dokładnie w tym kierunku, stopniowo zmniejszając resztkową władzę suwerennych rządów narodowych, które mają zostać zastąpione przez przyszłe globalne superpaństwo.
Świat wobec globalnego rządu czy ku wyzwoleniu ludzkości?
I nie jest zagrożeniem stwierdzenie, że nigdy w historii świata idea ta nie była tak bliska urzeczywistnienia się.
Jeśli jednak weźmie się pod uwagę chrześcijańską perspektywę w analizie wydarzeń, należy postarać się lepiej zrozumieć tę wizję.
Nauki społeczne, takie jak ekonomia, socjologia i geopolityka, są z pewnością przydatne do zrozumienia obecnej rzeczywistości, ale żadna z nich nie jest w stanie w pełni pojąć ideologii i natury globalnego totalitaryzmu.
Jeśli ktoś powraca do ideologii chrześcijańskiej, to wszystko, co nonsensowne, nagle wydaje się mieć sens. Prawdziwym celem tego planu jest zniszczenie Bożego stworzenia, ludzkości, i sprawienie, byśmy musieli cierpieć z powodu najgorszych możliwych scenariuszy.
Świat jest teraz w stanie wielkiego chaosu i zamętu i, jak niektórzy uważają, najwyraźniej bardzo blisko końca czasów. Trzeba się zastanowić, czy ludzkość znajduje się w takim momencie historii, w którym globalny tyran miałby się objawić światu.
W związku z tym istnieje kilka duchowych i geopolitycznych powodów, aby sądzić, że tak nie jest i że świat nie jest wciąż blisko przepaści.
Powody, które należą do sfery duchowej, sugerują, że świat w tej chwili znajduje się w piątym z siedmiu wieków Kościoła. Ta klasyfikacja historii religii została po raz pierwszy dokonana przez niemieckiego czcigodnego Bartłomieja Holzhausera , który napisał również doskonałe komentarze na temat Apokalipsy.
Holzhauser podzielił historię świata na siedem wielkich epok: pierwszy wiek to narodziny Chrystusa, a siódmy wiek - koniec - rozpoczął się wraz z przyjściem Antychrysta.
Według kilku interpretacji tego proroctwa, między innymi biskupa Williamsona , świat powinien teraz znajdować się w piątym wieku. Ten wiek jest okresem wielkiego upadku moralnego i duchowego upadku, w którym ludzie ulegają apostazjom i są bardzo daleko od wiary.
Co więcej, chaos i wielkie zamieszanie wpłyną na narody w kilku częściach świata.
Piąta Era Holzhausera wykazuje pewne skrajne podobieństwo do obecnej epoki, w której ludzkość wydaje się dotykać najniższego punktu w historii. Obecnie ludzie słuchają tylko fałszywych słów szamanów naukowców.
Jednak ten okres powinien się wkrótce skończyć, a powszechna apostazja dobiegnie końca.
Kiedy ten amoralny okres dobiegnie końca, Kościół powinien osiągnąć swoją wielkość pod przewodnictwem przywódcy znanego w proroctwach jako „Święty Papież”.
Kilku uczonych uważa, że ta postać to nikt inny jak arcybiskup Viganò, który w tej chwili jest z pewnością duchowym przywódcą w walce z fałszywym Kościołem, który stał się agentem masonerii i religii jednego świata.
Jednak inne elementy materialne sugerują również, że czas światowego rządu jeszcze nie nadszedł, ponieważ nie wszystkie główne mocarstwa światowe są w rękach Nowego Porządku Świata.
Aby dalej to zbadać, przejdźmy teraz do hrabiego Kalergi, masona i ideologicznego ojca Unii Europejskiej. Kalergi był austriackim masonem i ważnym intelektualistą finansowanym przez Rotszyldów i Warburgów. W latach dwudziestych XX wieku zaproponował, że sukces rządu światowego wymaga udziału Stanów Zjednoczonych, Zjednoczonej Europy (Stanów Zjednoczonych Europy), Wielkiej Brytanii i ówczesnego ZSRR.

Podział świata według Kalergi
Dopiero udział tych głównych bloków geopolitycznych (wraz z innymi blokami geopolitycznymi) pozwoliłby na narodziny jednego rządu światowego. Mason Winston Churchill również doszedł do tych samych wniosków w 1950 roku.
W tym historycznym momencie wielka potęga globalistyczna ma z pewnością absolutną kontrolę nad UE, gdzie antychrześcijańska infekcja jest dość głęboka, nad Wielką Brytanią i komunistycznymi Chinami, ale nie mają one kontroli nad Rosją i Stanami Zjednoczonymi.
Wydaje się, że Stany Zjednoczone są zawieszone w stanie zawieszenia. Administracja Biden-Harris wydaje się być marionetkową administracją, która może nie potrwać długo. Istnieje hipoteza, że po 20 stycznia Trump mógł chwilowo zrezygnować z przekazania władzy siłom zbrojnym. Ten krok można było zrobić, aby zyskać trochę więcej czasu na obalenie oszustwa wyborczego w 2020 r. I powrót do władzy, ale na długo przed 2024 r.
Te ostatnie wypowiedzi Mike'a Lindell i aktualności z Arizony gdzie kryminalistyczne badanie na głosowaniach będą wykonywane zdają się sugerować, że ta ewentualność staje się coraz bardziej prawdopodobne.
Warto zauważyć, że w ostatnim czasie administracja Biden-Harris nie podpisała traktatu pandemicznego, który jest fundamentem rządu światowego.
W każdym razie nie będzie rządu światowego bez udziału Stanów Zjednoczonych. To jest powód, dla którego globalizm usiłował odzyskać kontrolę nad Ameryką.
Doskonale zdają sobie sprawę, że bez amerykańskiego supermocarstwa nie ma sposobu, aby osiągnąć ten cel.
Po drugiej stronie planety znajduje się Rosja i jej przywódca Władimir Putin. Przed przybyciem Trumpa Rosja Putina była prawdziwą zaporą przeciwko postępowi projektu totalitaryzmu.
W swoim niedawnym przemówieniu na forum w Davos Putin ogłosił, że czas globalnej jednostronnej wizji dobiega końca i świat nie pójdzie w kierunku Wielkiego Resetowania.
Mając to na uwadze, globalizm desperacko próbuje przyspieszyć do tego ostatecznego celu, ale nie udało mu się zabrać ze sobą dwóch światowych supermocarstw, które powinny stać się zapięciem światowej dyktatury.
Okno możliwości szybko się zamyka, a słaba UE z pewnością nie może poprowadzić świata do światowego superpaństwa.
Bill Gates niedawno przemawiał w wywiadzie i powiedział, że potrzeba więcej czasu, aby dojść do Wielkiego Resetowania.
Koniec fałszywej pandemii został przesunięty na 2022 rok, a jeśli spojrzeć na harmonogram opublikowany przez kilku rządowych sygnalistów w zeszłym roku, wydaje się, że sprawy nie idą dokładnie tak, jak planowano.
Elity planowały przejąć Amerykę w 2021 roku, ale w Waszyngtonie jest marionetkowa administracja.
Dlatego w tym scenariuszu wydaje się możliwe dostrzeżenie pewnych przypadkowych wydarzeń, które mogą sugerować, że w obecnym wieku plany Rotszyldów się nie powiodą. W każdym razie należy pamiętać, że wcale nie będzie to łatwe.
Uważa się, że świat stoi w obliczu poważnych zawirowań, nawet jeśli plany globalistów zawiodą.
Tylko ci, którzy wytrwają do końca, dadzą radę. Przede wszystkim tylko ci, którzy potrafią uchwycić duchową stronę tej bitwy, dotrą do mety.
Właśnie minęła Wielkanoc Zmartwychwstania i może to być również zapowiedź Zmartwychwstania sił Chrystusa na Ziemi, które opierają się temu złu.
W każdym razie zło nie wygra. Non praevalebunt .
https://www.theyeoftheneedle.com/2021/04/05/mankind-at-crossroads-the-world-toward-the-new-world-order-or-toward-the-liberation-and-restoration-of-the-christian-faith/






