Hołownia, w obliczu jutrzejszych obrad i głosowania w Brukseli, na temat przyszłości ludobójczego „traktatu”, którego żadne państwo członkowskie ani nie proponowało, ani nie przedyskutowało ze swoim społeczeństwem głównych tez tego przedsięwzięcia, zamknął profilaktycznie dzisiejsze obrady sejmowe i tym samym Sejm nie ma możliwości podjęcia żadnej uchwały ws. tego brukselskiego przewrotu.
Ten proponowany nowy traktat to nic innego jak aktywacja Trzeciej Rzeszy – w jej gorszej wersji niż za Adolfa Hitlera. To planowane ekonomiczno-prawne ludobójstwo z wymianą białych na kolorowych, którzy rzecz jasna nie są żadnym intelektualnym zagrożeniem dla żydostwa, które kryje się za kulisami tych wydarzeń.
O tym traktacie nic faktycznie nie wiedzą społeczeństwa państw członkowskich EU: ani Włosi, Niemcy, Francuzi czy Szwedzi. Trakt jest manipulowany po cichu jako rozległy zamach stanu we wszystkich państwach członkowskich.
W polin — te planowane zmiany traktatowe — udadzą się najlepiej, będą najbezczelniejsze, najdrastyczniejsze, bo żadne państwo na świecie nie ma u siebie takiej zbrodniczej, rasistowskiej i wszechmocnej V kolumny, jaką jest żydowska koteria w tym kompradorskim aparacie władzy.
Nie pocieszajmy się tym, że mniejszość PiS-owska w Sejmie oburza się i protestuje. W końcu ta katastrofa wyborcza była łatwo do przewidzenia, a jej skutki będą straszne. PiS zaś zachowało się arcypasywnie i karygodnie bezrefleksyjnie nie usunęło ze swoich szeregów głównych sprawców tej katastrofy: stetryczałego idioty Jarosława Kaczyńskiego czy złodzieja, konfabulanta Mateusza Morawieckiego, tego agenta STASI, TW Jakob.
Co najgorsze, długonosy Morawiecki otrzymał misję stworzenia nowego rządu, czyli wbito Polsce gwóźdź do trumny, bo jest to gwarancja niepowodzenia, a to i prosty sygnał dla okupantów, że władze PiS nie będą stwarzać kłopotów siepaczom nowych porządków. Hitlerowiec Tusk ma otwartą drogę do zniszczenia resztek Polski.
Nie pocieszajmy tym, że PiS-owcy są „niezadowoleni”, „oszukani” przez Hołownię. Nie ma tu powodu do skarżenia się, bo jak polityk został oszukany, to powinien się tego wstydzić, a nie tym chwalić, to szczególnie, że zostali oszukani przez taką kabaretową miernotę jaką jest Hołownia. A w końcu mieli oni osiem lat na konkretne kroki, uchwały i prawa — nic nie zrobili.
Poza tym ci PiS-owcy nic nie mogą, to tchórzliwi półinteligenci, przytakiwacze, impotenci i cioty.
Normalni politycy, mężczyźni, powinni byli przewidzieć taką voltę, a nawet i bez tego, wobec takich antypolskich przeciwników politycznych, każdy z posłów "prawicy" powinien pojawić się w Sejmie z oponą samochodową oraz deklaracją, że i benzyna się znajdzie, to kiedy tylko zajdzie taka potrzeba. A nawet jeszcze wcześniej!
Hołownia zaś powinien otrzymać na wstępie powrozek konopny jako męski krawat, to właściwy dodatek do jego osobliwej urody.
Ten ma rację, kto ma siłę. Słabość jest hańbą.
Red Gazeta Warszawska
+
Traktaty unijne do potępienia? "Radykalna zmiana struktur decyzyjnych"
Posłowie PiS apelują, aby jak najszybciej rozpocząć procedowanie projektu uchwały wzywającej do zablokowania prac nad zmianami traktatów Unii Europejskiej. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia zapowiedział w czasie konferencji prasowej, że w tym tygodniu nie ma możliwości, aby projekt trafił do harmonogramu obrad.
Na konferencji prasowej w Sejmie Szymon Hołownia przekazał, że do Sejmu wpłynął projekt PiS, dotyczący uchwały wzywającej rząd do zablokowania prac nad zmianami traktatów Unii Europejskiej. Jak podkreślił, projekt ten jest poważny, bo ma "nakładać zobowiązania uchwałą na polski rząd i na polskich europosłów".
Na pytanie o to, czy jest szansa, by do pierwszego czytania projektu uchwały doszło dziś lub jutro, odpowiedział, że "nie ma takiej możliwości", ze względu na późne przekazanie go do Prezydium Sejmu.
Traktaty unijne niepokoją PiS. Konferencja posłów
We wtorek odbyła się konferencja prasowa parlamentarzystów Zjednoczonej Prawicy. Jako pierwszy zabrał głos wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński. Stwierdził, że prawo weta jest nieodłącznym elementem suwerenności państw.
- Okoliczności są nadzwyczajne. Jutro o godzinie 12:00 w Parlamencie Europejskim odbędzie się głosowanie w sprawie sprawozdania Komisji Spraw Konstytucyjnych Parlamentu Europejskiego, zawierające pakiet 267 poprawek radykalnie zmieniających strukturę decyzyjną i powoływanie organów. Zmieni się również mechanizm głosowania w różnych organach Unii Europejskiej. Likwiduje się zasadę jednomyślności i prawo weta w szeregu bardzo istotnych spraw, stanowiących podstawowe elementy suwerenności wszystkich państw członkowskich - wskazał sekretarz stanu MSZ.
Paweł Jabłoński przekazał, że polski Sejm musi się wypowiedzieć w tej sprawie.
- Sejm RP nie może być niemy. Mamy obowiązek reprezentować naszych obywateli, którzy są bardzo zaniepokojeni tymi propozycjami - dodał wiceminister.
Poseł PiS odniósł się również do słów marszałka Hołowni, który wskazał, że projekt uchwały wymaga dogłębnej analizy.
- Pan Marszałek wprowadził Państwa w błąd, mówiąc że to jest niezwykle obszerna uchwała i wymaga drobiazgowych analiz. To są dwie strony. Nie potrzeba dużo czasu, żeby ją przeanalizować. Część posłów może się nie zgadzać i mieć ochotę, aby te zmiany traktatów szły do przodu. Te zmiany pozbawiają Polskę prawa do samodzielnych decyzji w polityce obronnej, zagranicznej, w sprawach współpracy policyjnej i sądowej. My uważamy, że to jest zły kierunek.
Wybory powodem zmiany w traktatach? Tak uważa poseł PiS
Szymon Szynkowski vel Sęk zwrócił uwagę na termin i tempo legislacji zmian w traktatach. Jego zdaniem, to nie jest przypadek.
- Tempo prac nad zmianami każe zastanowić się, skąd takie nagłe przyspieszenie nastąpiło w ostatnich tygodniach. Jeżeli Parlament Europejski przyjąłby te rozwiązania, to szybko ma zostać to poddane obradom Rady ds. Ogólnych i Rady Europejskiej. Jeżeli te dwa ciała opowiedziałyby się za tymi rozwiązaniami, procedując je dalej, to konferencja międzyrządowa odbyłaby się w pierwszych tygodniach miesiąca przyszłego roku - przekazał były wiceminister spraw zagranicznych.
- Przyszły rok jest czasem zmian instytucjonalnych Unii Europejskiej - nowe wybory do Parlamentu Europejskiego, nowa Komisja Europejska. Być może ci, którzy te zmiany forsują, spieszą się bo wiedzą, że w nowym rozdaniu instytucjonalnym nie będzie poparcia dla tak radykalnych rozwiązań, zagrażającym suwerenności - dodał polityk.
W wykazie sejmowych druków opublikowano w poniedziałek projekt uchwały Sejmu, zgłoszony przez klub PiS. Projekt dotyczy "zatrzymania niebezpiecznych dla Rzeczypospolitej Polskiej zmian Traktatu o Unii Europejskiej oraz Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej". Trzeci dzień pierwszego posiedzenia Sejmu X kadencji zaplanowany był na wtorek.
Czytaj więcej na https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-traktaty-unijne-do-potepienia-radykalna-zmiana-struktur-decy,nId,7162526#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome






