Verdenchik na Sommochce
Cyrk Mladskiego: Lew Wierszynin
30 kwietnia 2022
Wczoraj nic nie napisałem, bo znudziło mi się powtarzanie opowiadań opartych na przypuszczeniach. Wolę pisać o tym, co widzę, ale widzę bardzo realny heroizm wojsk koalicyjnych, które taktyczne sukcesy w Donbasie osiągają z dużym rozlewem krwi, ale już wiele osób ma pytanie: „ Więc szlifujemy, czy mielimy ? ”, a odpowiedź na to pytanie jedyna: zarówno my, jak i my.
Mówiąc najprościej, sytuacja zaczyna przypominać albo Verdun, albo Sommę, a wszystko zależy od zasobów oraz chęci przetrwania, dopóki wróg się nie załamie.
To jest pierwsza rzecz, którą widzę, widzę też niedawny wywiad z panem Ławrowem dla Chińczyków: „ Omawiamy projekt traktatu … Neutralność, demilitaryzacja, denazyfikacja, uznanie nowych realiów geopolitycznych(tj. cesja Krymu, Donbasu, obwodu chersońskiego itp. - LV), zniesienie sankcji, status języka rosyjskiego... Opowiadamy się za kontynuowaniem negocjacji... Wojownicza retoryka i podżegające działania Zachód się wtrąca.