|
B’nai Brith (U. O. B. B.)”.
Wszędzie, dokąd zwróci się wzrok nasz, znajdujemy tyranję tajnych lóż masońskich.
Wiedeński dziennik „Wiener Allgemeine Zeitung” (Sechs-Uhr-Blatt”) z 8 sierpnia 1925 przyniósł artykuł o wiedeńskiej masonerji, w którym przytacza następujące nazwiska wybitnych masonów:
Wielki Mistrz Rysz. Schlesinger, Wielcy Mistrze deputowanych Adolf Kapralik, Robert Pelzer i Fryc Walker; Wielcy Sekretarze Leon Fleischer, Otto Fuchs, Włodzimierz Misar, Zygfryd Kelbl; Wielcy Skarbnicy Artur Hahn, Rudolf Spielmann, Wielcy Mistrze honorowi Karol Ornstein, Ottokar Mascha; członkowie honorowi Lederer, Dr. Błahy; członkowie zarządu: Henryk Glücksmann, Baldwin Bricht, Angelo Cararo, Ludwik Szepessy, Feliks Kopetzky, Aleksander Mintz, Emil Franki, Fryderyk Artiier, J. K. Barolin, Gustaw Spieler, Edward Zinser, Dr. Zygfryd Rumpler, Franciszek Fischer, Antoni Walk, Jan Hcdding i Rudolf König. Kierującymi wolnomularzami są dalej: Dr. L. Stadler, Dr. L. Brigel, G. Ramberg- Mayer, F. Théophile, L Ew. Prohaska, I. Geisler, E. Hoffmann, Eugenjusz Fulda, Dr. G. Stolper, Dr. M. Pickarsky, Dr. E. Roth, Dr. Alfred Bass, Friedrich Schiller (??), Erwin Abeles, L. Bunzl, Prof. V. Hammerschlag, Dr. A. Ullmann, Dr. F. Guttmann, Dr. Emil Ornstein, Armin Brunner, Jakób Eisenstein itd. Na uniwersytecie wiedeńskim uchodzą za wysłańców loży: profesor prawa państwowego Kohn-Kelsen (autor konstytucji austrjackiej! !) i Dr. Frankfurter. Twierdzenie, że prezydent Związkowy Hainisch jest masonem, pozostało dotychczas niesprostowane. Niechlubnie znany generalissimus socjalistyczno-demokratycznej gwardji partyjnej milicji robotniczej „der Republikanische Schutzbund”, Dr. Juljusz Deutsch, jest członkiem szwajcarskiej loży wolnomularskiej. Dr. Otto Bauer, fabrykant i przywódca socjalno-demokratyczny w parlamencie austrjackim, jest również bratem ciemnej mocy loży młota i cyrkla. Sekretarzem wiedeńskiego reformatora szkolnego w duchu Marxa, pana Glockl, jest żyd Sonnenbaldner, również mason. Znany E. Lennhof jest członkiem Rady Związkowej Wielkiej Loży wiedeńskiej, — Ten długi szereg nazwisk wiedeńskich masonów mówi bardzo wiele. Znajdujemy, że większa część wymienionych to są żydzi, a inni prawie wyłącznie są również nie-Niemcami, lecz Słowianami, Włochami i i. Nieproporcjonalnie wysoki udział żydów w wiedeńskiej masonerji dowodzi z całą jasnością, że żydostwo i masonerja są ze sobą identyczne. — Ale okoliczność, że naczelne stanowiska prawie wyłącznie zajęte są przez żydów, pozwala poznać ogromną potęgę i wpływ, które żydostwo jest w stanie wywrzeć przez loże. Słusznie więc pisał już w marcu 1921 „Der Völkische Beobachter” :
„Kwestja masońska jest teraz ważniejsza niż kwestja żydowska, ponieważ narodowcy („Die Völkischen”) przecież powoU pojmują kwestję żydowską, ale w sprawie masonerji jeszcze nie są uświadomieni”.
Nadzwyczaj ciekawe i wiele mówiące jest to, co pisze mason brat Iwein von Kilwenning w „Leuchtturm” (rocznik 17., 3., wrzesień 1922): „Odkąd zaczęto w poszczególnych kołach braci przyjmować żydów, cofnęło się wykonywanie „Sztuki królewskiej” widocznie wstecz, cała praca loży została zatruta jadem ducha żydowskiego”. Niezwykle doniosłego znaczenia nabiera w tym związku zdanie, które mason Conrad napisał o stosunkach żydostwa do masonerji już w roku 1882: „Liberalny żydowski mąż o dobrej opinji jest zdatniejszym do dzieła masońskiego niż jakikolwiek, choćby zupełnie nieposzlakowany, chrześcijanin...!” Teraz to wiemy. Żyd jest urodzonym mistrzem „Sztuki królewskiej”, a mianowicie wszystkiego tego, co obecnie rozumie się przez pracę masońską, której ostateczne dążenie jest tak pięknie wyjaśnione w urzędowem ogłoszeniu paryskiej Wielkiej Loży z października 1922 r. Czytamy tam: „Bracia, pozwólcie sobie obwieścić, że spodziewamy się, iż masonerja dokona także większej rewolucji: Rewolucji międzynarodowej”. (Patrz „Wpływ masonów na politykę francuską”, „Reichspost” z 9. Hstopada 1924). Teraz staje się nam zupełnie jasnem,
|