Premier Pakistanu: Nadejdzie dzień, w którym ludzie Zachodu pomyślą dwa razy, zanim zlekceważą proroka

Premier Pakistanu współpracuje z narodami muzułmańskimi i zachodnimi przywódcami lewicowymi, aby uciszyć przemówienia w formie przepisów dotyczących „bluźnierstwa” i „mowy nienawiści”.

W poniedziałek premier Pakistanu Imran Khan powiedział, że rozpocznie międzynarodową kampanię mającą na celu zakazanie krytyki islamu i wprowadzenie prawa szariatu o bluźnierstwie. Islamski przywódca zaapelował do krajów muzułmańskich i lewicowych organów zarządzających, Organizacji Narodów Zjednoczonych i Unii Europejskiej, o ich dalszą pomoc w zakazaniu przemówień.

„Kiedy zaczynamy kampanię, łącząc wszystkie kraje muzułmańskie [przeciwko islamofobii i bluźnierstwu], będzie to miało znaczenie, a zmiana nadejdzie na Zachodzie” - powiedział Khan podczas telewizyjnej ceremonii w stolicy Islamabadu.

Kampania, powiedział, pomoże znaleźć „trwałe” rozwiązanie tych problemów. Zgodnie z szariatem ci, którzy obrażają Mahometa lub Allaha, mają zostać straceni, podobnie jak ci, którzy bezczeszczą Koran lub popełniają inne akty bluźnierstwa.

W przeciwnym razie, dodał, protesty i przemoc nie zmienią świata zachodniego.

Chan odniósł się do trwających w całym kraju protestów islamskiej grupy terrorystycznej Tehreek-e-Labbaik Pakistan (TLP). Organizacja muzułmańska domaga się wydalenia ambasadora Francji z powodu ponownej publikacji karykatur Mahometa we Francji w zeszłym roku przez magazyn Charlie Hebdo.

Francuski rząd poradził nawet swoim obywatelom opuszczenie Pakistanu z powodu gwałtownych islamskich protestów antyfrancuskich.

„Nadejdzie czas, kiedy ludzie w krajach zachodnich dwa razy się zastanowią, zanim zlekceważy Proroka” - zagroził Khan. Premier zapewnił TLP, że jego interesy są zgodne z ich interesami.

 

Muzułmanie już zwrócili uwagę na Francuzów i resztę wolnego świata: jeśli obrażasz Mahometa, islam, ich święte księgi, a nawet nie uwzględniasz prawa islamskiego (szariatu) we wszystkim, to będziesz ukarany.

W zeszłym tygodniu Khan zażądał, aby kraje zachodnie zakazały bluźnierstwa wobec islamskiego proroka Mahometa i „ukarały tych, którzy rozmyślnie szerzą swoje przesłanie nienawiści wobec muzułmanów”.

Wyrażając zaniepokojenie rosnącą falą islamofobii, szczególnie na Zachodzie, Khan oświadczył w serii tweetów: „Wzywam rządy Zachodu, które zakazały wszelkich negatywnych komentarzy na temat holokaustu, do stosowania tych samych standardów do karania osób rozmyślnie rozpowszechniających ich przesłanie nienawiści do muzułmanów poprzez znęcanie się nad naszym Prorokiem (pzn). ”

W Pakistanie i kilku krajach muzułmańskich wybuchły protesty w związku z odpowiedzią prezydenta Francji Emmanuela Macrona na ścięcie głowy nauczyciela Samuela Paty.

Paty pokazała uczniom kreskówkę Charlie Hebdo podczas dyskusji na temat terroryzmu i ataków w 2015 roku w biurze magazynu satyrycznego. Ojciec jednej z muzułmańskich studentek i imam prowadził internetową kampanię przeciwko Samuelowi Paty'emu za „bluźnierstwo” wobec Mahometa. Kilka tygodni później 18-letni czeczeński muzułmański  uchodźca ściął  mu głowę przed szkołą.

Po przerażającym ataku prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział, że „nie zrezygnuje z naszych kreskówek” i zaatakuje coś, co nazwał „ islamistycznym separatyzmem ”. Macron określił islam jako „religię w kryzysie”.

Narody muzułmańskie walczą o kryminalizację mowy

Pakistańskie wezwania do stłumienia mowy w następstwie ścięcia Samuela Paty'ego są częścią trwającej inicjatywy Organizacji Współpracy Islamskiej  (OIC) mającej na celu wprowadzenie na całym świecie przepisów dotyczących bluźnierstwa.

OIC jest wpływowy blok z 57 krajów muzułmańskich, których głównym celem jest ciśnienie Europie i Stanach Zjednoczonych do uchwalenia przepisów, które byłyby zakazania „negatywne stereotypy o islamie”. OIC ma siedzibę w Arabii Saudyjskiej i jest finansowana przez kraje islamskie na całym świecie. Jest to druga co do wielkości organizacja międzyrządowa na świecie po Organizacji Narodów Zjednoczonych, z populacją przekraczającą 1,8 miliarda. Pakistan ma bardzo uprzywilejowany status w OIC; jest drugim co do wielkości członkiem OIC pod względem liczby ludności. 

Unia Europejska i Partia Demokratyczna Stanów Zjednoczonych ściśle współpracowały z OIC i ONZ, aby zakazać wszelkich form „islamofobii”. Termin islamofobia został wymyślony w latach 90. przez frontową grupę Bractwa Muzułmańskiego, aby pomóc w eksporcie praw dotyczących bluźnierstwa na Zachód. Podobnie termin „mowa nienawiści” jest marksistowską wersją islamskich praw dotyczących bluźnierstwa.

Oszustwa związane z „islamofobią” i „mową nienawiści” są podstępne, ponieważ blokują najważniejszą z amerykańskich wartości - wolność słowa. 

Prawa dotyczące bluźnierstwa wprowadzone w Ameryce i UE

W ostatnich latach jednym z podstawowych działań OIC były wielokrotne próby wprowadzenia za pośrednictwem Rady Praw Człowieka ONZ (UNHRC) prawa zwanego Rezolucją 16/18, zakazującego jakiejkolwiek formy bluźnierstwa, krytyki lub komentarz na temat religii islamskiej.

Rezolucja 16/18 była współsponsorowana przez Stany Zjednoczone wraz z Pakistanem. Podczas serii spotkań za zamkniętymi drzwiami, trwających co najmniej trzy lata, przewodniczyła mu sekretarz stanu Hillary Clinton. Podążając za administracją Obamy, Unia Europejska zaoferowała OIC pomoc w uczynieniu z krytyki islamu międzynarodowej zbrodni.

W Ameryce w 2016 roku 82 Demokraci współsponsorowali rezolucję Izby Reprezentantów ( H.Res. 569 ) „Potępiającą przemoc, bigoterię i nienawistną retorykę wobec muzułmanów w Stanach Zjednoczonych”. Ta rezolucja jest niesamowicie podobna do rezolucji Komisji Praw Człowieka ONZ 16/18.

OIC wykorzystała swoje wpływy w Brukseli, aby uchwalić przepisy dotyczące „mowy nienawiści”, aby ograniczyć to, co mogą powiedzieć obywatele Europy. Ograniczenia wolności słowa w kwestiach związanych z islamem są już powszechne w całej Europie. . OIC ma na celu narzucenie przepisów dotyczących bluźnierstwa w 27 państwach członkowskich Unii Europejskiej .

Wolna mowa

Próba uchwalenia specjalnego ustawodawstwa w celu ochrony islamu w krajach zachodnich i świeckich jest wspólnym islamskim i marksistowskim wysiłkiem mającym na celu powstrzymanie wszelkich form sprzeciwu. Wyrażenie sprzeciwu to zazwyczaj każda próba obrony zachodniej, a zwłaszcza amerykańskiej kultury, wartości i tożsamości.

Czy kraje „demokratyczne” powinny przyznać szczególne prawa jednej grupie, a innym nie? Islam, być może przede wszystkim, uosabia niewielką tolerancję dla innych religii - a nawet brak religii. Przyznanie islamowi - czy komukolwiek - specjalnych praw to koniec dla społeczeństwa opartego na równych prawach.

Zarówno prawo islamskie (szariat), jak i myśl marksistowska są nie tylko niezgodne z kulturą Zachodu, ale zaprojektowane specjalnie po to, aby były siłą niszczącą wartości judeochrześcijańskie historycznie kojarzone z Zachodem.

Protesty Pakistanu i innych krajów muzułmańskich w odpowiedzi na odmowę Macrona zakazania karykatur Charlie Hebdo i inne postrzegane obelgi są częścią zaaranżowanego planu specjalnie dostosowanego do zniesienia wolności słowa i wprowadzenia prawa islamskiego.

 

https://rairfoundation.com/pakistan-threat-the-day-will-come-when-westerners-think-twice-before-disrespecting-the-prophet/


Comments (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location