Jonathan Azaziah
Nie wiedziałbyś tego na pierwszy rzut oka, ale Chiny i Żydzi są kumplem. To historyczny związek, który sięga samych początków chińskiego komunizmu. W artykule z 9 lipca 2012 r. zatytułowanym „ Żyd w Chinach Mao” Laury Goldman dla „Szmuzy” żydowskiego Daily Forward, ujawniła: „W rzeczywistości 85 do 90% cudzoziemców pomagających Chińczykom w czasie przejęcia władzy przez komunistów było Żydami. Należała do nich córka założyciela firmy brokerskiej Goldman Sachs, która opuściła komfort swojego domu na Park Avenue, aby pomóc Chińczykom. W połączeniu z tymi zaskakującymi anomaliami, amerykański ZOG miał bazę w Tianjin w latach 1945-1947. Tianjin był domem dla znacznej społeczności żydowskiej, zwłaszcza rosyjskich komunistów. To właśnie z bazy w Tianjin Misja Dixie OSS szkoliła, finansowała i uzbroiła nikogo innego jak Mao Zedonga i jego wesołą grupę „rewolucjonistów” do walki z Japończykami – którzy, wbrew powszechnej opinii, nie byli „imperialistami” ani „podżegacze wojenne”, ale raczej wyzwoliciele brązowych i żółtych ludów skolonizowanych przez ZOG Europy. To jednak inna historia na inny czas.