Lista Nagłych Zgonów: 20121027 Remigiusz Muś. Smoleńsk

Katastrofa smoleńska STENOGRAMY. Remigiusz Muś zmieniał zeznania, a potem powiesił się w swoim domu

07.04.2015, godz. 14:38

 

Śmierć Remigiusza Musia, technika pokładowego JAKA, który wylądował przed rządowym tupolewem w Smoleńsku była nagła. Chorąży popełnił samobójstwo w piwnicy bloku, w którym mieszkał, w Piasecznie. Wokół jego śmierci natychmiast pojawiło się mnóstwo spekulacji, ale śledczy wykluczyli udział osób trzecich.foto: Super Express

 

Sprawa smoleńska znów znalazła się na medialnym świeczniku. Wszystko za sprawą nowych stenogramów, opublikowanych przez RMF 24. W styczniu natomiast ujawniono zapisy rozmów z wieży i z Jaka-40. Remigiusz Muś i dowódca por. Artur Wosztyl zeznawali, że załodze tupolewa – na pokładzie którego leciał m.in. prezydent – Rosjanie wydali komendę zejścia poniżej 50 metrów. Z ujawnionych przez śledczych stenogarmów wcale nie wynika taka informacja. Co więcej, Muś trzykrotnie zmieniał zeznania w tej sprawie, a w 2012 roku popełnił samobójstwo w piwnicy swojego domu.

 

Stenogramy opracowane przez biegłych z Prokuratury Wojskowej w Warszawie wnoszą nowe fakty do śledztwa smoleńskiego. Z informacji zebranych przez ekspertów wynika, że w kokpicie przebywały osoby trzecie, na pokładzie pito alkohol i panował ogólny chaos utrudniający pracę pilotom. Tymczasem przypominamy, co udało się ustalić na podstawie zapisu rozmów Jaka-40 z wieżą kontroli lotów. Według załogi Jaka-40, który lądował w Smoleńsku przed rządowym Tu-154, z wieży padła komenda zejścia poniżej 50 metrów. Stenogramy świadczą o tym, że taka komenda nie padła.

– Chodzi o kwestię zasadniczą – czy wieża kontroli lotów zezwoliła na zejście samolotowi Tu-154 na 50 m nad ziemią. Fakt taki nie miał miejsca. Przynajmniej tak wynika ze stenogramów i z opinii, które otrzymaliśmy – powiedział major Marcin Maksjan z prokuratury wojskowej. Maksjan ujawnił również, że Remigiusz Muś i dowódca por. Artur Wosztyl zmieniali zeznania w tej kwestii. Muś miał się wycofać ze swoich zeznań, jakoby usłyszał komendę zejścia na 50 metrów, w 2012 roku. Jednocześnie jednak powiedział: - Nie pamiętam dokładnie słów, ale tak to usłyszałem. Nie potrafię wyjaśnić, czemu ta komenda nie jest zapisana na nagraniach. Nie wydaje mi się, abym się pomylił, ale nie mogę tego wykluczyć - mówił Muś.

21 stycznia porucznik Wosztyl podtrzymał swoje zeznania. Przypomnijmy, Remigiusz Muś dziewięć miesięcy po złożeniu ostatnich zeznań powiesił się w piwnicy w swoim domu.

 

http://www.se.pl/wiadomosci/polska/katastrofa-smolenska-stenogramy-remigiusz-mus-zmienial-zeznania-potem-sie-powiesil_513588.html


Comments (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location