Powołać Rząd Ocalenia Narodowego – natychmiast, bez zwłoki.
Można to zrobić na jakimś zjedzie ogólnopolskim na jakiejś autostradzie czy parkingu.
Rząd taki będzie legalny, bo wynikający z woli Narodu!
Przywrócić sądy polowe i karę śmierci – natychmiast!
Marsz na Warszawę, samozwańcze władze kompradorów obalić i uwięzić w obozie na stadionie sportowym.
Wystąpić z EU i NATO w trybie natychmiastowym.
Natychmiast!
Terapie stosuje się wobec żywego organizmu, a nie martwego, a nasz koniec jest już za progiem.
Potem nie będzie kogo ratować. Tylko śmierć.
https://twitter.com/clashreport/status/1771079987078005140
Jakiej przynależności państwowej jest ten bombowiec, jakiego pochodzenia jest pilot i co ten lot ma oznaczać?
– Śmierć to czy ratunek?
Red. Gazeta Warszawska
+
Rolnik ze Szczecinka: za 3 dni stracę gospodarstwo, bo nie mam z czego zapłacić czynszu KOWR-owi [WIDEO]
Emil Mieczaj, rolnik ze Szczecinka za kilka dni przestanie być rolnikiem. Straci gospodarstwo, bo nie ma z czego zapłacić czynszu dzierżawnego do KOWR. - W tamtym roku z prawie 100 hektarów miałem przychód 60 tys. zł. A do KOWR muszę zapłacić 100 tys. zł. Nie dostałem ani suszowej, ani dopłat - mówił wczoraj w Sejmie.
Rolnik ze Szczecinka straci gospodarstwo. Przez suszę nie ma na czynsz dzierżawny
Największy od lat kryzys w rolnictwie już zbiera swoje tragiczne żniwo. Skutki nieudolnych rządów, wojny w Ukrainie, Zielonego Ładu i suszy boleśnie odczuwa m.in. Emil Mieczaj, rolnik ze Szczecinka, działacz Partii Twitterowych Rolników. Przez ogromne problemy z suszą i brak pomocy ze strony państwa za kilka dni straci swoje gospodarstwo i… przestanie być rolnikiem. Uprawia 77 ha, z czego 3 są jego, a resztę dzierżawi od KOWR. Pod koniec marca mija termin, w którym musi zapłacić za dzierżawione grunty - w sumie 100 tys. zł. Problem polega na tym, że rolnik po prostu nie ma tych pieniędzy. Susza wypaliła mu uprawy, bydło nie ma co jeść, a z ARiMR nie dostał ani dopłat bezpośrednich, ani pomocy suszowej.
"Miałem przychód 60 tys. zł, do KOWR muszę zapłacić 100 tys. zł"
- W zeszłym roku, w maju dotknęła nas cholerna susza. Z prawie 100 hektarów miałem przychód 60 tys. zł. A do KOWR muszę zapłacić 100 tys. zł! I wiecie co? Jestem rolnikiem do przyszłego tygodnia, bo w przyszłym tygodniu komornik zabierze mi ziemię i zostanę z 3 hektarami. Ale kredyty mam na znacznie więcej – mówił rozżalony rolnik podczas posiedzenia sejmowej komisji ds. rolnictwa, które odbyło się 20 marca.
Szturm na Warszawę i utworzenie rządu chłopskiego – jedyny ratunek.
(+Pugna+)+ Laudetur Iesus Christus + Szturm na Warszawę i utworzenie rządu chłopskiego – jedyny ratunek. Jeśli jakieś królestwo doszło do wewnętrznego rozłamu, ulega spustoszeniu, żadne miasto ani dom, ...
Rolnik nie ma pieniędzy. "Z czym ja mam wyjść w pole?"
Mieczaj podkreślił, że w obecnej sytuacji nie ma pieniędzy na rozpoczęcie prac polowych.
- Nie mam przychodu, bo susza mnie zarżnęła i nie mam dopłat, bo tak to zostało zrobione, że jak ktoś ma dopłaty za ekoschematy obszarowe i dobrostanowe, to pieniądze dostanie dopiero w czerwcu. To z czym ja mam wyjść w pole? - denerwował się rolnik.
System ubezpieczeń rolnych krzywdzący dla hodowców zwierząt
Mieczaj ocenia, że byłby w lepszej sytuacji, gdyby w Polsce poprawnie działał system ubezpieczeń rolnych.
- Choć straty w uprawach i zwierzętach udało się rozdzielić, my hodowcy nadal tych pieniędzy nie dostajemy. Jeśli w produkcji zwierzęcej na łące jest strata, to ja muszę tę trawę dla bydła jakoś uzupełnić. Więc w hodowli mam stratę dwukrotnie. Do łąki jest tylko 500 zł pomocy suszowej, do uprawy 1000 zł, czyli dwa razy tyle. A przecież szkody są te same – denerwował się rolnik.
Rolnicy masowo rezygnują z produkcji zwierzęcej. "Kto będzie tę paszę konsumował?"
Przytoczył też wyniki ankiety przeprowadzonej internetowo wśród rolników. Wyniki są porażające. Aż 50 procent ankietowanych odpowiedziało, że w ostatnich 15 latach zrezygnowało z hodowli.
- Kto będzie tę paszę konsumował? – dopytywał.
"Mamy największy bajzel w rolnictwie od lat"
Mieczaj zwrócił też uwagę, że nadmierna biurokracja i źle działające systemy informatyczne zniechęcają rolników do prowadzenia hodowli.
- Wchodzimy do systemu IRZPlus, a tam dzieją się cuda. Albo przychodzi w styczniu kontrola z ARiMR i zabiera dopłaty, bo się okazuje, że przez środek gospodarstwa przebiega droga, więc trzeba było rejestrować 2 stada. Przecież przy 100 krowach robi się raptownie 200 dodatkowych przemieszczeń. Mamy największy bajzel w rolnictwie od lat, a robione są tylko happeningi. Weźcie się więc w końcu do roboty! Nie chcemy polityki w rolnictwie. Chcemy polityki rolnej – apelował do posłów i resortu rolnictwa.
Nowa forma protestu. Rolnicy zamierzają odwiedzić każde biuro poselskie
Rolnik poinformował też, że planowana jest akcja odwiedzin biur poselskich.
- Przyjdziemy do biur do każdej partii, nieważne, czy to będzie PiS, PO czy PSL i tam zostaniemy. Zostaniemy dopóki się w końcu nie dogadamy – mówił Mieczaj.
Kamila Szałaj
https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wiadomosci-rolnicze/komenatrze-rolnikow/rolnik-ze-szczecinka-za-3-dni-strace-gospodarstwo-bo-nie-mam-z-czego-zaplacic-czynszu-kowr-owi-film-2506175






