Farmakologia, a nawet inne dziedziny życia społecznego, pozornie sobie odległe, jak np. przemysł rolniczy i przetwórstwa spożywczego, odzieżowy czy obuwniczy, są szeroką bazą narzędzi broni biologicznej, która jest używana przez żydów w ludobójstwie, unicestwianiu całych narodów. Tak jest w całym świecie, choć głównie wśród rasy białej.
W Polsce, która od 1 września 1939 roku jest nie tylko pod brutalną okupacją żydowską naszego ciała, fizyczności, szeroko aplikuje się prewencję okupacji naszego ducha.Osoby moralne, odpowiedzialne, kierujące się dobrem społecznym, etyką zawodową, muszą być wyeliminowane z życia społecznego - dekapitacja, bo są żydom szkodliwe. Każdy Polak – duże „P” – jest antysemitą, dlatego musi być wyniszczany ekonomicznie, truty i ośmieszany, a ten, który postępuje zgodnie z prawem etycznym, zniszczony nękaniem o ile nie skrytobójczo zabity.
W czasie pandemii mówiłam o poważnych powikłaniach poszczepiennych, o których już wiedzieliśmy, ponieważ spływały dane z krajów zachodnich i ze Stanów Zjednoczonych, że te eksperymentalne preparaty genetyczne, które nazwano szczepionkami przeciw COVID-19, po pierwsze, nie są szczepionkami w klasycznym sensie tego słowa, bo ingerują w nasz układ genetyczny, a po drugie, były już powikłania ze zgonami włącznie (…). Spełniając mój moralny i prawny obowiązek według ustawy o zawodzie lekarza i Kodeksu Etyki Lekarskiej, jestem zobowiązana, tak jak wszyscy lekarze, informować o wszelkich przeciwwskazaniach do przyjmowania danych produktów określanych jako medyczne, więc ja i inni lekarze spełnialiśmy swój obowiązek i za to jesteśmy oskarżani – mówiła w środowych „Aktualnościach dnia” w Radiu Maryja dr Katarzyna Ratkowska, lekarz, psychiatra.
W czwartek, 5 marca, o godz. 11.30 oraz 12.15, w Naczelnym Sądzie Lekarskim w Warszawie przy ul. Jana Sobieskiego 110 odbędą się dwie rozprawy apelacyjne w sprawie dr Katarzyny Ratkowskiej. Apelacja dotyczy wyroku z maja 2025 roku, który zapadł w Okręgowym Sądzie Lekarskim w Bydgoszczy. Wówczas wobec dr Ratkowskiej zasądzano dwuletni zakaz wykonywania zawodu lekarza.
Gość „Aktualności dnia” wyjaśniła, że sformułowano wobec niej dwa zarzuty. Jeden z nich to „głoszenie wiedzy niezgodnej z aktualną wiedzą medyczną”.
– Ja w czasie pandemii mówiłam o poważnych powikłaniach poszczepiennych, o których już wiedzieliśmy, ponieważ spływały dane z krajów zachodnich i ze Stanów Zjednoczonych, że te eksperymentalne preparaty genetyczne, które nazwano szczepionkami przeciw COVID-19, po pierwsze, nie są szczepionkami w klasycznym sensie tego słowa, bo ingerują w nasz układ genetyczny, a po drugie, były już powikłania ze zgonami włącznie jako skutek bardzo masywnych zakrzepów mózgu, czyli udarów mózgu, zawałów serca, zawałów innych narządów, poważne choroby neurologiczne, jak np. stwardnienie rozsiane i przede wszystkim szybko postępujące raki z przerzutami, raki zupełnie nowego rodzaju, gdzie np. czerniak, który dotąd występował na skórze, nagle się pojawiał w jelicie grubym i tego my jako lekarze dotąd w ogóle nie widzieliśmy. Ja, spełniając mój moralny i prawny obowiązek według ustawy o zawodzie lekarza i Kodeksu Etyki Lekarskiej, jestem zobowiązana, tak jak wszyscy lekarze, informować o wszelkich przeciwwskazaniach do przyjmowania danych produktów określanych jako medyczne, więc ja i inni lekarze spełnialiśmy swój obowiązek i za to jesteśmy oskarżani – podkreśliła dr Katarzyna Ratkowska.
Lekarz przypomniała, że w ustawie o zawodzie lekarza oraz Kodeksie Etyki Lekarskiej napisano, iż lekarz ma obowiązek działać zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą, doświadczeniem, zgodnie ze swoim sumieniem, zaś leczenie pacjenta opiera się w indywidualnym dialogu z nim.
– Tu nie mogą być sztuczne nakazy w postaci dogmatów, jakie wtedy były głoszone przez rady profesorskie, nie było dyskursu naukowego, nie było takiej możliwości. Nie byliśmy w ogóle dopuszczani do mediów, a o tym, że ja głosiłam właśnie najbardziej aktualną wiedzę medyczną w tamtym czasie, świadczy fakt, że w wielu państwach już obecnie oficjalnie mówi się o szkodliwości tych preparatów, a na przykład w Stanach Zjednoczonych, gdy ministrem zdrowia jest Robert Kennedy jr., w niektórych stanach już nie wolno używać tych szczepionek przeciw COVID-19, zaś w innych stanach jest wdrażana procedura, żeby je wycofać, ponieważ nadal jest tak dużo powikłań, te powikłania występują nadal i my lekarze – w tym również ja, przecież jestem czynnym lekarzem – u moich pacjentów te powikłania widzę – zaznaczyła.
Dr Katarzyna Ratkowska zwróciła uwagę na fakt, że medycy, którzy orzekają w omawianej sprawie, mają poważne konflikty interesów.
– Na przykład rzecznik odpowiedzialności zawodowej w Bydgoskiej Izbie Lekarskiej – przedstawiliśmy dokument na rozprawie, która wtedy była nawet publicznie emitowana – była na liście płac AstraZeneca produkującej szczepionki. Ona występuje w sądzie w roli prokuratora. Jak prokurator może mnie oskarżać o to, że ja mówię o powikłaniach poszczepiennych, a ta pani doktor dostaje pieniądze od firmy produkującej szczepionki? Przecież to jest masywny konflikt interesów i mimo że sąd lekarski o tym wiedział, rozprawa była procedowana dalej, nie wykluczono jej. To pokazuje, jak ogromne jest łamanie prawa i jak ci lekarze, którzy nas prześladują w tych sądach lekarskich, te izby lekarskie, mają niestety powiązania z koncernami, bo także izby lekarskie same dostają pieniądze od koncernów farmaceutycznych – akcentowała rozmówczyni Radia Maryja.
Lekarz wskazała, że drugie oskarżenie dotyczy mówienia o skuteczności leczenia amantadyną oraz o powikłaniach poszczepiennych, co miało miejsce na antenie Radia Maryja na początku lutego 2022 roku.
– Nie przedstawiono mi żadnego pacjenta, któremu bym rzekomo zaszkodziła. Teraz sądy lekarskie domagają się od nas dowodów w postaci badań naukowych tłumaczonych przez tłumaczy przysięgłych, co jest bardzo kosztowne. Jedna z lekarek wydała 40 tysięcy złotych na tłumaczenia tych badań na język polski przez tłumacza przysięgłego, bo tak wymagają te sądy. Mimo to nie przyjęto tego jako dowodu, oni nawet tego nie czytają. Pani mecenas Katarzyna Tarnawa, która broniła innej pani doktor, publicznie powiedziała, że ona jeszcze czegoś takiego nie widziała. Naczelny Sąd Lekarski powiedział, że on nie potrzebuje żadnych dowodów od pani doktor, bo on zna działalność pani doktor, więc to są tak naprawdę polityczne procesy. Poza tym mi nie pozwolono powołać na świadków moich pacjentów wyleczonych amantadyną, bardzo chcieli ci pacjenci wystąpić, oddalono ten wniosek. Te rozprawy są również utajniane od jakiegoś czasu, także oni za tymi zamkniętymi drzwiami robią z nami, co chcą. To jest najbardziej skandaliczne – mówiła dr Katarzyna Ratkowska.
Gość Radia Maryja zaapelowała do słuchaczy, aby pisali listy do prezydenta Karola Nawrockiego w obronie nękanych lekarzy. Zachęciła również do obecności i wsparcia podczas czwartkowych rozpraw.
Całą rozmowę z dr. Katarzyną Ratkowską można odsłuchać [TUTAJ].
radiomaryja.pl
https://www.radiomaryja.pl/informacje/dr-k-ratkowska-w-czasie-pandemii-mowilam-o-powaznych-powiklaniach-po-szczepieniach-na-covid-19-spelnialam-swoj-moralny-i-prawny-obowiazek-i-za-to-ja-oraz-inni-lekarze-jestesmy-oskarzani/






