Ukraińcy, bez najmniejszego wyjątku, to ludożercy, którzy z żydowskiego nadania najechali Polskę celem wymordowania Polaków.
Ta akcja była zaplanowana już pod koniec IIWS-owej, kiedy ci ludożercy zamiast kar za ludobójstwo na Polakach uciekli bezpiecznie do USA i Kanady. Jednym z takich bandytów, który im w tym pomagał, był dywersant i zdrajca w armii polskiej, rzeźnik spod Monte Cassino dowódca II Korpusu W. Anders.
Obecnie na Ukrainie pozostało jedynie 12 milionów ludzi, a ich tożsamość narodowa jest nierozpoznana. Polacy błędnie rozpoznają tamte ludy jako ukraińców i Rosjan. Jest tam bardzo duży nasz polski ślad krwi, ślad genetyczny ogromnych rzesz ludności, kiedyś brutalnie zrusyfikowanej i przymusowo wcielanej do cerkwi rosyjskiej. Oporni byli obezwładniani i bici kolbami karabinów po całym ciele, aż w takim umęczeniu zmaltretowana ofiara automatycznie otworzyła usta, wówczas pop wsadzał takiej osobie łyżkę z wodę święconą, a rejent zapisywał akt przejścia do cerkwi prawosławnej. Taka jest prawda!
Kilka milionów wypędzonych ukraińców w Polsce ma ochronę - immunitet - tych kompradorów warszawskich koordynowanych przez Mossad.
Ta obecna fala została zaplanowana ok. 20 lat temu i jest zarówno rzezią na Polsce, i na ukrainie. Te brutalne krwawe wydarzenia - wojny ukraińskiej - mają odwrócić uwagę od rzezi żydowskich na Palestyńczykach w Palestynie, a jeśli to wypędzenie z Gazy się nie uda, to żydzi rzucą broń jądrową zarówno na żydaer, jak i Europę, sami zaś uciekną do opustoszałych miast na ukrainie - wzdłuż linii morza. To po to było to wszystko.
Red. Gazeta Warszawska.
+
Polscy przewoźnicy, którzy blokują część ruchu na trzech przejściach granicy z Ukrainą, skarżą się na groźby ze strony ukraińskich hejterów. - Grożono mi, że jak wjadę do Ukrainy, to spalą samochód, pobiją kierowcę - mówi Wirtualnej Polsce lider protestu.