"Niedopuszczalne". Zełenski krytykuje zapowiedź Morawieckiego
Red. Gazeta Warszawska
+
W zeszłym tygodniu premier Mateusz Morawiecki przekazał, że Polska nie otworzy granicy z Ukrainą dla produktów zbożowych po wygaśnięciu stosownego moratorium Komisji Europejskiej 15 września.
W odpowiedzi premier Ukrainy Denys Szmyhal nazwał polskie plany zablokowania eksportu ukraińskiego ziarna jako "nieprzyjazny i populistyczny" krok.
W poniedziałek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odbył spotkanie w sprawie eksportu ukraińskich produktów rolnych, po którym poinformował, że "blokowanie eksportu drogą lądową po 15 września, kiedy wygasną odpowiednie ograniczenia, jest niedopuszczalne w jakiejkolwiek formie".
Muzyczka Majdanu- Waldemar Łysiak.
Artykuł jaki niedawno zamieścił Waldemar Łysiak na łamach tygodnika „Do Rzeczy” wywołał burzę i wściekłe ataki agentury ukraińskiej i atlantystów.
Przez późną zimę i prawie całą wiosnę tego roku Polska żyła zrewoltowaną, majdanową Ukrainą. Żaden inny temat czy problem nie absorbował wtedy wszelakich mediów równie mocno — tony farby drukarskiej i niezliczone godziny emisji [radio, tv, internet) poświęcono Majdanowi, Krymowi etc. Nie wiem czy red. Lisicki zbierał gratulacje za profetyzm „Do Rzeczy”,ale fakty są takie, że mój felieton pt. „Ukraiński oksymoron”(20-1-2014), wieszczący nacjonalistyczną eskalację „kijowskiej rewolucji”,ukazał się parę tygodni przed krwawą eksplozją Majdanu. 1 natychmiast zostałem publicznie skarcony piórem Dawida Wildsteina, który mi zarzucił demonizowanie Majdanu przypisywaniem nadmiernej roli obecnym tam postnazistowskim „banderowcom”.Miłość Wildsteina Juniora do Majdanu zresztą głosem z chóru, albowiem pi wszyscy polscy komentatorzy wydali jednogłośnie i zupełnie bezmyślnie ( ślepotą — premedytacyjną lub naiwnością — wobec faktów) hagiografem Majdan, życząc „nowej Ukrainie” samsukcesów, szczęścia i pomyślności.,,] „Tygodnik Lisickiego”próbował, co prawda zachować swoim zwyczajem obiekty przez dywersyfikację publikowanych poglądów, lecz i tu przewaga wypowiedzi politycznie poprawnych (promajdanowych) była ewidentna. Deklaruję wobec takiej tendencji zdecydowany „votum separatum”,a niniejszy mój tekst to argumentacja mojego sprzeciwu.