Obserwator Zachodni. Filozoficzne i astrofizyczne zagadnienie PKB a kobiece szpitale Na świecie jest nie więcej niż tuzin metodologów, z tego ponad połowa w Polsce

 

Filozoficzne i astrofizyczne zagadnienie PKB a kobiece szpitale

Na świecie jest nie więcej niż tuzin metodologów, z tego ponad połowa w Polsce

Mirosław Zabierowski

1)Dotychczasowe diagnozowanie sytuacji Polski stworzyło katalog błędów rozumienia podstawowych pojęć, np. „wzrost PKB w 3 RP w porównaniu do PRL”. Dość powiedzieć o rekurencyjnej (potem powracającej, okresowej) ekstazie wulkanicznej, która trwała przez rok od 6 II 1989 do grudnia 1989, potem uległa, a następnie się odnowiła od stycznia 1991, potem uległa od listopada 1991. Itd., wiele razy. W szczególności głosy tych, którzy wyśmiewali od r. 1989 (i w latach 1989+) były wyśmiewane przez konkretystów. W r. 1990 zjawiło się przerażenie teoriopoznawcze, poczucie u 25%[1] Polaków (kontra konkretyści), a od sierpnia w połowie ludności, że system z chaosu porządek [2] , prowadzi do likwidacji państwa, przez dziwny język - mowę nienawiści aplikowaną do szlachetności i mowę szlachetności aplikowaną do Złego. Od około r. 1994 zjawiała się przewaga ludzi, którzy uwierzyli, że człowiek powinien być przedmiotem zysku, po obu stronach, po stronie prawicy (zwolenników systemu rynkowego[3]) i po stronie rzekomej lewicy (zwolenników rynku, SLD, SdRP, a potem w partiach tęczowizmów, genderyzmów, elgiebetyzmów).

Całą polityka od r. 1989 do 2024 żerowała na skłonnościach do konkretyzmu, na takich skłonnościach ludzkiego umysłu, aby tylko słowa brzmiały „miło, łatwo, zwięźle, lekko i przyjemnie”, czyli na prostym języku wojskowym, w którym wykastrowano filozofię, na języku komunikacji sklepowej „poproszę litr mleka, 4 bułki i kostkę masła”.

Konkretyści to osoby o specyficznych własnych, w pewien sposób ograniczonych (powiedzmy intrinsic) umiejętnościach humanistycznych, w humanistyce, która uściśla nauki społeczne. Zresztą zarządzanie zaliczano do humanistyki i nauk społecznych.

2) Konkretyści odrzucają wielkie zagadnienia filozoficzne, tkwią w konkretach, a systemy filozoficzne są dla nich chaotyczną narracją, ponieważ „nie łączą kropek”, którą często nazywają  "sałatką słowną” i denerwuje ich łączenie różnych dziedzin nauki, przy czym nie stronią od myślenia magicznego w swej krytyce teorii rzekomo spiskowych, a nawet niespiskowych, ale pomimo ogólnego chaosu poznawczego w ich pracach, można odnaleźć fragmenty oparte na trafnych intuicjach technicznych lub zdroworozsądkowych.

Na przykład zgadzają się, że nie Si (SI; sztuczna inteligencja) nie posiada świadomości ani semantycznego rozumienia świata. Zgadzają się, że SI operuje na statystyce, gramatyce i syntaksie, czyli funkcji y=f(x), a nie na myśleniu w ludzkim rozumieniu, ponieważ taka teza jest zgodna z ich wykształceniem inżynieryjnym.

Sztuczna Inteligencja „dziedziczy” uprzedzenia i światopogląd z danych, na których została wytrenowana, podlega procesom strojenia (tzw. RLHF), co musi (koniecznościowo, a nie może, jak chcą konkretyści) prowadzić do cenzury, czyli profilowania komunikacji.

3) U konkretystów marksistowska materialistyczna kapitalistyczna  maksyma, że „Nie wystarczy wiedzieć, trzeba chcieć i umieć zastosować” urasta do jakiejś fundamentalnej prawdy, jakby ktoś tego pustego zdania nie potrafił sformułować. Dlaczego tak jest? Język konkretystów jest łatwy, prymitywny, ot z życia wzięty i jest bardzo korzystny w komunikacji, ale w sklepie, w biurze i nie widzą oni, że ten język jest już całkowicie niedeskryptywny w opisie handlu, ekonomii, infrastruktur administracyjnych. Tymczasem każdy wie, że nie wystarczy wiedzieć, co to jest śniadanie, ale trzeba chcieć i umieć zastosować tę wiedzę. 

4) Konkretyści doceniają odwołanie się do analizy sterowania społecznego, obiegu informacji i map wpływów, ale nie ma w tym niczego ambitnego. Ale dla konkretysty różnica między: 1) „myślenie ludzkie jest nie znane”, a 2) „myślenie ludzkie jest nieznane” - nie jest zrozumiała. Nie znane, a więc będzie poznane, np. przez łączenie sieci – wierzą konkretyści. Natomiast nieznane? – o, to nie będzie poznane, jak w hylemorfizmie, czy np. w marksizmie, atoli marksizm jest też arystotelesowski, w tym prawie o tym, że ilość przechodzi w jakość. - Zaiste, konkretysta nie rozumie, że nie znane i nieznane jest absolutnie fundamentalną różnica w metodologii naukowej programistów i to jego nierozumienie jest błędem logicznym i nadinterpretacją zasad ortografii. I to zdanie jest też nie do pojęcia dla Si (SI).

5) Konkretysta popełnia błędy ekonomiczne i naukowe. Jest rzeczą jasną, że utrata zysków z produkcji w 90% oznacza redukcję PKB z zysków w produkcji o 90%, ale tego konkretysta nie widzi. Jeżeli kolejka do lekarza zostaje wydłużona z 1h do 30 tys. godzin, to łatwo obliczyć, że oznacza to redukcję PKB, a dla konkretysty PKB Polski wzrosło od r. 1989, bo umysł konkretysty nie chce się narażać. 

W r. 1993 prof. A. Zieliński i inni obliczali z trendów sprzedawania fabryk, że czas podwajania liczności rodzin polskich zwiększy się z 44 lat do 400 lat,  w r. 1996 do 1400 lat, w 2000 do wielu tysięcy lat. Oznacza to, że PKB już nie jest w stanie obsługiwać całej ludności. A ile? Połowę ludności? – Jeśli połowę ludności, to znaczy, że adekwatnie rozumiany PKB jest mniejszy o połowę. Do PKB należy wliczyć utratę zysków odłożonych, na skutek wydłużenia czasu podwajania liczności rodzin polskich z 44 lat o tysiące lat. Konkretysta nie dostrzega materii ukrytej.

Podobny wniosek wynika z pomiaru wolumenu przestępczości, miliony trylionów większy w kapitalizmie, niż przed r. 1989. Taki wniosek na temat PKB wynika z pomiaru jakości mięsa, szynki z napalmem, mąki z podarunkiem od Ursuli von Robalen, mleka, które się nie zsiada, sera, jaj, wszystkie co jest w sklepach, a jest przejawem głodzenia ludzi w kapitalizmie.

6) W kapitalizmie powstał głód, choroby, na skutek tego, że żywność się pogorszyła nie sto razy, ale miliony trylionów razy. Tego nie widać, ludzkie oko tego nie dostrzeże, tego, że parametr żywności jest powiązany z milionami parametrów w ekonomii, w PKB. – Ot choćby z wydłużeniem dostępu do lepszej jakości żywności w stosunku do PRL: rzecz wymagająca wieloletniej rekultywacji gleby 2 m w głąb. Znane są trudności w kupieniu jajka, śmietany, mleka, mięsa - ale z hodowli na łące (lecz bez glifosatu), nie z GMO, sterydami, hormonami, antybiotykami. W dostępie do wody, miliony trylionów hektolitrów mniej obciążonej do r. 1989 (w P.Rz.L.) niepewnością zatrucia niż w systemie z chaosu porządek, po r. 1989. Albo w dostępie do powietrza, miliony trylionów atmosfer mniej obciążonych niepewnością zatrucia (Ba, Al., Sr) w PRL, niż w systemie z chaosu porządek. [4] 

7) Analiza pokazuje, że po r. 1989 całe życie, nawet w zakresie 90-99%, zostało oparte na eksploatacji infrastruktur wybudowanych w okresie 44-lecia PRL, od ustalenia granic Polski w Poczdamie do okrągłego stołu, co oznacza, że dostępne PKB nie jest w stanie sfinansować rozwoju Polski. 

8) Ten, czy ów konkretysta może być zdolnym człowiekiem, ale nie może uwierzyć, że w kapitalizmie nastąpiła redukcja PKB w r. 2015 o 90%, a może i więcej procent, w stosunku do okresu PRL i cechuje go (z chaosu porządek, markowizm) skłonność do akceptacji kłamstwa statystycznego.  Uważa on, że niezależnie od przyjętego schematu obliczania (błędnie nazywanego  metodologią), polska gospodarka po 1989 roku urosła, a nie skurczyła się do lat wcześniejszych niż lata 50. Permanentne nierozumienie sensu PKB jest u konkretystów wywołane absurdem obliczeniowym lansowanym w mediach. O ile PKB musiałoby być większe, aby Polki chciały mieć nie 1.099 dzieci, ale trójkę, a zatem PKB nie jest w stanie obsłużyć populacji z r. 1989, a powinno obsłużyć 60 mln, a nie góra 4 miliony ludzi. Gdyby wrócić do poziomu bezpieczeństwa życia, czyli na dzisiejsze czasy dać kobietom nie 500+, ale 4 tys.+ (7-8 x tyle), to kobiety by miały trojkę i czwórkę dzieci, a zatem PKB w III RP nie przekracza 10% PKB z czasów PRL.

8a) Naród charakteryzuje bytowość, zestaw parametrów, ale jakich? – „Wszechsięprzenikających”. Można mówić o filamentarnej [5] strukturze jakości bytu narodowego. Jakości filamentarnych-wszech - się - przenikających. W zasadzie, w sensie bytowym, populacja i PKB to jedno i to samo. Ale trzeba to wytłumaczyć. PKB, podawane w mediach (RTV, MFW, BŚ i w całym „AGD” kongresów ekonomicznych) jest wysokie, bo jest miarą okradania, a nie wartości dodatkowej. Przecież dosłownie z roku na rok rośnie procent ludzi mieszkających z rodzicami, maleje powierzchnia zakupywanych mieszkań. PKB jest kompletnie fałszywe, to efekt wpisywania arbitralnych pozycji w tzw. „excelu”. Rozumiany adekwatnie [6] PKB finansuje koniecznościowo – i tylko koniecznościowo, bytowo [7]- codzienne życie galaktyki narodu [8]. Ale galaktyka, jak to galaktyka – nie ma części. Jest konstruktem populacji [9], czyli części-się-przenikających-poznawczo-niedookreślonych-w sensie-logiki-zbiorów-rozmytych, powiedzmy natury statystycznej. Nie wiadomo która część, czyli gwiazda, należy do której populacji, czy odwrotnie, z których to ciał składa się dana populacja, bo wszystko ma tu znaczenie heurystyki zbioru typowo rozmytego, ale to nie przeszkadza być galaktyką, a nawet populować świat galaktykami. One, galaktyki, są, ale galaktyka nie istnieje tak konkretnie jak koło auta (opona itd.)

Galaktyka jest (trwa) w rozmyciu , czyli w formie niby widocznych, ale statystycznie, niewidzialnych populacji, dlatego nie ma sensu mówić o konkretnych częściach. Po 37 latach kapitalizmu (6 II – 6 II 2026), PKB, czyli księgowy tej galaktyki narodu (zbioru parametrów wszechsięprzenikających) ogłosił [10] , że połowa godnościowego biologicznego bytu narodowego [11] przekracza możliwości finansowe PKB, a więc jest niepotrzebna. Całość populacji dzieli się na dwie polowy i na pewno księgowy mówi, że kobiety są niepotrzebne, mówi, że właściwie trzeba przyznać, że PKB jest przynajmniej o połowę mniejsze. Oznaką tego jest nie tylko dzietność 1.099 – pamiętajmy, że takich filamentarnych parametrów się przenikających jest mnóstwo, lecz konkretyści tego nie widzą. Zresztą język komunikacji jest zbyt prymitywny, aby to dostrzec, to język kupowania w sklepie. Na przykład oznaką tego jest praca Sejmu nad skierowaniem pracy oddziałów kobiecego istnienio-życia oraz kobiecych chorób lub niekoniecznie chorób, a tylko dolegliwości i kobiecych potrzeb, w kompetencje (zasięg, rejestr) Pogotowia (ratunkowego). A niech rodzi na korytarzu, w poczekalni. Jasne.

Ponieważ biologio-życie kobiet nie spełnia logiki zbiorów dyskretnych, tylko się przenikających, a rodzenie to właściwa indykatrysa procesu życia całej (ot co!) populacji i łączy się – przykładowo – z produkcją BRT/DWT (37 tys. razy mniejszą w kapitalizmie niż w PRL), wobec tego przerzucenie kobiecego biologo-istnienio-życia na hole pogotowia ratunkowego  jest formą przyznania się kapitalizmu do tego, że nie jest on w stanie finansować całej populacji, jej potrzeb, skłonności, czyli jej waloru podwajania liczności rodzin polskich w 44 lata i uznaje kobiety za finansowo zbędne, zresztą wbrew aparaturze psychicznej kobiecej biologicznej wychowawczej.

Kobiety to połowa populacji. Zatem w najlepszym razie PKB Polski kapitalistycznej sięga połowy PKB z PRL, dlatego ten potencjał (to kobiecość jest jego miarą) istnieje w formie mniej niż pomniejszonej o połowę, a okres T podwajania  liczności rodzin polskich jest wydłużony przynajmniej (abstrahujemy od liczby dzietności 1.099) dwa razy, a nie 44 lata. Przynajmniej…

PKB i populacja to tu jedno i to samo . Okres T (44 lat w PRL) szacowano ok. 1992 na lat 400, na podstawie danych z Min. Skarbu Państwa, a po rozmowach z ministrami (np. Wąsaczem, Steinhoffem itd. [12]) już na 1400 lat, a jeszcze potem około r. 2001 i na skutek pozyskania dalszych informacji nawet na 40 tys. lat. T zwiększył się w kapitalizmie tysiące razy, jak produkcja BRT/DWT. To oznacza, że w kapitalizmie od dawna kobiety są zbędne – dla księgowej. Oszacowanie, że adekwatnie obliczane PKB w kapitalizmie, nie przekracza połowy PKB w PRL jest oczywiste.

9) Konkretysta, czyli cała populacja ludzkiej miernoty wybudowanej na propagandzie niemieckiej, wzmożonej przez AI (Ai, Si, SI, sztucznej inteligencji), nie może pojąć, że zasada z chaosu porządek nie została potwierdzona w nauce. [13] Noblista Ilya Prigogine odwołał teorię, że z chaosu powstaje porządek - że nie jest potrzebna żadna "siła" wyższa niż cząstki masowe o danych prędkościach u,v,w, okupujące swoje trajektorie w przestrzeni x,y,z. Teza o tym, że porządek powstaje z chaosu jest podstawowa dla kapitalizmu, ale konkretysta nie posiada na ten temat wiedzy, którą najszerzej najszczerzej najuczciwiej przedstawiała Unia Polityki Realnej, zwłaszcza J. Korwin-Mikke. Wszystko to co twierdzi konkretysta [14], czyli mózg Ai (SI, sztucznej inteligencji), o zdaniu JKM: „W kapitalizmie milion musi zginąć, aby jeden przetrwał” jest fałszywe. (Że – jak napisano - to niby jest oczernianie kapitalizmu).

10) Od czasów Kanta usiłuje się wykazać, że inteligencja architekta jest zbędna, ponieważ porządek powstaje z chaosu. Porządek z chaosu - to podstawowa podpora kapitalizmu. Tymczasem konkretysta zaprzecza. A dlaczego zaprzecza? – Ponieważ kopiuje, tzn. generuje zdania jak Ai (SI, kształtowo, wg y=f(x)). Modelem chaosu jest kinetyka, a modelem kinetyki jest rynek. Ponieważ konkretysta ma w głowie chaos (separowane konkrety), to tego nie łączy semantycznie, tylko kształtopodobnie, jak AI (Ai, SI). Kapitalistyczna, rynkowa teza „z chaosu porządek” jest podstawowa dla wszystkich form materializmów, w tym marksowskiego. 

11) Konkretysta ma problem z odróżnianiem prawdy od nieprawdy. Dorobek Prigogine'a w termodynamice, iżby porządek powstawał z chaosu, jest w tym sensie aktualny, że wykazano iż ten dorobek nie stanowi dowodu właśnie tej tezy (iżby porządek powstawał z chaosu). To, że umysł konkretyzmu nie umie połączyć polityki z nauką, to rzecz typowa.  

12) Konkretysta nie dostrzegł związku między a) marksizmem (i materializmem, jak np. w kapitalizmie) a b) tezą z chaosu porządek. Ani nie widzi, że celem prawicy było wybudowanie ZSRR, antykomunistycznego państwa, Kraju Rad, aby kontrolował i blokował komunizm. Dla konkretysty są to wymysły, bo konkretysta bazuje na swoich „izolatorach” (wymysłach).

13) Konkretysta nie rozumie, że powszechnie wiadomo [15], że to naciski zewnętrzne, a więc struktur wywiadowczych spowodowały zamianę formy ‘na Ukrainie’ w: ‘w Ukrainie’[16]. Nie mówimy, że coś się dzieje w Warmii, w Mazurach, w Węgrzech, w Litwie, w Łotwie, ale na Warmii, na Mazurach, na Węgrzech, na Litwie, na Łotwie i mówimy w Anglii, w Hiszpanii, w Portugalii. Jest to sprzeczne z ewolucją języka i uzusem. Mówimy: demonstracja w Estonii, w Rosji, a nie na Estonii, na Rosji. 

14) Konkretysta nie rozumie, że nauczycielka religii bez świadectwa religijnego jest nieklasyfikowana, natomiast uczennica wczoraj była nie klasyfikowana, ale może być klasyfikowana, jeśli przyjdzie i zda wkrótce kolokwium. A jeśli nie przyjdzie, to sama uzna po latach, że świadectwa nie ma, bo była nieklasyfikowana. Brak zrozumienia tego, jest przykładem niedorozwoju myślenia asocjacyjnego, myślenia opartego na ciągu przyczynowo-skutkowym.

15) Konkretysta jest nośnikiem języka codziennego, a nie filozoficznego, tymczasem język codzienny jest bezradny wobec materii ukrytej, która generuje sytuację kraju osmyczonego przez wszystkie ambasady rozbiorców. Kraj taki na posłów powinien desygnować tylko albo Leibnizów, albo tych, którzy odmówili WSW współpracy, czyli takich jak Aleksander Wolszczan, gdyby odmówił współpracy z WSW.[17] To mogliby być Niekoncesjonowani Działacze Opozycji Antykomunistycznej [18], którzy od r. 1989 krytykowali wycenianie fabryk na wolnym rynku, dostrzegali redukcję PKB w Polsce kapitalistycznej, nazywaną wzrostem PKB. Jeżeli krytykowali, walczyli przeciwko redukowaniu mocy produkcyjnych, to mieli większe zdolności niż ci, którzy tego nie widzieli i ulegli językowi codziennemu. Dodajmy, że w latach 90., ludzie powszechnie uważali, że celem kapitalizmu jest wzmożenie produkcji, a nie wykupienie fabryk i zaoranie produkcji. A przy okazji odsunięcie komuny, bo komuna za mało produkuje. Np. prof. Modzelewski opowiadał w latach 1989-94, że ChRL lada chwila upadnie jak ZSRR. Jego zdaniem (1989+i) ZSRR upada samoistnie.[19]

Konkretysta zawsze powiela frazy z języka codziennego, czyli symuluje (naśladuje, kopiuje[20]) sztuczną inteligencję.  Jest nośnikiem silnie zideologizowanego przekazu, wykorzystującego pospolite techniki manipulacji językowej i psychologicznej, charakterystyczne np. dla prostackich osobowości i sekt politycznych.  Przykład:

Donald Tusk na posiedzeniu rządu podniósł sprawę negowania przez Trumpa, „a jeśli ktoś narazi naszych wojskowych na szwank, będzie działał stanowczo.”[21]

  1. Trump (Fox News, styczeń 2026): Stany Zjednoczone "nigdy nie potrzebowały wsparcia NATO w Afganistanie. – Powiedzą, że wysłali trochę żołnierzy… ale trzymali się trochę z tyłu, z dala od linii frontu”. Lud się oburzył, bo polscy żołnierze walczyli na pierwszej linii, ponosili straty. W Afganistanie uczestniczyło w sumie ok. 33 tysiące polskich żołnierzy, zginęły 44 osoby: 43 żołnierzy i pracownik cywilny. „Dzisiaj kwestia godności państwa polskiego, polskiego munduru stała się poważnym wyzwaniem dyplomatycznym. Będziemy działać w sposób bardzo przemyślany, odpowiedzialny, ale i stanowczy zawsze wtedy, kiedy polski interes narodowy czy honor polskiego żołnierza będzie w jakikolwiek sposób narażony na szwank.” Tusk, X: "22 grudnia 2011 roku w afgańskim Ghazni uczestniczyłem jako premier Polski w pożegnaniu pięciu poległych polskich żołnierzy. Towarzyszący mi wówczas amerykańscy oficerowie mówili, że Ameryka nigdy nie zapomni polskich bohaterów. Może przypomną o tym prezydentowi Trumpowi".

To wszystko jest oczywiste z punktu widzenia zdrowego rozsądku, ale Trump chce coś zupełnie innego powiedzieć. Trump [22] jest kierowany przez materię ukrytą (coś więcej niż dip-stejt), dla której wymordowanie 60 tys. cywilów, zresztą w większości dzieci i kobiet, nie ma znaczenia; materia ta dąży do dużo większych spraw niż organizowanie procesów ludobójczych na Ukrainie, [23] więc odpowiedź premiera Tuska świadczy o nierozumieniu materii politycznej.[24]

16) Konkretysta analizę kapitalizmu przedstawia jako demonizację rynku i kapitalizmu. A dlaczego? - Ponieważ nie łączy z kapitalizmem zasady „z chaosu porządek”, zwłaszcza w kontekście prac zmierzających do wykazania, że porządek powstaje z chaosu. Początkowo noblista był za ten dowód noszony przez studentów na rękach w Moskwie, ale potem okazało się, że tego nie wykazano

Uważa on, że  liczne publikacje UPR i wypowiedzi JKM na temat teorii ewolucji i walki o byt świadczą o manipulacji pojęciowej przez UPR, utożsamiając wolny rynek z religijnym zabobonem. Jest to racjonalne, skoro Prigogine uznał, że jego dowód powstawania porządku z chaosu jest błedny i od niego odstapił. Przedtem tezę o powstawaniu porządku z chaosu zamierzał uzasadnić Boltzmann, ale znaleziono błąd i on tez odstąpił od tej tezy, uznał, że nie ma dowodu, że porządek powstaje z chaosu.

17) Konkretysta się oburza na zdanie JKM: „W kapitalizmie milion musi zginąć, aby jeden przetrwał”, tymczasem jest to zwykłe zdanie z teorii ewolucji, z teorii walki o byt, z teorii konkurowania, na którym oparłem w r. 2020 [25] (i potem 2021) tezę, że wstrzykiwanie mRNA musi doprowadzić do zniszczenia funkcji aparatury mitochondrialnej, DNA, układu odporności.

Konkretysta napisał: "Termin naukowy z kinetyki (‘porządek z chaosu’ Prigogine'a) zostaje wypaczony i przedstawiony jako tajna doktryna elit dążących do zniszczenia społeczeństw, ludzkości, narodów, państw." Jasne, nikt nie dąży do zniszczenia ludzkości, państw, narodów, ale termin ‘z chaosu porządek’, podobnie jak zmiana, ruch jest też terminem z życia codziennego; jest to zwykły termin („z chaosu porządek”), a nie tajny i polega on na braku zanegowaniu Inteligencji, Architekta, Stwórcy: wszystko powstaje z chaosu. W rozumieniu tego terminu (kinetyki) to nie elity niszczą społeczeństwo, ale sama mechanika ewolucji, ewolucjonizmu, walki o byt, konkurowania prowadzi do tezy J. Korwina-Mikkego: "W kapitalizmie milion musi umrzeć, aby jednej przetrwał".[26]

Tak jest na stepie, w oceanie, w walce o byt, że w walce o byt przegrywają tryliony. W warunkach konkurencji rynkowej, możesz przeinwestować tylko w bardzo wąskim zakresie, podobnie jak niedoinwestować. W przeciwnym razie upadniesz jako gospodarstwo, a nawet zostaniesz bez środków do życia. Konkretysta nie ma w tym celu, np. wywołanie entuzjazmu egzystencjalnego i przekonanie odbiorcy, że obecny system jest moralnie wspaniały u podstaw. On po prostu tego nie rozumie, że w toku mutacji [27] w ewolucji tryliony osobników muszą zginąć, aby jeden przetrwał.

 

 

18) Konkretysta kopiuje media (tak jak AI[28]), więc neguje istnienie handlu organami, rynku zaspakajania dewiacji seksualnych elit, rynku części zamiennych dla miliarderów, wielko-rybów żerujących przy dnie. Przy dnie, czyli przy ciele ludzkim, biologii, zdrowiu, życiu. Nie ma w telewizji, to nie ma w umyśle. Dlaczego tak jest? – Ponieważ konkretysta pracuje na zasadzie sztucznej inteligencji, y=f(x).

19) Zdaniem konkretysty, to poloniści sami z siebie naruszali zasady polszczyzny, bez nacisku wywiadów. Po prostu tak chcieli.

Powszechna jest wiedza, że wręcz każdy aspekt życia, produkcji w fabrykach był sterowany przez wywiady. A nawet jest tak w edukacji historii, ba!, także fizyki. Ale zdaniem konkretysty tak już nie jest w demografii, w szkołach, w historii, filozofii uniwersyteckiej, w zasadach pisowni polskiej. Polszczyzna już nie jest przedmiotem obserwacji przez wywiadownie.

Owszem, wiadomo też, że od r. 1989 nastąpiła całkowita delegitymizacja autorytetów naukowych i państwowych, wszak złamali oni przysięgę doktorską (warunek sine qua non), lekarską i tym samym zrezygnowali z tytułów. Wniosek? - W tej rzeczywistości odbiorca ma ufać tylko swoim zdolnościom wtajemniczenia w trudną sztukę rozpoznawania prawdy.

20) Nie ma wątpliwości, że doc. Józef Kossecki w 2026 roku nie powiedziałby nic nowego, ponieważ zawsze powtarzał swoje tezy od r. 1989, każdego roku po sto razy, więc prawdopodobieństwo novum  diagnozie jest wtedy jak 1/2600. Wszystko powiedział dekady temu, ale to nie oznacza, że przedstawił prawdę. Od r. 1989 obowiązuje zakaz krytykowania koncepcji z chaosu porządek i takie podejście (zamrożenie doktryny) jest typowe dla sekt i grup fundamentalistycznych, blokując krytyczną analizę rzeczywistości, nawet tej, która się zasadniczo nie zmienia.

21) Konkretysta kwestionuje analizy historyczne - w porównaniu do systemu demokracji sejmowej I RP państwa zachodnie były satrapiami. W rozumieniu Władimira Bukowsiego, Rosja jest  ofiarą Katarzyny II, nazywanej na Zachodzie Wielką, dlatego powinna być nazywana jako „Katarzyna Mała”, bo „utopiła Rosję we krwi". Nie da się racjonalnie wyjaśnić, w jaki sposób konkretysta wnioskuje, że nazwanie Katarzyny Wielkiej - Katarzyną Małą, służy relatywizowaniu historii i odwracaniu uwagi od agresywnej polityki caratu/Rosji wobec Polski.

22) Konkretysta uważa, że analiza zmiana polszczyzny z ‘na Ukrainie’, ‘na Węgrzech’, ‘na Litwie’, ale przecież w Anglii, w Hiszpanii, w Portugalii, w San Marino, to atak na formy językowe wspierające podmiotowość Ukrainy. – Typowe dla konkretysty, gdyż myśli on jak Ai (SI, Si, AI).

Oto rozkaz procedury y=f(x): nie wolno się zastanawiać nad zmianą przyimka ‘na’, na formę ‘w’. Po prostu lecimy nie na Księżyc, na Warmię, na Łotwę, ale w Księżyc, w Warmię, w Łotwę.

W rozumieniu Konkretysty celem jest zasianie niechęci do struktur zachodnich (UE, NATO) pod płaszczykiem niezależnej myśli polskiej, której nie ma i jest zależna, a nie niezależna.

23) W rozumieniu Konkretysty – to typowy umysł pracujący na procedurze y=f(x) - każda analiza filozoficzna to szum informacyjny (schizophasia). Jak to Konkretysta uzasadnia? – „Filozofia zalewa czytelnika potokiem rzekomo powiązanych faktów (fizyka kwantowa, gramatyka, historia XVIII wieku, AI)”, których Konkretysta nie łączy, ponieważ niewiele czyta i posiada niewielkie zdolności. To nie oznacza, że Konkretyści nie mają prawa do opieki i szacunku ze strony Państwa Polskiego.

24) Jak powiedzieliśmy w sytuacji kraju osmyczonego przez ambasady rozbiorców, należy uczyć fizyki, matematyki, a przede wszystkim metodologii nauk (metodologii, ale nie jako metodyki - muzeum sposobów, metod, tricków, procedur, jak np. kwestionariusze w socjologii, psychologii).

25) Konkretysta uważa, że rzetelna uzasadniona latami badań analiza filozoficzna jest zbędna dla narodu, ponieważ oszołamia odbiorców, którzy mają prawo kończyć uczelnie, bo płacą. Zresztą niewiele czytają poważnych dzieł, śledzą tylko telewizję.

Dla Konkretysty materiał filozoficzny (metodologiczny) ma znikomą wartość i świadczy o radykalizacji, błędzie … dostrzegania upadku Polski i spisków, np. we wstrzykiwaniu toksyny na c19, a dostrzeganie zmian ortograficznych w polszczyźnie świadczy o paranoi i zamknięciu grupy.

Konkretysta zwrócił mi uwagę, że nie można mówić, iż patriotyzm wymaga stabilności i że "słowo stabilność nie może być ulokowane obok słowa patriotyzmu, ponieważ najbardziej stabilni patrioci są na cmentarzu." Można odpowiedzieć, że żadne słowo nie może być ulokowane obok słowa patriotyzmu, ponieważ słowo, termin, definicja w ogóle nie może poprzedzać teorii. Tymczasem patriotyzm wymaga stabilności, w tym emocjonalnej. W działaniu jest potrzebna stabilność i oczywiście, nie jest potrzebny logotyp 'patriotyzm'. Patriotyzm to różnego rodzaju działania i nie można powiedzieć, że patriotyzm to tylko działania lokalne, np. budowa strzelnicy w wiosce i nauczanie ludzi strzelania. Akurat potrzeba nauki strzelania dotyczy sytuacji rozpadu państwa, narastania niebezpieczeństwa ze strony ośrodków zaburzania stabilności i życia. W warunkach braku bezpieczeństwa i rozkładu państwa, nauczanie, nawet metodologii nauk (na świecie jest nie więcej jak tuzin metodologów, z tego ponad połowa w Polsce), jest mniej ważne.

 

[1] Ta ¼ populacji jest reprezentacją prawa Marii Zabierowskiej, dr matematyki (Akant 2000 r.), że mózg ludzki oraz społeczny, a zwłaszcza początek życia, podlega zasadzie połowy z połowy, czyli podziałowi {(. , .), (. , .), a zatem ¼ kontra ¾. Warunek ten idealnie spełnia dość złożona teoria genom nowego

[2] Najsprawniej go opisała od marca 1989 UPR (N. Czas, JKM). J. Korwin Mikke wskazał w N. Czas, że „W kapitalizmie milion musi zginąć, aby jeden przetrwał”. Często to tłumaczył ludziom w kampaniach przed wyborami parlamentarnymi 4 VI 1989. To zasłużony konkretysta (ale form konkretystycznych jest więcej niż UPR) w wyjaśnianiu zasad systemu, który człowieka traktuje jak towar, przedmiot; przedmiot zysku, rynkowo. – W wyjaśnianiu zasad kapitalizmu.

[3] Gazeta Wyborcza, Road, Centrum, UD, UW, PC, Ruch Stu, Palikot itd.

[4] Nie mam słów „uznania” dla indolencji innej konkretystki, która napisała: „Dlatego bardzo bardzo pochwalam likwidację od r. 1989 przemysłu górniczego, bo chcę, żeby energia była odnawialna [sic!, ależ wymyśliła] i oczywiście likwidację produkcji aluminium. Bo będzie czyste powietrze, jeśli zainstalujemy wiatraki, panele. Marzę o nieszkodliwych wiatrakach, które Braun nazywa wiatrakami do mielenia ptaków. A dodałam od r. 1989, bo nie rozumiem [ja też], dlaczego część ludzi likwidację górnictwa, aluminium, stali, statków, lokomotyw, dźwigów, ciężarówek, płyt i maszyn meblarskich itp., przypisuje Tuskowi, KO, lewicy, PSL, czyli - jak pan słusznie zauważył - głównie partii założonej przez Płażyńskiego i Olechowskiego, a zbudowanej z Roadu (UD, UW, KLD, Stu, Palikota) i resztek po Centrum, PC.” Widoczna jest w tym jakaś patriotyczna niestabilność poznawcza. Czyste powietrze … - Jest słuszne i rzadkie rozpoznanie zniszczenia PKB: wcale nie od Tuska, 13 XII 2023, ale od r. 1989 – zniszczenie przemysłu górniczego produkcji Al, stali, statków (2gie miejsce w świecie w produkcji DWT/BRT), lokomotyw (4-te), dźwigów (4.), ciężarówek (4.), płyt i maszyn meblarskich (30% światowej produkcji) i 1.-sze m. w świecie w produkcji niezbędnej dla nowoczesnej technologii miedzi elektrolitycznej, 1-sze m. w świecie w przemyśle lniarskim, wysokie miejsce w podwajaniu liczności rodzin polskich, w podwajaniu liczby mieszkań, w niskiej przestępczości, w wysokiej jakości służby zdrowia, żywności, w edukacji (może nawet 1-sze m. w świecie) i sto innych. Prawidłowo łączy powstanie partii założonej przez Płażyńskiego i Olechowskiego z Road, UD, UW, KLD, Stu, Palikota, resztek po Centrum, PC.  Widoczna jest w tym jakaś patriotyczna niestabilność poznawcza, dezorientacja, choć pogodzenia prawdy z wyobrażeniami dziennikarek i dziennikarzy w mediach.

[5] To jest coś takiego jak lewica, czyli ci wszyscy „szkolnicy” „frankfurtczycy” – to tylko wytwór prawicy, kapitału, po prostu Wall Street, CIA, wielotysięcznych odnóg pentagonalizmu, sektora militarno-przemysłowego. Ten spinellizm, tęczowizm, genderyzm, elgiebetyzm i cała ta lewicowość w 102% i ci wszyscy rzekomi rzekomi marksiści (te rzekome marksizmy kulturowe i te wszystkie neo i post) i cały ten słynny marcusizm to żadna lewica, żaden socjalizm, komunizm, to coś takiego, jak ZSRR wybudowany, a choćby w Poczdamie, na żądanie CIA, to zwykli wykonawcy żądań prawicy, to tylko poborcy datków od prawicy. Przecież czołgi amerykańskie grzały silniki pod Wrocławiem, koło Wałbrzycha, ale to Roosevelt zabronił po stokroć Pattonowi nocą zablokować Wrocław, zjeść śniadanie pod Poznaniem, a obiad pod Bałtykiem. Zadaniem ZSRR było blokowanie narodów, lewicy, socjalizmu, komunizmu, kwantyfikacji dla każdego, znienawidzonego popiełuszkizmu i jego etosu klasy Laborem exercens.

[6] Naród jest w systemie z chaosu porządek oszukiwany metodą 1) podawania fałszywych liczb, 2) wykorzystania neurologicznych cech mózgu ludzkiego: a) skupienia na konkrecie, b) subiektywizmu, czyli niezdolności do dostrzegania obiektywnego, c) błędu selekcji, który generuje fałszywe wyniki. Napisaliśmy „adekwatnie” – jest to wyrażenie naukowe pedagogiczne Jana Pawła II. Pedagogika jest też nauką.

[7] PKB=populacja.

[8][8] Stosuję ten termin (materia ukryta), także w politologii, ponieważ mam wiele odkryć w świecie galaktyk i poznałem te szlaki epistemiczne, w tym pierwszeństwo materii ukrytej i uważam, że ten termin jest lepszy niż ten znany dip-stejt 😊, który to termin zaproponował abp Vigano w r. 2020, ale potem, gdy stał się popularny, to został on znaczeniowo wypaczony, semantycznie zniekształcony.

[9] Konstrukt populacyjny w galaktyce odkryła W. Iwanowska w latach 70.

[10] No nie aż tak jawnie.

[11] To tylko pani Barbara E., profesor w PAN (?), uważa, że Polski nie mają godności, ale w tej analizie jest to niedopuszczalne stanowisko.

[12] Doc. J. Kossecki spotkał go w barze i w r. 1997 dowiedział się więcej, więc czas T oszacował od nowa.

[13] Nie rozumieją tego w UJ (AG, TP) i inni profesorowie… Jeden z PZPR, drugi autyk bez PZPR.

[14] Jest kilka typów konkretystów. Pani Marysi Ostrzeńskiej z sądu okręgowego w Warszawie oraz Barbarze (Emilii) Rokickiej (Dziekanat Wydz. Lotniczego w Politechniki Warszawskiej), a także Teresie Grabińskiej (prof. Pol. Wr.) dziękuję za zainteresowanie grupą zoologiczną marksistowską.

[15] W kręgach wywiadowni.

[16]W Ukrainie, a nie na Ukrainie mówi premier D. Tusk, 26 I 2026: „niepewność strategiczna, która towarzyszy nam od wielu miesięcy, wywołana wojną w Ukrainie”.

[17] Trzeba pamiętać, że wielu odmówiło, lecz nie są znani, dlatego sąd różnych osób „ale nie są tacy znani” jest zdaniem tautologicznym; z A wyciąga wniosek, że A. 2=2, a=a. Zdanie to dedykuję Zbigniewowi Kamińskiemu.

[18] NDOA.

[19] To samo opowiadali kierownicy jednostek ekonomicznych, w których pracowałem.

[20] Nie dosłownie, nie jak kserokopiareka.

[21] https://natemat.pl/639517,trump-wkurzyl-europe-slowami-o-zolnierzach-tusk-stanowczo-staje-w-ich-obronie

[22] Rzecz jasna i Trumpowa.

[23] Zdanie dla KM.

[24] Materii ukrytej.

[25] Experientia wroclaw

[26] Ach, jakie to straszne oburzenie – wyraził Konkretysta - za ten cytat (zdanie doskonale znane w UPR i w transformacji). A dlaczego? Bo w konkretyzmie postępujemy na zasadzie Ai (SI, sztucznej inteligencji), chodzi o tę formułę y=f(x).

[27] Wstrzykiwanie mRNA wywołuje mutacje, dlatego ludzie giną po przyjęciu toksyny. Piotr Medoń przyjmował toksynę, bo chciał zrobić przyjemność rządowi. To bardzo ważne dla rozwoju psychologii. Nie wiem, czym się kierował nasz przyjaciel Janusz Szkutnik, że pobrał i booster, ale też zmarł. W r. 2020 odmówiono w Akademii wprowadzenia odnośnego programu badawczego i zaczęto prześladowania (płk L. Wełyczko) za ten światopogląd. Zdanie to dedykuję Akademii.

[28] Na tym polega przemoc ze strony konkretystów, czyli sztucznej inteligencji. Jedynym wyjściem jest nauczanie filozofii, metodologii nauk. Tej, która neguje i zakazuje zajmowaniem się jedną nauką, jedną, czy dwoma dyscyplinami.


Comments (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location