Kazimierz Józef Węgrzyn: DRUGA ZDRADA ZACHODU

Article Index

NASZA WIERNOŚĆ DLA POLSKI

JAK SAKRAMENT ŚWIĘTA!

 

dziś zagon demokracji coraz bardziej krwawy

przeorany głęboko ogniem i żelazem

szatan w złotych ornatach Czarną Mszę odprawia

z tymi co idą grzechem połączeni razem

 

składają na ołtarzu wszystkie ludzkie racje

Dekalog odwrócony diabelskim sposobem

bluźnią przeciwko Bogu i myślą i czynem

roznosząc tę śmiertelną dla duszy chorobę

 

mniej miejsca dla Polaków w Judeopoloni

coraz więcej ciemności od świec chanukowych

faryzeizm i hipokryzja fałszywych przyjaciół

to nie droga do wolności wiary i odnowy

 

wciąż wolność jest oszustwem a Bogiem mamona

wrogów mamy za morzem i u siebie w domu

tam gdzie sygnaturka dolara podzwania

nie warto na tej giełdzie zaufać nikomu

 

nawet z grobów wygrzebią i naszego domu

to co między datami dawno zakopane

chciwość i pazerność oszustwo i lichwa

aktem czterdzieści siedem obłudnie nazwane

 

pod wielkim transparentem stulecia wolności

z której zrobią jarmark wrzaskliwą paradę

targowisko pomiędzy wschodem i zachodem

by ukryć zniewolenie oszustwo i zdradę

 

mniej miejsca dla Polaków…aby rosło Polin

dla nich okrągłe stoły…nam kanty afery

dla nas miejsce w kolejkach…a dla nich u władzy

pora aby zrozumieć…do jasnej cholery!

 

że nam ciągle się przecież Wolna Polska śni!

że nam ciągle się Wolna Wielka Polska marzy

to dla Niej przecież każdy z naszych trudnych dni

w imię Boga Honoru Polski!  nie kramarzy!

 

nasza wierność dla Polski jak sakrament święta

niczym dozgonna wiara w wielki sens miłości

którego nie zrozumie żaden innowierca

tylko Bóg go rozwiąże za progiem wieczności

 

więc w nas ciągle modlitwa i niezłomna wiara

że to droga wolności i do nieba schody

i choć pasterze błądzą… wrogowie jak sępy

to przecież czas nastanie dla Polski pogody…

 

 

 

 

       SMOLEŃSK ZALANY WAPNEM

PRZEZ  TOTALNYCH GRACZY

 

Smoleńsk już nas nie boli – wspomnienie zarosło

zielskiem niepamięci pokrzywą niewiary

po emocjach zostały blade strony gazet

i bezduszne jak zawsze wśród zdarzeń zegary

 

młyny historii mielą godziny i lata

rozpacz oraz nadzieję - katów i ofiary

prawda już w niewielu serce rozkołysze

i gdy nie ma morderców to i nie ma kary

 

sumienie Europy chore jak sumienie świata

zastąpione kłamstwem czyli dyplomacją

w interesie publicznym ważniejsze milczenie

Prawda o Polsce dzisiaj niepotrzebną racją

 

z kneblem na ustach milczy czwarta władza

Prawda dziś niepotrzebna w politycznym sporze

w grze politycznej nie ma miejsca na uczciwość

naiwnością jest mówić dzisiaj o Honorze

 

interes jest na miejscu polskiego dramatu

gra obcych służb na polskiej szachownicy zdarzeń

nam zostały tablice i kościół w jarmułce

wpisany w cel zbawienia i naiwność marzeń

 

Smoleńsk zalany wapnem przez totalnych graczy

mówi o bezsilności polskiego Narodu

o naszym zniewoleniu i o bezkarności

zdrajców i morderców z Zachodu i Wschodu

 

 

 

NARÓD W MACHINIE WOJNY

WCIĄŻ ARMATNIM MIĘSEM…

 

 

sto lat niepodległości zakłamane słowa

no bo jaka to wolność w czerwonym kołchozie

gdy pod niemieckim buten i zdradą zachodu

włóczona przez Historię na krwawym powrozie

 

granice oborane krwawy pługiem dziejów

z jednej to drugiej strony nam wrogiego świata

tyle ran nie zgojonych na ciele Narodu

przykryte niepamięcią w niewygodnych datach

 

dzisiaj Rzeczpospolita Przyjaciół w jarmułce

okradana z Historii Prawdy i Sumienia

w blasku Chanuki liczy wyłudzone złote

prawo i sprawiedliwość pod kłamstwem milczenia

 

dwadzieścia lat wolności  w szalonym stuleciu

jak głęboka dla Polski i bolesna rana

zakażana kłamstwem… czerwoną trucizną

propagandowym ochłapem niczym kość rzucana

 

krótki czas wolności długa smycz niewoli

w trzydziestym dziewiątym samotność Narodu

zostawionego bez dowódców na pastwę Hitlera

i kłamliwe traktaty przywódców zachodu

 

i jak dzisiaj interes Niemiec oraz Rosji

w polityce wrogości jest prawdziwym sensem

decyduje o polskim losie w Europie

Naród w machinie wojny wciąż armatnim mięsem

zawsze to nim handlują wrogowie Ojczyzny

z dyplomatycznej wschodniej czy zachodniej flanki

więc po zdradach mamy prawo aby nie ufać

w Wersale Jałty… politycznej układanki

 

dzisiaj przecież widzimy jaka to jest wolność

gdy żyd nam w domu swoje ustanawia prawa

i gdy przed obcym z lękiem  pochylamy karki

bo o przyszłości nie decyduje Warszawa

 

ale pomruki kolejnej wrogiej stolicy

interes Tel Awiwu albo Waszyngtonu

lęk przed Moskwą czy Berlinem

wizja nadciągającego Armagedonu

 

jednak największym wrogiem jest tchórz w naszym sercu

brak odwagi i męstwa dumy oraz wiary

ten sługus ze złamanym karkiem niewolnika

goja wprzęgniętego w miłosierdzie kary

 

 

JUDEOPOLONII NAD WISŁĄ NIE BĘDZIE

Żyd w Polsce nie będzie  uczył nas miłości

bo nie zrozumie nigdy Ojczyzny i Krzyża

i będzie szczekał głośno z okna tolerancji

i w imię poprawności podle nam ubliżał

 

a Niemiec niech nas w domu nie uczy porządku

i kolorowej wolności w dewiacyjnej zmorze

pamiętamy bolesną naukę historii

w obozowej śmiertelnej gazowej komorze

 

boimy się przyjaźni z zachodu i wschodu

Jałta ciągle nas trwoży gorzkim doświadczeniem

wielu już dziś rozumie tę bolesną prawdę

że zdrada jest mocniejsza niż ludzkie sumienie

 

jak hieny będą czekać aż będziemy słabi

od trucizny tolerancji…choroby chciwości

będą rzucać nam ochłapy nasączone zdradą

zaciskając coraz ciaśniej szorstki sznur podłości

 

a my słabniemy ciągle od wrzasków i sporów

od kłótni między sobą…próżności i zdrady…

Katyń i Smoleńsk wrasta w protezę sumienia

nie bolą wokół granic podstępne układy

 

wiec będą do nas rzucać kamieniem niewiary

i błotem propagandy…która nam ubliża…

stańmy przeciwko kłamstwu z tym szelestem Słowa

które będzie nas dźwigać cudem z ramion Krzyża…

pod maską  dyplomacji prawdziwa twarz kłamcy

i odwiecznego wroga Polskiego Narodu

walczący ciasnym kneblem antysemityzmu

wpisanym w doktrynę z kłamliwego powodu

 

w świadomość Polaków w polskie miłosierdzie

co wpisywane krwawo w hitlerowskie dzieje

gdy było darem życia w krzyżowanej Polsce

i jedynym ratunkiem co budził nadzieję

 

przecież to nie żydzi ratowali Polaków

to Polacy składali najwyższe ofiary

a gdy dymiły niemieckie obozy śmierci

to w imię miłosierdzia składali ofiary

 

dzisiaj  kat i ofiara stają przeciw prawdzie

ważniejszy jest interes  lichwa i mamona

pod maską dyplomacji prawdziwa twarz kłamcy

i sumienie co w obozach zagłady dziś kona...

 

a Judeopolonii nad Wisłą nie będzie

bo Wielka Wolna Polska idzie dziś po swoje

kto nie potrafi szanować prawa w cudzym domu

niech nie liczy na Talmud i nowe rozboje!

 

 

DZIŚ NAM POTRZEBNA ODWAGA CHROBRYCH

I NASZEJ DUMY ZNAKI I PAMIĘĆ!

 

do wolnej Polski Siostry i Bracia!

tak jak Ojcowie ruszajmy z wiarą

tysiąc lat szliśmy z Bogiem na ustach

On zawsze naszej wolności miarą

 

On naszym światłem w mroku niewoli

chlebem powszednim sędzią i prawem

skrzydłem co dźwiga nas cudem lotu

ponad historii zdarzenia krwawe

 

dziś nam potrzebna odwaga chrobrych

i naszej dumy znaki  i pamięć

i Białych Orłów szum nad głowami

chwała Grunwaldu i Matki ramię

 

i naszych krzyży symbol wierności

znaki odwagi wiary i męstwa

i Bóg co Naród nasz poprowadzi

z mieczem modlitwy aż do zwycięstwa

 

Jezus niosący polską koronę

za nim przez Boga naród wybrany

przez naszych powstań krwawą Golgotę

jak Twoje Chryste na krzyżu rany

 

do wolnej Polski Siostry i Bracia!

choć czas śmiertelny i szatan hula

wiodąc za sobą inne narody

ruszajmy w imię Chrystusa Króla!

ruszajmy naprzód! tam wolność przed nami

gdzie Bóg swe prawa Przodkom pozostawił

gdzie ten co bronił wolności i wiary

wielkość Ojczyzny w Boże imię sławił

 

tam nam powrócić do gniazda Ojczyzny

gdzie dom był świętym miejscem pojednania

gdzie Matka stała u każdego progu

w trudnej godzinie nocnego czuwania

 

więc naprzód Polsko ! z chorągwią wolności

w przymierzu z Bogiem i naszą Królową

niech Białe Orły omiatają niebo

i strzegą domu ponad naszą głową

 

więc naprzód Polsko! umocniona wiarą

oraz dziedzictwem naszej ojcowizny

tylu hetmanów patrzy w nasze serca

trzeba nam ruszać w obronie Ojczyzny

 

do wolnej Polski przez zasieki kłamstwa

przez grube krechy oraz stoły zdrady

przez zmowę wrogów co sączą truciznę

w coraz to nowe podstępne układy

 

Żyd nam nie będzie ustanawiał prawa

Niemiec jednoczył w Europie wrogów

niech banderowiec majdanem nie straszy

Honor i Polskę dziś składajmy Bogu!

 

dość okradania naszego Narodu

z naszej pamięci i naszego trudu

nam pospolite potrzebne ruszenie

co będzie miarą i spełnieniem cudu

 

bo dzisiaj wokół tylko mury kłamstwa

i tylko Prawda została nam mieczem

dzisiaj jedynie z odwagą do przodu

trzeba nam dźwigać sumienie człowiecze

 

ponad gnijące sumienie Europy

ponad fabryki śmierci i złamane krzyże

ponad mamonę i chciwość Judasza

ku Wolnej Polsce i Bogu wciąż  wyżej

 

dzisiaj śmiertelny znowu czas dla Polski

w jazgocie sporów i karczemnym wrzasku

żydowskiej hucpie w bolesnym policzku

i bezsilności w morderczym potrzasku

 

jeśli nam braknie odwagi i męstwa

wspólnego ducha jedności i wiary

jedynie haftem pozostanie kiedyś

nasza historia co krwawi sztandary...!

 

 

JUŻ CZAS NA ZDJĘCIE ŻYDOWSKIEGO GORSETU

 

Polska w  ciasnym gorsecie po złamanym karku

w teatrze tchórzy zdrajców i posłusznych gojów

i sługusów których pozbawiono honoru

każdy na widok żyda pełen niepokoju

 

upokorzeni za progiem własnego domu

idący naiwnie z kłamstwem za  Judaszem

z kneblem antysemityzmu i Jedwabnego

dzisiaj nawet ulice przestały być nasze

 

nie pamiętamy historii własnego Narodu

innym budujemy muzea pomniki cmentarze

chwalimy cudze bezmyślnie zadeptując własne

skundleni przed fałszywym i wrogim ołtarzem

 

śmiertelna koalicja trzech wrogów Ojczyzny

powróz pleciony z krwawych dat oraz symboli

bo Sybir Katyń Oświęcim Wołyń Smoleńsk...

krwawią w naszej pamięci która ciągle boli

 

ilu jeszcze odmawia ten krwawy różaniec

ten gorzki  Polski Pacierz nadziei i wiary

że wróci Wolna Polska że nad naszą głową

zaszumią wreszcie polskie Orły i sztandary

 

że będziemy u siebie ustanawiać prawa

bez żydowskich rosyjskich i niemieckich racji

w imię nie obcej ale polskiej racji stanu

bez tej przeklętej i śmiertelnej aberracji

 

bez tchórzliwego nasłuchiwania opinii

pomruków z kolejnych wrogich stolic i ambasad

mamy przecież wystarczającą ilość argumentów

wspartych odwagą męstwem oraz siłą zasad

 

bo już czas na zdjęcie żydowskiego gorsetu

na zapłatę zaborcom z zachodu i wschodu

dziś naszym najświętszym obowiązkiem życia

aby wywalczyć jedność i wolność Narodu!

 

 

 

TO DOWÓD WSPÓLNEJ HAŃBUY

WSCHODU I ZACHODU!

 

Prawda o Polsce nie jest antysemityzmem

a jedynie obroną polskiej suwerenności

przed kłamstwem i śmiertelną pazernością wrogów

zawłaszczających narodowe prawo do wolności

 

bo dzisiaj to pomieszanie katów i ofiar

staje się doktryną w walce z Polską godnością

i zakłamywaniem Prawdy o tragedii Narodu

narastającą wśród naszych wrogów podłością

 

wspieraną skowytem sługusów oraz drani

zdrajców Ojczyzny nazywanych opozycją

nie ma miejsca w Wolnej Polsce na amnezję

na stos podpalany żydowską opozycją

 

my znamy cenę za wolną Rzeczpospolitą

i cenę odwiecznej pazerności i zdrady

Bóg Honor oraz  Ojczyzna to dla nich

faszyzm nacjonalizm opór i barykady

 

ale tylko Obóz Wolnej Radykalnej Polski

bez jarmułki na głowie i gwiazdy Dawida

oraz talmudycznej choroby nienawiści

może zatrzymać śmiertelną chciwość żyda

 

bo to jest nieustanna wojna na śmierć i życie

ta czerwona pętla bolszewickiej szubienicy

banderowskiej nienawiści i niemieckiej buty

ta śmiertelna obroża w łapach Targowicy

  

zachodniej koalicji  tchórzy i lichwiarzy

sabat czcicieli szatana i krwawe tropy

wpisane zdradą w dzieje naszego Narodu

depczące świętość chrześcijańskiej Europy

 

Prawda o Polsce to bolesne oskarżenie

o wspólne  ludobójstwo Naszego Narodu

to nie zgojone rany po eksterminacji

to dowód wspólnej hańby Wschodu i Zachodu!

 

 

 

CZARNA WIOSNA PRZED NAMI…

 

a po Arabskiej Wiośnie przyszedł czas na naszą

już stulecie niepodległości w piękne słowa stroją

patrzę na Irak Libię Syrię Palestynę

na porę demokracji narzucaną gojom

 

Biały Orzeł zgarbiony pod gwiazdą Dawida

nie może rozprostować już skrzydeł do lotu

pod plandeką kłamstwa rdzewiejąca pamięć

wspomnieniem katastrofy kłamstw i samolotu

 

a niż przez Ukrainę nadciąga nad Polskę

kolejna wielka zmiana na pochmurnym niebie

wiatr historii znad Niemiec zapowiada burzę

nim uderzy od Zachodu czuwajmy w potrzebie

 

przedwiosenna plucha w Trójmieście w Warszawie

we Wrocławiu huśtawka nadziei i chłodu

stada niebieskich ptaków obsiadły Brukselę

wybierając cieplejsze zakątki Zachodu

 

znad Martwego Morza czarne stada ptaków

przyleciały nad Wisłę dawne żerowisko

groźnie oraz natrętne zakłócają spokój

jak kiedyś gdy obsiadły z wrzaskiem żwirowisko

 

czyżby zatem przed nami znowu Czarna Wiosna

pełna zniczy i żalu  po kolejnej zdradzie

jaka Rzecz Pospolita Przyjaciół na Boga!

czarnym cieniem na Polskę nieszczęściem się kładzie

 

 

JAK WIĘC MOŻESZ BYĆ WOLNA

MOJA – MATKO POLSKO!

 

 

jak więc możesz być wolna moja Matko – Polsko!

gdy wokół tyle kłamstwa podłości i zdrady

gdy życie wokół Ciebie jak żydowska karczma

gdy tchórz nam siedzi w sercu skulony i blady

 

gdy obcy nam dyktuje prawo w naszym domu

a nam zabrakło męstwa odwagi i woli

gdy ta ciasna obroża antysemityzmu

niewielu z nas uwiera i niewielu boli

 

wierzymy dziś w mamonę i czułość Judasza

oraz we wspólną wolność z Ojczyzny wrogami

naiwność w nas urosła jak nowotwór groźna

i zagląda nam serce niczym śmierć ślepiami

 

nie o krew dziś chodzi lecz mądrość wyboru

zbyt wiele jej płynęło poprzez nasze dzieje

dziś nie armatnim mięsem nam zostać jak kiedyś

lecz iść drogą wspólnoty co budzi nadzieję

 

samotność bywa trudna wśród odwiecznym wrogów

wśród zdrajców i sługusów gdy nasz Naród chory

każdy któremu dzisiaj droga Matka –Polska!

przed Nią ma być jedynie uczony pokory

 

i wiary w Polską przyszłość i żelazną wolę

że polska racja stanu zawsze drogowskazem

że nie partie koalicje frakcje i układy

przetrwa Naród zjednoczony w imię Polski razem 

 

CÓŻ MOŻE URODZIĆ TCHÓRZLIWA PÓŁPRAWDA..?

 

 

 

była rusyfikacja i germanizacja

dziś Judeopolonia tłucze się nam w głowie

gdzie jest ta wolna Rzeczypospolita Polaków

w sto lat niepodległości …ironia Panowie!

 

gdzie te polskie elity? Polska racja stanu!

pytam w polskim imieniu skundlona Warszawo!

z gniewem w imieniu moich Sióstr i Braci!

gdy wciąż nam obcy pisze niewolnicze prawo

 

boli przecież złamany kręgosłup Narodu

śmiertelne zagrożenie nieustannie trwoży

dziś hieny ciasnym kołem znów nas otaczają

i zaciskają mściwą pętlę śmiertelnej obroży

 

dzisiaj nawet ulice przestały być nasze

gdy chcemy podnieść prawo samostanowienia

żyd ruski i niemiec czyni z nas faszystów

gdy w Marszu Niepodległości niesiemy marzenia

 

i wrzaskiem propagandy chcą zagłuszyć Prawdę

gdy sępy kłamstwa krążą przez stolice świata

mamona dzisiaj rządzi sumieniami ludzi

gdy boleśnie nas okładają kłamstwem bata

 

nie sługusów nam trzeba tchórzy oraz zdrady

to śmiertelne zmaganie o przyszłość Narodu

dzisiaj znów Polska niczym wieczna barykada

szturmowana przez wrogów z zachodu i wschodu

 

nie tak się zachowuje niepodległy Polak

który pamięta przecież długi czas niewoli

wciąż pamiętamy Kresy Wołyń oraz Smoleńsk

ciągle nas tamta zdrada uwiera i boli

 

banderowiec nas straszy odwetem i karą

wy panowie tchórzliwie odwracacie głowy

bo to nie dyplomacja w imię krwawej prawdy

ale raczej zatruty owoc podłej zmowy

 

bo cóż może urodzić tchórzliwa Półprawda

która to zamiast męstwa uległe przeprasza

zatruty owoc z drzewa Dobrego i Złego

cios Brutusa…zdradziecki pocałunek Judasza…

 

do prawdziwej wolności nigdy nie dojdziemy

naiwność przecież nie jest miłosierdziem ducha

sprawiedliwość i kara…zadośćuczynienie

niech będą głosem Prawdy której każdy słucha

 

w nas ma być siła duch męstwa oraz woli

siła co dźwiga z kolan co grzbiety prostuje

i pozwala z honorem stanąć przeciw wrogom

by Polski nie gnębili zdrajcy oraz szuje…

 

 

PRAWDA

 

wyrwiesz nam język

odrąbiesz dłoń

Prawda jest wieczna

to nasza broń

 

zdradzisz i ciężko

kłamstwa kamieniem

przygnieciesz mściwie

podłym milczeniem

 

Prawda cierpliwa

przez pokolenia

będzie broniła

głosu sumienia

 

przekupisz sądy

przekonasz kata

czas jednak  pójdzie

po nowych datach

 

przez mrok i groby

plutony zdrady

krzyże pamięci

i polskie Dziady

 

i gwiazd czerwonych

morze krwi

tamte nieludzkie

straszne dni

 

i będzie wracać

przez czasy klęski

przez czas pogardy

po czas zwycięski

 

sprzedasz Ojczyznę

zapomnisz wiary

sądząc naiwnie

że nie ma kary

 

a Ona wróci

by ci kamieniem

ciężko przywalić

kiedyś sumienie

 

powróci Smoleńsk

opadnie mgła

Naród zobaczy

twarze zła

 

pomieszasz katów

oraz ofiary

pamięć Narodu

cofnie zegary

 

i wstanie Polska

otrzepie kurz

wyciągnie z pleców

zdradziecki nóż

 

zapyta katów

o celność kul

zdrajców i tchórzy

o krew i ból

 

śmiertelnym gestem

zamknie powieki

kłamców nakryje

hańbą na wieki !

 

 

 

NIE PODNOŚCIE RĘKI NA WOLNĄ POLSKĘ

 

dzisiaj podnosicie rękę ma Wolną Polskę

na Młodych Patriotów w nienawistnym słowie

w Nich serce Wolnej Polski bije dziś najmocniej

Polska nigdy nie będzie w jarmułce na głowie

 

dzisiaj podnosicie rękę na Naszych Najbliższych

gdy niosą w sercu święty Testament Wolności

prawą walkę o wolną niepodległą Polskę

to prawo do Ojczyzny poprzez zew miłości

 

pora by nie obietnice…dyplomacja fałszu

były dla patriotów sprawiedliwym sądem

czas odrzucić chorobę zwleczoną przez obcych

co przez wieki nam była zaraźliwym trądem

 

zbyt wielka była cena płacona za zdradę

za dzielenie się domem naiwnie z Judaszem

nie ma innej drogi jak Obóz Radykalnej Polski

trzeba chrobrych by bronić przecież to co nasze

 

a tym którym się marzy delegalizacja

ciasny knebel na ustach Polskich Patriotów

niech nie liczą na milczenie oraz propagandę

na getto które będzie stolicą idiotów

 

nie podnoście więc ręki przeciw Narodowi

to ręka świętokradcza w sumieniu Polaków

w Święto Niepodległości przejdzie Marsz Wolności

z Bogiem i Honorem - świętych dla Narodu znaków

 

 

JAK TWARZ OTARTA PŁACZEM

CHUSTĄ WERONIKI

 

 

to nie jest Wolna Polska panowie od władzy

gdy nam obcy ustanawia antypolskie prawo

gdy tchórzliwie biegasz w jarmułce na głowie

nad Jordan po instrukcje tchórzliwa Warszawo!

 

gdy to nie najważniejsza polska racja stanu

argumentem co wolność Ojczyzny wyznacza

gdy bijecie się w piersi lecz pytam czy wasze?

bo zdrady żaden Polak nigdy nie wybacza

 

w pamięci Magdalenka z menorą na stole

ciągle jeszcze się pali i cieniami chwieje

pamiętamy ciągle tych co siali kłamstwo

kłamstwo to nie jest ziarno co rodzi nadzieję

 

czy tego marca mamy zapomnieć wolności?

bo prawda jest dzisiaj postawiona na głowie

bo w Judeopoloni nie ma dla nas miejsca

bo dzisiaj Polską rządzą żydowscy bogowie

 

czy mamy być Palestyną w środku Europy

otoczeni wysokim Murem Zakłamania

czy ta wiosna dla nas ma być czarną wiosną

z żałobnym kolorem z Polską pożegnania?

 

ci co myślą że łatwo oszukają Naród

że mamona zagłuszy cichy głos sumienia

niech nie liczą że Honor to cyferka z plusem

i że będzie jak knebel zmuszać do milczenia

 

a ten flirt z Ukrainą czy zgniłym zachodem

to dla nas nie drogowskaz co jutro wyznacza

nie w pałacach i w świetle chanukowej świecy

Wolna Polska przez groby do siebie powraca

 

przez zdradzone Kresy hańbę i niepamięć

przez nie polskie muzea i obce pomniki

przez prawdziwą pamięć zakrwawioną Prawdą

jak twarz otarta  płaczem Chustą Weroniki…

 

już Abramscy pilnują polskiej demokracji

Rzeczpospolita Przyjaciół jak nigdy chroniona

w żarnach historii zgrzytnie od czasu do czasu

gdy Polacy wyciągają po wolność ramiona…

 

 

CZARNA WIOSNA PRZED NAMI…

 

a po Arabskiej Wiośnie przyszedł czas na naszą

już stulecie niepodległości w piękne słowa stroją

patrzę na Irak Libię Syrię Palestynę

na porę demokracji narzucaną gojom

 

Biały Orzeł zgarbiony pod gwiazdą Dawida

nie może rozprostować już skrzydeł do lotu

pod plandeką kłamstwa rdzewiejąca pamięć

wspomnieniem katastrofy kłamstw i samolotu

 

a niż przez Ukrainę nadciąga nad Polskę

kolejna wielka zmiana na pochmurnym niebie

wiatr historii znad Niemiec zapowiada burzę

nim uderzy od Zachodu czuwajmy w potrzebie

 

przedwiosenna plucha w Trójmieście w Warszawie

we Wrocławiu huśtawka nadziei i chłodu

stada niebieskich ptaków obsiadły Brukselę

wybierając cieplejsze zakątki Zachodu

 

znad Martwego Morza czarne stada ptaków

przyleciały nad Wisłę dawne żerowisko

groźnie oraz natrętne zakłócają spokój

jak kiedyś gdy obsiadły z wrzaskiem żwirowisko

 

czyżby zatem przed nami znowu Czarna Wiosna

pełna zniczy i żalu  po kolejnej zdradzie

jaka Rzecz Pospolita Przyjaciół na Boga!

czarnym cieniem na Polskę nieszczęściem się kładzie

 

 

JAK WIĘC MOŻESZ BYĆ WOLNA

MOJA – MATKO POLSKO!

 

 

jak więc możesz być wolna moja Matko – Polsko!

gdy wokół tyle kłamstwa podłości i zdrady

gdy życie wokół Ciebie jak żydowska karczma

gdy tchórz nam siedzi w sercu skulony i blady

 

gdy obcy nam dyktuje prawo w naszym domu

a nam zabrakło męstwa odwagi i woli

gdy ta ciasna obroża antysemityzmu

niewielu z nas uwiera i niewielu boli

 

wierzymy dziś w mamonę i czułość Judasza

oraz we wspólną wolność z Ojczyzny wrogami

naiwność w nas urosła jak nowotwór groźna

i zagląda nam serce niczym śmierć ślepiami

 

nie o krew dziś chodzi lecz mądrość wyboru

zbyt wiele jej płynęło poprzez nasze dzieje

dziś nie armatnim mięsem nam zostać jak kiedyś

lecz iść drogą wspólnoty co budzi nadzieję

 

samotność bywa trudna wśród odwiecznym wrogów

wśród zdrajców i sługusów gdy nasz Naród chory

każdy któremu dzisiaj droga Matka –Polska!

przed Nią ma być jedynie uczony pokory

 

i wiary w Polską przyszłość i żelazną wolę

że polska racja stanu zawsze drogowskazem

że nie partie koalicje frakcje i układy

przetrwa Naród zjednoczony w imię Polski razem 

 

CÓŻ MOŻE URODZIĆ TCHÓRZLIWA PÓŁPRAWDA..?

 

była rusyfikacja i germanizacja

dziś Judeopolonia tłucze się nam w głowie

gdzie jest ta wolna Rzeczypospolita Polaków

w sto lat niepodległości …ironia Panowie!

 

gdzie te polskie elity? Polska racja stanu!

pytam w polskim imieniu skundlona Warszawo!

z gniewem w imieniu moich Sióstr i Braci!

gdy wciąż nam obcy pisze niewolnicze prawo

 

boli przecież złamany kręgosłup Narodu

śmiertelne zagrożenie nieustannie trwoży

dziś hieny ciasnym kołem znów nas otaczają

i zaciskają mściwą pętlę śmiertelnej obroży

 

dzisiaj nawet ulice przestały być nasze

gdy chcemy podnieść prawo samostanowienia

żyd ruski i niemiec czyni z nas faszystów

gdy w Marszu Niepodległości niesiemy marzenia

 

i wrzaskiem propagandy chcą zagłuszyć Prawdę

gdy sępy kłamstwa krążą przez stolice świata

mamona dzisiaj rządzi sumieniami ludzi

gdy boleśnie nas okładają kłamstwem bata

 

nie sługusów nam trzeba tchórzy oraz zdrady

to śmiertelne zmaganie o przyszłość Narodu

dzisiaj znów Polska niczym wieczna barykada

szturmowana przez wrogów z zachodu i wschodu

 

nie tak się zachowuje niepodległy Polak

który pamięta przecież długi czas niewoli

wciąż pamiętamy Kresy Wołyń oraz Smoleńsk

ciągle nas tamta zdrada uwiera i boli

 

banderowiec nas straszy odwetem i karą

wy panowie tchórzliwie odwracacie głowy

bo to nie dyplomacja w imię krwawej prawdy

ale raczej zatruty owoc podłej zmowy

 

bo cóż może urodzić tchórzliwa Półprawda

która to zamiast męstwa uległe przeprasza

zatruty owoc z drzewa Dobrego i Złego

cios Brutusa…zdradziecki pocałunek Judasza…

 

do prawdziwej wolności nigdy nie dojdziemy

naiwność przecież nie jest miłosierdziem ducha

sprawiedliwość i kara…zadośćuczynienie

niech będą głosem Prawdy której każdy słucha

 

w nas ma być siła duch męstwa oraz woli

siła co dźwiga z kolan co grzbiety prostuje

i pozwala z honorem stanąć przeciw wrogom

by Polski nie gnębili zdrajcy oraz szuje…

 

 

PRAWDA

 

wyrwiesz nam język

odrąbiesz dłoń

Prawda jest wieczna

to nasza broń

 

zdradzisz i ciężko

kłamstwa kamieniem

przygnieciesz mściwie

podłym milczeniem

 

Prawda cierpliwa

przez pokolenia

będzie broniła

głosu sumienia

 

przekupisz sądy

przekonasz kata

czas jednak  pójdzie

po nowych datach

 

przez mrok i groby

plutony zdrady

krzyże pamięci

i polskie Dziady

 

i gwiazd czerwonych

morze krwi

tamte nieludzkie

straszne dni

 

i będzie wracać

przez czasy klęski

przez czas pogardy

po czas zwycięski

 

sprzedasz Ojczyznę

zapomnisz wiary

sądząc naiwnie

że nie ma kary

 

a Ona wróci

by ci kamieniem

ciężko przywalić

kiedyś sumienie

 

powróci Smoleńsk

opadnie mgła

Naród zobaczy

twarze zła

 

pomieszasz katów

oraz ofiary

pamięć Narodu

cofnie zegary

 

i wstanie Polska

otrzepie kurz

wyciągnie z pleców

zdradziecki nóż

 

zapyta katów

o celność kul

zdrajców i tchórzy

o krew i ból

 

śmiertelnym gestem

zamknie powieki

kłamców nakryje

hańbą na wieki !

 

 

NIE PODNOŚCIE RĘKI NA WOLNĄ POLSKĘ

 

dzisiaj podnosicie rękę ma Wolną Polskę

na Młodych Patriotów w nienawistnym słowie

w Nich serce Wolnej Polski bije dziś najmocniej

Polska nigdy nie będzie w jarmułce na głowie

 

dzisiaj podnosicie rękę na Naszych Najbliższych

gdy niosą w sercu święty Testament Wolności

prawą walkę o wolną niepodległą Polskę

to prawo do Ojczyzny poprzez zew miłości

 

pora by nie obietnice…dyplomacja fałszu

były dla patriotów sprawiedliwym sądem

czas odrzucić chorobę zwleczoną przez obcych

co przez wieki nam była zaraźliwym trądem

 

zbyt wielka była cena płacona za zdradę

za dzielenie się domem naiwnie z Judaszem

nie ma innej drogi jak Obóz Radykalnej Polski

trzeba chrobrych by bronić przecież to co nasze

 

a tym którym się marzy delegalizacja

ciasny knebel na ustach Polskich Patriotów

niech nie liczą na milczenie oraz propagandę

na getto które będzie stolicą idiotów

 

nie podnoście więc ręki przeciw Narodowi

to ręka świętokradcza w sumieniu Polaków

w Święto Niepodległości przejdzie Marsz Wolności

z Bogiem i Honorem - świętych dla Narodu znaków

 

 

JAK TWARZ OTARTA Z PŁACZEM

CHUSTĄ WERONIKI

 

 

to nie jest Wolna Polska panowie od władzy

gdy nam obcy ustanawia antypolskie prawo

gdy tchórzliwie biegasz w jarmułce na głowie

nad Jordan po instrukcje tchórzliwa Warszawo!

 

gdy to nie najważniejsza polska racja stanu

argumentem co wolność Ojczyzny wyznacza

gdy bijecie się w piersi lecz pytam czy polskie?

bo zdrady żaden Polak nigdy nie wybacza

 

w pamięci Magdalenka z menorą na stole

ciągle jeszcze się pali i cieniami chwieje

pamiętamy ciągle tych co siali kłamstwo

kłamstwo to nie jest ziarno co rodzi nadzieję

 

ci co myślą że łatwo oszukają Naród

że mamona zagłuszy cichy głos sumienia

niech nie liczą że honor to cyferka z plusem

i że będzie jak knebel zmuszać do milczenia

 

ten flirt z Ukrainą czy zgniłym zachodem

to dla nas nie drogowskaz co jutro wyznacza

nie w pałacach i w świetle chanukowej świecy

Wolna Polska przez groby do siebie powraca

 

przez zdradzone Kresy hańbę i niepamięć

przez nie polskie muzea i obce pomniki

przez prawdziwą pamięć zakrwawioną Prawdą

jak twarz otarta z płaczem Chustą Weroniki…

 

ten flirt z Ukrainą czy zgniłym zachodem

to dla nas nie drogowskaz co jutro wyznacza

nie w pałacach i w świetle chanukowej świecy

Wolna Polska przez groby do siebie powraca

 

przez zdradzone Kresy hańbę i niepamięć

przez nie polskie muzea i obce pomniki

przez prawdziwą pamięć zakrwawioną Prawdą

jak twarz otarta z płaczem Chustą Weroniki…

 

 

WIATR TYLKO PRZELATUJE

 GDZIE HUTA PIENIACKA’’’

 

 

wiatr tylko przelatuje gdzie Huta Pieniacka

…odpuść nam winy jako i my odpuszczamy…

nad grobami nienawiść plącze gorzkie słowa..

…Ojcze nasz który jesteś…do  Ciebie wołamy!

 

banderowskie chorągwie chwieją się wietrze

nad pamięcią Najbliższych cieniem nad grobami

zostaliśmy tu sami bez Matki Ojczyzny

więc Boże miłosierny zmiłuj się nad nami

 

kto zapomni o Kresach ten nie jest Polakiem

dziś stawiamy muzea zdrajcom i Judaszom

krzyże na grobach Kresów przewraca nienawiść

i wstające upiory tak jak dawniej straszą…

 

tak umiera Naród gdy zabraknie pamięci

który pogrzebie Prawdę na kresach sumienia

gdy tchórz usiądzie niemy w ciemnym kącie serca

i na policzek odpowie niewolą milczenia

 

więc czy mamy pogrzebać Pamięć i Sumienie

i Prawdę oraz Męstwo Honor oraz Boga

czy Polsko! już nie wstaniesz bo straciłaś Ducha

i jesteś niewolnikiem w brudnych łapach wroga?!

 

Panie Boże! co słowa tak jak kule nosisz

spraw aby się w pacierzach stały dla nas Ciałem

prosimy Chryste! o Wolną Niepodległą Polskę

przez krzyż i zmartwychwstanie! wiarę i Twą chwałę!

 

 

W GNOJU HISTORII CHWASTY

PONAD NASZE GŁOWY

 

KL Warschau wciąż czeka na wolną Polskę

na pamięć co postawi swój znak narodowy

wśród pomników dla obcych gdzie jest KL Warschau?

czy ta pamięć wam nie przyszła panowie do głowy?!

 

dziś stawiacie muzea ale nie Polakom

Kresy zapomniane przez Boga i ludzi

dziś Kresowian zarasta ugór niepamięci

bo dramat polskich losów empatii nie budzi

 

tyle ulic hańbiło pamięć wolnej Polski

czas czerwonej zarazy pozostawił rany

obóz koncentracyjny wymazany z pamięci

jak tysiące ton prochów poprzez wiatr rozwianych

 

bo przysłaniały swym cieniem nie polską ideę

obóz koncentracyjny… Warszawskie Powstanie

bo to nie Wolna Polska miała powstać z gruzów

Pamięć miała mieć inne dla świata zadanie

 

dzisiaj w stolicach świata my jesteśmy katem

na dnie obcej pamięci pohańbieni goje

coraz trudniej nam dźwigać wiarę i nadzieję

gdy się wróg śmiertelny bawi wojną i pokojem

 

zasieki kłamstwa sięgają od ziemi do nieba

Polska otoczona sanitarnym kordonem

tłuste nagłówki gazet pilnują porządku

nakładając nam na głowę szyderstwa koronę

 

zdrajcy łączą się w stada…rodzą na kamieniu

w gnoju historii chwasty ponad nasze głowy

horyzont zaciśnięty od widoku z kolan

i coraz cichszy gasnący nasz głos narodowy…

 

 

 

DEMONY ANTYPOLONIZMU GROŹNIE STRASZĄ…

 

demony antypolonizmu groźnie straszą

klakierzy płoszą ptaki wolności na niebie

w Narodowym Teatrze „Dziady przebierańców”

nowy marzec nadzieje o wolności grzebie

 

może byście panowie pokochali Polskę

za tę dzieloną przecież z nami kromkę chleba

za ten trud śmiertelny który was ocalał

nie Judeopoloni Polakom dziś trzeba

 

bo to jest dziwna władza co Polskę poniża

i nie dba o polskie groby dzieje i cmentarze

co buduje muzea lecz nie dla Polaków

i idzie na kolanach przed obce ołtarze

 

nie potrafi uklęknąć na grobach Wołynia

banderowcom rozdaje wspólny trud Narodu

stawia w równym szeregu Żołnierzy Niezłomnych

z tymi co na nich pluli przy wsparciu ze Wschodu

 

demony antypolonizmu groźnie straszą

w dźwięku mamony…zdrady podstępnych sposobach

w kłamliwej dyplomacji…szantażu sumienia

gdy snują się cieniami w pałacach…czy grobach…

 

znów tchórze i sługusy pełni zatroskania

znoszą znicze i wieńce wśród kamienic Warszawy

trudzą się teatralnie i martwią śmiertelnie

lecz nie o Wolną Polskę…nie o nasze sprawy…

 

CZY TWĄ DUMĘ I GODNOŚĆ OJCZYZNO ZABITO?!

 

bo znakiem dumy nie są ugięte kolana

pokora wobec kłamców - bata demokracji

kark przygięty do ziemi plecakiem kompleksów

tchórz co myli służalczość z argumentem racji

 

bo dzisiaj  Polska Duma jak spróchniała wierzba

na grobach bohaterów i dołach sumienia

nad którymi dziś płacze oniemiała Polska

i nie umie wykrzyczeć swojego imienia

 

plącze Polskę z Polinem w gorączce choroby

i Judeopolonię z Rzeczypospolitą

rozlazło się robactwo nad padliną kłamstwa

czy Twą Dumę i Honor Ojczyzno zabito?!

 

czy daliśmy się zadeptać zdrajcom i złodziejom

dusimy się od knebla opinii kramarzy

czy do końca świata Golgota naszą drogą

bo o niej nasz odwieczny wróg Ojczyzny marzy

 

Duma i Godność zawsze odpowiada Męstwem

i Honorem co rzuca rękawice tchórzom

i tym co zapomnieli czym jest Matka Polska

i mamonie oraz wrogom które hańbie służą

 

bo znakiem Dumy nie jest pycha i pogarda

złoty ornat włożony by mamić ulice

Duma też nie podnosi ochłapu wolności

ale w twarz rzuca wrogom Prawdy rękawicę!

 

 

 

SPIS TREŚCI

 

 

„Śmierć Lachom..!”

 

Banderowski Polonez

 

Im muzea – nam kłamstwa

 

Polskie państwo u klamki

 

Aneks do prawdy

 

To wolny Naród niesie przesłanie ulicy

 

Krwawy taniec obcego upiora

 

Rozmowa z Piłsudskim

 

Bo to nie my warunki mamy stawiać Bogu

 

Rękawicę rzuconą Polakom podniesiemy z męstwem

 

Pan Prezydent mówi jesteś wykluczony

 

Nigdy się nie pogodzę by kupczyli Tobą…

 

Dziś w Kaplicy Pamięci podzwania mamona

 

Gdy trzeba wyszarpywać wśród wrogów zwycięstwo!

 

Niech światło Ducha nie światło Chanuki się pali

 

Dwa teatry

 

Dla Ciebie Matko-Polsko!

 

Tchórze niech milczą – Polska idzie!

 

To wolny naród niesie przesłanie ulicy

 

Unijni komisarze podpalają Polskę!

 

To Polska racja stany ma być drogowskazem

 

Unia wypowiedziała Wolnej Polsce wojnę!

 

Druga zdrada Zachodu

 

Zbiorowe samobójstwo wspólnej Europy

 

Ten wielki wór mamony niech budzi z letargu

 

Anioł Nadziei

 

Nasza wierność dla Polski jak sakrament święta

 

Smoleńsk zalany wapnem przez totalnych graczy

 

Naród w machinie wojny wciąż armatnim mięsem

 

Judeopoloni nad Wisłą nie będzie

 

Dziś nam potrzebna odwaga chrobrych

 

Już czas na zdjęcie żydowskiego gorsetu

 

To dowód wspólnej hańby Wschodu i Zachodu!

 

Czarna wiosna przed nami

 

Jak więc możesz być wolna moja Matko-Polsko!

 

Cóż może urodzić tchórzliwa półprawda?

 

Prawda

 

Nie podnoście ręki na Wolną Polskę

 

Jak twarz otarta płaczem Chustą Weroniki

 

Wiatr tylko przelatuje gdzie Huta Pieniacka

 

W gnoju Historii chwasty ponad nasze głowy

 

Demony antypolonizmu coraz groźniej straszą

 

Czy Twą dumę i godność Ojczyzno zabito ?!

 


Comments (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location