Rzecz jest tym bardziej na czasie, ponieważ od ukazania się Manifestu Tolerancyjnego nie wolno żadnego żyda zmuszać do tego, by dawał syna swego obrzezywać. Wsze lako nasi żydowscy liberaliści nie rozwinęli akcji w tym kierunku. Wyśmiewają „katolickie bale”, natomiast pomijają milczeniem praktykowane u żydów kaleczenie rytualne niemowląt. Narzekają na „reakcją” rządu, a milczą o postępowym prawie, uwalniającym miljony od tego przymusu barbarzyńskiego.
Przeciwko rytualnemu pastwieniu się nad noworodkami powinna głos zabrać inteligencja całego świata, wymóc na władzach prawodawczych zakaz obrzezywania i uznanie w następstwie pojawiających się aktów takich za przestępstwo kryminalne. Żadne sekty, uprawiające jakiekolwiek kaleczenia rytualne, nie powinny być w państwach nowożytnych tolerowane.
Dla człowieka współczesnej cywilizacji dzieciątko żydowskie, rytualnie kaleczone, jest tragiczną ofiarą krwawego przesądu, a żyd obrzezaniec dziwowiskiem i — pośmiewiskiem.






