Zygmunt Klukowski

Article Index

RODZINA

TADEUSZ KLUKOWSKI adoptowany syn Zygmunta, urodził się 15 maja 1931 r. w Szczebrzeszynie. Większość czasu jego nauki w szkole powszechnej przypada na lata okupacji W latach 1944-1947 był uczniem reaktywowanego gimnazjum w Szczebrzeszynie i tu uzyskał tzw. małą maturę. Jako zaangażowany harcerz przez większość tego okresu pełnił funkcję przybocznego szkolnej drużyny Z.H.P. Pełne wykształcenie średnie otrzymał w 1949r. w Zamościu. Tu również angażował się w działalność harcerską, jednak ze względu na zmienione warunki polityczne były to organizacje uznawane za tajne, a mianowicie ''Szara Brać'', a następnie ''Konspiracyjne Oddziały Skautowe''. Po zdaniu matury przez kilka miesięcy studiował prawo na lubelskim U.M.C.S. Studia ze względów osobistych przerwał po kilku miesiącach przenosząc się do Warszawy. W marcu 1952r. przystąpił do para harcerskiej tajnej organizacji ''Kraj''. Aresztowany przez UB. 2 lipca tegoż roku następnie skazany przez Sad Wojskowy w Warszawie wyrokiem z dn. 1 grudnia 1952r. na śmierć. Wyrok wykonano w czerwcu (prawdopodobnie 16). Miejsce spoczynku nieznane (zapewne Służewiec).


TADZIO I INNI

Wkroczenie w 1944r. Armii Czerwonej na ziemie położone po lewej stronie Bugu przez większość zmęczonego i wyczerpanego hitlerowską okupacją społeczeństwa przyjęte zostało z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony ożywała nadzieja na kres totalnej eksterminacji, z drugiej pamięć o niedawnych deportacjach na Kresach Wschodnich ( również bieżąca postawa) szczególnie wobec ruchu oporu) czyniły nowego ''sojusznika i przyjaciela'' niewiarygodnym. Dosyć powszechne oczekiwania na anglosaską interwencję okazały się naiwne i płonne. Z perspektywy roztoczańskiego miasteczka pierwsze miesiące sowieckiej obecności nie były jednak zbyt uciążliwe. Zajęcie przez wojsko obiektów gimnazjum, oraz kilku większych kamienic przy ul. Zamojskiej spowodowało , iż szkoły znalazły się w bardzo trudnych warunkach lokalowych. Zachowanie rosyjskich lotników należało uznać za poprawne: -czasem wyświetlano dla mieszkańców Szczebrzeszyna filmy (rzecz oczywista w rosyjskiej wersji językowej), niekiedy organizowano koncerty. Jedno i drugie miało miejsce w sali p.p. Krzeszowskich. Starsi koledzy staczali często boje w siatkówkę (bracia Hanakowie Jan Kubisztal, Henio Cichocki i inni ) z reprezentantami miejscowego garnizonu. Koszary przestały istnieć pod koniec 1945r,-jedyna pamiątka po rosyjskich lotnikach to kilka zaniedbanych mogił na cmentarzu; (ofiar zestrzelonych nad frontem i rozbitych już nad klemensowskim lotniskiem sowieckich ''Jaków''). Jednocześnie trwało dyskretne (niekiedy otwarte) instalowanie stalinowskiego reżimu. Funkcjonariusze NKWD łącznie z osobnikami w polskich mundurach inwigilowali środowiska i poszczególne osoby podejrzane o udział w ruchu oporu, werbowali donosicieli i potencjalnych kandydatów do aparatu represji.Ten konglomerat enkawudzistów z polskojęzycznymi renegatami potocznie zwano ''szturmówką'', To jej członkowie dokonywali obław aresztowań torturując ofiary celem wymuszenia zeznań, (również morderstwa popełniane przez ową ''szturmówkę'' nie należały do rzadkości). W tym czasie Szczebrzeszyn przeżywał niedługą prosperitę. Niczym wędrowne ptaki przysiedli tu ''wygnańcy'' ;Ślązacy, Pomorzanie,Wielpolanie, oraz ''uciekinierzy'' przed bratobójcza pożoga z pobliskiej wschodniej Małopolski. Dzięki osobom pochodzącym z zachodnich bądź wschodnich ziem wzmoc- nione zostało gimnazjalne grono pedagogiczne. Przypomnę nazwiska tamtych postaci. Były to panie: Rzepecka, a nieco później Kopytowa i Głazowska, zaś panowie to Lubos oraz Slawek. Ze względu na kiluletnią okupacyjną przerwę rekrutacja do poszczególnych klas gimnazjalnych miała liberalny charakter - często doświadczenie i wiek z nawiązką uzupełniały wiedzę formalną (wśród młodzieży również spory odsetek stanowiły ''przelotne ptaki'').Zostałem uczniem kl.II ''a''. Będąc ''nowym'' nikogo z przyszłych koleżanek bądź kolegów nie znalem.- Jednak w wieku czternastu lat nawiązywanie znajomości i przyjaźni to sprawa naturalna nie wymagająca dłuższego czasu. Na początku września,(przy okazji spisywania danych na potrzeby dziennika klasowego); zaintrygowała mnie następująca wypowiedź: ?ojciec nieznany, matka Zofia". W przytoczonej frazie nie było krzty prawdy; była natomiast frustracja połączona z pozerstwem i dziecinną chęcią zaimponowania.O tym, iż Tadzio był owocem związku doktora Klukowskiego z własną pomocą domową wiedziało całe miasteczko.Ów romans jedynie nieznacznie poprzedził datę ślubu dra. Zygmunta z młodą, pochodząca ze Zwierzyńca panną Zofią Szymańską - Czy już wówczas istnniał zamiar adoptowania dziecka ? Nie ułatwiały tego meandry przedwojennego prawa cywilnego i zapewne owe kłopoty sprawiły, iż wykorzystano dopiero prawo PRL i Tadeusz otrzymał nazwisko Klukowski tuż przed podjęciem nauki w zamojskim liceum, w1947r. W takich okolicznościach poznałem późniejszego towarzysza obozów i wypraw harcerskich , gorliwego propagatora niedawnej legendy partyzanckiej, ,szczególnie jednak entuzjastę ?Szarych Szeregów", lektur z tym związanych,oraz powstańczych piosenek, wreszcie dostarczyciela książek z biblioteki Z.Klukowskiego.- To ostatnie traktowałem jako dowód specjalnej zażyłości, jako, iż maksymą właściciela zbioru było" książek nie pożyczam"(do domu). Z inicjatywy pani Janiny Jóźwiakowskiej (dyrektor gimnazjum),w połowie września 1944r. w jednej z sal tzw. ''Małej Szkoły'' odbyło się zebranie, na którym (przy aplauzie zgromadzonej młodzieży) powstały drużyny harcerskie. Jedynym posiadającym przedwojenny stopień harcerski był Zygmunt Kasztelan i on został pierwszym drużynowym. Latem 1945r.zamojski hufiec zorganizował w Wysokim koło Zamościa w tamtejszym budynku szkolnym,pod komendą zamojskiego nauczyciela ph.Józefa Bojara obóz. (Podobno była to pierwsza tego rodzaju impreza na powojennych polskich ziemiach). Najistotniejszymi osiągnięciami obozu było nadanie uczestnikom pierwszego stopnia harcerskiego (młodzika), oraz odebranie przyrzeczenia o następującej treści: ''Mam szczerą wolę całym życiem służyć Bogu i Polsce, nieść chętnie pomoc bliźnim i być posłuszny prawu harcerskiemu''.Wśród grupki chłopców ze Szczebrzeszyna zapamiętałem Sylwestra Muchę, Romualda Kołodziejczyka, Mariana Kopyciaka, Tadeusza Kościelskiego. Ponieważ w tymże roku rodzina Kasztelanów powróciła na swe pomorskie pielesze, schedę po Zygmusiu przejął duet Kołodziejczyk -Kościelski. Drugi i ostatni obóz harcerski miał miejsce w roku następnym, w Zwierzńcu na Bukowej Górze. -Wówczas Tadzio zaprzyjaźnił się z Jurkiem Kurzępą i kilku innymi chłopcami z tej miejscowości. W 1947 r. zamknięto szczebrzeszyńskie gimnazjum. Znakomita większość kolegów rozproszyła się celem szukania możliwości kontynuowania wykształcenia ogólnego. Był to jednocześnie kres harcerstwa opartego na bazie szkoły średniej. Polska forma skautingu jakim było międzywojenne harcerstwo od zarania została skazana na zagładę przez komunistyczny internacjonalizm Organizacja skutecznie kształtująca prawość charakterów postawy patriotyczne i chrześcijańskie od początku postrzegana była przez komunistów jako ''agentura imperializmu''. Jednak to nie owi chłopcy i dziewczęta w szarych mundurkach przeciągali na swą stronę członków Z.W.M a następnie z Z.M.P ,- było zupełnie odwrotnie.-To ci którzy pragnęli zachować prawo do własnej tożsamości działali ''nielegalnie''. Należałem do tych nielicznych ,którzy pozostali w przekształconym z gimnazjum: -Państwowym Liceum Pedagogicznym. Z Tadziem Klukowskim straciłem codzienny kontakt. Zetknąłem się z nim zaledwie kilka razy.Miałem jednak informacje o jego pobycie w Zamościu,następnie w Warszawie. Gdy zamilkła ''fala 49'' ogromna większość społeczeństwa faktów przyjęła z zawoalowaną satysfakcją. W roku następnym (1952), - szczególnie po aresztowaniach w Zwierzyńcu lokalna pogłoska co raz uporczywiej łączyła śmierć S.Martyki z nazwiskiem T. Klukowskiego. W owym czasie już samo zdradzenie zainteresowania tą sprawą było niebezpieczne.( Nasze mieszkanie przy ul. Zamojskiej i bez tego niekiedy odwiedzali ''smutni panowie'').Opuszczałem na stałe Szczebrzeszyn tuż przed gomułkowską ''odwilżą'' z przeświadczeniem, że Tadeusz był głównym autorem i sprawcą unicestwienia ''fali 49'' i że skazano go nie tylko na śmierć ale i ostateczne zapomnienie. Niemal pięćdziesiąt lat po tamtych wydarzeniach zetknąłem się z mieszkańcem podszczecińskiej wioski, który zdradził się, iż znał doktora Zygmunta Klu- kowkiego i wielu innych mieszkańców Szczebrzeszyna. Skojarzenie postaci owego starca z osoba pewnego donosiciela wysługującego się sowietom bezpośrednio po wojnie, oraz por. UB T.Romanowskim 1) nastąpiło nieco później i stało się impulsem do powrotu zainteresowania wydarzeniami z przed półwiecza. W poznańskim archiwum znajduje się ''wyrok'' (a dokładniej jego odpis) wydany w dn.1.XII 1952r. przez Wojskowy Sąd. Rejonowy w Warszawie na oskarżonych Tadeusza Klukowskiego Jerzego Kurzępę i Antoniego Grobickiego Dokument zapewne został przekazany do Wronek wraz z osadzeniem w tamtejszym więzieniu dwu ostatnio wymienionych skazanych. Dzięki uprzejmości pracownika rzeczonego archiwum udało mi się uzyskać jego kserokopię Niestety jest ona w stanie niepozwaląjącym na dalsze powielanie. Mimo tego sadzę, iż materiał ów wart jest omówienia.Zacznę od ukazania sylwetek osób, które w tym dramacie odegrały zasadniczą i ponurą rolę: Przewodniczącym Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie był major Władysław (Abram Wolf) Litmanowicz urodzony w 1918r.w rodzinie nauczycielskiej z Piotrkowa Trybunalskiego. Z nazwiskiem tym zetknąłem się już na początku lat pięćdziesiątych , lecz w zupełnie innym aspekcie:-był wiodącym zawodnikiem szachowej drużyny WKS ''Legia'' w Warszawie, a jednocześnie szachowym teoretykiem. Prawo ukończył w Warszawie w 1939r.zaś w 1957r. wyemigrowal do Izraela. Równolegle z sukcesami sportowymi miał znaczne osiągnięcia w dziedzinie ''umacniania socjalizmu w PRL'' (wydal 15 wyroków śmierci). Stało się paradoksem, iż ów Izraelita w sposób istotny spowodował tragedię Zygmunta Klukowskiego:-człowieka, który udokumentował holokaust na Zamoj szczyźnie, następnie świadczył o owych zbrodniach w Norymberdze. Nader ponurą postacią był Henryk Ligięza: nadzorujący proces ze strony prokuratury. ''Komisja Mazura''zapisała ..ppłk. Ligęza ponosi odpowiedzialność za następujące czyny i zaniedbania: -niedopełnienie obowiązku nadzoru nad śledztwem byłego MBP sprowadzając go do czczej formalności (np..2.) nie reagowanie na skargi więźniów śledczych na stosowane wobec nich przestępcze metody śledcze (np...3)--oskarżanie w kilku spreparowanych sprawach mimo jawnych sprzecznościach w dowodach i zeznaniach - (tłumienie krytyki ze stro- ny podleglych prokuratorów) (np...4) nieprotokółowanie we własnym koncowym przesłuchaniu zeznań korzystnych dla skazanych (np...5) uczestniczenie w preparowanych ''konfrontacjach'' i stosowanie gróźb (np..6), kwalifikowanie przed sądem skarg oskarżonych na katowanie ich w śledztwie jako prowokacji (np...7) tolerowanie ?komwejera" jako metody śledczej przy czym określał ją jako metodę słuszną (oświadczenie własne przed komisją) przyjmowanie zarzutów organów Informacji (Wojskowej) bez sprawdzania, wbrew obowiązkowi prokuratora, stosowanie osobiście przymusu wobec osób aresztowanych (np.8)O ile -mimo prawdopodobieństwa stosowania metod zalecanych i stosowanych w śledztwie przez tow. ppłk. Ligięzę- treść dokumentu uznamy za wiarygodną: to wynika ,iż działalność Tadeusz Klukowskiego, Jerzego Kurzępy oraz Antoniego Grobickiego w organizacji ?Kraj" trwała około trzech miesięcy, zaś wymienionych w omawianym materiale J Błyskosza, K.Jarosławskiego, R.Maślanko, A. Halasy, W.Pobudkiewicza jeszcze krócej. Natomiast I.Bakońskiej - ''aż'' dni pięć. Okresu działalnosci J.Janiszowskiej, K.Metzger i A.Przyczynek materiał nie precyzuje. Prawdopodobnie zatrzymanie na Żoliborzu Krystyny Metzger w dniu 24 czerwca 1952r. zapoczątkowalo kolejne aresztowania.Drugiego lipca w Zwierzyńcu zatrzymano Jerzego Kurzępę, zaś Zenon Sobota został przez funkcjonariuszy UB zastrzelony. Tego samego dnia w Lublinie aresztowano Tadeusza Klukowskiego i Antoniego Grobickigo w mieszkaniu tego ostatniego. . Wojskowy Sad Rejonowy w Warszawie wydał wyroki śmierci na następujące osoby związane z organizacją ''Kraj'': - 20 września na Krystynę Metzger, Ryszarda Cieslaka, Leszka Śliwinskiego, Tadeusza Kowalczuka, Boguslawa Pietrkiewicza.( 9 )

- 7 listopada na Jadwigę Janiszowską.

- 20 listopada na Annę Przyczynek.

- 1 grudnia na Tadeusza Klukowskiego, Jerzego Kurzep i AntonieGrobickiego.

Nie mniej niż na pięciu osobach wyrok zastał wykonany: -w tym na Tadeuszu Klukowskim. Został on oskarżony i skazany za następujące ''zbrodnie i przestepstwa'':

- udzial w organacji ''Konspiracyjne Oddzialy Skautowe''(K.O.S) 1947-1948

- udział w organizacji ''Kraj'':marzec-2 lipiec 1952

- współudział w napadach na milicjanta i oficera L.W.P ,

- współudział w napadach na adw.adw. Branickiego, Buszkowskiego i Grafa (Graf był w tym czasie . prokuratorem wojskowym pozostali obrońcami przed sądami wojskowymi )

- udział w zamiarze napadu na wartowników w Tarachominie,

- udzial w rozkręcaniu toru pod Płochocinem,

- posiadanie i przechowywanie broni,

- obserwowanie (wraz z J.Janiszowska) radiostacji w Raszynie

WSR wymierzył Tadeuszowi karę śmierci(.10) dwukrotnie;za przynależność do organizacji ''Kraj'' i za uszkodzenie toru pod Plochocinem. Pozostale zarzuty skwitowane zostały każdorazowo wieloletnią karą wiezienia. Obok czterech domniemanych zabójców Martyki, był on jedynym w procesach ''Kraju'' na którym wyrok wykonano.(Najprawdopodobniej zadecydowały sugestie WSR z Litmanowiczem i Ligęzą w rolach głównych.)W materiale czytamy: ''wszyscy oni wstąpili na drogę konspiracji i działalności nielegalnej pałając nienawiścią do Polski Ludowej i Związku Radzieckiego, szczególnie jednak występuje to u oskarżonego Klukowskiego, który będąc urzędnikiem państwowym sam szukał kontaktu z przywódcą antypaństwowej organizacji''. W przepadku identycznego zarzutu dotyczącego uszkodzenia toru pod Płochocinem czyn Klukowskiego podporządkowano pod art.15&2 zaś Kurzępy i Grobidkiego pod art3&1 sławetnego dekretu z dn. 13.6.1946r.Jest więc niemal pewne, iż sugestia podtrzymania wyroku przez Radę Państwa była inicjatywą rodem z ubeckich kręgów. Moja pamięć tamtego czasu uzupełniona znajomością Tadzia i jego ojca pozwala mniemać, iż kierunek śledztwa mniej zajmował się działalnością w ''Kraju'',z którą to organizacją młodszy Klukowski zetknął się przed trzema zaledwie miesiącami i nie mógł być wyczerpującym zródłem informacji w powyższej materii,zapewne bardziej ubecję interesowały lata wcześniesze zwłaszcza ludzie przewijający się w tamtym czasie przez szpitalne mieszkanie Zygmunta Klukowskiego,a których niewątpliwie znał jego syn. Potwierdza tego rodzaju domniemanie Konrad Bartoszewski w swych wspomnieniach(11). -Już w 1952r. zetknąłem się z pogłoską o pełnej determinacji postawie Tadeusza w śledztwie. Niestety! ideologiczne dyskusje z ubekami, branie ''win'' na siebie, bądź zasłanianie się brakiem pamięci jedynie pogarszało sytuację. Zapewne liczono na to iż będąc synem doktora Zygmunta dużo wie o ludziach czasu okupacyjnego ruchu oporu i o aktualnych konspiracyjnych organizacjach i usiłowano to zeń wydobyć. Dodatkowo aresztowanie ojca do maksimum ograniczyło możlwość inter wencji ze strony rodziny. Dla ubecji nadszed czas zemsty na niepokornym doktorze i jego synie. (Z. Klukowski również po opuszczeniu więźenia stwierdził, iż podcza śledztwa urągano mu z powodu ''reakcyjnego'' wychowania syna.).By zrozumieć postawę Tadeusza w śledztwie, należy uświadomić sobie determinanty kształtujące jego osobowość; a ta dojrzewała w niezwykłym czasie i niezwykłym środowisku. Już sam dr Zygmunt Klukowski to postać daleka od przeciętności.Wśród zasad przekazanych synowi były patriotyzm, uczciwośc i lojalność wobec przyjaciół ,kolegów, znajomych. Dodatkowo na poglądy Tadeusza w istotny sposób wpłwali liczni goście szpitalnego mieszkania związani z antyhitlerowskim podziemiem Byli to w większości ludzie o wysokim poziomie moralnym i intelektualnym. Niektórych łatwo zidentyfikować w oprciu o matriały źródłowe innych przez domniemanie Napewno znał on Stanisława Prusa (''Adama''), Jana Turowskiego (''Norberta''),Tadeusza Kuncewicza (''Podkowę''), Konrada Bartoszewskiego (''Wira''), Edwarda Markiewicza(12) (''Kalinę'')etc. Równoległa do wywodzącej się z patyzanckej legedy trwała w chłopcu fascynacja harcerstwem. Miała to być organizacja niezależna suwerenna i wyrażająca polskie interesy. Dwa razy składał Tadzio przyrzeczenie ;Po raz pierwszy w wieku lat dwunastu w ojcowskim pokoju ''na wzór harcerskiego'' na ręce T.Gumińskiego. Mając lat czternaście ponownie w Wysokim w czasie trwania obozu harcerskiego. Tym przyrzeczeniom oraz treściom za nimi stojących wierny pozostał do końca. W ''wyroku czytamy ''Jan'' poinformował go o celach i zadniach organizacji,a mianowicie, że organizacja zmierza do zmiany ustroju Państwa Polskiego,że jest ona przedłużeniem ideologii A.K. że składa się z byłych członków batalionów ''Zośka'' i ''Parasol''.Osk.Klukowski wyraziwszy chęć przystąpienia do organizacji ''Kraj'' otrzymał od ?Jana" pseudonim ?Krzysztof".Nie ulega żadnej wątpliwosci, iż Sr 895 /52 należała do jednej z bardzo wielu w tamtym okresie spraw ''politycznych''.(!3) W tego typu procesach sprawiedliwość,prawda i uczciwość nie miały żadnego znaczenia..Celem owych rozpraw,(odbywających się warunkach urągających elementarnej ludzkiej godności ) było eliminowanie rzeczywistych, bądź urojonych przeciwników niesuwerennego reżimu, zastraszanie społeczeństwa,oraz wykazywanie wiernopoddańczej postawy wobec wschodniego suwerena.Na specjalne zwrócenie uwagi zasluguje jezyk tego typu materiałów pełen obelg, insynuacji, przemilczeń i półprawd .Podobne formy były stosowane w środkach masowego przekazu tamtego okresu i miały służyć zamazywaniu realnej rzeczywistosci.W tamtym czasie wiekszość ludzi umiala ''czytac miedzy wierszami''; Tak należy uczynic również w powyższym przypadku. Śledztwo trwalo od poczatku lipca do ostatnich dni listopada 1952r. W tym okresie nastapiło ''nie budzące wątpliwości przyznanie się do winy osk-nych''. Niezauważenie przez WSR powyższego czynnika jako okoliczności łagodzącej jest na tyle symtomatyczne,iz można je tłumaczy jedynie pełną znajomością przez,''wysoki sąd'' metod śledczych stosowanych w MBP. Najwięej niejasności zawiera sprawa płochocimska oparta jedynie na ''przyznaniu się do winy''.Brak świadków- ( a przecież ktoś musiał zauważyć młodych ludzi kręcąych się w ciągu czterech kolejnych wieczorów w okolicy płochocimskiej lub pruszkowskiej stacji,ktoś sprzedał im klucze do rozkręcenia szyn i butelki z naftą do smarowania nakrętek), Brak również dowodów rzeczowych;(wszak owe nieszczęsne klucze miały leżeć na dnie poblskiej rzeczki). Wreszcie opóźnienie się niezawodnego w punktualności moskiwskiego eks presu; to zby wiele zagadkowych czynników składajacch się na jedno zjawisko; wytłumaczalne tylko wtedy, gdy założymy, iż wiadome choć tajemne sily reżyserowaly i sterowaly wydarzeniami. Tajemniczym również pozostaje cel poszukiwań Z Soboty u wyminionych w tekście prawników i posła Dobrowowolskiego. Być może chodzilo o uzysknie infornacji o agentach UB, lub stanie ubeckiej wiedzy na temat podziemnych orga onizacji. (Buszkowski istotnie był obrońcą w sprawach politycznych, Graf w latach 1951-1953 prokuratorem Wojskowej Prokuratury Okregowej Nr.1 w War Warszawie, zaś w latach 1948-1949 prokuratorem Wojskowej Prokuratury PKP). Niektóre punkty oskarżenia zdradzają symptomy głębokiej i groźnej prawnej schizofrenii;-stwierdzenie dotyczy zarzutu obserwacji (wspólnie J.Janiszowska) raszyńskiego radionadajnika,(rzekomo celem zniszczenia urzadzeń),-również przejażdżki grupki młodych ludzi w rejon Tarachomina z domniemanym zamiarem napadu na straż przemysłową. Sadzę, iż nadeszła pora odrzucenia owej serwowanej przez ''twórców wyroku'' fabularno-sensacyjnej opcji reprezentującej ubecko- pezetperowską rzeczywistość. Gdy spojżymy na ''szkodliwe'' efekty działalności organizacji ''Kraj'' to;zgoddnie z ubeckim materiałem-stwierdzimy, iż były one nader mizerne:-trzech kolejarzy z drobnymi zadrapaniami, dwa stracone przez ''bohaterskich'' milicjantów pistolety i kikadziesiąt sztuk amunicji, skórzana teczka z dziesięcioma tysiącami złotych.Nie padł ani jeden strzał ze strony ''terrorystów'' nikt nie został przez nich uderzony -W zamian dwie osoby zabite ubeckimi kulami. (Sobota i Maślanko)- zmordowany ''w majestacie prawa'' Klukowski,kilkadziesiąt osób skazanych na wieloletnie w potwornych warunach- więzienie . -Pytanie choć retoryczne jest bolesne i wymagające osądu:-Kto tu był zbrodniarzem i mordercą? Nie popełnimy bowiem błedu interpretując tamte wydarzenia i tamten czas perspektywą widzianą oczyma nie tylko młodzieży zgrupowanej w ''Kraju'' również oczyma większości społeczeństwa. Był to autentyczny protest przeciwko,( z dnia na dzień) narastajacej sowietyzacji Polski,na mordowanie i więzienie najwartościowszych ludzi (szcze gólnie zwiazanych z kręgami akowskimi), na sowiecka cyniczną postawe wobec niedawnego Warszawskiego Powstania, na totalne metody podporządkowywa nia Polski i Polaków Zwiazkowi Sowieckiemu.Młodzież zgrupowana w ''Kraju'' w znakomitej wiekszości wywodząca się z kręgów tajnego okupacyjnego harcerstwa,lub drużyn powstałych bezpośrednio po wojnie wyznawała w sposób bezkompromisowy zawarty w przedwojennym prawie harceskim system wartości moralnych oraz patriotycznych i to ona,(mimo ponurej rzeczywistości) wyrażała autentyczne ideały i polski interes. Cena którą przyszło zapłacić była straszliwa. Można wybrzydzać na sposób wyrażania dezaprobaty!Czy wszakże istniał inny?.Dodatkowo (o czym wielokrotnie powyżej) ubecka ''prawda'' do najrzetelniejszych zapewne nie należy. Jest natomiast bezspornym faktem,iż działalność młodzieży z ''Kraju'' stała się jedną z kropli powodujących erozję systemu. Konrad Bartoszewski( ''Wir'') w swych wspomnieniach ''Polska dola'' napisał. :

''Uważam za swój obowiazek pozostawienie wspomnień z tego okresu /1944-1956/,który jak wszystko na to wskazuje,jest najbardziej zagrożony w swej prawdzie i może zostać kompletnie zafałszowany''. W bieżącym roku mija pięćdziesiąta rocznica smutnych i bolesnych wydarzeń jakimi była likwidacja organizacji założonej przez Z. Sabotę vel ''Jana''. Dla większości dzisiejszych mieszkańców Polski to nawet nie historia a jedynie plama,której koloru nie potrafię zdefiniować biała, a może czarna Nie o kolor tu jednak chodzi, lecz o minimalizację plamy? Młodzi gniewni"początku lat pięćdziesiątych byli nosicielami określonych wartości które i dziś są aktualne. W sposób szczególny chcę zaapelować do szczebrzeszyńskiej młodzieży by zachowała w pamieci harcersko-potriotyczne ideały Tadzia i symboliczne miejsce owej pamięci przy boku swego ojca. Żywię nadzieję, iż w bieżącym roku pojawią się publikacje na temat ''Kraju'' ,bowiem naród bez historcznj pamieci to naród skazujący się na zagładę.

 

1/ Mieszkaniec wsi Żarnowo Tadeusz Tomaszewski (domniemany por.Romanowski) zmarł w roku 2000. / 2 / w sprawie Jana Mazurkiewicza i innych,w sprawie Franciszka Chmielewskiego

3 / w sprawie R.Pitery,który był pokrwawiony,albo F.Chmielewskiego,który był okrutnie torturowany

4 / w sprawie Walasińskiego zareagował odebraniem spawy prok.kpt.Nowakowi i oskarżał osobiście

5 / w sprawie Połońskiej

6 / aresztownemu Dyrdzie groził,że ''przeżyje jeszcze gorsze rzeczy w śledztwie''

7 / w sprawie Dyrdy przed sądem oświadczył,iż takie metody wobec niego są właściwe,

8 / skazani na śmierć Moskała ,Paźniewski i inni skarżyli się,że Ligięza osbiście bił ich w śledztwie uderzając głowami o ścianę

9 / był to proces oskarżonych o zabójstwo S. Martyki (,cztery wykonane

wyroki śmierci).

10 / z karą śmierci łączyło się niemal automatycznie pozbawienie skazanego

''praw publicznych i honorowych praw obywatelskich na zawsze''.Gdyby proces rechabilitacyjny Tadeusza Klukowskiego dotychczas niemiał miejsca należałoby go zainicjować przez mieszkańców Szczebrzeszyna lub organizacje harcerskie.(lokalne lub centralne.)

11 / Bartoszewski stwierdza,iż jego proces był próbą wykorzystania zeznań J.Kurzępy przeciwko ''Wirowi''.(owe zarzuty były wręcz śmieszne.)

12 / W pażdzierniku 1944r.w klasie pojawił się nowy uczeń serdecznie witany przez Tadzia.Był to Cezary Klus:siostrzeniec nieżyjącego mjr ''Kaliny'' chłopiec wraz z matką i bratem Bogdanem zamieszkał przy ul.Cmentarnej(wówczas posesja pani Zofii Jaworskiej)

13 / Młodsze pokolenie Polaków ma bardzo mgliste pojęcie czym były procesy politycze i jaką skalę objęła owa procedura ;K.Szwagrzyk pisze?Zbrodnicze prawo stanowiło skuteczny oręż w walce o nowy ustój w oparciu o nie w latach 1944-56 na kary śmierci skazano w Polsce i w większości stracono ok.4,5 tys.osób,zaś kilkaset tysięcy przeszło przezwięzienia i gęstą sieć obozów pracy.

Bibliografia :

1) Kszysztof Szwagrzyk ''Zbrodnie w majestacie prawa 1944-1956'',

2) Jerzy Jóźwiakowski ?Armia Krajowa na Zamojszczyźnie".

3) Zygmunt Klukowski ''Dziennik z lat okupacji''.

4) Aleksander Przysada ''Zygmunt Klukowski lekarz ze Szczebrzeszyna''.

5) Czesław Bartnik ''Mistyka wsi''.


WYROK

O d p i s

WOJSKOWY SĄD REJONOWY

W WARSZAWIE

Znak akt Sr. 895/52

 

W Y R O K
W IMIENIU POLSKIEJ RZECZPOSPOLITEJ LUDOWEJ

 

Warszawa, dnia 1 grudnia 1952r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie

W składzie :

 

1/przewodniczący mjr. Litmanowicz Władyslaw

2/sędzia wojskowy kpt.................1 Jerzy

3/ł a w n i k ppor ..............1 Zdzislaw j.w. 5219 w obecności prokuratora wojskowego pplk.Ligezy Henryka obrońców adw . Wajsfeda T .z wyboru dla osk.1/ adw.Kanta R .z wyboru dla osk.2/ adw Korze-. niowskigo z urzedu dla osk. 3/,oraz przy udziale protokólanta Sudkoskiej Zofii, rospoznawszy sprawę:

I KLUKOWSKIEGO Tadeusza syna Zygmunta i Zofii z domu Szymańskiej urodzonego dnia 15 maja 1931r. w Szczebrzeszynie.narodowości polskiej ,obywatela polskiego ,kawalera, majacego wyksztalcenie średnie ,z zawodu urzędnika ,nieposiadajacego majątku,stale zamieszkałego w Józefowie k/Warszawy przy ul. Na Plebanii 9,wW.P. niesłużącego, nieodznaczonego ,pochodzeni inteligeneji pracującej,,bezpartyjnego,niekaranego,oskarżonego z ar....5

II KURZĘPY Jerzego syna Ignacego i Henryki z domu .1. urodzonego dnia 22kwietnia 1932r.w Zwierzyńcu pow. Zamość i tamże stale zamieszkałego ,narodowoci polskiej ,obywatela polskiego ,kawalera ,majacego wykształcenie średnie,studenta Uniwersytetu M.C.S w Lublinie,nie posiagającgo majątku, w W.P.nie służącego ,nieodznaczonego syna organisty,bezpartyjnego,niekaranego oskarzonego z art_5_

III GROBICKIEGO Antoniego s.Zenona i Bronisławy z domu. 1..urodzonego dnia 1 pazdziernika 1931r. w Bialej Podlaskiej,narodowości poskiej,obywatela polskiego,kawalera,mającego wykształcenie średnie, studentaKULw Lublnie,nie posiadającego majątku ,stale zamieszkałego w Lublinie przy ul. Sądowej 12 m.9,w W.P nie służącego,nieodznaczonego, pochodzenia z inteligencji pracującej bezpartyjnego, niekaranego ,osarzonego z art...5

 

u s t a l i ł

W dniu 2 lipca 1952r.w związku ze zlikwidowaniem bandy terrorystycznej rabunkowej p.n."Kraj",na czele, której stał Sobota Zenon vel Tomaszewski Jan ps.''Jan'',zostali aresztowani oskarżeni Klukowski Tadeusz,Kurzępa Jerzy i Gro bickiAntoni. Osk-ny Klukowski przez pewien czas okupacji posiadał pistolet maszynowy systemu?Sten"z nabojami,który od chwili wyzwolenia przechowywał na strychu kościoła w Szczebrzeszynie.Pod koniec1947r.osk-ni Klukowski i Kurzępa ,którzy w tym czasie uczęszczali do liceum w Zamościu nawiazali kontakt z nielegalną organizacją p.n''Szara Brać''. Uważając,iż organizacja ta,która składa się przeważnie z młodzieży har cerskiej ,jest w niedostatecznym stopniu zakonspirowana osk-ni Klukowski i Ku rzępa wspólnie z niejakim Pobudkiwiczm Waldemarem utworzyli nielegalną organizację p.n.''Konspiracyjne Oddziały Skautowe'' w skrócie K.O.S mającą być .przedłużeniem t.zw.''starego''harcerstwa.Na przestrzeni roku 1948 osk-ni Klukowski i Kurzępa zawerbowali kilku kolegów szkolnych.W tym samym mniej wiecej czasie osk.Grobicki uczeszcząjac do Gimnazjum w Bielsku Podlaskim wspólnie z kilkoma swoimi kolegami szkolnymi utworzył nielegalną organizację o nieustalonej nazwie.Organizacja ta usiłowała uzyskać pewne instrukcje co do sposobu i zakresu swej działalności od grasujacych na tam tejszym terenie band leśnych,co jej się jednak nie udalo.Po ukończeniu gimnazjum osk.Grobicki wyjechal do Lublina, gdzie wstąpił na Katolicki Uniwersytet Lubelski na Wydział Humanistyczny.Osk.Klukowski po zakończeniu szkoly średniej wyjechał z Zamościa do Lublina gdzie rozpoczął studia na Uniwerstytecie Marii Curie-Skłodowskiej,które przerwał i przeniósł się do Warszawy,gdzie pracował w różnych instytucjach ostatnio w Związku Branżowych Spółdzielni Pracy Wytwórczości i Usług Różnych podległym Ministerstw Drobnej Wytwórczości.Osk.Kurzępa po zakończeniu szkoly średniej wyjechał z Zamościa do Lublina ,gdzie rozpoczął studia na Wydziale Rolnym Uniwersytetu Marii Curie Skłodow skiej.W marcu 1952r.osk.Klukowski,który w tym czasie zamieszkiwał w Józefowie k/Warszawy dowiedziawszy się o przynależności swej kuzynki Janiszowskiej Jadwigi do nielegalnej organizacji zwrócił się do niej z prośba o umożliwienie mu nawiązania kontaktu z kierownictwem tej organizacji, na co Janiszowska wyrazi- ła zgodę.Po kilku dniach Janiszowska przeprowadziła rozmowę z kierownikiem antypaństwowej nielegalnej organizacji ''Kraj'' ps. ''Janem''z którym następnie skontaktowała osk.Klukowskiego.Do spotkania tego doszło na dworcu E.K.D. .przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie.Podczas tej i kilku następnych rozmów z osk. Klukowskim ?Jan"poinformował go o celach i zadaniach organizacji,a mianowicie,że organizacja zmierza do zmiany ustroju Państwa Polskiego,że jest ona przedłużeniem ideologii A.K.że składa się,z byłych członków batalionów ''Parasol''i''Zośka'',że na czele organizacji stoi ps...1 oraz, że dowództwo organizacji odpowiada całkowicie za wszelkie akcje przedsiębrane i nakazywane przez nie swym członkom.Osk.Klukowski wyraziwszy chęć przystąpienia do organizacji ''Kraj''otrzymal od''Jana'' pseudonim ''Krzysztof'' oraz polecenie prowadzenia akcji werbunkowej.Po koniec marca osk.Klukowski udał się do Lublina,gdzie zawerbowal do organizacji osk.Kurzępę nadając mu pseudonim ?Rysiek".W parę dni później Kurzępa przyjechał do W-wy, gdzie został on przez Klukowskiego skontaktowany z ?Janem".Ten ostatni nakazal obu oskarżonym werbować nowych członków do organizacji oraz zakomunikował im o planowanej przez organizację akcji wy kolejenia pociągu pośpiesznego Moskwa - Berlin.Podajac to do wiadomści osk-nych Klukowskiego i Kurzępy ''Jan'' polecił im postarać się o klucze do rozkręcania szyn.Wróciwszy do Lublina osk.Kurzępa zawerbowal tam do organizacji osk.Grobickiego nadąjac mu pseudonim ?Henryk".Na początku kwietnia 1952r.wszyscy osk-ni odbyli naradę z ''Janem'',na której omówiono szczegóły planowanej akcji, oraz postanowiono dokonać kradzieży t.zw.klucza mutrowego ,którego,nie mogli osk-ni nigdzie zakupić,natomiast pozostałe klucze do odkręcania śrub na stykach szyn postanowiono zakupic w sklepach ze starzyzną żelaza.W celu dokładnego ustalenia czasu przelotu pociągów postanowiono przeprowadzić obserwację w miejscu obranym przez ''Jana''na przeprowadzenie akcji t.j. na zakręcie toru pod Plochocinem.W nocy z 6 na7 kwietnia osk-ni Klukowski i Kurzępa przeprowadzili wspomnia- ną obserwację,ustalając,że pociąg Moskwa - Berlin przebiega przez oznaczone miejsce około godziny 0.30. Dnia 8 kwietnia 1952r.osk-ni Klukowski i Kurzępa skradli spod budki dróżnika t.zw.klucz mutrowy, nieodzowny do przeprowadzenia zamierzanej akcji dyersyj-nej dla odkręcnia śrub,przytrzymujących szyny przy podkładach .W nocy z 9 na 10 kwietnia 1952r.osk-ni Kurzępa i Grobicki udali się na oznaczone miejsce celem dokonania ponownej obserwacji miejsca i czasu przelotu pociagu Moskwa -Berlin,przy czym sporządzili odciski śruby na stykach szyn z plasteliny. Dnia 11 kwietnia 1952r.osk.Klukowski wraz z Janiszowska Jadwiga przywiózł do Warszawy ukryty w krzakach i uprzednio skradziony klucz mutrowy. Tego samego dnia wszyscy osk-ni wspólnie z ''Janem''zakupili w sklepie ze starzyzną klucze do odkrecania śrub na stykach szyn według rozmiaru ustalongo uprzednio przy pomocy plasteliny.Ponadto osk. Klukowski dostarczył zakupiony przez niego klucz francuski i klucze do wkrętów, oraz młotek i dwie butlki nafty do smarowania śrub. Około godz. 20 dnia 11 kwietnia 1952r.osk-ni wraz z''Janem''udali się pociągiem do Płochocina, zabierajac ze sobą wymienione wyżej narzędzia Z Płocho cina wszyscy oni udali się na wybrane uprzednio miejsce gdzie przystąpili do przeprowadzenia akcji. ''Jan''z Kurzępą odkręcili śruby na stykach szyn natomiast Klukowski z Grobickim przy pomocy skradzionego klucza mutrowego odkręcili śruby przymocowujące szyny do podkładów.Po wykręceniu śrub osk-ni odsunęli szyny po czym ,oddalili się na odleglość około 500 m.,skąd obserwali przebieg katastrofy.Na skutek opóźnienia się pociągu Moskwa-Berlin ze stacji Płochocin do stacji Błonie wyszedł pociąg towarowy, prowadzony przez drużyny kolei NRD .Po dojściu do miejsca,w którym rozkręcone zostały przez oskarżonych i ''Jana'' szyny pociag ten wykoleił się.Wykolejeniu uległy parowóz wraz z tendrem oraz 4 wagony.Parowóz oraz tender zjechaly na odkos nasypu i przewróciły się do góry nogami 2 wagony ulegly całkowitemu rozbiciu 2 zaś uszkodzniu Wskutek wypadku doznali lekkich obrażeń kierownik pociagu: Rudolf .1pilot pociągu..1 Leon oraz..2 ..1 Na skutek dywwersyjnej akcji osk-nych nastąpła ..4 powyższych strat przerwa w ruchu kolejowym od godz.0,40 do godz.5,17.Po przeprowadzonej akcji dywersyjnej osk-ni porzuciwszy narzędzia do pobliskiej rzeczki udali się wspólnie z ''Janem'' do Pruszkowa a stamtąd do Warszawy.Nastepnego dnia osk.Klukowski otrzymał przez Janiszowską od ''Jana'' rozkaz nielegalnej organizacji nadające jemu i pozostałym osk-nym stopień kaprala -podchorążego,oraz udzielający osk-nym pochwały za sprawne wykonanie akcji dywersyjnej.O treści wspomnianego rozkazu osk-ny Klukowski powidomił osk-nych Kurzępę i Grobickiego,po czym rozkaz zniszczył.W parę dni później osk-ny zawerbowal do orgaanizacj ''Kraj'' Pobudkiewicza Waldemara,z którym w1947r.zorganizował ''Konspiracyjne Oddzialy Skautowe'' nadajac mu pseudonim ''Zygmunt''.Pod koniec kwietnia 1952r.''Jan'' zakomunikował Klukowskiemu,iż plnowana jest akcja dywersyjna,mająca na celu unieruchomienie stacji radionadawczej w Raszynie przez wysadzenie w powietrze wieży tej radiostacji. W zwiąku z powyższym osk-ny wspólnie z Januszewska udał się do Raszyna,gdzie przeprowadził rozpoznanie terenu,ustalajac,że dostęp do wieży jest silnie strzeżony,o czym następnie zameldowal ''Janowi''.Na poczatku maja 1952r osk.Grobicki zawerbowal na terenie Lublina do organizacji ''Kraj''swego kolegę uniwersyteckigo Blyskosza Jana, nadajac mu pseudonim ''Marek'',ten zaś ze swej strony zawerbował,Jaroslawskiego Karola nadając mu pseudonim ''Stasiek''.W tym samym czasie osk. Klukowski zwerbował do organizacji swego kolegę Maślanko Ryszarda,który odbywał w tym czasie służbę wojskową i który w rezultacie tego zdezerterował z wojska i który ze swej strony zawerbowal do organizacji innego żołnierza Hałasę Alfreda,który również zdezerterował,Maślanko otrzymal w organizacji pseuodonim ''Marian'', Halasa zaś-''Olek''. W pierwszych dniach maja 1952r.''Jan''utworzyl grupę operacyjna o kryptonimie ''Lodzia''w skład której weszli wszyscy trzej oskarżeni oraz Błyskosz i Jarosławski Wkrótce potem Klukowski powiadomil pozostalych członków grupy''Lodzia'' o planowanym napadzie na ob.adw Branickiego.Napad ten miał jedynie cele rabunkowe,albowiem jak to oświadczył Klukowskiemu''Jan''organizacja znalazła się w trudnej sytacji materialnej.Dnia 9 maja 1952r.osk-ni wspólnie z''Janem''.Błyskoszem i Jarosławskim dokonali napadu rozbójniczego na adw. Branickiego zamieszkałego przy ul Hożej 41.Do mieszkania weszli pierwsi osk.Kurzępa i Jarosławski,którzy podając się za funkcjonariuszy U.B.sterroryzowali otrzymanym od ''Jana''pistoletami domowników i znajdujących się tam klientów nakazując im położyć się na podłodze i zawiązując im oczy,a następnie wpuścili do mieszkania ''Jana'',osk-nych Klukowskiego i Grobickigo oraz Blyskosza. Po przeszukaniu mieszkania bandyci adw. Branickimu 10 tysiecy złotych,a adw.Ułasowi teczkę skórzaną ,po czym oddalili się.W czsie tego napadu osk.Kurzępa posiadał pistolet syst,''Walter''.W połowie maja1952r.''Jan''polecił osk-nemu Klukowskiemu i pozostalym osk-nym dokonać napadu na kancelarię adw.Buszkowskiego Lecha celem zabra nia stamtąd akt sprawy Brauna Jerzego ,kierownika antypaństwowej,nielegalnej organizacji?Unia".Dnia 23maja 1952r.osk-ni Kurzępa i Grobicki uzbrojeni w pistolety oraz Jrosławski podajac się za funkcjowariuszy U.B.wtargnęli do mieszkania wktórym prowadził kancelarię adwokacką adw.Buszkowski.a następnie sterroryzowawszy domowników wpuścili Klukowskiego i Blyskosza.Zawiazawszy domownikom oczy bandyci wszczęli poszukiwania za aktami sprawy Jerzego Brauna,a nie znalazłszy takowych oddalili się.Podczas tego napadu osk Kurzępa uzbrojony był w pistolet syst.''Steyer'',zaś osk.Grobicki w pistolet syst ''Walter''.W parę dni pózniej"Jan"postawił przed grupą''Lodzia''zadanie zdobcia pewnej ilości broni przy pomocy rozbrajania funkcjonariuszy M.O oraz żołnierzy W.P. W związku z tym przez kilka dni pod koniec maja1952r.osk-ny Klukowski prze chowywał u siebie otrzymane od ''Jana''pistolety''Walter''i''Steyer''.Dnia 26 maja 1953r.po przeprowadzeniu odpowiedniej obserwacji wszyscy trzej osk-ni dokonali gwałtownego napadu na kpr.M.O.Zapaśnika Wacława ,w go dzinach wieczornych na ul.Zielenieckiej.Korzystając z tego,że na ulicy nie było nikogo osk-ni Klukowski i Kurzępa sterroryzowali posiadanymi pistoletami Zapa śnika,któremu Grobicki wyjął z kieszeni pistolet służbowy syst .''TT''X 2938 wraz z 2 magazynkami z amunicją.W czasie tego napadu Klukowski posiadal pistolet ''Walter'',Kurzępa zaś-pistolet syst. ''Steyer'',który następnie przez kilka dni przechowywał w czasie swego pobytu w Warszawie. Nastepnęgo dnia ''Jan''osk-ni Klukowski i Kurzępa oraz Pobudkiewicz,Maślanko,Hałasa,Przyczynek Anna i Metzger Krystyna udali się dwiema taksówkami do miejscowości Tarchomin w celu dokonania napadu na punkt kontrolny i odebrania broni pełniącym tam slużbę milicjantom .Napadu tego jednakże banda nie dokonała albowiem przekonała się ona,że milicjanci uzbrojeni sa w broń automatyczna.Jak to już wyżej zostalo powiedziane w czasie tej akcji osk Kurzępa posiadal pistolet ''Steyer''. W kilka dni póżniej osk.Kurzępa wraz z Hałasą i Maślanko z polecenia''Jana''udali się na ul. Rutkowskiego w zamiarze dokonania napadu rozbójniczgo na pracow nię grawerska,z której zamierzali zabrać narzedzia i surowce do wyrabiania pieczęci.Po wtargnięciu do spółdzielni bandyci wycofali się ,albowiem przekonali się,że pracownia spółdzielni mieści się gdzie indziej. Powiadomiony o tym ''Jan''polecił wówczas tej samej grupie dokonać napadu rozbójniczego na prywatny zakład grawerski przy ul.Zgoda.Napad ten został dokonany przez osk-nych Kurzępe i Grobickiego oraz Hałasę i Maślanko na poczatku czerwca 1952r.Podczas napadu tego bandyci zrabowali narzędzia oraz surowce do wyrabiania pieczęci,przekazując następnie te przedmioty Metzger Krystynie. W tym samym okresie t.j.na początku czerwca 1952r.grupa ''Lodzia''dokonywa ła obserwacji w różnych dzielnicach miasta celem dokonania dalszych gwałtow-nych zamachów i zdobycia większej ilości broni. W wyniku tych obserwacji w pierwszej połowie czerwca 1952r.wszyscy trzej osk-ni wraz Maślanko i Halasą w pobliżu dworca wschodniego sterroryzowali oficera W.P.jednakże okazalo się, iż oficer ten broni przy sobie nie posiadał. Dnia 9 czerwca 1952r.grupa ''Lodzia'' pod kierownictwem ''Jana''dokonała w rejonie Aleii Waszyngtona gwałtownego zamachu na kapr.M.O.Wilka Tadeusza,którego przy pomocy pistoletu sterroryzował osk.Kurzępa natomiast osk.Grobicki wyciągnął mu z kabury pistolet''TT'' Nr1958 oraz 2 magzynki wraz z amunicją. Dnia 10 czerwca 1952r. Osk-ni Kurzępa i Grobicki oraz Maślanko,Hałasa ,Błyskosz i Jarosławski z polecenia ''Jana''udali się do mieszkania posła ob.Dob- rowolskiego zamierzając dokonać tam napadu rozbójniczgo jednakże zamierzonego celu nie osiagnęli ponieważ mimo kilkakrotnego pukania nie zostali do mieszkania wpuszczeni. Dnia 11 czerwca 1952r, wszyscy trzej osk-ni oraz Hałasa ,Jarosławski Błyskosz i Maślanko wtargnęli do mieszkania adw.Grafa zamieszkałego w Warszawie przy ul Francuskiej 53 m 5 w zamiarze dokonania tam napadu rabunkowego .Ponieważ adw.Grafa nie było w mieszkaniu bandyci sterroryzowali domowników pragnąc zaczekać na powrót adw. Grafa.Jednakże żona adw Grafa -ob.Graf Stefania nie chciała podporządkować się poleceniom bandytów i wszęła alarm ,na skutek czego bandyci zbiegli. Podczas tego napadu osk. Kurzępa uzbrojony był w pistolet ''Steyer''osk.Grobicki zaś w pistolet ''T.T''zrabowany kapralowi M.O.Wilkowi. W dniu 15 czerwca 1952 r.osk.Klukowski otrzymał od ''Jana''pistolet ''Steyer'' ,który uprzednio posiadal osk.Kurzępa.Pistolet ten osk.Klukowski zwrócił na drugi dzien ''Janowi''. Dnia 22 czerwca 1952r.osk, Klukowski udal się wspólnie z ''Janem'' w okolice Zamościa,gdzie''Jan''polecil Hałasie i Maślanko utworzyć bandę leśną Spotkanie to odbylo się w miejscowości Zawada. Dnia 24 czerwca 1952r. osk.Kurzępa wraz z Janem'',Błyskoszem ,Jarosławskim,Przyczynek Anną i Metzger Krystyną udali się na Żoliborz celem ponownego dokonania napadu na mieszkanie posla Dobrowolskiego. Na skutek wszczętego przez domowników alarmu bandyci zbiegli, z wyjątkiem Metzger, która zostala zatrzymana. Dnia 27 czerwca 1952r.osk-ny Kurzępa, który po nieudanym napadzie na mieszkanie posła Dobrowolskiego udal się do swoich radziców do Zwierzyńca pod Zamościem i zawerbował tam do organizacji Bakońska Izabelę ,którą jako łaczniczkę wysłał do Warszszawy na spotkanie z ''Janem''i osk Klukowskim. W związku z aresztowaniem kilku czlonków organizacji ''Jan'' udal się do osk-nego Kurzępy do Zwierzynca,gdzie dnia 2 lipca 1952r w czsie usilownia ucie czki przed funkcjonariuszmi U.B.zostal zastrzlony. Natomiast osk-ny Kurzępa został zatrzymany. Tego samego dnia t.j.2 lipca 1952r.zatrzymani zastali osk-ni Klukowski i Grobicki w mieszkaniu tego ostatniego w Lublinie,dokąd wyjechal Klukowski. Powyższy stan faktyczny ustalony zostal na podstawie nie budzacego wątpliwości przyznania się osk-nych do winy, oraz zeznań świadków Zapaśnika Wacława,Wilka Tadeusza,...1Zofii,Bronikowskiej Bronisławy Buszkowskiej Szczepanii,Ułasiewicz Zofii i Graf Stefanii,fotokopii broni posiadanej przez osknych ...6/oraz sprawozdania z katastrofy kolejowej pod Płochocinem...6 Wszyscy osk-ni zarówno w śledztwie jak i na rozprawie przyznali się do wszystkich zarzucancych im czynów przestepczych.

W czynach tych Sad dopatrzyl się znanion przestepstwa u osk-go Klukowskieg z art. ..........................5 u osk-go Kurzepy z art.............................5 u osk-go Grobickiego z art.............................5

Jeżeli chodzi o organizację K.O.S. do której w r !948 należeli osk-n Klukowski i Kurzępa to Sąd nie znalazł ani w jej dzialalnosci ani też w celach i założeniach ,cech zbrodni z art.86 & 2KKWP i dlatego zamieniając odpowiednie ....4 .popelnienia zbrodni z art.86 par.2KKWP u wspomnianych wyżej osk-nych Sąd wydzielił ten czy jako samoistne przestepstwo z art.56 Dekretu z 13 06.1946r. .Albowiem takie właśnie cechy posiadała wspomniana organizacja.Natomiast jeśli chodzi o osk-go Grobickiego ,to Sąd uznal iż zalożona organizacja o nieustalonej nazwie w Bielsku Podlaskim do której1948r.r.należał osk.Grobicki jeszcze żadnej dzialalności nie przyjawiala i dlatego ten czyn przestepczy osk-nego stanowi samoistną zbrodnię z art.87 KKWP w zw.z art.&2 KKWP.Wydzielając ten jako oddzielne przestępstwo Sąd ....4 .....4 odpowiednie ....4......4.......4 osk-go .....4 z art.86 & 2 KKWP. Przystępując do wymierzenia kary Sad zauważyl co następuje:

Żaden z osk-nych nie wywodzi się z klasy eksploatatorskiej i żaden z nich jak też z ich rodziny nie mieli żadnych powódow do występowania przeciwko wladzy ludowej. Przeciwnie wszyscy osk-ni już w Polsce Ludowej uzyzkali średnie wykształcenie następnie przyjęci zostali na wyższe studia. Mimo to jeszcze w okresie licealnym wstąpili na drogę konspiracji i działalności nielegalnej.płając nienawiścią do Polski Ludowej i Zwiazku Radzieckiego.Szczególnie jednak wystepuje to u osk-go Klukowskiego,który bedąc urzędni- kiem państwowym sam szukal kontaktu z przywódca antypaństwowej organizacji ''Kraj''zwracając się z taka prośbą do swej kuzynki Janiszowskiej .Nedzne próby osk-nych w poczatkowym stadium procesu wytłumaczenia swej zbrodniczej działalności jakimikolwiek względami ideologicznymi zostaly rozbite ich dalszymi wyjaśnieniami w szczególności próba spowodowania katastrfy pociagu Moskwa~Berlin Sami osk-ni przyznali, że w bardzo krótkim czasie przekonali się, że ich walka o ''inną'' Polskę to zwykła bandycka.zdradziecka ,dywersyjno- terrorystycz na działalność.Mimo to oskarżeni tkwili nadal w organizacji ?Kraj"wykonujac każde najbardziej łajdackie polecenie ''Jana''nie licząc się w najmniejszym stopniu z tym jaką ilość trupów i kalek pociągnie za soba zbrodnia dywersji wobec pociągu Moskwa~Berlin. Przypadek,który spowodowal,że jedynie pociag towarowy ulegl katastrofie w miejsce pociągu pospiesznego,w którym jak wiadomo codziennie jedzie kilkaset osób,nie może być rzecz jasna zaliczony na korzyść osk-nych Wszyscy osk-ni na przestrzeni stosunkowo krótkiego okresu czasu dokonali calego szeregu cieżkich zbrodni,a jak to wynika z części opisowej ninniejszego wyroku w końcowym okresie swej zbrodniczej działalności nimal codziennie popełniali oni jakąś zbrodnię siejąc niepokój wśród spokojnych obywateli stolicy.Osk-ni w swej dzialalności nie zawachali się przed targnięciem się na strużów bezpieczeństwa wewnętrznego funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej, oraz oficera obdarzonego glęboką miłością calego ludu pracujacego ,Wojska Polskiego.Wszyscy osk-ni przyjawiali nader aktywną dzialalność werbunkowa w ramach organizacji ?Kraj"wciągajac do niej zbrodniczej akcji

Osk-ni sa osobnikami o dość wysokim poziomie intelektualnym.Wszyscy oni mają średnie wykształcenie,wszyscy też byli studentami szkół wyższych.Zdawali oni sobie dokładnie sprawę ze zbrodniczgo charakteru swej działalności nie cofając się przed żadną najnikczemniejszą nawet akcją. Dzialalnosc osk-nych była szczególnie szkodliwa dla Ludowego Panstwa Polskie- go w okresie budowy podstaw socjalizmu i zwycięzkiego realizowania zada Planu 6-leniego W tym czsie gdy bohaterska klasa robotnicza i caly naród polski przełamujac przejściowe trudności, wszystkie swe siły oddaje zbudowaniu piękniejszej wspanialszej i jaśniejszej przyszłości swej ukochanej ojczyzny,banda terrorystów i dywersantów,w tej liczbie i osk-ni targnęli się na bezpieczeństwo państwa i spokój jego obywateli,wysługując się w ten sposób obcym ośrodkom dyspozycyjnym -imperializmowi anglosaskiemu, na którego uslugach pozostawał ''Jan''.

W tym stanie rzeczy mimo istnienia takich okoliczności łagodzacych jak stosun- kowo młody wiek osk-nych oraz wplyw,jaki miał na nich ''Jan'',które nie mogły jednakże w większym stopni zmniejszyć ogromu zbrodni osk-nych,Sąd doszedł do przekonania,że jedyną współmierną kara dla osk-nych jest kara całkowitego ich wyeliminowania ze społeczeństwa.


Comments (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location