Bez godności narodowej.
Polakom nie wolno przyjmować jakichkolwiek podziękowań od światowego żydostwa czy od żydaera za „ocalenie” lub inną „pomoc” „ofiarom holokaustu”.
Jest to niegodne!
Jest to sprzeczne z polską racją stanu, to nas poniża i również znieważa inne – autentyczne - ofiary hitleryzmu aniżeli żydzi, gdzie faktycznie żydów nie wolno przyrównać do innych ofiar, bo to sami żydzi wywołali II WS i takimi błazeństwami, jak ta uroczystość, chcą oni odwrócić uwagę od swoich zbrodni, a nawet ustawić się w roli niewinnie poszkodowanych i sędziów czy świadków, a o kasie nie zapomniawszy.
Ponadto, a może przede wszystkim, Polacy w Polsce są w swojej suwerennej przestrzeni i żydom nic do tego, co Polacy tu robią, lub zrobili dobrego, lub złego. Bezkarne panoszenia się tego bezczelnego żydka Daniels`a ośmiesza nas jako mężczyzn.
Po drugie, żaden żyd ani żydowska zbiorowość w aspekcie ogólnym nie mają jakiegokolwiek autorytetu moralnego do oceniania postaw innych narodów, a w szczególności zachowań Polaków. To z tego prostego powodu, że Polacy są chrześcijanami – a żydzi są dziećmi diabła. A co jest zapisane w Ewangelii oraz Objawieniu św. Jana.
Żydzi ani żydaer nigdy nie mogą być stroną prawną w Polsce w stosunku do Polaka czy Polski – nie mają żadnej zdolności procesowej.
Jakiekolwiek przywileje żydowskie w Polsce są uznane za niebyłe. Żydzi i żydostwo mają ogromny dług do spłacenia Polsce i Polakom, który bezwzględnie musi być spłacony.
Żadnego pojednania, przyjaźni, braterstwa, sojuszu, współpracy czy ekumenizmu między Polakami a żydami nie będzie, gdyż żydzi nie są równi Polakom. Są to dwa systemy nie tylko nierówne, ale całkowicie niekompatybilne. To z powodu, że między chrześcijanami a żydami jest nieskończona przepaść, której ludzka ręka nie jest w stanie zasypać.
Tą niezmierzoną przepaścią jest Pan Jezus Chrystus. Żydzi nie mogą się równać z Polakami, bo wśród żydów nie ma w nich Chrystusa, a który właśnie jest i odmiennością, i nierównością, a Bóg uczynił nas Jemu podobnymi. My należymy do Boga i nie godzi się nam przyjmować cokolwiek od żydów, bo są oni antychrystami. I żydzi jako tacy, cokolwiek by nie robili, zawsze czynią źle.
Co zaś najgorsze: narody zezwalające na zbliżenie z żydami same popadają w grzech - bluźnierstwo. Bo skoro żydzi nie potrafią się wznieść na poziom chrześcijan, aby spełnić warunki rzekomej równości, to w zamian chrześcijanie muszą zniżyć się do poziomu żydów. A czego skutki widać w Polsce wśród Polaków.
Patrząc zaś na tych „laureatów” koszernych wieńców, trzeba na chłodno powiedzieć, że jeżeli ktokolwiek w czasie okupacji podał rękę żydowi, a dopuścił się tym jakiekolwiek niekorzyści wobec Polaka to ten został automatycznie ekskomunikowany (latae sententiae) z Kościoła Świętego – Tak naucza Kościół Święty (Reguły Świętych Apostołów).
Obnoszenie się zatem z tymi odznaczeniami jest głupie i nieodpowiedzialne społecznie, a na płaszczyźnie wiary jest bluźniercze.
A to, że w Polsce nikt nie protestuje przeciwko temu jest jedynie świadectwem naszego narodowego upadku.
Żydzi wypędzili z Polski już może nawet pięć milionów Polaków, ta „uroczystość” to fragment żydowskiego ludobójstwa w Polsce.
Wszyscy milczą.
Red. Gazeta Warszawska
=========================
Młodemu pokoleniu potrzeba ludzi pokroju mojego - mówił podczas uroczystości wręczenia odznaczeń From the Depths Julian Kulski - syn wiceprezydenta okupowanej stolicy Juliana Spitosława Kulskiego i jego żony Eugenii oraz siostrzeniec Zofii Zembrzuskiej, którym przyznano wyróżnienia.
Odznaczenia From the Depths dla Sprawiedliwych im. Edwarda Mosberga, dla Polaków, którzy ratowali Żydów w czasie II Wojny Światowej, przyznane zostały po raz trzeci. W tym roku pośmiertnie uhonorowani zostali: wiceprezydent okupowanej Warszawy, zastępca i przyjaciel Stefana Starzyńskiego, Julian Spitosław Kulski, jego żona, Eugenia z Soleckich Kulska oraz jej siostra, Zofia z Soleckich Zembrzuska.
Ceremonia wręczenia odznaczeń odbyła się w warszawskiej Kinotece w Pałacu Kultury i Nauki. W wydarzeniu udział wzięli m.in. patron nagrody, ocalony z Holokaustu Edward Mosberg, przedstawiciele Kongresu USA, wicemarszałek Knesetu Yehiel Hilik Bar, wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński oraz szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk.
Odznaczenia w imieniu uhonorowanych odebrali członkowie rodziny.
"To wielki zaszczyt odebrać tę nagrodę. Będę ją traktował nie tylko jako wyróżnienie dla mojego ojca, ale dla wszystkich pracowników warszawskiego Ratusza, którzy w trakcie tych tragicznych czasów pomagali społeczności żydowskiej. Jestem ogromnie poruszony i wzruszony" - powiedział syn wiceprezydenta i jego żony, Julian Kulski.
Wyraził również nadzieję, że "dzięki tego typu inicjatywom więcej osób dowie się (czegoś) na temat człowieka, który w trakcie wojny stanął przed niezwykłą misją (...), stanie się wzorem niezłomności i uczciwości dla wszystkich Polaków; świadectwem, że nie warto się poddawać". "Młodemu pokoleniu potrzeba ludzi pokroju mojego ojca" - dodał Kulski.
Julian Spitosław Kulski w czasie okupacji pełnił podwójną rolę – administratora, który składał raporty okupantowi oraz prezydenta miasta, współpracującego z podziemiem. Dzięki działaniom Kulskiego tysiące obywateli pochodzenia żydowskiego uzyskało fałszywe tożsamości i miejsce zatrudnienia w strukturach miejskich. Był pierwszym zwierzchnikiem Ratusza, który odwiedził zwierzchnika Gminy Żydowskiej w getcie.
Jego żona, Eugenia z Soleckich Kulska w czasie okupacji prowadziła gospodarstwo ogrodnicze w Baniosze pod Warszawą, w którym dała schronienie Annie Katzner (Zofii Łozińskiej) oraz znalazła miejsce dla jej córki i zięcia. Z kolei jej siostra, Zofia z Soleckich Zembrzuska była pielęgniarką chirurgiczną w warszawskim Szpitalu Praskim p.w. Przemienienia Pańskiego. Ukrywała w swoim mieszkaniu znanego lekarza ze Lwowa, dr Leona Katznera (Jana Łozińskiego), razem z nim pracowała.
Wicepremier Gliński - pytany przez dziennikarzy o znaczenie nagrody From The Depths - podkreślił, że "wydobywa ona z mroków historii tych Polaków, którzy nie zostali dotychczas zauważeni, odznaczeni chociażby przez Instytut Yad Vashem, a którzy w czasie wojny, w bardzo istotny, bo systemowy sposób pomagali przeżyć Holokaust polskim obywatelom pochodzenia żydowskiego".
"Wiele nazwisk wciąż pozostaje nieznanych. Historia rodziny Kulskich, historia polskich bohaterów, którzy każdego dnia udowadniali swój heroizm, wciąż czeka na to, aż zostanie opowiedziana" - mówił wicepremier.
"Nagroda fundacji From the Depths, którą przyznajemy już od trzech lat, to mój sposób na okazanie wdzięczności" - mówił prezes fundacji Jonny Daniels. "Jak podziękować tym, którzy poświęcali wszystko, ryzykując własnym życiem, by ratować innych?" - pytał. Jak zaznaczył Daniels, mimo, że tegoroczne wyróżnienia otrzymają trzy osoby, "tego wieczoru będziemy także wdzięczni tym, których historii nigdy nie usłyszymy i których imiona zna tylko Bóg".
Jak zauważył marszałek Sejmu Marek Kuchciński, w liście odczytanym przez posła Andrzeja Melaka, "dla pokoleń, które nie doświadczyły wojennych represji, ogromnej przemocy, strachu i nienawiści, pomoc niesiona drugiemu człowiekowi wydaje się odruchem prostym, aktem dobrej woli". Dodał, że ratujący Żydów "nigdy o sobie nie myśleli w kategorii bohaterstwa, bowiem pomoc była odruchem serca, wynikała z przywiązania do chrześcijańskich i humanistycznych wartości".
Po uroczystości odbyła się europejska premiera filmu "Destination Unknown" ("Cel nieznany") przedstawiająca historię ocalonego z Zagłady, 92-letniego Żyda z Krakowa Edwarda Mosberga.
Edward Mosberg jest jednym z ostatnich, którzy przeżyli Płaszów i Mathausen. Przyczynił się do pogłębienia dialogu pomiędzy Żydami i Polakami, pracuje także nad promowaniem edukacji o Holocauście na świecie, pielęgnując pamięć o Zagładzie. W momencie wybuchu II wojny światowej miał 13 lat. Jego rodzina została wysłana do krakowskiego getta; po jego likwidacji matka trafiła do Auschwitz, gdzie została zamordowana, słuch o ojcu zaginął dużo wcześniej. Mosberga wraz z rodzeństwem zesłano do Płaszowa, a stamtąd do licznych nazistowskich obozów koncentracyjnych, m.in. Mathausen. W 1951 r. wraz z narzeczoną przybył do Nowego Jorku; obecnie mieszka w New Jersey.
W zeszłym roku odznaczenia im. Antoniny i Jana Żabińskich dla Polaków ratujących Żydów podczas II wojny (ówczesna nazwa odznaczeń, otrzymały siostry franciszkanki z Klasztoru Maryi, Natalia Jakoniuk wraz z rodziną oraz - pośmiertnie - rodzina Jana Kawczyńskiego.(PAP)
autorka: Nadia Senkowska
nak/ skr/
https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/other/warszawa-wr%C4%99czono-odznaczenia-from-the-depths-dla-polak%C3%B3w-ratuj%C4%85cych-%C5%BCyd%C3%B3w/ar-BBM8bPv






