Polscy urzędnicy krytykują wpis izraelskiej grupy zajmującej się upamiętnianiem Holokaustu dotyczący okresu II wojny światowej
Wpis Yad Vashem nie ma żadnego błędu, a polskie protesty to zwykła ustawka, mającą pokazać Polakom to, że takie prymitywne bydle jak Sikorski stawia się żydom.
Wpis dotyczy faktu historycznego, a tego nie wolno przemilczać. Trzeba jednak uzupełnić; getto żydowskie w Polsce było popierane przez żydów w Polsce i prawdopodobnie przez nich inspirowane. Getto miało oddzielić żydów od Polaków, co do których znane były hitlerowskie plany unicestwienia nas jako ludzi na naszym terytorium. Getto żydowskie było niczym innym jak terytorium, rezerwatem żydowskim, który dawał żydom niemiecką ochronę przed podzieleniem losu Polaków.
Jest też faktem historycznym i to, że Polacy zakładali sobie takie opaski na rękę, aby swobodniej poruszać się po ulicach i korzystać z tego znaku jako immunitetu. Taki nie ryzykował łapanki na roboty do niemiec lub u bauera, który już zdążył założyć gospodarstwo w Polsce, a nawet, opaska taka chroniła Polaka przed porwaniem, celem rozstrzelania go, co było codziennością.
Za komuny nie było takiego żydowskiego terroru jak obecnie i wielu świadków okupacji zaświadczało wielokrotnie, że takie sytuacje miały miejsce. Podobno nawet filosemita dr Kurek przyznaje, że było to nagminne.
Takie protesty są nie tylko żenujące, ale swoiście nadają żydom prawa nadludzi, których nie można zabić, pozbawić mienia, czy ukarać inaczej. Te protesty legitymują żydów jako nietykalnych.
Żydzi byli zatwardziałymi kolaborantami hitlerowskim w czasie IIWS w Polsce, a nawet mieli do nich stosunek "uczuciowy", bałwochwalczy. Opisywał to - „Historia jednego życia" - Ludwik Hirszfeld. Zygmunt Klukowski zaś opisał ich zbrodnicze wyczyny na Wschodzie po 17 września 1939 - "Dziennik z lat okupacji" (wersja głęboko ocenzurowana). Wydawnictwo: Lubelska Spółdzielnia Wydawnicza
- Żenada.
Red Gazeta Warszawska
Odnowione kontrowersje między Polską a Izraelem wybuchły po publikacji wpisu Yad Vashem, który wywołał negatywną reakcję. Spór nawiązuje do głębszych obaw związanych z pamięcią historyczną
WARSZAWA
W niedzielę między Polską a Izraelem wybuchł spór po tym, jak wpis opublikowany w internecie przez oficjalną izraelską instytucję upamiętniającą Holokaust wywołał negatywną reakcję. Wysocy rangą polscy urzędnicy domagali się sprostowania.
Yad Vashem, jerozolimskie Światowe Centrum Pamięci o Holokauście, opublikowało na portalu społecznościowym X wiadomość o treści: „Polska była pierwszym krajem, w którym Żydzi zostali zmuszeni do noszenia charakterystycznego symbolu, aby odizolować ich od okolicznej ludności”.
