Od Placu Świętego Piotra po Castel Gandolfo, pierwszy amerykański papież uczynił pokój niepodważalnym nakazem swojego pontyfikatu, a Operację Epic Fury jego najwyraźniejszym jak dotąd celem.
CHRISTOPHER HALE
3 MARCA
Po raz trzeci w ciągu trzech dni papież Leon XIV zabrał głos przeciwko wojnie Donalda Trumpa w Iranie – a świat powinien zwrócić na to uwagę.
We wtorek po południu w Villi Barberini w Castel Gandolfo papież wygłosił kolejny dobitny apel o pokój, wzywając światowych przywódców do „prawdziwego dążenia do dialogu” i „znalezienia rozwiązań, bez użycia broni, aby rozwiązać problemy”. Zgromadzonym powiedział: „Módlcie się o pokój, pracujcie na rzecz pokoju, mniej nienawiści. Nienawiść wciąż rośnie na świecie”.
Oświadczenie wydano po niedzielnej modlitwie Anioł Pański, podczas której papież zażądał zakończenia „spirali przemocy” rozpętanej przez Operację Epic Fury – wspólny atak USA i Izraela, w wyniku którego zginęło prawie 800 Irańczyków, w tym 85 dzieci w jednym ataku szkolnym i co najmniej sześciu amerykańskich żołnierzy.
W sobotę papież ogłosił, że uważa strajki za „niemoralne, nielegalne i stanowiące poważne zagrożenie dla całej rodziny ludzkiej”.
Trzy apele w ciągu trzech dni. To nie przypadek. To papież, który zdecydował, że milczenie nie jest już możliwe.
Od pierwszych miesięcy pontyfikatu pokój był definiującym przesłaniem papieża Leona XIV – nie jednym z wielu, ale moralnym punktem widzenia, przez który interpretuje wszystko inne. Podczas kampanii Trumpa w Wenezueli potępił światowy „zapał do wojny”.
Zakwestionował szantaż administracji w sprawie Kuby. Apelował o dyplomację podczas pierwszej rundy ataków na Iran w czerwcu ubiegłego roku.
A teraz, gdy Trump chwali się, że jego wojna „znacznie wyprzedza harmonogram” i obiecuje, że „wielka fala” dopiero nadejdzie, pierwszy amerykański papież robi to, czego wymaga katolicka nauka społeczna – nazywa grzech po imieniu.
„Stabilności i pokoju nie buduje się poprzez wzajemne groźby i broń, która sieje zniszczenie, ból i śmierć” – powiedział papież w niedzielę – „lecz wyłącznie poprzez rozsądny, autentyczny i odpowiedzialny dialog”.
To po prostu doktryna wojenna w czasie rzeczywistym. Nie omawiana na seminarium. Nie ukryta w encyklice. Powtarzana z balkonu i ogrodu, raz po raz, podczas gdy spadają bomby.
Donald Trump rozpoczął operację Epic Fury bez zgody Kongresu. Wyznaczył cztery dalekosiężne cele militarne, nie mając żadnej strategii wyjścia.
Wciągnął Stany Zjednoczone w regionalny konflikt, który rozciąga się od Teheranu, przez Bejrut, po państwa Zatoki Perskiej – i dokonał tego, łamiąc jednocześnie swoje obietnice wyborcze dotyczące pokoju.
Papież Leon dostrzega kłamstwa. Zawsze to robił.
Pytanie, jak pisałem w niedzielę, pozostaje to samo: papież zajął swoje stanowisko. Czy my zajmiemy swoje?
W Letters from Leo solidaryzujemy się z milionami amerykańskich katolików — i niezliczoną rzeszą innych ludzi dobrej woli — którzy wierzą, że pokój nie jest słabością, lecz najwyższym wyrazem odwagi moralnej.
W czasach zatrutych okrucieństwem i wojną, nadal tkwimy w wierze, która odmawia błogosławienia bombom i chrzczenia okrucieństwa.
Nie tylko obserwujemy historię. My ją tworzymy.
Jest to najszybciej rozwijająca się społeczność katolicka w kraju, ponieważ ludzie pragną czegoś głębszego niż wściekłość i cynizm.
Jeśli jesteście gotowi zbudować kraj — i Kościół — który wybiera dialog zamiast zniszczenia i sprawiedliwość zamiast dominacji, to zapraszam do przyłączenia się do nas.
Jeśli chcesz zaangażować się w naszą misję, oto trzy sposoby, na jakie możesz pomóc w okresie Wielkiego Postu:
Dziękuję za przeczytanie. Do zobaczenia na drodze.
© 2026 Christopher Hale
548 Market Street PMB 72296, San Francisco, CA 94104






