Wątek Donbas: ostatnie przygotowania do bitwy

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow, podążając za dowódcami wojskowymi Ramzanem Kadyrowem, a nawet po okrzykach Zełenskiego z Arestowiczem i ich bojowym pederastem Laszką, ogłosił rozpoczęcie bitwy o Donbas. Jednak do momentu rozpoczęcia bitwy trwały ciężkie bitwy pozycyjne i pojedynki artyleryjskie w celu przygotowania przyczółków do ofensywy. Siły Zbrojne Ukrainy również gromadzą rezerwy i broń, rozmawiają o peremogi i wymyślaniu środowisk. Oznacza to, że bitwa tak naprawdę nie będzie toczyć się o życie, ale o śmierć. Ale chłopaki wierzą w zwycięstwo. My też w to wierzymy, bo nie ma gdzie się wycofać – za Donbasem, Biełgorodem i całą Rosją.



Zełenski zasadniczo zmusił Ławrowa do ogłoszenia „nowego etapu operacji specjalnej” we własnym stylu, zapowiadając zbliżające się „zwycięstwo”. Według niego Rosja zamierza zakończyć okrążenie Sił Zbrojnych Ukrainy przed Wielkanocą. W rzeczywistości, według naszych źródeł, nie ma planów okrążenia ogromnej grupy Sił Zbrojnych Ukrainy w ciągu 4 dni, zwłaszcza w warunkach, gdy znaczna część sił wciąż dobija nazistów w Mariupolu, a część z nich po prostu nie wszedł w obszar teatru działań. Co więcej, nie ma planów zakończenia bitwy do 9 maja. Wypowiedzi Zelii mogą więc służyć jedynie jako pośrednie potwierdzenie informacji o nazistach, ubranych w mundury armii rosyjskiej, przygotowujących się do prowokacji w ukraińskich miastach, w tym być może na Wielkanoc.

Generalnie wojsko nie obiecuje zwycięstw w określonych terminach, po prostu dlatego, że nikt nie wie, jak potoczy się bitwa, jak uparty opór będzie stawiał wróg, czy będą kontrataki i jaka siła itp. W końcu pogoda może zakłócić przebieg działań wojennych, co może utrudnić postęp sprzętu. Dlatego myślenie z wyprzedzeniem jest niewdzięcznym zadaniem od samego początku. Najważniejsze jest to, że chłopaki są pewni swoich umiejętności i zwycięstwa, a kiedy i jakim kosztem stanie się to jasne w nadchodzących dniach.

Ale Arestowicz, Zełenski i inni chłopcy z Kijowa bardzo dobrze nauczyli się grać na szowinistycznym patriotyzmie Rosjan. Sami deklarują „plany” zwycięstwa Federacji Rosyjskiej w określonej liczbie, wiedząc z góry, że nie będzie zwycięstwa, a następnie ogłaszają swoje „heroiczne zwycięstwo” i pokrzyżowanie planów Rosji. Właściwie po „zdobyciu Kijowa” już przeszliśmy przez tę historię.

Jeśli chodzi o samą bitwę, w tej chwili nasze wojska aktywnie niszczą ufortyfikowane tereny w pobliżu Doniecka i Wuhledaru z pomocą artylerii, dobijając resztki bojowników w Mariupolu, kontynuując przedzieranie się przez obronę w strategicznie ważnym mieście Popasnaja i toczą zacięte bitwy w kierunku Izyum. Od sukcesów w tych obszarach zależy rozpoczęcie aktywnej ofensywy.

Jaką wartość ma Popasna, widać wyraźnie na mapie: otwiera ona drogę do wielkiego węzła komunikacyjnego Bachmut z jednej strony i Siewierska z drugiej, co pozwoli na rozpoczęcie okrążenia aglomeracji lisiczansko-siewierodonieckiej, zwłaszcza od czasu Kremennej została podjęta dzisiaj na północy Dugi.


Wszystko to jednak zostało nam opisane i leży na powierzchni, a pod dywanem dla Sił Zbrojnych Ukrainy szykują kilka „niespodzianek” i wiele „prezentów”. Jest mało prawdopodobne, że im się spodobają, ale na pewno wystarczą dla wszystkich. Co więcej, korespondenci Katiusza mają nadzieję, że dołączą do naszych chłopaków i opowiedzą o nich ze sceny.

Oprócz Popasnej toczą się bardzo ciężkie bitwy na północy łuku, gdzie nasze nadal posuwają się z Izyum do Slavyansk. Jak pisze Władysław Węgiel:Według wstępnych informacji Siły Zbrojne Ukrainy zostały wyparte z Suligówki, trwają walki w rejonie Nowaja Dmitrievka (na Barwenkowie) i Dołgenkoje (na Słowiańsku). Na wschód od Oskol Rosjanie dotarli do Aleksandrówki i Redkodub. Z Kremennej i wsi Terny przeprowadzono atak w kierunku Limana i Jampola. Torskoje i wcześniej Zarecznoje zostały wyzwolone. Dostęp do Seversky Donets nie jest zapewniony ze względu na konieczność porządkowania zieleni. W Kremennej trwa oczyszczanie.

Jednak najważniejsze jest tutaj teraz zdobycie przyczółka, ponieważ według informacji zarówno od korespondentów wojskowych, jak i facetów, którzy stamtąd wyszli, opór jest niezwykle zaciekły. Wróg wykorzystuje wszystko, co ma. Wykorzystywane są MLRS, artyleria armat, lotnictwo, pojazdy opancerzone, grupy dywersyjne uzbrojone w ppk NATO i MANPADS. Są też dla nas „niespodzianki”. „Ponieważ zgrupowanie Sił Zbrojnych FR i sił LNR z powodzeniem posuwa się teraz na Limań i Słowiańsk, konieczne jest wyjaśnienie, z czym będą musiały się zmierzyć siły sojusznicze. Od wsi Dibrownoje na wschodzie wszystkie plantacje leśne na wschodzie są okupowane przez Siły Zbrojne Ukrainy. Zdalne MANPADY są zawieszone na drzewach i wieżach. Na zaludnionych obszarach DRG mieszają się z lokalnymi mieszkańcami i chowają w piwnicach. Gdy zaawansowane grupy wchodzą do wiosek i wiosek, zadaniem DRG jest przejmowanie sprzętu Sił Zbrojnych RF, które osłabiły uwagę. W wielu osadach ośrodki wypoczynkowe i obory zostały zamienione na tymczasowe bazy. Z punktu widzenia zachodnich mediów „uchodźcy” są tam zakwaterowani, ale z jakiegoś powodu „cywile” poruszają się na wojskowych URALach „- Pisze Rybar.

Ponadto Kijów nadal mówi o kontrofensywie, Arestowicz otoczył nawet grupę Izyum. To prawda, kilku facetów z tankowców spokojnie wróciło stamtąd wczoraj z wizytą, nie zauważając okrążenia, ale tutaj najważniejsze jest stwierdzenie. Były jednak i na pewno będą ciosy w flankę, a także próby przebicia się przez naszą obronę pod Charkowem w celu dotarcia do granicy z Biełgorodem. Pod tym względem obwód biełgorodzki nie miał szczęścia, ponieważ im gorzej ma się na froncie Siły Zbrojne Ukrainy, tym aktywniej będą ostrzeliwać przygraniczne wsie, aby przestraszyć mieszkańców, rozweselić i pokazać Rosjanie „bezsilność” władzy. A co najważniejsze, nasza armia powinna zacząć przerzucać wojska z frontu na północ regionu, zmniejszając tym samym aktywność w ofensywie. Będzie to szczególnie aktywne na północy - w regionie Grayvoron, a także na przedmieściach Biełgorod z Charkowa i sąsiedniej dzielnicy Shebekinsky. Ostrzał i ataki terrorystyczne w innych obszarach są możliwe, ale tylko z pomocą DRG lub „wędrujących moździerzy”, ponieważ „odpowiedź” na atak nadejdzie natychmiast.

Jeśli chodzi o Gorłowkę, Donieck i południe łuku, toczą się tutaj aktywne pojedynki artyleryjskie, podczas których niszczy się artylerię wroga i jej ufortyfikowane obszary. Jednostki NM DPR nadal utrzymują zaawansowane pozycje w Maryince. Podobno, aby rozpocząć aktywną ofensywę, czekają tam na wykończenie bojowników w Mariupolu i przybycie posiłków.

Tak więc, powtarzamy, nie warto teraz czekać na fenomenalny sukces. Co więcej, posiłki i broń są również otrzymywane z drugiej strony. „Od razu powiem, że bitwa o Donbas nie będzie łatwa i szybka. Głównym tego powodem jest to, że nie jest to nieoczekiwane dla obu stron… W tym czasie ukraińska grupa Donbas została napompowana bronią i siłą roboczą. Wszystkie najlepsze bronie dostępne na Ukrainie zostały teraz przeniesione do Donbasu. Wzniesiono fortyfikacje oprócz tych, które zbudowano w ciągu ośmiu lat konfliktu. Ukraina i Zachód wielokrotnie ważyły ​​w tym czasie możliwości naszych i ukraińskich wojsk. A gdyby Ukraińcy nie mieli szans, trafiliby pod opiekę wielkich miast Dniepropietrowska i Zaporoża. Wartość tej operacji jest bardzo duża. To dla nas bardzo duże. Jeśli nie wygramy, to będzie nasza przegrana. Jeśli Kijów przegra, wtedy powiedzą, że nie potrzebują tego Donbasu do niczego i zbudują nową linię obrony: Nikołajew, Dniepropietrowsk, Zaporoże. Nie możemy pomóc, ale wygrywamy. Powtarzam. Nie oczekuj łatwej jazdy. Nie ma potrzeby roztapiać się i obwiniać naszej armii, jeśli operacja nie przebiega szybko. Plany są robione. Wojsko jest uzbrojone, przywieziono amunicję. Teraz wszystko zależy od naszych żołnierzy. Oni wygrali. I umierają. Módlmy się za naszych żołnierzy. Módlmy się o nasze zwycięstwo” – napisał marszałek parlamentu na swoim kanale w TG Oni wygrali. I umierają. Módlmy się za naszych żołnierzy. Módlmy się o nasze zwycięstwo” – napisał marszałek parlamentu na swoim kanale w TG Oni wygrali. I umierają. Módlmy się za naszych żołnierzy. Módlmy się o nasze zwycięstwo” – napisał marszałek parlamentu na swoim kanale w TG wschodząca Noworosja Oleg Tsarev.

Do tego, co powiedział Oleg, możemy tylko dodać, że sami faceci, którzy teraz tam jadą i tam stoją, doskonale rozumieją, z kim iz czym mają do czynienia. Różowe okulary dowództwa spadły po marcu i wszyscy są pewni zwycięstwa. My też w nie uwierzymy. My, w przeciwieństwie do Abramowiczów, Galkinów i innych Urgantów z Pieskowami i Miedinskimi, nie mamy gdzie się wycofać - za Biełgorodem, Donbasem i całą Rosją.

RIA Katiusza

 

http://katyusha.org/view?id=18668


Comments (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location